Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Radość z małych rzeczy :)
Members blog Emilia Götz /
Trekking /
Radość z małych rzeczy :)
Radość z małych rzeczy :)
PóÅ‚torej roku temu jesieniÄ… nabawiÅ‚am siÄ™ kontuzji kolana, a w zasadzie pogłębiÅ‚am już istniejÄ…cÄ…, do tego stopnia, że dalsze wspinanie i góry stanęły pod znakiem zapytania. PamiÄ™tam, że z gabinetu ortopedy wyszÅ‚am zapÅ‚akana, z przeÅ›wiadczeniem, że to, co kocham, staÅ‚o siÄ™ dla mnie niedostÄ™pne na zawsze, do koÅ„ca życia. Po kilku miesiÄ…cach bezczynnoÅ›ci trafiÅ‚am na rehabilitacjÄ™ i dostaÅ‚am cieÅ„ nadziei, że może jednak kiedyÅ› znowu bÄ™dzie dobrze. OczywiÅ›cie wielogodzinne wycieczki, jak sÅ‚ynna Wyrypa Beskidzka zostajÄ… za mnÄ…, wybitne szczyty, góry wysokie i wÄ™drówki z dużym plecakiem także sÄ… tym, czego już nie bÄ™dÄ™ próbować.
W sumie moje dotychczasowe przejÅ›cia górskie daÅ‚y razem, wedÅ‚ug TrekPLANNERA ok. 2500 km tras. Nie uwzglÄ™dniÅ‚am tam wycieczek, których przebiegu nie jestem w stanie odtworzyć, a także okresu dzieciÅ„stwa, kiedy chodziÅ‚am po górach z rodzicami. MyÅ›lÄ™, że mimo to te dwa i póÅ‚ tysiÄ…ca stanowiÄ… caÅ‚kiem fajnÄ… liczbÄ™ :). W ciÄ…gu ostatnich kilku lat byÅ‚am na kursie lawinowym, przeszÅ‚am kolejno 50 i 60 km w czasie dwóch Wyryp Beskidzkich, jednym ciÄ…giem, bez dÅ‚ugich odpoczynków i bez noclegu, a w polskich Tatrach zaliczyÅ‚am niemal wszystkie znakowane szlaki. Sporo osiÄ…gnęłam i chcÄ™ wyciÄ…gnąć rÄ™kÄ™ po wiÄ™cej - marzÄ™ o alpejskich czterotysiÄ™cznikach, prawdziwym zimowym wspinaniu, Koronie Tatr zdobywanej wspinaczkowo, Koronie SÅ‚owacji, o wielu szczytach, szlakach, pasmach górskich, o powrocie do mojej Rumunii, magicznej, ze wspaniaÅ‚ymi, dzikimi górami.
Od poczÄ…tku rehabilitacji dzielnie staraÅ‚am siÄ™ wykonywać pakiet ćwiczeÅ„, który dostaÅ‚am. Teoretycznie nie powinnam siÄ™ wspinać i wÄ™drować, ale... Nie mogÅ‚am wytrzymać. I tak po póÅ‚ roku przerwy przeszÅ‚am siÄ™ na MagurkÄ™, nastÄ™pnie pojechaÅ‚am do Doliny Kieżmarskiej, potem kolejno: pochodziÅ‚am po Wapienicy, dwa razy byÅ‚am na Koziej Górce (znów ok. 8 km), trochÄ™ powspinaÅ‚am siÄ™ na Jurze i w Predhorie, w marcu zdobyÅ‚am Wysokie SkaÅ‚ki w Pieninach i poszÅ‚am do schroniska Stare Wierchy z Obidowej, w kwietniu zdobyÅ‚am BÅ‚atniÄ… szlakiem z Jaworza (pierwszy raz od tej strony), a w dÅ‚ugi weekend majowy znowu zaliczyÅ‚am KoziÄ…. Na urlopie, w poÅ‚owie wrzeÅ›nia na luzie zaliczyÅ‚am trekking w Dolomitach, zdobyÅ‚am alpejskie wzniesienia o wysokoÅ›ci 2800 m n.p.m., choć celem byÅ‚o zdobycie trzytysiÄ™cznika, a potem przez ponad 10 dni wspinaÅ‚am siÄ™ w Arco. W tym roku znów zaczęłam nieco intensywniej chodzić po górach, a w marcu zrealizowaÅ‚am swoje naprawdÄ™ wielkie, wielkie marzenie - zimowe wspinanie na tatrzaÅ„skich lodospadach.
KiedyÅ› 22-30 km w każdy dzieÅ„ weekendu to byÅ‚a norma. Teraz pilnujÄ™ nie tylko dÅ‚ugoÅ›ci trasy, ale dbam, by przewyższenia nie byÅ‚y zbyt duże, a podejÅ›cia za strome. Nie mogÄ™ dopuÅ›cić do obciążenia kolana, bo w przeciwnym wypadku kilka miesiÄ™cy rehabilitacji pójdzie na marne. Na poczÄ…tku każdy krok naznaczony byÅ‚ bólem, nie byÅ‚am w stanie przejść kilku kroków, byÅ‚am skazana na silne Å›rodki przeciwzapalne. Później musiaÅ‚am bardzo uważać, powoli zwiÄ™kszać dystans do przebycia, aż w koÅ„cu 8 km na BÅ‚atniÄ… z Jaworza i z powrotem zupeÅ‚nie bez bólu staÅ‚o siÄ™ wielkim sukcesem. NauczyÅ‚am siÄ™ cieszyć z krótkich, ale bezbolesnych wycieczek, każde 4-5 km w lesie w okolicy Bielska stanowiÅ‚o wyzwanie, a 200 m przewyższenia byÅ‚o już poważnym podejÅ›ciem.
