Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski

Orla P.

 
Obserwuj temat/Przestań obserwować
 
  • Autor
  • Treść
 
28.06.2010 13:22 
Punktów: 0   Głosuj

Witajcie,

W tym roku pierwszy raz chciałabym przejść całość (mam zaliczony odcinek Krzyżne-Kozi) - w związku z tym pytanie do osób co przeszły od Zawratu do Krzyżnego - ile czasu razem z podejściami i zejściem (i skąd) to realnie zajęło. Wyrypiarze oczywiście mogą się wypowiedzieć, ale zależy mi na opinii raczej przeciętnych turystów, jako że rzadko udaje mi się "urwać" z mapy więcej niż 20%, a i to przy sprzyjających warunkach :) Realnie - znaczy z odpoczynkami etc :)

Teraz raczej się składam wariantowi dwudniowemu, wdaje mi się bezpieczniejszy.

Drugie pytanie kieruję przede wszystkim do osób niskich (sama ma 1,5 m) - kluczowe trudności, trudne miejsca etc. Dla mnie na przykład słynna szczelina na grantach była w zeszłym roku nie do pokonania (robiłam ogromny szpagat i czułam, że nie mam równowagi, na szczęście dało się bezpiecznie obejść dołem) :)

06.07.2010 00:43 
Punktów: 0   Głosuj

Hej :) mi osobiście przejście od Zawratu na Krzyżne ze wszystkimi odpoczynkami, robieniem zdjęć itp. itd. zajęło równiutko 7 godzin. Przy czym od Czarnego Stawu Gąsienicowego mżyło/padało (wedle upodobań chmur) aż do Koziego (od tego momentu- już do końca- bajka pogodowa :)) <- oczywiście z racji m.in. warunków szłam z auto (niepełnym, bo bez kasku, ale zawsze).

Niepotrafię sobie przypomnieć ile mi zeszło na podejście i na zejście (z Krzyżnego Pańszczycą a potem potem Jaworzynką), pamiętam tylko, że Jaworzynką zbiegałam, aby zdążyć na busa do pewnej nadzakopiańskiej wsi :)

A wyruszałam z Murowańca.

Marek G.

postów: 1

15.10.2010 20:32 
Punktów: 0   Głosuj

Kuźnice - Murowaniec (krótka przerwa) - Zawrat (przerwa) - Kozi Wierch (przerwa) - Skrajny Granat (przerwa) - Krzyżne - Murowaniec (przerwa) - Kuźnice. Zajęło 11 godzin. Przerwy ok 15-20 min. Jedynie w Murowaniu po zejściu 40 minut. Od Kuźnic do Koziego słonecznie, czasami chmurki, od Koziego do Krzyżnego w chmurach. Od Krzyżnego do Kuźnic deszczyk (więcej niż mżawka, mniej niż deszcz :) 24 sierpnia 2010

Marek. G.

postów: 45

25.10.2010 23:50 
Punktów: 0   Głosuj

Myślę, że statystycznie dla dość sprawnej osoby jednodniowy wypad na całą "ORLĄ" czyli od Kuźnic do Kuźnic to około 12 godzin. Co prawda w drodze powrotnej koło Murowańca zastanawiamy się  po co "SĄ" góry ale do rana wątpliwości mijają. A tak na marginesie Paulinko przeszłaś tą ORLĄ tak jak zakładałaś ?

Michał S.

postów: 45

30.05.2011 22:16 
Punktów: 0   Głosuj

Ja sam tego odcinka nie robiłem. Kolega robiła całą Orlą od Świnickiej Przełęczy do Krzyżnego i chyba zrobił w jakieś 11 godzin. Ale on się zalicza do gatunku wyrypiarzy właśnie więc tego czasu nie bierz pod uwagę.

A swoją drogą- byłaś, przeszłaś, udało się? jak wrażenia?

Natalia S.

postów: 4

31.05.2011 17:22 
Punktów: 0   Głosuj

Witajcie,

ja do wyrypiarzy nie należę, a w zeszłym roku udało mi się całą Orlą przejść. Dzień przed Orlą weszliśmy ekipą na Rysy, więc czuliśmy je jeszcze w nogach. Co do wycieczki na Orlą - prawie pierwszym ;-) wagonikiem wjechaliśmy na Kasprowy i około 8 wyruszyliśmy w stronę Świnicy. Na dole w Kuźnicach byliśmy około 20. Muszę przyznać, że od Murowańca każdy krok bolał, ale dałam radę :). Szłam z dwoma wysportowanymi facetami, więc byłam najsłabszym ogniwem, choć nie oznacza to, że słabym, bo w końcu cel zrealizowany :).

