Wodospad Dusica i Grota Komonieckiego
Grota Komonieckiego to miejsce wyjÄ™te z odrÄ™bnej rzeczywistoÅ›ci. kojarzone z baÅ›niowymi sceneriami albo jak kto woli - klimatem prosto z Narnii. A wszystko to w zasiÄ™gu kilkugodzinnej wycieczki z okolic Bielska-BiaÅ‚ej. PowróciÅ‚a również kwestia zimowego bezpieczeÅ„stwa w górach. Aspekt dylematu: idziemy dalej czy zawracamy?
Zbliża siÄ™ nastÄ™pny weekend. W tym roku weekendy zbliżajÄ… siÄ™ bardzo szybko. Jeszcze pospieszniej upÅ‚ywajÄ…. Czas opuÅ›cić tÄ… miejskÄ… konserwÄ™ i zachÅ‚ysnąć siÄ™ górskim klimatem. Mroźnym klimatem. Ponownie spotkać znajomych. Pogadać. PoÅ›miać siÄ™. Zasmakować niezależnoÅ›ci i dobrowolnie dać siÄ™ ponownie zapuszkować.
Brakuje narzÄ™dzi, ażeby zobrazować widoki naszej lodowej jaskini. Wszystko dokÅ‚adnie zamrożone. Niezrównane dzieÅ‚o, każdej nocy i co dnia usprawniane cudownÄ… dÅ‚oniÄ…. SÅ‚ynny już lodospad zakrywa 60 procent szerokoÅ›ci groty. Latem ledwo co kilkanaÅ›cie kropel Å›cieka z góry. Teraz mamy do czynienia z rzeczywistÄ… lodowÄ… Å›cianÄ…. Proszeni na koncert barw wstÄ™pujemy do Å›rodka. Ta sama lodowa Å›ciana, niczym pieśń z harfy, przepuszcza sÅ‚oneczne promienie do wnÄ™trza. Kolory stonowane, tak bardzo rzadkie dla oka.
W otchÅ‚ani galeria lodowych zjawisk. Lekcja geografii w najwspanialszym wydaniu. Trzeba trochÄ™ siÄ™ wspomóc encyklopediÄ…. Na górze zwisajÄ… lodowe stalaktyty powstajÄ…ce w rezultacie zamarzniÄ™cia kapiÄ…cej wody ze stropu. Od podÅ‚oża mamy do czynienia ze stalagmitem, który także jest efektem zamarzania kapiÄ…cej ze stropu wody, jednak przy podÅ‚ożu. W rezultacie powiÄ…zania stalaktytu ze stalagmitem pojawia siÄ™ kolumna zwana stalagnatem.
A co do groty to nie jest to Grota Komunickiego, bynajmniej nie Kumunieckiego tylko Grota Komonieckiego. Od żywieckiego wójta Andrzeja Komonieckiego, który to w swojej kronice - "Dziejopis Å»ywiecki" po raz pierwszy opisaÅ‚ grotÄ™ (1704r.).
W ÅšlemieÅ„skim zaÅ› PaÅ„stwie w PoÅ›rednim Groniu w Hali Siwcowej nad wsiÄ… Lasem jest skaÅ‚a wielka, co przed niÄ… wierzchem woda idzie, a pod niÄ… dziura jest, w którÄ… może sto statku wegnać i w niej tam sposobnie stanąć; bÄ™dÄ…c w skale obszerno, jak jaskinia jaka z natury uczyniona.
Pierwszy raz określenie Groty Komonieckiego wykorzystał w monografii "Ziemi Wadowickiej" Aleksy Siemionow.
Jaskinia umiejscowiona jest we wschodniej frakcji Beskidu MaÅ‚ego w źródliskowym regionie potoku Dusiaca. Dlatego też specyficzny na wiosnÄ™ ciek wodny przecinajÄ…cy grotÄ™ w 1/3 szerokoÅ›ci i zimowy lodospad. Grota posiada powierzchnie ok. 115 m2.
Grota Komonieckiego to nie jedyna atrakcja w tym obszarze. Z tego niewielkiego cieku z dachu jaskini niespeÅ‚na 30 metrój poniżej mieÅ›ci siÄ™ Wodospad Dusicy. Prezentuje siÄ™ równie imponujÄ…co co Grota Komonieckiego! Lodospad robi na nas wrażenie.
Tak jak w dobrych filmach grozy, zaczęło się niewinnie. Była jaskinia, był wodospad, uśmieszki, przetarta trasa etc. Grozy nie będzie, jednak parę pytań się pojawi...
Kontynuujemy trasÄ™ w stronÄ™ Anuli, przebijajÄ…c siÄ™ przez kolosalne iloÅ›ci Å›niegu. Dochodzimy do wydeptanej Å›cieżki. Luzik raczyÅ‚oby siÄ™ powiedzieć. Niby ktoÅ› szedÅ‚, jednak wcale nie jest lekko. Co jakiÅ› czas zapadamy siÄ™ to po kolana to po pas. Jest kupa Å›miechu.... Pod Gibasowym Groniem Å›lad zaczyna siÄ™ urywać. Widać tylko Å›lady po biegówkach. Reszta zawiana, lub nikt tym szlakiem nie szedÅ‚. Jestem zdziwiony. Cóż sprawdzimy na ile staÅ‚a i zmrożona jest ta Å›nieżna warstwa. Powoli trawersujemy szczyt Gibasowego Gronia. A w tak na prawdÄ™ torujemy drogÄ™ i co chwile zapadamy siÄ™ dogłębnie w Å›nieźny puch. Nie jest on na tyle solidny, ażeby nie poddać siÄ™ pod naszym ciężarem. Zbliża siÄ™ 15.00. Za godzinÄ™ bÄ™dzie siÄ™ już robić mrok. Torujemy dalej? Czy wracamy? Ogarnia mnie duże zwÄ…tpienie poparte lekkim zmÄ™czeniem. Wyłącznym pocieszeniem jest dla mnie staÅ‚a pogoda. Z tej strony nie grozi nam dodatkowe ryzyko. Po ostatnich doniesieniach o akcjach ratowniczych wyostrza siÄ™ gÅ‚os rozsÄ…dku. Do Stacha jest jeszcze z 30 minut. Jednakże zimÄ… to może być 4 razy wiÄ™cej. Decyzja idziemy.... Zawsze mogliÅ›my u Niego awaryjnie przenocować.
Na nasze szczęście, Staszek ma tutaj swojÄ… Å›cieżkÄ™ kierujÄ…cÄ… do Åšlemienia. ZupeÅ‚nie nie znane nam leÅ›ne zakamarki. Bez wypadków, przy Å›wietle czoÅ‚ówek maszerujemy w dóÅ‚. TrochÄ™ mroczny, zagadkowy klimat, w którym to najgÅ‚oÅ›niej sÅ‚yszany jest wÅ‚asny oddech i bicie serca. Na niebie inwazja gwiazd... Znajdujemy siÄ™ w Åšlemieniu Pod Borem. ZiÄ…b zbliża siÄ™ do 20 stopni... Jest sporo zimniej niż na grani. Pozostaje nam dotrzeć drogÄ… asfaltowÄ… do miejscowoÅ›ci Las.


