Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski

Spodnie damskie softshellowe Nobie Hi-Tec

 
Obserwuj temat/Przestań obserwować
 
  • Autor
  • Treść
 
Emilia Götz

postów: 156

07.12.2011 22:37 
Punktów: 0   Głosuj

Spodni softshellowych tanich i wygodnych szukałam od ok. 2 lat. Tanie - tzn. do 200 zł. Wygodne - tzn. nie obciskające, o prostym kroju i dopasowane na długość. Niestety wszystkie były albo drogie, albo HiMountain, do którego się zraziłam.

Te o których mowa znalazłam przez przypadek - w Auchanie na dziale narciarskim. Zresztą wisiały razem ze spodniami narciarskimi, co świadczy chyba jedynie o ignorancji panującej wśród pracowników tegoż marketu (dział stricte sportowy posiadają przecież).

Koszt podany na stronie producenta to 189,99 zł. Ja kupiłam je za 169. Byłam dość zdesperowana i wzięłam je, bo naprawdę nie miałam w czym chodzić w zimie po górach (poprzednie spodnie pękły w pewnym miejscu, a po praniu nie dało się ich już skleić). Myślałam, że będą "warte" swojej ceny, czyli będę miała dolną połowę ciała w saunie chodząc w nich, ale nic bardziej mylnego.

Byłam w nich w górach dwa razy. Może to mało, ale były to intensywne wycieczki. Było dość zimno, nieco powyżej zera, trawy i drzewa w szadzi. Obie wycieczki trwały po ok. 7 godzin. Nie czułam zimna ani wiatru, nawet kiedy się zatrzymywałam, było mi w nich ciepło. Wewnętrzna warstwa z fleece'u jest miękka i miła w dotyku. Wewnętrznych szwów się nie czuje, nie odciskają się, nic nie uwiera. Spodnie dobrze oddychały, mokro miałam jedynie w dolnej części pleców, pod plecakiem. Po ściągnięciu nie były wilgotne od spodu.

Jedynym minusem jest chyba nieco zbyt ciasna guma w pasie (nie mają rozporka, tylko właśnie gumkę, co mnie trochę dziwi), bez możliwości jakiejkolwiek regulacji.

Rozmiarówka jest zawyżona, ja kupiłam M i są idealne, nawet na długość, tymczasem zazwyczaj noszę L.

Spodnie nie mają zbędnych bajerów, po bokach są dwie kieszenie zapinane na zamek, wyłożone tkaniną poliestrową (nie fleecem), na dole przy nogawkach paski na rzep, przez co łatwiej się zakłada spodnie (np. na krótkie spodenki przy pogorszeniu pogody, bez ściągania butów). Mają luźny krój, na tyle, że bez przeszkód da się je założyć na getry termoaktywne. Dodatek elastanu poprawia ich elastyczność, myślę że bez problemu da się w nich także wspinać. Kolory są dwa: czarny i ciemnoszary. Ja mam te pierwsze. Oczywiście każde zabrudzenie typu błoto widać, ale łatwo się je czyści, wystarczy przetrzeć lekko suchą szmatką i jest ok.

Nobie wyposażone są w membranę Tecproof 10000. Jak sama nazwa wskazuje, wodoodporność jest na poziomie 10 000 mm H2O, oddychalność - 10 000 g/m2. Wodoodporności nie miałam okazji sprawdzić, oddychalność na pewno ma ten poziom. Wiatroszczelne są w 100%, nawet na sporym wietrze.

Nie sprawdzałam jeszcze jak zachowują się na deszczu i śniegu, ale nie omieszkam zobaczyć.

Plusy: cena, parametry, jakość materiału, termika, brak zbędnych elementów, luźny krój, optymistyczna rozmiarówka Laughing, regulowane nogawki, rozciągliwy materiał, łatwość czyszczenia, idealne na wiosnę, jesień i zimę.

Minusy: brak regulacji w pasie.

Zastosowanie: spodnie trekkingowe, ewentualnie wspinaczkowe, na co dzień bym ich nie polecałam, mimo że nie mają technicznego kroju.

Zdjęcie zapożyczone ze strony producenta:

Spodnie trekkingowe, softshellowe damskie Nobie

Copyright by planetagor.pl