Nowe górskie doświadczenie. Nieprzyjemne
Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Members blog Emilia Götz / Trekking / Nowe górskie doświadczenie. Nieprzyjemne
Nowe górskie doświadczenie. Nieprzyjemne
16 October, 201116 October, 2011 11 comments Trekking Trekking
blog_560.jpg

Na Siwy Wierch szÅ‚o siÄ™ caÅ‚kiem fajnie, nie byÅ‚o zbyt Å‚atwo, Å›cieżka od pewnej wysokoÅ›ci znajdowaÅ‚a siÄ™ pod Å›niegiem. Potem mijaliÅ›my skaÅ‚ki, wÄ…skie przejÅ›cia miÄ™dzy nimi, jakieÅ› maÅ‚e przepaÅ›cie, jak to na grani. ByÅ‚y dwa Å‚aÅ„cuchy, jeden do pokonania bez wiÄ™kszego problemu, drugi dziwnie przytwierdzony, tak że trzeba byÅ‚o dość wysoko nogÄ™ oprzeć, a nie bardzo byÅ‚o na czym, bo skaÅ‚a byÅ‚a lekko oblodzona. 

 

Na szczycie stanęłam dumna z siebie i szczęśliwa, że udaÅ‚o mi siÄ™ pierwszy raz w życiu w takich zimowych warunkach (mróz, mgÅ‚a, Å›nieg) w Tatrach wejść gdziekolwiek. MiaÅ‚am Å›wiadomość, że już niedÅ‚ugo zaczniemy schodzić. ByÅ‚am zmÄ™czona, byÅ‚o zimno, zero widoków, które mogÅ‚yby wynagrodzić trudy wycieczki. PoszliÅ›my dalej, w dóÅ‚, przechodzÄ…c przez oszronione skaÅ‚y i kolejne Å‚aÅ„cuchy. 

 

Na przełęczy zdecydowaliÅ›my, że idziemy na BrestovÄ…. Schodzenie w dóÅ‚ do Zuberca i darcie z buta do Zverovki mogÅ‚oby być mÄ™czÄ…ce, o wiele bardziej niż druga opcja — Brestova, a potem zejÅ›cie niebieskim na dóÅ‚. ByÅ‚am już dość zmÄ™czona, ale nie na tyle, by schodzić do asfaltu. 

 

 

Siwy Wierch i Brestova

 

Nie lubiÄ™ chodzić po Å›niegu, to charakterystyczne "zapadanie siÄ™" w niego stopy jest mÄ™czÄ…ce. Tu miaÅ‚am tego w nadmiarze. Podczas kiedy podchodziliÅ›my do góry, zerwaÅ‚ siÄ™ tak silny wiatr, jakiego jeszcze nie odczuÅ‚am w życiu. Do tego igieÅ‚ki lodu, które niósÅ‚ ze sobÄ…, wbijaÅ‚y mi siÄ™ w oczy i w twarz. ZostaÅ‚y mi po tym maÅ‚e czerwone kropki gÅ‚ównie po lewej stronie — stÄ…d wiaÅ‚o. StaraÅ‚am siÄ™ utrzymać równowagÄ™, opierajÄ…c siÄ™ kijkami z caÅ‚ej siÅ‚y. SzÅ‚am dosÅ‚ownie krok za krokiem, wiatr przeciwstawiaÅ‚ siÄ™ każdemu mojemu ruchowi, powoli zaczynaÅ‚am sÅ‚abnąć, przez myÅ›l zaczęły mi przechodzić dziwne obrazy, myÅ›li typu, żeby usiąść i odpocząć... Dobrze, że obok byÅ‚ Marcin i podtrzymywaÅ‚ mnie na duchu. Dla niego, taternika, to byÅ‚a tylko "zwykÅ‚a dupówa", dla mnie — walka o przetrwanie, dosÅ‚ownie o życie.

 

BaÅ‚am siÄ™ usiąść choćby na chwilÄ™, bo wiedziaÅ‚am, że sama już nie wstanÄ™. Na szczęście miaÅ‚am nakÅ‚adki antypoÅ›lizgowe, takie mikro raki, dziÄ™ki którym moje buty siÄ™ nie Å›lizgaÅ‚y na oblodzonej powierzchni (na normalne raki nie byÅ‚o warunków). Nie piszÄ™, że na Å›cieżce, bo jej prawie nie byÅ‚o, przysypanej Å›niegiem. DziÄ™ki tym nakÅ‚adkom siÄ™ nie poÅ›lizgnęłam i nie przewróciÅ‚am.

