Zverowka - Banikov - Rohackie Plesa - Zverowka
Budzimy siÄ™ o 6 rano, przecieramy parÄ™ razy oczy ze zdumienia. Za oknami delikatna rewolucja. Niczym machniÄ™cie magicznÄ… różdżkÄ…, niczym piÄ™kny sen... Znowu gdzieÅ› na wschodzie wyszÅ‚o sÅ‚oÅ„ce... Po sobotniej niepogodzie, nie ma już Å›ladu. SporzÄ…dzamy Å›niadanie, ciepłą herbatÄ™, Å‚adujemy plecaki i porzucamy naszÄ… przytulna chatkÄ™. Na zewnÄ…trz jest 7 stopniowy mróz...
Niemożliwy błękit nas otula. WierzchoÅ‚ki, które wczoraj ukrywaÅ‚y siÄ™ za licznÄ… otulinÄ… chmur, dostojnie patrzÄ… na nas z wyższego poziomu. PrzestrzegajÄ…c, że nie bÄ™dÄ… dla nas pobÅ‚ażliwe. BÄ™dÄ… nas caÅ‚y czas obserwować, obnażajÄ…c przed nami coraz piÄ™kniejsze widoki. BÄ™dÄ… mieć na nas oko i w zależnoÅ›ci od nas samych, pozwolÄ… nam lub nie, wrócić do przytulnej chaty.
Dochodzimy do Adamculi, takiego malutkiego rozgałęzienia. Nasz Å›lad odbija w tym rejonie w prawo. Jeszcze nieco asfaltu i wkroczymy w leÅ›ny klimat. Czy wy również macie odczucie, że w SÅ‚owackich Tatrach drzewa sÄ… smukÅ‚e i proste, zbliżone do ideaÅ‚u? Czy to moje urojenia? Droga nieco przenikliwie i monotonnie wiedzie nas ku piÄ™knym przestrzeniÄ…. Tam gdzie leÅ›ny klimat ustÄ™puje miejsca skaÅ‚om, a wiatr ochoczo wiedzie ku górze! Za nami Osobita obnaża swoje skalne oblicze, a Zabraty delikatnie schodzÄ… ku dolinie. Przed nami uwidocznia siÄ™ zaskakujÄ…co wyglÄ…dajÄ…cy z tej strony WoÅ‚owiec. Dalej Rohacze , Trzy Kopy i Hruba Kopa jak również cel naszej wycieczki Banikov (2178m). DotarliÅ›my do Spalenej Doliny! Dolina Spalena to jedno z najÅ‚adniejszych miejsc sÅ‚owackich Tatr Zachodnich, której nazewnictwo wywodzi siÄ™ od wznoszÄ…cej siÄ™ nad dolinÄ… góry o nazwie Spalona Kopa (2083m n.p.m.).

Kontynuujemy w stronę przełęczy. Warunki świetne. Szlak przetarty. Śnieg dość zwarty i stabilny. Dochodzimy do bariery słońca. W końcu możemy się rozgrzać. Mi od razu przybędą skojarzenia z ekstremalnymi wyprawami, w jakich himalaiści usiłują ogrzać odmrożone kończyny w promieniach słonecznych. Odmienne realia, jednakże proces ten sam... Słońce to prawdziwe życie... Bez niego wszystko blednie. Wędrujemy w jego stronę! A Banikov coraz bliżej! Jeszcze łagodny trawers szczytu Pacholi i jesteśmy na przełęczy! Po przeciwległej stronie mocy!
O Banikovie (Banówka) napomknÄ™ tyle i ile napisać siÄ™ powinno. Znajduje siÄ™ na wysokość 2178 m n.p.m. MieÅ›ci siÄ™ na kluczowej grani Tatr Zachodnich pomiÄ™dzy PacholÄ… a HrubÄ… KopÄ…. Jego póÅ‚nocne stoki bardzo stromo schodzÄ… do Spalonej Doliny. Na wschodnich stokach znajduje siÄ™ wyraźna skalna czuba i Banikowska IgÅ‚a. Banikov zbudowany jest z krystalicznych skaÅ‚ (granodioryty rohackie*) i swoim wyglÄ…dem przypomina Tatry Wysokie. A sam szlak miejscami jest nieco mocno eksponowany. W wypadku Å›niegu i deszczu trzeba być bardzo ostrożnym.
Wracamy na zacienionÄ… stronÄ™ Spalenej Doliny. Ja z Mirkiem nieco wczeÅ›niej. Agnieszka z Jurkiem nie mogÄ… siÄ™ oderwać od tatrzaÅ„skich widoków z Banikova. PomysÅ‚ jest nieskomplikowany - ponownie odwiedzimy Rohackie Plesa. Dzisiaj posiadamy zagwarantowany nierealny błękit na niebie. Trzeba to wykorzystać!

