Słowacki Giewont
IdÄ…c na SÅ‚owacki Giewont zastanawiaÅ‚em siÄ™ czy każdy kraj ma swój "Giewont" i pewnie ma, tylko my jeszcze o tym nie wiemy.
Zanim wybraÅ‚em siÄ™ na tÄ… górÄ™ wiedziaÅ‚em że KrywaÅ„ 2495 m.n.p.m. to Å›wiÄ™ta góra SÅ‚owaków, czyli taki odpowiednik naszego Giewontu. My mamy Giewont, oni KrywaÅ„. My Rysy oni Gerlach. KurdÄ™ tylko dlaczego my wszytsko mamy mniejsze? :-D Tak już to bywa. Trudno!
A więc niedziela i scieżka na Krywań. Idziemy.
Od jakiegoÅ› czasu w Tatry wybieram siÄ™ tylko na SÅ‚owacjÄ™, tutaj można po ludzku sobie pochodzić po górach. MaÅ‚o turystów, a jeśłi sÄ… to z grupy tych prawdziwych, nie przypadkowych. I tak faktycznie jest oprócz Krywania. Tutaj turystów jest raczej sporo, ktoÅ› kto lubi sÅ‚owackie tatry takie jakie sÄ…, nie polecam mu tej góry, ludzi jak mrówków. Do tego pojawiaja siÄ™ na szlaku stadami, (wycieczki autobusowe) :-D, choć tak czy siak ma siÄ™ to ciÄ…gle jeszcze sÅ‚abiej do np: Giewontu, ale, i tak ciÄ…gle gdzieÅ› ktoÅ› jest za nami lub przed nami.
PrzyczynÄ… tego na pewno jest to że my szliÅ›my w niedzielÄ™. SIC Kto chce iść na tÄ… górÄ™ polecam dzieÅ„ tygodnia, na pewno bedzie spokojniej. I nie bÄ™dzie stada "szpaków" na szczycie góry. Tak to wyglÄ…da patrzÄ…c z doÅ‚u na szczyt, jakby go obsiadÅ‚y ptaki.

przykładowa fotka z internetu
Generalnie nie jest tak źle, i nie wystraszcie siÄ™, po przeczytaniu tego postu, bo góa jest duża (1300 metrów deniwelacji) i aby na niÄ… wyjść potrzeba sporo pary w nogach (Giewont 900 metrów deniwelacji) dlatego pomimo iloÅ›ci turystów, nie znajdziecie tutaj paniusi w klapkach, ani innych tego rodzaju ekscesów :-D
Ale pamiętajcie, jeśli chcecie sobie zrobić wycieczke w "słowackie tatry" taką jak zwykle, to może się ona okazać całkiem inną niż zwykle.
P.s. Za tydzieÅ„ znów SÅ‚owacja. :-)
- Ze swojej wyprawy na Krywań wrażenia mam podobne. Niefortunnie też wybrałam się w niedzielę. Krywańska nadfrekwencja od naszej giewontowej różni się tym, że na Krywań można "ławą iść", na Giewont trzeba stać w w kolejce gęsiego! I na Krywaniu grań szczytowa jest długa i tłum się rozciąga, a na Giewoncie wszyscy muszą się zmieścić w jednym punkcie szczytowym. Mam za to tę satysfakcję, że byłam na Giewoncie kilka razy i miewałam kilkuosobowe towarzystwa na wierzchołku, a raz byłam zupełnie SAMA!!! tylko, że wtedy nic, ale to nic nie widziałam - taka była denna pogoda:(
- mnie sie trafil Krywan w swieto narodowe Slowaków, przekonalem sie o tym dopiero na gorze. Nie mialem pojecia idac na gore ze akurat to dzis maja takie swieto. Tlum mnie nie dziwil, bo wiedzialem ze to ich gora narodowa, to tutaj rosly myslio patriotyczne i tutaj snuli plany o powstaniu.....
Na górze hymn, spiewy patriotycznem, flagi, zdjecia, telewizja i inne, bylo bardzo fajnie, chetnie w swieto narodowe wybiore sie ponownie kiedys, jest klimat., ale to moze tez wynikac z mojej sympatii do Slowacji i Czeskiej Republiki ;-)
Co do Giewontu na poczatku lipca zeszlego roku bylem sam na Giewoncie, a na sam szczyt minalem raptem pare osób. Niby mialo padac i kiepska prognoza,a bylo calkiem przyjemnie i na brak widoków nie narzekalem ;-))) - Ze świetych gór to napewno musze zaliczyć triglav, ciekawe jak tam to wygląda :-)