Articles

Dedykujemy to wydanie GÓR pamięci Kurta Alberta. Kurt to żywa legenda, zawsze wesoły, sypiący anegdotami, niestrudzony wspinaczkowy obieżyświat, który mógł z detalami opowiadać o romantycznych początkach wspinaczki sportowej, ale był także na bieżąco z najnowszymi celami w egzotycznych miejscach świata. Właśnie: był...
Rejony wspinaczkowe bez słów nic nie znaczą - można sparafrazować znaną sentencję „Jaszcza" o Tatrach. Odarte z opisów i legend stają się jedynie zbiorem nazwanych przyrządów gimnastycznych. Słowa zaś wypowiadają lub piszą ludzie tworzący historię wspinania w danych miejscach.

Frankońska Jura jest tego najlepszym przykładem. Mówimy - Frankenjura, myślimy - Wolfgang Güllich, Kurt Albert... Oczywiście w następnej kolejności przychodzą do głowy inne wielkie nazwiska: Jerry Moffatt, Markus Bock. Niemniej to Wolfgang i Kurt stali się niejako symbolami historii wapiennych skał ukrytych we frankońskich lasach. Pierwszy, nieobecny już od prawie 20 lat, ale wciąż obecny duchem w środowisku wspinaczkowym. Wielka osobowość, autor przełomowych przejść, nowej filozofii przenoszenia trudności skałkowych na górskie big-walle, którego przedwczesna śmierć - niejako zgodnie z powiedzeniem „wybrańcy Bogów umierają młodo" - tylko podsyciła rodzący się za życia mit. I drugi - żywa legenda, zawsze wesoły, sypiący anegdotami Kurt, niestrudzony wspinaczkowy obieżyświat, który mógł z detalami opowiadać o romantycznych początkach wspinaczki sportowej, ale był także na bieżąco z najnowszymi celami w egzotycznych miejscach świata. Właśnie: był... 
Nie tak miał wyglądać wstępniak do wydania, którego dużą część poświęcamy Frankenjurze - macierzystemu rejonowi Kurta, ojczyźnie stworzonego przez niego stylu RP. Właśnie wysyłaliśmy numer do druku, kiedy jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość, że w wyniku nieszczęśliwego wypadku niemiecki wspinacz walczy o życie w szpitalu. Wkrótce potwierdziło się najgorsze - Kurt odszedł. Na miano smutnej ironii zasługuje fakt, że przygotowując obszerny materiał o Jurze Frankońskiej, mieliśmy w planach przeprowadzić wywiady z dwoma lokalnymi wspinaczami. Pierwszym był obecny „kustosz Frankenjury" i autor aktualnie najtrudniejszych dróg w tym rejonie - Markus Bock. Wywiad możecie znaleźć na naszych łamach. Drugą - choć w zasadzie pierwszą - nasuwającą się osobą był właśnie Kurt. Jednak zbliżająca się możliwość spotkania z nim na International Mountain Summit na początku listopada odwiodła nas od tego pomysłu. Zbyt wiele było tematów do przedyskutowania, zbyt wiele pytań do zadania, aby załatwiać to telefonicznie czy mailowo... Kto mógł przypuszczać, że pytania te nigdy nie doczekają się odpowiedzi?
Pozostały nam wspomnienia z zawsze wesołych spotkań z Kurtem. Pozostał spontaniczny, a dotychczas niewyemitowany wywiad filmowy, jaki zrobiliśmy z Niemcem wspólnie z ekipą Hybryda.tv. Niewątpliwie pocieszająca jest też świadomość, że odszedł człowiek, który w ciągu pięćdziesięciu sześciu lat zobaczył, doświadczył i dokonał więcej niż kilkanaście osób w czasie długiego, zakończonego śmiercią naturalną życia. Dedykujemy to wydanie GÓR jego pamięci.
Piotr Drożdż
TOP NEWS
End of Silencedla Polaków - wywiad z Konradem Ociepką i Marcinem Wszołkiem • 8
Coraz bardziej zaprzyjaźniamy się z własną asekuracją, bo wymagają tego wielowyciągowe drogi, na które się wspinamy. Jak widzimy rysę, to też nie uciekamy z krzykiem. Wszystko zależy od tego, co zaoferuje nam droga, którą będziemy chcieli zrobić. Na razie chcemy wspinać się na jak najdłuższe i jak najtrudniejsze linie w Europie.
ECHA Z GÓR
Pierwsze zimowe wejście na Torre Egger • 12
Stephan Siegrist o pierwszym zimowym wejściu na Torre Egger i nie tylko • 14
Rozmawiał: Maciek Ciesielski
Afganistan po 32 latach • 16
Jacek Kierzkowski: to była wyprawa epopeja • 18
Rozmawiał: Maciek Ciesielski
Jest tam naprawdę dziko i można się poczuć jak Marco Polo. Czysta, nieskażona cywilizacją natura, egzotyka kultur, ogrom obszarów, to idealne właściwości dla tego typu wyzwań. O pogodzie mieliśmy dane zgromadzone jeszcze w Polsce, mówiące, że pada tam dwanaście dni w roku! Podczas naszego pobytu owe 12 dni chyba się zrealizowało w ciągu, ha, ha, ha.
FRANKENJURA
Instrukcja obsługi Frankenjury • 22
Tekst i zdjęcia: Mateusz Haładaj
Markus Bock: kustosz Frankenjury • 34
Rozmawiał: Tomasz Mazur
Zdjecia: Ricarda Miller
Od 10 roku życia wspinam się 3-4 razy w tygodniu. Frankenjura jest nie tylko moim przydomowym ogródkiem skalnym, jest też miejscem, w którym żyję już przeszło 31 lat i nie sądzę, żeby było możliwe, abym zamieszkał gdziekolwiek indziej. To jest mój heimat.

