27 lutego na Planete zostanie wyświetlony film
NA GRANICY MOŻLIWOŚCI - film o braciach Huber

cytat z strony Planete
"
W świecie wspinaczki ekstremalnej bracia Thomas i Alexander Huber należą do ścisłej czołówki. Szukając nowych wyzwań, podjęli się pobicia rekordu w szybkości wejścia na osławioną górę El Capitan w Kalifornii - 1000 metrów wzdłuż granitowej ściany. W skrajnie trudnej drodze na szczyt towarzyszyły im kamery. Tak powstał film, o którym nagrodzony Oscarem reżyser Pepe Danquart mówi, iż jest rewolucją w kategorii filmów o górach.
Odkąd jako małe
dzieci rozsmakowali się wspinaczce górskiej, bliźniacy Huberowie
szukają nowych wyzwań, nieustannie poddając niełatwym próbom własne
ciało i umysł. Kwestią czasu było, kiedy podejmą się pobicia rekordu w
szybkości przejścia techniką sztucznych ułatwień (jej zwolennicy
korzystają ze stopni i chwytów jako punktów asekuracyjnych) drogi
popularnie zwaną "The Nose" na osławionej górze El Capitan. Ten
granitowy monolit tysiącmetrowej wysokości, położony w kalifornijskiej
dolinie Yosemite, jeszcze nie tak dawno uchodził za wzniesienie nie do
zdobycia. Dziś jest popularnym obiektem celów wspinaczkowych, przy czym
śmiałkowie najczęściej usiłują zdobyć jego masywny cypel, położony
między dwiema ścianami głównymi, nazywany właśnie "The Nose".
Wraz z braćmi do Kalifornii udał się reżyser Pepe Danquart i
jego ekipa. Urodzony w 1955 roku niemiecki filmowiec, laureat Oscara za
film krótkometrażowy "Schwarzenfahrer", w ostatnich latach zasłynął
także jako producent głośnej "Śmierci człowieka pracy", prezentowanej
na festiwalu PLANETE DOC REVIEW. Tym razem jego ambicją było nakręcenie
filmu o pokonywaniu granic psychicznej i fizycznej wytrzymałości. Jak
się jednak miało okazać, całe przedsięwzięcie okazało się gigantycznym
wyzwaniem także dla kamerzystów, którzy musieli wykazać się nie tylko
umiejętnościami realizatorskimi, ale i talentem do wspinaczki. Czterech
współpracowników Danquarta przez 8 do 12 godzin dziennie wspinało się
po granitowych skałach, w piekącym słońcu i przy chłoszczącym
bezlitośnie wietrze. Nie było im łatwo także wtedy, gdy obciążeni
sprzętem kręcili na wysokości 600 metrów, wisząc na asekurujących ich
sznurach. "Osiągnięcia kamerzystów są nie mniej imponujące niż braci,
których filmowali - zapewnia reżyser. Realizacja filmu okazała się
bardziej ekstremalnym doświadczeniem niż sama wspinaczka".
"Na granicy możliwości", porażająca niesamowitymi zdjęciami
kronika wyprawy na sam kraniec ludzkich możliwości, została uhonorowana
licznymi wyróżnieniami, m.in. nominacją do Europejskiej Nagrody
Filmowej w kategorii "Najlepszy europejski film dokumentalny".
Polecam, ja na pewno będę oglądał choć już raz widzialem ich prezentacje na KFG.