Pozdrawiam i witam, bo to mój pierwszy post na Planecie.

Michał S.

postów: 45

31.05.2011 19:13 
Punktów: 0   Głosuj

No to nieźle Natalia - to jednak jest kawałek - zwłaszcza od Kasprowego do Krzyżnego - swoją drogą zawsze ta wersja Orlej wydawała mi się najbardziej logiczna - choć najdłuższa:)

Ps. Witamy na Planecie!

31.05.2011 23:09 
Punktów: 0   Głosuj

W zeszłym roku podzieliłam sobie Orlą na etapy - nie czułam się na siłach na całość - bałam się, że przy zmęczeniu nie będę w stanie utrzymać niezbędnej koncentracji - a Buczynowe są jednak dość eksponowane. Na pierwszy ogień poszły Granaty i Buczynowe, dwa dni później Zawrat- Kozia Przełęcz - że następnego dnia musiałam być w pracy zrezygnowałyśmy z Koziego Wierchu - czyli mam po co wracać ;) . Gdybym może miała silnego kolegę obok siebie byłoby inaczej, ale szłam z koleżanką, która również szła po raz pierwszy.

Powiem tyle - 1,5 m wzrostu utrudnia takie chodzenie, ale chodzenie na ściankę i związane z tym silne mięśnie rąk bardzo pomagają ;)

Emilia Götz

postów: 156

31.05.2011 23:54 
Punktów: 0   Głosuj

Orla na raz - hm... dla mnie to trochę sportowe, a nie o to chyba w tym całym chodzeniu chodzi ;). Osobiście przeszłam na dwa razy, rok po roku, najpierw wersję krótszą, ale trudniejszą: wjazd kolejką i w stronę Granatów. W kolejnym roku wersję dłuższą, acz łatwiejszą (choć z wyjątkiem mrożącego krew w żyłach odcineczka z łańcuchem): od Granatów do Krzyżnego, z początkiem i końcem w Kuźnicach, czyli niezłą pętelką. Powtarzać nie zamierzam. To niebezpieczny szlak, raz wystarczy, rekordów czasowych pobijać nie będę, ścigać się sama ze sobą - nie widzę sensu. Jestem typem turystyczno-kontemplacyjnym, nie sportowym :D.

Natalia S.

postów: 4

01.06.2011 07:39 
Punktów: 0   Głosuj

Ja natomiast należę do osób i wysokich i właśnie na Orlej to doceniłam. Rzeczywiście niskie osoby mogą mieć trudności. Co do przejścia trasy na jeden raz i w ogóle mojego chodzenia po górach - chętnie bym je kontemplowała (Tatry z tomikiem Przerwy-Tetmajera lub innych młodopolskich poetów), ale XXI-wieczna pogoń za pieniądzem, czyli po prostu obowiązki zawodowe pozwalają mi na parę kilkudniowych i dlatego intensywnych wyjazdów w ciągu roku. Dlatego wręcz musi być szybko, dużo i intensywnie, choć czas na chwile zadumy też się znajdzie. W którychś "Górach" czytałam o takich jak ja artykuł, okazuje się, że spora grupa ludzi tak robi.

Michał S.

postów: 45

04.06.2011 17:39 
Punktów: 0   Głosuj

To prawda, dzisiejszy styl życia to po części wymusza. Choć znam i takich którzy idą na mocne kompromisy bądź w ogóle odwracają priorytety i wówczas mają więcej czasu na góry. Każdy robi co może byleby tylko co jakiś czas spędzić choć krótkie chwile w górach.

ps. A w których górach czytałaś ten artykuł- chętnie bym przeczytał.

Natalia S.

postów: 4

11.06.2011 08:35 
Punktów: 0   Głosuj

Oj, niestety nie pamiętam. Na pewno co najmniej sprzed roku.

Pozdrawiam :)

Sylwia Agnieszka

postów: 1

01.01.2019 21:19 
Punktów: 0   Głosuj

Hej :-) Czy w tym roku ktoś z Was planuje Orlą? Bądź Rohacze? ????

02.01.2019 20:43 
Punktów: 0   Głosuj

tak, planujemy ;)

Emilia Götz

postów: 156

03.01.2019 20:40 
Punktów: 0   Głosuj

Tak, tylko Rohacze :)

22.04.2019 13:21 
Punktów: 1   Głosuj

może w końcu się uda pójść na Rohacze ;)

Copyright by planetagor.pl