Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Wielki Wierch zwany Barańcem
02-04-20

BaraniecTREKKING. Piękna Tatr Zachodnich u naszych sąsiadów większości z Was nie trzeba przedstawiać. Kto wędrował szlakami w tych stronach wie, jak bardzo są one urokliwe i wbrew pozorom wcale nie takie łatwe do zdobycia. Mierzące ponad 2000 m n.p.m. szczyty zaskakują urodą i za każdym razem urzekają swoim majestatem. Będąc w nich o każdej porze roku można się rozkochać ponownie w tym, co umyka nam w codzienności. Dzisiaj proponuje wycieczkę na Baranec mierzący 2184 m n.p.m., więc nie takie byle co wśród szczytów tego zakątka Tatr.

 

Na szczyt prowadzi kilka szlaków. Każdy jest równie wymagający, więc niech Was nie zmylą zaokrąglone kopuły wierchów. Dostać się na niego można od słowackiej Przybyliny szlakiem zielonym, od Ziarskiej Doliny za znakami żółtymi, a także od Rohackiej Doliny, rozpoczynając podejście czerwonym szlakiem - jednkże jest on  najdłuższy z wyżej proponowanych. Osobiście polecam pierwszą propozycję. Jest on jednym z najkrótszych, dzięki czemu szybko można osiągnąć zakładany cel. Rozpoczynając wędrówkę u wylotu Raczkowej Doliny mamy możliwość podjechania praktycznie pod sam początek szlaku samochodem, kierując się na skansen znajdujący się przy drodze wiodącej na parking oraz obok pola namiotowego, jakie się tam znajduje. Z parkowaniem nie ma oczywiście problemu, jeśli zjawimy się o odpowiedniej porze. Jest on bezpłatny, ale miejsc tam jak na lekarstwo, więc kto zamierza ruszać z tego miejsca, musi się stawić tutaj skoro świt.

 

Przechodzimy przez mostek nad Raczkowym Potokiem i tym samym stajemy na rozdrożu szlaków, gdzie nasz zielony poprowadzi nas w górę na pierwszy szczyt Mladky mierzący 1947 metrów. Początkowo szlak wiedzie po średnim nachyleniu wśród przerzedzonego lasu. Im wyżej się znajdujemy, tym widoki są bardziej wyjątkowe. Obserwować możemy z tego odcinka między innymi Góry Choczańskie oraz Tatry Niżne.

  Widok z początkowego odcinka szlaku zielonego na Tatry Niżne

Widok z początkowego odcinka szlaku zielonego na Tatry Niżne

fot. archiwum własne

 

Widok z początkowego odcinka szlaku zielonego na Tatry Niżne

Widok z początkowego odcinka szlaku zielonego na Tatry Niżne

fot. G. Cieślik

 

Stąd też w blasku poranka podziwiamy w całym majestacie ogrom Krywania. Przy rozpoczynającym się sierpniowym dniu widoki są warte wczesnego wstawania. Idąc dalej napotykamy przy szlaku górską chatkę, otwartą dla turystów i ratującą na pewno w niepogodę niejednego zagubionego człeka. Po jakimś czasie szlak może się trochę uprzykrzyć, gdyż ma się wrażenie, że ciągnie się on w nieskończoność. Ale nie będzie monotonnie cały czas. Zbliżając się do wysokości ok. 1300 metrów widzimy na zboczach rozpoztarty ogrom pól jagodowych, którym cieżko się jest oprzeć. Jest też kilka punktów widokowych, z których zobaczyć można między innymi Otargańce. Nieco wyżej wychodzimy już z kosówki i podczas trawersu pierwszego wierchu widzimy obłędną panoramę szczytów Tatr Zachodnich.

 

Krywań o świcie

Krywań o świcie

fot.G. Cieślik

 

Otargańce

Otargańce

fot. archiwum własne

 

Początek jagodowego szlaku

 Początek jagodowego szlaku 

fot. archiwum własne

 

Rohacze, Wołowiec, Łopata, Jarząbczy Wierch

Rohacze, Wołowiec, Łopata, Jarząbczy Wierch

fot. archiwum własne

 

Otargańce

Otargańce

fot. archiwum własne

 

Długie podejście pod szczyt Mladky wśród kosówki

 Długie podejście pod szczyt Mladky wśród kosówki

fot. archiwum własne

 

 Widok ze szczytu Mladky

Widoki ze szczytu Mladky

fot. archiwum własne

 

Do głównego celu oczywiście jeszcze daleko. Zanim go osiągniemy stajemy na Małym Barańcu (2044 m n.p.m.). Niecodzienny widok tutaj stanowi kopuła szczytu zaznaczona bruzdami tektonicznymi. Obszerna panorama z tego miejsca aż prosi się o zatrzymanie na dłużej. Stąd możemy oglądać majestatyczną Dolinę Jamnicką. Idądziemy dalej, a teren nieco się obniża, co świadczy o tym, że zbliżamy się do charakterystycznego garbu zwanego Klinem (2048 m n.p.m.), który nazwę swą wziął od kształtu piramidy, jaki przypomina. Jakiś czas wędrujemy poziomym odcinkiem trasy, co pozwala odpocząć zmęczonym już nogom. A wędrówka ta jest nader ciekawa, gdyż z obu stron prezentują nam się otchłanie dolin - Jamnickiej od wschodu i Tarnowca od zachodu. Wkróce potem emocji będzie nieco więcej...