 

StaraÅ‚am siÄ™ za bardzo nie marudzić, byÅ‚am Å›wiadoma, że to dodatkowy ubytek energii, najlepiej nic w takich momentach nie mówić. WiedziaÅ‚am też, że bezsensem byÅ‚oby zawrócić, skoro do szczytu jeszcze 10... 15... 20... minut. StraciÅ‚am rachubÄ™ czasu, przede mnÄ… gdzieÅ› majaczyÅ‚a sylwetka Dagmary, za mnÄ… szedÅ‚ Marcin, a wokóÅ‚ byÅ‚o biaÅ‚o. Przed Małą BrestovÄ… Marcin zÅ‚apaÅ‚ moje koÅ„cówki kijków i ciÄ…gnÄ…Å‚ mnie za sobÄ…. DziÄ™ki niemu w ogóle tam weszÅ‚am. Jednak tuż przed szczytem noga zaplÄ…taÅ‚a mi siÄ™ o kamienie, on tego nie widziaÅ‚, pociÄ…gnÄ…Å‚ za kijki do przodu i siÄ™ wywróciÅ‚am. Dodatkowo mnie to dobiÅ‚o, czuÅ‚am siÄ™ fatalnie. 

 

Potem usiadÅ‚am na zawietrznej, której chyba nie byÅ‚o, bo miaÅ‚am wrażenie, że z każdej strony wieje tak samo, zjadÅ‚am zamarzniÄ™tÄ… buÅ‚kÄ™ i napiÅ‚am siÄ™ letniej herbaty. ChciaÅ‚am, żeby zadzwonić po HorskÄ… SÅ‚użbÄ™, ale Marcin z BożenÄ… szybko i skutecznie mi to wyperswadowali.

 

CzuÅ‚am, że siÄ™ trzÄ™sÄ™, byÅ‚am strasznie wyziÄ™biona. ZauważyÅ‚am, że moje spodnie, tzw. nieprzemakalne sÄ… caÅ‚e mokre, getry pod nimi też, zaimpregnowane buty miaÅ‚y w Å›rodku powódź. Brestova byÅ‚a gdzieÅ› w nieokreÅ›lonym kierunku w mleku i tamże ruszyliÅ›my, tym razem szÅ‚am o wÅ‚asnych siÅ‚ach. Każdy krok, każde podniesienie nogi w górÄ™ w tym wietrze to byÅ‚a walka.

 

SzÅ‚am jak owieczka za stadem, bezwolnie i wtedy już bezrozumnie, kiedy Marcin powiedziaÅ‚, że już jest szczyt. W gÅ‚owie miaÅ‚am tylko tÄ™ myÅ›l — na dóÅ‚, na dóÅ‚, na dóÅ‚... ZresztÄ… ciÄ…gle mi to Marcin powtarzaÅ‚:  "jeszcze 300 metrów w dóÅ‚ i przestanie wiać, odpoczniesz, bÄ™dzie lepiej...". 

 

Niestety zejÅ›cie graniÄ… nie byÅ‚o w dóÅ‚, tylko jeszcze trochÄ™ w górÄ™. Prawie siÄ™ zaÅ‚amaÅ‚am, ale staraÅ‚am siÄ™ iść dalej, wiedziaÅ‚am, że jeszcze trochÄ™, jeszcze tylko 2 godzinki i Zverovka, samochód i w koÅ„cu dom...

 

W miÄ™dzyczasie zgubiÅ‚a nam siÄ™ na chwilÄ™ Å›cieżka, na szczęście szybko siÄ™ znalazÅ‚a. Podczas schodzenia obiecaÅ‚am sobie, że bÄ™dÄ™ trzymać fason do koÅ„ca. Å»e nie odpuszczÄ™, bÄ™dÄ™ uÅ›miechniÄ™ta, bÄ™dÄ™ staraÅ‚a siÄ™ myÅ›leć i mówić normalnie, racjonalnie, mimo że miaÅ‚am ochotÄ™ natychmiast poÅ‚ożyć siÄ™ i zasnąć. RozpÅ‚akaÅ‚am siÄ™ dopiero w domu, kiedy poczuÅ‚am, że jestem bezpieczna. PozwoliÅ‚am ujść z siebie napiÄ™ciu, które skumulowaÅ‚o siÄ™ we mnie w ciÄ…gu caÅ‚ego dnia.