Franken po polsku • 37
(Wspomnienia i opinie o Frankenjurze Oli Taistry, Miłosza Jodłowskiego, Adama Pustelnika i Konrada Saladry)
Paweł Haciski: moja wizja wolności • 40
Rozmawiał: Andrzej Mirek
Mój mózg mówił - zabierz nas stąd, nie pakuj nas w to. Nie trzeba z tym walczyć, należy pogodzić się z tym lękiem, a mimo to wejść w drogę. Po kilku metrach byłem już jak w transie i mózg mówił - jak nas w to wpieprzyłeś, to ja nas z tego wyciągnę i zamieniał mnie w piekielnie skuteczną maszynę. To znaczy tak dopalał moje ciało, że byłem w stanie zrobić przechwyty, które wydawały mi się niemożliwe, a możliwe stawały się banalne.

Machov • 52
Tekst, zdjęcia i topo: Michał Wiśniewski

KĄCIK TATROMANIAKA • 56
Nawiesista Turnia. Pionowe Trawniki Birkenmajera
Tekst i zdjęcia: Grzegorz Folta
ROCK SERWIS • 60
Wakacje, wakacje i po wakacjach...

BULDERKORNER • 62
Bulderowe wakacje, czyli podsumowanie letniej działalności Polaków na kamykach
Maciek Szopa
MŁODZI GNIEWNI
Olga Weber i Natalia Terlecka: odbicie nie-zupełnie lustrzane • 64
Wywiad Agi Adamieckiej
Natalia: Dla mnie buldering to esencja wspinania. Przy wspinaniu z liną sporo czasu trzeba poświęcić na operacje oraz trudne manewry sprzętowe i takie tam. A na bulderach przychodzi się z crashem gdzie się chce, kładzie się crasha... albo nie, no i się wspina
Olga: Lubię jeżeli trudnością drogi lub bulderu jest trudny ruch, a nie to, że nie mam siły już dalej iść.
SLACKLINE CORNER
Slackline Festiwale, czyli gdzie warto się wybrać i dlaczego • 66
Tekst: Jan Gałek
Slackline Fotorelacja • 68
Wojtek Kozakiewicz
GORE-TEX
Wywiad na szczycie. Tomasz Klisz - pokonać tysiące schodów • 70
Rozmawiała Agnieszka Szymaszek
VADEMECUM WSPINACZKOWEGO PSYCHOLOGA
O rutynach i rytuałach, czyli droga - ostateczne starcie • 72
Aleksandra Piechnik
BEZPIECZEŃSTWO W GÓRACH
Będzie dysc cy nie bedzie? • 76
Tekst: Bartek Latasiewicz
NIBY NA SERIO
Podróż, czas utracony i czas odzyskany • 78
Tekst i zdjęcia: Andrzej Mirek
SZPEJ • 81
Źródło: goryonline.com