Zawsze uważaÅ‚am, że trudne doÅ›wiadczenia wzmacniajÄ…, że warto dostrzec ich pozytywny wydźwiÄ™k, no i oczywiÅ›cie, że nic nie dzieje siÄ™ bez przyczyny - wszystko jest po coÅ›, a to co nas spotyka to tylko lekcje do odrobienia. Kontuzja staÅ‚a siÄ™ wiÄ™c dla mnie takÄ… lekcjÄ…: pozwoliÅ‚a mi dostrzec źródÅ‚o radoÅ›ci w tym, co mam, nawet jeÅ›li wydaje siÄ™, że to tak niewiele. Problemy z kolanem nauczyÅ‚y mnie wdziÄ™cznoÅ›ci za zdrowie, za możliwoÅ›ci, jakie mam, za każdy jeden krok. DziÄ™ki nim zaczęłam doceniać fakt, że nadal mogÄ™ chodzić i wspinać siÄ™, a że mniej intensywnie niż kiedyÅ›, to już zupeÅ‚nie nieistotne. To co posiadam, to czego dokonaÅ‚am i co jeszcze przede mnÄ… stanowi wielkÄ… wartość - mam wszystko, czego potrzebujÄ™, by być w peÅ‚ni szczęśliwa :). ZmÄ™czenie, powiew wiatru, szum górskiego potoku, Å›wietni ludzie, z którymi chodzÄ™ w góry, ciepÅ‚o sÅ‚oÅ„ca i orzeźwiajÄ…ca mżawka, trudnoÅ›ci na szlaku i bezkresne widoki - o wiele Å‚atwiej to dostrzec i zachwycić siÄ™, kiedy wiem, że mogÅ‚abym tego nie mieć i nie przeżyć. Jestem wdziÄ™czna za to, czego doÅ›wiadczyÅ‚am w górach i patrzÄ™ w przyszÅ‚ość z absolutnÄ… nadziejÄ… - wierzÄ™, że uda mi siÄ™ zrealizować górskie plany, że wokóÅ‚ mnie zawsze bÄ™dÄ… fantastyczni, pozytywni ludzie, z którymi przejdÄ™ niejeden szlak i że osiÄ…gnÄ™ - z Å‚atwoÅ›ciÄ… lub trudem, ale jednak - każdy sportowy cel, jaki przed sobÄ… postawiÄ™ :).










































"Bądź zadowolony z tego, co masz, ciesz się tym, jak się sprawy mają. Kiedy zdasz sobie sprawę, że niczego nie brakuje, cały świat będzie należeć do ciebie". Lao Tsu
"Pesymista szuka przeciwności w każdej okazji. Optymista widzi okazję w każdej przeciwności". Winston Churchill
"W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie… Chodzi o to, by nauczyć siÄ™ taÅ„czyć w deszczu". Vivian Green
"WdziÄ™czność otwiera peÅ‚niÄ™ życia. Sprawia, że to, co mamy, wystarcza. Zamienia opór w akceptacjÄ™, chaos w porzÄ…dek, konfuzjÄ™ w klarowność. Może zamienić posiÅ‚ek w ucztÄ™, mieszkanie w dom, obcego w przyjaciela. WdziÄ™czność nadaje sens przeszÅ‚oÅ›ci, przynosi pokój dzisiaj i tworzy wizjÄ™ jutra". Melody Beattie
Comments
- Rolą lekarzy jest rozwijać apokaliptyczne wizje przed pacjentem, a potem chodzić w aurze cudotwórców. Jest taka książeczka Adama Bilczewskiego, w której opisuje on swój cięzki atak serca, po którym lekarze wykluczyli góry, a nawet po płaskim to zalecali najwyżej półgodzinne spacery. Odrzucił wizję takiego życia, zaczął biegać, później trenować, a rok czy dwa później stanął na wierzchołku Lhotse. Inna sprawa, że lekarze mieli rację, 10 lat później zmarł na zawał. Mojej żonie ze względu na przepuklinę lekarz zabronił dźwigać więcej niż 2 kg, ale jakoś dała radę niedługo później na Uralu z 25kg. Oczywiście ostrożność jest wskazana, ale myślę, że spokojnie zrealizujesz swoje marzenia, jeśli nie wybierzesz fotela.
- Miałem podobnie choć u mnie trwało to dużo krócej. Ale doszedłem do tych samych wniosków. Ponowna nauka chodzenia na dwóch nogach naprawdę przyczynia się do cieszenia się z każdego pokonanego kroku i docenienia faktu, że człowiek ma nogi i może na nich chodzić. Życzę powodzenia Tobie i sobie w spełnianiu małych i wielkich marzeń! :)
- Z takim nastawieniem - jestem pewna, że jeszcze wrócisz do wspaniałej formy! Powodzenia :)
Description
Activities
Copyright by planetagor.pl