 


 

MyÅ›lÄ™, że wszystkim, którzy lubiÄ… chodzić w warunkach zimowych po Tatrach, przydaÅ‚aby siÄ™ przede wszystkim pokora, rozwaga i doÅ›wiadczenie. Tu nie ma miejsca na zbytni entuzjazm. Jest za to na realnÄ… ocenÄ™ swoich możliwoÅ›ci, ocenÄ™ zagrożeÅ„ i ryzyka, na jakie możemy być narażeni. Odpowiedzialność i doÅ›wiadczenie przede wszystkim. Nam tego zabrakÅ‚o — zaplanowaliÅ›my wycieczkÄ™ w nieodpowiedniÄ… pogodÄ™ na zasadzie "poradzimy sobie" (wszyscy doÅ›wiadczeni gÅ‚ównie w Beskidach), nikt nie sÅ‚uchaÅ‚ Marcina, który już sporo w zimie w Tatrach przeżyÅ‚ i to podczas wspinaczki, nie tylko chodzenia, grupa za bardzo siÄ™ rozwlekÅ‚a. CaÅ‚e to wydarzenie pokazaÅ‚o mi mojÄ… sÅ‚abość, to, że silniejszy wiatr na grani jest w stanie prawie mnie przewrócić, a zimno, mgÅ‚a i zwykÅ‚a tatrzaÅ„ska "dupówa" rozwalić mi psychÄ™. Kocham zimÄ™ i kocham zimÄ™ w górach, ale te warunki kompletnie mnie pokonaÅ‚y. 

 

Comments
  • Dagmara Dulewiczby Dagmara Dulewicz 5265 day(s) ago
    0 punktów    
    Ja mam bardziej pozytywne wspomnienie z tej wyprawy. Pamiętam że byłam głodna a Leon zjadł pół ostatniego batona.
    Myślę że powinnyśmy pochodzić najpierw po Beskidach w dobrej pogodzie.
    To nie była taka straszna wyprawa. Poza tą krótka chwalą kiedy straciliśmy ścieżkę nie było zagrożenia. Warunki były trudne: mgła, wiatr. Wszystko działo się w Twojej głowie.
  • Bożena Z.by Bożena Z. 5265 day(s) ago
    0 punktów    
    Emilio, trzymałaś się dzielnie. Nawet jeśli to było dla Ciebie najtrudniejsze doświadczenie, to pokonywałaś chwile słabości, tempo stale było równomierne. Dla mnie spisywałaś się bez zarzutu. Możesz być dumna z siebie, że dałaś radę. To nie była lajtowa wycieczka, a masz ją za sobą!!! GRATULUJĘ:)
  • by Anonimowy 5265 day(s) ago
    0 punktów    
    Witam. To dobrze, że dotarliście cało i zdrowo. Sezon zimowy się dopiero rozpoczyna. I moim skromnym zdaniem to był błąd idąc w taką pogodę. Przecież prognozy na niedzielę były oki. Ja od dwóch lat chodzę zimą po górach, znaczy po Tatrach i nie wyobrażam sobie nic piękniejszego w życiu. Ale niestety muszą być spełnione pewne warunki. Piszesz, że chodzisz bo beskidach. To przecież takie małe "Tatry". Tyle że w tatrach widoki są bez porównania piękniejsze. Gratuluje wytrwałości. A tak na koniec pomyśl sobie co by było, gdyby pogoda była super. Było by jak w bajce. Mam nadzieję, że skusicie się na zimowe wyjścia. Oczywiście zachowując podstawowe warunki bezpieczeństwa. Pozdrawiam
  • Natalia F.by Natalia F. 5264 day(s) ago
    0 punktów    
    Emilio - Twoja relacja z tej wyprawy poniekąd mi pomogła, tzn. - wybieram się w Tatry w przyszły weekend i będzie to moje pierwsze zetknięcie z warunkami, jakie opisujesz. Czytając miałam wrażenie, że to jest napisane przeze mnie! :) Też nie przepadam za zimą, nie lubię "grzęznąć" w śniegu, marznąć i nie posiadam kompletnej wiedzy na temat lawin. Uważam jednak, że nie przekonam się i nie zdobędę żadnej wiedzy, jeśli po prostu nie spróbuję. Marek napisał, że nie wyobraża sobie nic piękniejszego niż zima w Tatrach. Chciałabym też móc tak powiedzieć ;) Gratuluję Ci tej wyprawy i jeszcze raz dziękuję za tę relację :) Pozdrawiam
  • Marcin Walczakby Marcin Walczak 5255 day(s) ago
    0 punktów    
    Szkoda, trochę, że nie byliście dzień później. Może mielibyśmy okazję się spotkać w Zverowce, a i pogoda była o 180 stopni inna...
Description
Emilia Götz
Posts: 13
Comments: 79
Góry, turystyka i wspinanie.
Activities
Tags
2 góry (2)
1 siwy (1)
1 pokora (1)
1 górskie (1)
1 górach (1)
1 chodzenie (1)
1 rok (1)
1 0 (1)
1 cele (1)
1 rozwój (1)
1 wspinanie (1)
1 pozytywne (1)
1 wierch (1)
1 festiwali (1)
1 relacja (1)
1 challenge (1)
1 górski (1)
Copyright by planetagor.pl