Wyżej wymieniony model został przeze mnie zakupiony w sierpniu 2002 roku. Od tego czasu buty były bardzo intensywnie użytkowane, w różnych warunkach (lato, słońce, deszcz, śnieg, mróz) i górach (Tatry, Beskidy, Bieszczady, różne rejony Karpat poza Polską, Dolomity). Także zimą w mieście.
Buty posiadają membranę Sympatex, podeszwę vibram i uszyte są w całości ze skóry typu nubuk.
Mają niewiele przeszyć, zarówno na zewnątrz jak i w środku.
Nigdy mnie nie obtarły. Po 8 latach intensywnego chodzenia w nich nic się nie przetarło, szwy się nie rozeszły. Jedynie lekko pękła skóra w górnej części buta. Pęknięcie miało miejsce po 5 latach i zostało zalane klejem. Klej trzyma nadal ;). Są bardzo wygodne, nie uciskają, pierwsza wkładka miała w sobie rodzaj "amortyzera". Niestety wkładka była nie do kupienia w sklepach (producent nie odpowiadał na maile - a pisałam, żeby dowiedzieć się czy jest możliwość zakupu wkładek bezpośrednio u producenta...), musiałam się zadowolić wkładkami z Campusa.
Membrana sprawowała się wyśmienicie, buty nie przeciekały, nie nasiąkały wodą. Oczywiście kilka razy w ciągu sezonu były impregnowane. Raz przemokły całkowicie, ale po 45 minutach brodzenia w potoku, który kiedyś był szlakiem :).
Jedyny minus to ciężar. Jeden but waży prawie kilogram.
W tej chwili szukam dla siebie nowych butków, ale Alviki będę jeszcze nosić chociażby zimą. Mogę je z czystym sumieniem polecić, szczególnie tym osobom, które szukają mega wygodnych, nieobcierających butów na lata i na różne warunki :). Do plusów zaliczam też cenę. Te 8 lat temu dałam za nie 460 pln, dziś podejrzewam, że kosztują więcej, chociaż nie udało mi się znaleźć ich nigdzie poza stroną producenta. Tak czy siak - stosunek jakości do ceny pozytywny :)







