Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Articles
Articles
Wildes Mannle. Najłatwiejszy trzytysięcznik
24-04-25
TREKKING. O zdobyciu szczytu o wysokości trzech tysięcy metrów zaczęłam marzyć, kiedy w polskich Tatrach przeszłam wszystkie znakowane szlaki. Chciałam wejść gdzieś wyżej i pochodzić po Alpach. Owszem, są jeszcze Vysoka, Gerlach, Lodowy i reszta szczytów z Wielkiej Korony Tatr, ale zdobycie ich zostawiłam sobie na bliżej nieokreśloną przyszłość. Wolałam zamiast tego zdobyć jakiś łatwy trzytysięcznik. Zaczęłam więc szukać łatwego takiego szczytu, leżącego w miarę blisko polskich granic. W ten sposób znalazłam Wildes Mannle w austriackich Alpach Ötztalskich, szczyt mierzący 3023 m n.p.m. Wybraliśmy się na niego w drugiej połowie września, kiedy pogoda była w miarę pewna i przede wszystkim nie było już śniegu.Dlaczego właśnie ten szczyt?
Jest stosunkowo łatwy do zdobycia. Nie prowadzi nań żadna ferrata, trudności technicznych praktycznie nie ma, a do tego nie trzeba przechodzić przez lodowiec. Na jednym z austriackich portali górskich był opisywany jako typowo emerycki. Na zdjęciach z wierzchołka widać starsze, siwe panie w adidasach trzymające za rękę kilkuletnie dzieci. Podobno to taki ichniejszy, tylko trochę wyższy Giewont. Czy może być łatwiejszy trzytysięcznik do zdobycia? Moim zdaniem nie. Poza tym chciałam zobaczyć, jak będę się czuła na tej wysokości, czy astma nie stanie na przeszkodzie moim bardziej ambitnym celom. Dlatego też nie chciałam za pierwszym razem zdobywać trudnej technicznie góry.

Parking w Vent obok kolejki. Fot. M. Konior

Widok na dolinę i pensjonaty w Vent. Fot. M. Konior
Wildes Mannle - jaki szlak?
Najkrótsza droga ma swój początek w Vent (ok. 1900 m n.p.m.), niewielkiej miejscowości turystycznej. Parkujemy obok kolejki krzesełkowej i ruszamy w górę. Początkowo szlak biegnie zakosami trawersując zbocze i przechodząc przez spore pastwisko pasących się luzem krów. Zwierzęta te nie są ani ciekawskie, ani agresywne. Mijamy je spokojnie i po pewnym czasie dochodzimy do górnej stacji kolejki i znajdującej się tam restauracji Stablein (2365 m n.p.m.). Następnie idziemy szerokim plateau, a w oddali widzimy schronisko Breslauer Hütte. Możemy udać się najpierw do niego, a następnie wejść na Wildes Mannle z drugiej strony, korzystając z kilku sztucznych ułatwień lub skręcić w prawo mijając pasące się tym razem owce i kolejną kolejkę górską.

Talleitspitze i ścieżka na Widles Mannle. Fot. M. Monior

Restauracja Steblein. Fot. M. Konior

Urkundkolm i wyłaniający się za nim Wildspitze. Fot. M. Konior
Szlak z początku wiedzie przez trawiaste łąki, a następnie od wysokości ok. 2800 m n.p.m. robi się skalisty. Idąc tędy nie napotykamy praktyczne żadnych trudności, natomiast pokonując trasę z drugiej strony przechodzi się przez krótką ferratę ze stalowymi linami. Trasa obfituje we wspaniałe widoki na kilka najbliższych dolin i otaczające je szczyty. Można również zobaczyć Wildspitze (3768 m n.p.m.), najwyższy szczyt w Alpach Ötztalskich. Cały szlak z Vent na Wildes Mannle i z powrotem liczy jakieś 10 km i ok. 1100 m przewyższenia. Przejście średnim tempem zajmie od 4 do 6 godzin. Do tego należy doliczyć postoje. Wersja z zahaczeniem o Breslauer Hütte automatycznie wydłuży ten czas.

Cel wyprawy - szczyt Wildes Mannle. Fot. M. Konior

Widok na Alpy Otztalskie. Fot. M. Konior
Gdzie spać? Kiedy jechać na Wildes Mannle?
W zależności od obranego wariantu trasy można zdecydować się na nocleg w schronisku Breslauer Hütte lub na campingu w Sölden - oddalonym od Vent o ok. 15 km. Koszt nocy w schronisku wynosi ok. 50 euro dla osób nie posiadających ubezpieczenia OEAV lub DAV, a na campingu kilkanaście euro za osobę z namiotem i samochodem, w zależności od sezonu.

