Kupiona w grudniu 2008 roku. Model damski. Chciałam kupić kurtkę z Gore-tex'em, ale wzięłam tą, skuszona ceną i funkcjonalnością.
Jest to kurtka typu 3w1, z odczepianą podpinką - dodatkową kurtką. Doskonała na zimę, pod spód obowiązkowo polar 200. Latem można nosić tylko wierzchnią, nieprzemaklaną warstwę.
Pierwsza warstwa: 2,5-warstwowa membrana Ceplex advanced, odpinany kaptur z regulowaną wysokością ( z tyłu rzep) i obwodem (ściągacze). Konstrukcja kaptura jest bardzo pomysłowa - jest wpięty do kurtki za pomocą zamka błyskawicznego, a ponad to do kołnierza za pomocą rzepów i zatrzasków chowanych w specjalnych listwach. Końcówki ściągacza przeciągnięte są przez elastyczne pętelki, więc nie ma obaw, że będziemy szukać tej końcówki z tyłu kurtki, albo że zaplącze się o plecak. Taka konstrukcja to zdecydowany plus tej kurtki. Poza tym kaptur ma wydłużony daszek z drucikiem w środku, dzięki czemu daszek można dowolnie formować.
Krój jest prosty, lekko tylko dopasowany w talii. Jest to kurtka dla niższych osób i średniego wzrostu - nietety dla mnie - mam 178 cm - jest nieco przykrótka. Aczkolwiek tył kurtki jest przedłużany, przez co jest idealna także na rower.
W dolnym brzegu znajduje się elastyczny ściągacz z kołeczkami, którego końce umieszczone są w kieszeniach.
Mankiety są regulowane za pomocą rzepów.
Kurtka zapinana jest na zamek błyskawiczny, zamek chroni listwa, dodatowe rzepy i zatrzaski - więc po prostu nie wieje do środka.
Pierwsza warstwa jest niezwkle lekka - jak Gore-tex Paclite mniej więcej. Do tego jest pakowna, mieści się nawet w małych plecakach. Szwy ma podklejane, laminowane tak jakby.
Minusem jest to, że nie ma wewnętrznej kieszonki, chociaż te zewnętrzne zapinane są na zamki, więc od biedy włoży się do nich dokumenty.
Nie wiem jak z jej odpornością na uszkodzenia, ale póki co po dwóch latach nie ma żadnych otarć ani widocznych śladów użytkowania.
Zamek jest dwukierunkowy, pod pachami są wywietrzniki zapinane na zamki. Kołnierz jest wysoki, od strony brody pokryty fleece'em.
Wewnętrzna kurtka: nie jest polarem, jest normalną poliestrową kurtką "zimową", pikowaną. Ma dwie kieszonki zapinane na zamki, wyściełane polarem. Na dole nie ma typowego ściągacza, tylko taki elastyczny "mankiet", przez co przy podnoszeniu rąk podpinka wędruje aż do talii.
Druga warstwa jest dobrez wpięta w pierwszą za pomocą krytych zamków i zaczepów z tyłu i na rękawach. Nie obraca się, nie zmienia położenia, tylko jak wyżej napisałam podjeżdża do góry. Jest to i niepraktyczne, i irytujące.
Zdecydowanym minusem tej kurtki jest to, że zewnętrzna warstwa przecieka i słabo oddycha. Przy dużym wysiłku kurtka nie nadąża z wypychaniem pary wodnej na zewnątrz i "poci się" od środka. Jest dobra dla osób, które chodzą na lekkie trekkingi i potrzebują lekkiej, pakownej kurtki.
Cała kurtka (z podpinką) waży około 900g. Podpinkę teoretycznie można nosić oddzielnie, ale że jest po prostu szpetna i mało kobieca to polecam ją wyłącznie w skałki - nigdy do miasta ;-).
Nie polecam jej natomiast ostrym zapalonym górołazom i wspinaczom - to nie jest techniczna kurtka!
Poniżej zdjęcie zapożyczone ze strony producenta - kolorystyka taka sobie, ja natomiast mam jasnozieloną, lekko jaskrawą. Na "żywo" fragment kurtki można zobaczyć w moim profilu zdjęciwym ;-)







