Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Wrześniowe GÓRY
05-10-10

   

Dedykujemy to wydanie GÓR pamięci Kurta Alberta. Kurt to żywa legenda, zawsze wesoły, sypiący anegdotami, niestrudzony wspinaczkowy obieżyświat, który mógł z detalami opowiadać o romantycznych początkach wspinaczki sportowej, ale był także na bieżąco z najnowszymi celami w egzotycznych miejscach świata. Właśnie: był...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rejony wspinaczkowe bez słów nic nie znaczą - można sparafrazować znaną sentencję „Jaszcza" o Tatrach. Odarte z opisów i legend stają się jedynie zbiorem nazwanych przyrządów gimnastycznych. Słowa zaś wypowiadają lub piszą ludzie tworzący historię wspinania w danych miejscach.

 





Frankońska Jura jest tego najlepszym przykładem. Mówimy - Frankenjura, myślimy - Wolfgang Güllich, Kurt Albert... Oczywiście w następnej kolejności przychodzą do głowy inne wielkie nazwiska: Jerry Moffatt, Markus Bock. Niemniej to Wolfgang i Kurt stali się niejako symbolami historii wapiennych skał ukrytych we frankońskich lasach. Pierwszy, nieobecny już od prawie 20 lat, ale wciąż obecny duchem w środowisku wspinaczkowym. Wielka osobowość, autor przełomowych przejść, nowej filozofii przenoszenia trudności skałkowych na górskie big-walle, którego przedwczesna śmierć - niejako zgodnie z powiedzeniem „wybrańcy Bogów umierają młodo" - tylko podsyciła rodzący się za życia mit. I drugi - żywa legenda, zawsze wesoły, sypiący anegdotami Kurt, niestrudzony wspinaczkowy obieżyświat, który mógł z detalami opowiadać o romantycznych początkach wspinaczki sportowej, ale był także na bieżąco z najnowszymi celami w egzotycznych miejscach świata. Właśnie: był...



Nie tak miał wyglądać wstępniak do wydania, którego dużą część poświęcamy Frankenjurze - macierzystemu rejonowi Kurta, ojczyźnie stworzonego przez niego stylu RP. Właśnie wysyłaliśmy numer do druku, kiedy jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość, że w wyniku nieszczęśliwego wypadku niemiecki wspinacz walczy o życie w szpitalu. Wkrótce potwierdziło się najgorsze - Kurt odszedł. Na miano smutnej ironii zasługuje fakt, że przygotowując obszerny materiał o Jurze Frankońskiej, mieliśmy w planach przeprowadzić wywiady z dwoma lokalnymi wspinaczami. Pierwszym był obecny „kustosz Frankenjury" i autor aktualnie najtrudniejszych dróg w tym rejonie - Markus Bock. Wywiad możecie znaleźć na naszych łamach. Drugą - choć w zasadzie pierwszą - nasuwającą się osobą był właśnie Kurt. Jednak zbliżająca się możliwość spotkania z nim na International Mountain Summit na początku listopada odwiodła nas od tego pomysłu. Zbyt wiele było tematów do przedyskutowania, zbyt wiele pytań do zadania, aby załatwiać to telefonicznie czy mailowo... Kto mógł przypuszczać, że pytania te nigdy nie doczekają się odpowiedzi?

Pozostały nam wspomnienia z zawsze wesołych spotkań z Kurtem. Pozostał spontaniczny, a dotychczas niewyemitowany wywiad filmowy, jaki zrobiliśmy z Niemcem wspólnie z ekipą Hybryda.tv. Niewątpliwie pocieszająca jest też świadomość, że odszedł człowiek, który w ciągu pięćdziesięciu sześciu lat zobaczył, doświadczył i dokonał więcej niż kilkanaście osób w czasie długiego, zakończonego śmiercią naturalną życia. Dedykujemy to wydanie GÓR jego pamięci.

 

 

 

 

Piotr Drożdż


TOP NEWS

 

 

End of Silencedla Polaków - wywiad z Konradem Ociepką i Marcinem Wszołkiem • 8

Coraz bardziej zaprzyjaźniamy się z własną asekuracją, bo wymagają tego wielowyciągowe drogi, na które się wspinamy. Jak widzimy rysę, to też nie uciekamy z krzykiem. Wszystko zależy od tego, co zaoferuje nam droga, którą będziemy chcieli zrobić. Na razie chcemy wspinać się na jak najdłuższe i jak najtrudniejsze linie w Europie.

ECHA Z GÓR

Pierwsze zimowe wejście na Torre Egger • 12

Stephan Siegrist o pierwszym zimowym wejściu na Torre Egger i nie tylko • 14

Rozmawiał: Maciek Ciesielski

Afganistan po 32 latach • 16

Jacek Kierzkowski: to była wyprawa epopeja • 18

Rozmawiał: Maciek Ciesielski

Jest tam naprawdę dziko i można się poczuć jak Marco Polo. Czysta, nieskażona cywilizacją natura, egzotyka kultur, ogrom obszarów, to idealne właściwości dla tego typu wyzwań. O pogodzie mieliśmy dane zgromadzone jeszcze w Polsce, mówiące, że pada tam dwanaście dni w roku! Podczas naszego pobytu owe 12 dni chyba się zrealizowało w ciągu, ha, ha, ha.

FRANKENJURA

Instrukcja obsługi Frankenjury • 22

Tekst i zdjęcia: Mateusz Haładaj

Markus Bock: kustosz Frankenjury • 34

Rozmawiał: Tomasz Mazur

Zdjecia: Ricarda Miller

Od 10 roku życia wspinam się 3-4 razy w tygodniu. Frankenjura jest nie tylko moim przydomowym ogródkiem skalnym, jest też miejscem, w którym żyję już przeszło 31 lat i nie sądzę, żeby było możliwe, abym zamieszkał gdziekolwiek indziej. To jest mój heimat.

 

Franken po polsku • 37

(Wspomnienia i opinie o Frankenjurze Oli Taistry, Miłosza Jodłowskiego, Adama Pustelnika i Konrada Saladry)

Paweł Haciski: moja wizja wolności • 40

Rozmawiał: Andrzej Mirek

Mój mózg mówił - zabierz nas stąd, nie pakuj nas w to. Nie trzeba z tym walczyć, należy pogodzić się z tym lękiem, a mimo to wejść w drogę. Po kilku metrach byłem już jak w transie i mózg mówił - jak nas w to wpieprzyłeś, to ja nas z tego wyciągnę i zamieniał mnie w piekielnie skuteczną maszynę. To znaczy tak dopalał moje ciało, że byłem w stanie zrobić przechwyty, które wydawały mi się niemożliwe, a możliwe stawały się banalne.

Machov • 52

Tekst, zdjęcia i topo: Michał Wiśniewski

KĄCIK TATROMANIAKA • 56

Nawiesista Turnia. Pionowe Trawniki Birkenmajera

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Folta

ROCK SERWIS • 60

Wakacje, wakacje i po wakacjach...

 

BULDERKORNER • 62

Bulderowe wakacje, czyli podsumowanie letniej działalności Polaków na kamykach

Maciek Szopa

MŁODZI GNIEWNI

Olga Weber i Natalia Terlecka: odbicie nie-zupełnie lustrzane • 64

Wywiad Agi Adamieckiej

Natalia: Dla mnie buldering to esencja wspinania. Przy wspinaniu z liną sporo czasu trzeba poświęcić na operacje oraz trudne manewry sprzętowe i takie tam. A na bulderach przychodzi się z crashem gdzie się chce, kładzie się crasha... albo nie, no i się wspina

Olga: Lubię jeżeli trudnością drogi lub bulderu jest trudny ruch, a nie to, że nie mam siły już dalej iść.

SLACKLINE CORNER

Slackline Festiwale, czyli gdzie warto się wybrać i dlaczego • 66

Tekst: Jan Gałek

Slackline Fotorelacja • 68

Wojtek Kozakiewicz

GORE-TEX

Wywiad na szczycie. Tomasz Klisz - pokonać tysiące schodów • 70

Rozmawiała Agnieszka Szymaszek

VADEMECUM WSPINACZKOWEGO PSYCHOLOGA

O rutynach i rytuałach, czyli droga - ostateczne starcie • 72

Aleksandra Piechnik

BEZPIECZEŃSTWO W GÓRACH

Będzie dysc cy nie bedzie? • 76

Tekst: Bartek Latasiewicz

NIBY NA SERIO

Podróż, czas utracony i czas odzyskany • 78

Tekst i zdjęcia: Andrzej Mirek

SZPEJ • 81

 

Źródło: goryonline.com


Comments
  • There are no comments yet
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl