Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
2 May, 20132 May, 2013 5 comments Trekking Trekking

Nareszcie swobodny dzień w moim intensywnym życiu. Nie pozostaje nic innego jak wybrać się w najbliższe górki (ze względu na zmianę nocną w tym samym dniu). Godz. 3:30. Pobudka! Szybkie spakowanie plecaka, zrobienie śniadania i w drogę do katowickiego dworca PKP. Polecam zwiedzenie dworca, który ma być jednym z najpiękniejszych nie tylko w Polsce, ale i w Europie! Udaję się do Kasy Kolei Śląskich i pierwszy raz kupuję bilet SilesiaWeekend (informacja dostępna w internecie na stronie Koleji Śląskich) i dokładnie o godz. 5:31 w przepełnionych wagonach jadę do stacji Bielsko-Biała Leszczyny. Po godzinie i dwudziestu minutach wysiadka. Zastaje mnie drobny deszczyk i słaby wiatr. Przede mną plan ambitny, więc po ubraniu kurtki przeciwdeszczowej natychniast ruszam w drogę! Na początku asfalt, którego nigdy nie lubiłem i staram sie go pokonać jak najszybciej. Na wysokości kościoła w Straconce szlak czerwony dobrze oznakowany skręca w lewo, po godzinie osiąga znaczną wysokość i dochodzimy do wierzchołka Czupel, ale nie tego najwyższego w Beskidzie Małym. Potem spokojną, przyjemną wędrówką poprzez Gaiki, Groniczki, Przeł. u Panienki dochodzimy do Chrobaczej Łąki gdzie stoi potężny krzyż. Warto sie przy nim zatrzymać, aby przeczytać informację. Z Chrobaczej Łąki można sobie wybrać jedną z dwóch tras prowadzących do Międzybrodzia Bialskiego. Szlakiem czerwonym przez zaporę w Porąbce lub szlakiem żółtym (także dla rowerzystów). Dochodzę do Miedzybrodzia Bialskiego i tutaj zaplanowana godzinna przerwa! W miejscowości tej krzyżuje sie wiele szlaków, ale dla lepszego poznania tej pięknej okolicy proponuję przyjazd samochodem. Drugie śniadanie zjedzone, herbata wypita, więc czas na osiągnięcie najwyższego szczytu Beskidu Małego. Czerwony szlak skręcający w prawo od szosy Miedzybrodzie Bialskie - Żywiec ostro idzie ostro pod górę! Potem jest już nieco lżej, ale cały czas pod górę. Tuż przed szczytem rozwidlenie szlaków. Czerwony zbiega do Łodygowic, z lewej strony niebieski z Czernichowa podąża w kierunku Magurki. Na tym szlaku znajduje się najwyższy szczyt Beskidu Małego. Po ok. 2 godzinach osiągam najwyższy szczyt Beskidu Małego czyli Czupel! Niestety na szczycie brak jakiejkolwiek informacji na temat osiągnięcia tego szczytu. Dwie ławeczki, kopczyk i grupa młodego towarzystwa to zbyt mało! Po krótkiej przerwie udaję się do schroniska na Magurce, gdzie nawet w pochmurny dzień bardzo duży ruch. Rozwidlenia szlaków w bardzo różnych kierunkach. Nie lubie hałasu i tłoku w górach, więc szybko czerwonym szlakiem udaję się do stacji PKP w Mikuszowicach Śląskich, a stamtąd jadę do Katowic. Wycieczka udana, tylko szkoda, że widoki były bardzo ograniczone. Może jak bede następnym razem pogoda dopisze:-)

TagsTags:  
9 March, 20129 March, 2012 2 comments Skitury Skitury

6.03.2012r. Na ten dzień czekałem bardzo długo, ponieważ ostatni raz byłem poszusować na nartach ok. 3 lata temu. Godz. 6:50 - opóźniony pociąg ze stacji Katowice rusza w kierunku Ustronia Polany. Wysiadając z pociągu zastaję piękną, słoneczną pogodę. Nie czekając ani chwili idę w stronę dolnej stacji kolejki linowej na Czantorię. Ku mojemu zadowoleniu na parkingu stoi mało samochodów przez co mogę przypuszczać o małym natężeniu ruchu na stoku. Udaję się do kasy, gdzie czeka mnie miła niespodzianka. Za karnet na sześć wjazdów płacę tylko 30 PLN, zamiast 45 PLN (dla informacji kaucja za kartę wynosi 10 PLN). Plecak ze zbędnymi rzeczami przy jeździe na nartach zostawiam w przechowalni (koszt 5 PLN za cały dzień) i bez kolejki w towarzystwie trzech amatorów zimowego szaleństwa jadę w górę na Polanę Stokłosicę (851 m.n.p.m.) pod Wielką Czantorią (995 m.n.p.m.) Na górze chwila przerwy, bo otaczają mnie fantastyczne zimowo-wiosenne widoki m.in. na Równicę (884 m.n.p.m.), Orłową (813 m.n.p.m.) oraz Trzy Kopce Wiślańskie (810 m.n.p.m.) Cóż, czas na pierwszy od ok. trzech lat zjazd po bardzo dobrze przygotowanej nartostradzie. Podczas zjazdu okazuje się, że narciarzy jest dosyć mało, więc szusowanie staje się wielką przyjemnością. Jedyny mankament jaki napotkałem w trakcie zjazdu to niewielkie zlodowacenie stoku w stromych przewęższeniach czerwonej trudnej trasy. Po cudownym 1900 metrowym zjeździe osiągam dolną stację kolejki, gdzie chwila oddechu i krótka pogawędka z miłośnikiem narciarstwa, od którego dowiaduję się i obecności na stoku mistrzyni Polski juniorów! Czas na kolejny wjazd na górę. Tym razem jadę w towarzystwie innego narciarza, od którego dowiaduję się o innych trasach w okolicach Wisły. Mowa o Stożku (978 m.n.p.m.), Cieńkowie (720 m.n.pm.)gdzie do wyboru są trzy trasy (zielona-bardzo łatwa, niebieska-łatwa i czerwona-trudna), oraz Soszowie (886 m.n.p.m.) gdzie do wyboru są dwie trasy (niebieska i czerwona). Im później tym więcej się zbiera narciarzy, ale też większa wymiana doświadczeń. Okazuję się, że niektórym narciarzom lepiej się zjeżdża na paroletnich prostych nartach niż na dzisiejszych nartach carvingowych. Po czwartym wjeździe kolejką na górę dłuższa przerwa przy bufecie, gdzie można co nieco skonsumować jednocześnie podziwiając wspaniałe widoki!

Oprócz kolejki linowej są do dyspozycji trzy inne mniejsze wyciągi dla początkujących narciarzy (Stokłosica, Faturka, Solisko). Polecam to miejsce ze względu na dobry dojazd zarówno samochodem, autobusem jak i pociągiem. W bezpośrednim sąsiedztwie stacji narciarskiej jest bardzo ładna restauracja. Zamówiłem sobie placek po węgiersku i nie żałuję wyboru, bo był on przepyszny! Bardzo polecam!

Pierwsza po trzech latach wycieczka narciarska bardzo udana. Zachęcam wszystkich do korzystania z uroków zimowego szaleństwa, bo to przepiękny sport!

TagsTags:  
Description
Jacek Królikowski
Posts: 2
Comments: 7
Nareszcie oddechnąłem od miasta
Activities
Tags
Copyright by planetagor.pl