Search result
W niedzielę 17 kwietnia wybralem się na wpyad w Tatry, trasa wiodła w dużej części asfaltem :-/ w dolinie chochołowskiej. No coż trudno, ten odcinek drogi ciąży mi nie tak bardzo jak droga do Morskiego Oka, ale za każdym razem bardziej. Za to szlak czerwony na Trzydniowianski Wierch wynagrodził asfaltowy epizod.
Åšniegu w Tatrach jeszcze dużo, lecz na stokach poÅ‚udniowo zachodnich już przeÅ›wieca już podÅ‚oże, jeszcze tydzien dwa i Å›nieg ostanie siÄ™ tylko w górnych partiach. O ile nie napada Å›wieżego w najblizsze dni.
Panorama z Trzydniowianskiego Wierchu
ZejÅ›cie z szczytu do doliny jarzÄ…bczej wyglÄ…daÅ‚o bardzo "ciekawie" poniżej zdjecie Trzydniowianskiego i wychodzÄ…cych na niego turystów od strony doliny jarzÄ…bczej.
Widok w kierunku Kończystego Wierchu
Na koniec wypadu doszliÅ›my do polanych chochoÅ‚owskiej, gdzie już powital nas zgieÅ‚k i wrzawa ludzi w iloÅ›ciach prawie jak na Krupówkach, jak i fioletowe Å‚any krokusów.
Polecam obejrzeć. (Oczywiście krokusy, nie ludzi), sądze ze ostana się do najblizszego weekendu.