Schronisko Breslauer Hütte. Fot. M. Konior
Najlepszym czasem na trekking na Wildes Mannle będzie okres od wiosny do późnego lata. Planując wycieczkę warto wziąć pod uwagę, że niezależnie od pory roku może znajdować się tam trochę śniegu, a i pogoda - jak to w górach - bywa zmienna. My doświadczyliśmy tych zmian na własnej skórze, kiedy podczas pięknego słonecznego dnia nagle zupełnie nie wiedzieć skąd zaczęło lać i rozpętała się burza. Dlatego właśnie doszliśmy wyłącznie do wysokości 2800 m i nie zdobyliśmy szczytu. Na szczęście znaleźliśmy coś w rodzaju małego, betonowego budyneczku dla owiec, w którym schroniliśmy się, by przeczekać nawałnicę. Właściwie tytuł artykułu powinien mieć na końcu znak zapytania. Mimo wszystko pogoda nas pokonała i zdecydowaliśmy się na odwrót, choć trudności technicznych na trasie nie było.
Olbrzym Talleitspitze. Na tym zdjęciu widać ogrom góry. Fot. M. Konior
Inne szczyty w Alpach Zillertalskich
W okolicy jest bardzo dużo trzy- i dwutysięczników. Na wiele z nich prowadzą znakowane szlaki lub ścieżki. Wyraźnie widać to na mapie. Nad schroniskiem góruje Urkundkolm o wysokości 3134 m n.p.m. Droga na niego wiedzie przez kruche, skalne gruzowiska, dlatego trzeba tam uważać. Mimo to warto nań wejść, głównie ze względu na piękne widoki. Można także zdobyć wspomniany wcześniej Wildspitze, ale tam potrzebne będą już raki i czekan, bowiem trasa prowadzi przez lodowiec. Alpy Ötztalskie to wyjątkowy rejon, w którym można uprawiać niemal wszystkie sporty górskie, ze wspinaczką sportową, chodzeniem po ferratach i raftingiem na górskich, rwących potokach włącznie. Warto więc zaplanować urlop w tej okolicy.
Łatwym trzytysięcznikiem, ale w innym paśmie, tym razem w Alpach Zillertalskich, jest Hoher Riffler. Na ten udało się wejść, na szczęście nie przeszkodziła w tym pogoda. Opis szlaku znajduje się tutaj: Hoher Riffler. Trzytysięcznik prawie dla każdego.
Planując urlop w Alpach warto pamiętać o ubezpieczeniu. W NFZ trzeba wyrobić sobie kartę e-KUZ, a ponadto wykupić polisę uwzględniającą koszty ratownictwa łącznie z akcją ratunkową z helikopterem. My kiedyś ubezpieczaliśmy się w OeAV, czyli popularnym austriackim Alpenverein. Teraz jednak polecamy DAV, czyli wersję niemiecką - mają więcej zniżek i lepszą cenę za rodzinny pakiet.
Linki:
3. Trasy w Alpach Retyckich (Alpy Ötztalskie częściowo do nich należą)
Przed zaplanowaniem wyjazdu w Alpy warto pomyśleć o ubezpieczeniu, ponieważ akcje ratunkowe w krajach alpejskich są płatne.
Skorzystaj z porównywarki ofert towarzystw ubezpieczeniowych:
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy, wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:
Bardzo dziękujemy!
Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Nie wyrażam zgody na kopiowanie w całości bądź fragmentach mojego tekstu, nawet z podaniem źródła. W przypadku naruszenia moich praw autorskich wyciągnę konsekwencje zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wszystkie fotografie zawarte w tym artykule są integralną częścią i własnością portalu Planetagor.pl. Data dodania: 6. 03. 2017. Data edycji: 04. 02. 2024, 24. 04. 2025. Korzystając z wyszukiwarki Rankomat wspierasz rozwój naszego portalu, ponieważ niewielki procent z transakcji zasila nasze konto i pozwala nam dodawać nowe funkcjonalności.
Comments
- Również łatwy jest Hoher Riffler w Alpach Zillertalskich. Oczywiście trzeba pamiętać o obiektywnych zagrożeniach - załamaniu pogody, ekspozycji na grani, umiejętności poruszania się w terenie skalistym, wpływie wysokości na organizm.
- Spodobał Ci się artykuł? Zainspirował Cię? Doceń naszą pracę i poświęcony czas stawiając nam wirtualną kawę! Bardzo dziękujemy!
https://buycoffee.to/planeta.gor
Copyright by planetagor.pl