 

Panorama z podejścia pod Mały Baraniec

Panorama z podejścia pod Mały Baraniec

fot. archiwum własne 

 Kolejno Baraniec, Strbavy i Klin

 Kolejno Baraniec, Strbavy i Klin

fot. G. Cieślik

 

Widok na Rohacze spod Klina

 Widok na Rohacze spod Klina

fot. G. Cieślik

 

Grzbiet zwęża się w grań i pnie się coraz stromiej, by tym sposobem przejść przez szczyt Szczerbawego (2149 m n.p.m.). Stąd już widać dumny, trzeci co do wysokości Tatr Zachodnich szczyt - Baraniec. Zanim tam jednak dojdziemy szlak znowu chyli się ku dołowi, by za jakiś czas rozpocząć swój bieg ostro do góry. Na szczęście to już koniec podejść.

 

Przed nami Strbavy i Baraniec

 Przed nami Strbavy i Baraniec

fot. G. Cieślik

 

Trawers Strbavego

 Trawers Strbavego

fot. archiwum własne

 

Widok ze Strbavego

 Widok ze Strbavego

fot. G. Cieślik

 

 Baraniec na wyciągnięcie ręki

fot. G. Cieślik

 

Podejście pod szczyt

fot. archiwum własne

 

Szczyt osiągamy i możemy sobie wreszcie pogratulować. Należy on bowiem do Korony Tatr Zachodnich. Baraniec, rzadko zwany też Wielkim Wierchem, prezentuje rozległe panoramy na okoliczne wierzchołki. Trud się opłaca. Widok na całe Tatry Zachodnie i Liptów jest wspaniały. Stąd możemy udać się dalej, wędrując na pobliski Smrek, a dalej między innymi na Rohacze emanujące swoimi ostrymi graniami na tle płaskich pagórkowatych kopuł innych szczytów.

 

 

  

Panoramy ze szczytu

fot. archiwum własne

 

Szczyt Barańca

fot. archiwum własne

 

My zejście rozpocznamy szlakiem żółtym, tak aby wyszła nam nienaganna, całkiem pokaźna pętla. Początkowo zejście nie jest wymagające, aż do czubka Holego Wierchu (1715 m n.p.m.). Tutaj jest rozstaj szlaków - niebieskiego z żółtym. Im niżej... tym stromiej i uwierzcie mi, że podchodzenie nim będzie wymagać więcej wysiłku niż ten, który włożyliśmy idąc od drugiej strony. Zaczyna być już mniej ciekawie... do granicy lasu krajobraz jeszcze jest znośny, ale wchodząc już w gęstwinę widoków brak. Po drodze mijamy jeszcze jeden punkt widokowy ze stromym urwiskiem w okolicach Tri Kolky. Dalej to już tylko w dół monotonnymi leśnymi ścieżkami, które zakosami doprowadzą nas do rozejścia przy Holym Wierchu... stąd jeszcze mały trawers lasem, a następnie utwardzona droga, bardzo uczęszczana przez niedzielnych turystów. W takim oto otoczeniu docieramy do parkingu zamykając pętlę tej wędrówki.

 

Widoki ze szlaku żółtego

fot. G. Cieślik

  

Trasa wymaga dobrej kondycji, gdyż jest przeznaczona praktycznie na cały dzień. Ma około 16 km długości, a suma wzniesień wynosi nie bagatela 1300 metrów. Skoro tylko szlaki turystyczne słowackie zostaną otwarte zachęcam do zawędrowania w te okolice, a na pewno nie pożałujecie. Kilka propozycji tras poniżej.

 

Linki do tras na Baraniec:

https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=27502

https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=28500

https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=27937

 

  

Dorota Hazuka 

Redaktorka portalu Planetagor.pl

Autorka bloga Somewhere Over The Mountains


Comments
  • Adminby Admin 1100 day(s) ago
    0 punktów    
    Spodobał Ci się artykuł? Zainspirował Cię? Doceń naszą pracę i poświęcony czas stawiając nam wirtualną kawę! Bardzo dziękujemy!
    https://buycoffee.to/planeta.gor
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl