Articles
TREKKING. JeÅ›li nie Tubkal to co? - to pytanie zadaliÅ›my sobie kilka miesiÄ™cy temu, kiedy dowiedzieliÅ›my siÄ™, że od 2019 roku MarokaÅ„czycy wymagajÄ…, żeby ten szczyt zdobywać w towarzystwie lokalnego przewodnika. Regulacje te wprowadzno na skutek morderstwa, jakie na dwóch mÅ‚odych Szwedkach dokonalii czÅ‚onkowie ISIS. Rozumiemy MarokaÅ„czyków, jednak chodzenie po górach z obcym czÅ‚owiekiem nie bardzo nam pasuje. Po “kosultacjach” na internetowych forach decydujemy siÄ™ jechać w drugi najpopularniejszy region trekkingowy Maroka - masyw Ighil Makun. Jedziemy tylko we dwoje, wiÄ™c trochÄ™ liczymy na obecność innych turystów - miÅ‚o czasem kogoÅ› spotkać, miÅ‚o iść nieco wyraźniejszÄ… Å›cieżkÄ… i skorzystać z najbardziej podstawowej infrastuktury. OkazaÅ‚o siÄ™, że podczas 5 dni treku spotkaliÅ›my łącznie kilkanaÅ›cie osób, Å›cieżki czÄ™sto niknÄ… w terenie, a opisane w przewodniku schroniska i sklepiki nie zawsze istniejÄ…. Nikt poza nami nie zdecydowaÅ‚ siÄ™ na waiant “bez przewodnika i bez muÅ‚ów”. Góry te sÄ… jednak obłędnie piÄ™kne...
Masyw Ighil Makun (możemy spotkać także pisowniÄ™ M'Goun) jest częściÄ… Atlasu Wysokiego. Najwyższy wierzchoÅ‚ek masywu wznosi siÄ™ na 4071 metrów nad poziomem morza - jest drugim co do wysokoÅ›ci szczytem Atlasu. Administracyjnie znajduje siÄ™ w prowincji Ouarzazate (Warzazat). Pierwsze wejÅ›cia na szczyt miaÅ‚y miejsce w 1928 lub 1932 - żadne z nich nie jest jednak dostatecznie potwierdzone. Maswy Ighil Makun, podobnie jak inne regiony Atlasu Wysokiego, zamieszkany jest przez Berberów.
Podróż z Marrakeszu do podnóży Makuna zajmie ok. 5 - 6 godzin. Najpierw należy dostać siÄ™ do miasta Azilal (ok. 30 tys. mieszkaÅ„ców, 170 km). Możemy pojechać reguralnym autobusem 50 MAD (marokaÅ„skÄ… walutÄ™ najlepiej przeliczać na euro, 10 MAD to ok. 1 EUR). Autobus odjeżdża z dworca gÅ‚ównego (gare routiere) w Marrakeszu 3 razy dziennie - 8:30, 12:30 i 15:30. Nie jest Å‚atwo samemu znaleźć stanowisko, gdyż jako mniej ważny kierunek tusytyczny miejsce to nie jest opisane Å‚aciÅ„skim alfabetem. Miejscowi chÄ™tnie pomogÄ…... ale taka pomoc w znalezieniu autobusu wiąże siÄ™ z dodatkowÄ… opÅ‚atÄ… (20 - 50 MAD). Podróż trwa ok. 3 - 4 godzin. Możemy także pojechać grand taxi - również z dworca - za ok. 80 MAD. Grand taxi to trochÄ™ wiÄ™kszy samochód osobowy, który odjeżdża, kiedy siÄ™ napeÅ‚ni (zwykle 6 pasażerów), podróż trwa ok. 2 - 2,5h. Z dworca w Azilal (poÅ‚ożonego na tyÅ‚ach gÅ‚ównego meczetu) Å‚apiemy busa (30 MAD) lub grand taxi (40 MAD) do wioski Agouti. Oba Å›rodki transportu jadÄ…, kiedy bÄ™dzie komplet - czy nawet nadkomplet - pasażerow. Droga w góry zajmie nam 2 - 3 godziny.
Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że podróż powrotna bÄ™dzie dziaÅ‚ać na podobnych zasadach - tak siÄ™ jednak nie dzieje. Jedyny "pewny" autobus z Tabantu (czyli wioski, gdzie zwykle koÅ„czymy trekking, najwiÄ™kszej w dolinie) do Azilal odjeżdża o 5:30, zaraz po pierwszych modlitwach w meczecie. Później może być jakiÅ› transport w godzinach popoÅ‚udniowych... ale równie dobrze może go nie być. Do grand taxi potrzeba kompletu pasażerow - czyli jesteÅ›my zależni od tego, czy ktoÅ› z okolicy nie ma akurat pilnej potrzeby pojechania dodatkowym kursem. W naszym przypadku ostatecznie po kilku godzinach czekania i kombinowania okazaÅ‚o siÄ™, że możemy zapÅ‚acić za pozostaÅ‚e miejsca w grad taxi i jechać. Na pewno nie pomogÅ‚a nieznajomość francuskiego, bo to jedyny europejski jÄ™zyk, w którym można porozumieć siÄ™ z wiÄ™kszoÅ›ciÄ… "lokalsów".W dodatku Berberowie nie przywykli do turystów bez “opieki” lokalnego przewodnika, byli wiÄ™c dość zdziwieni, czego wÅ‚aÅ›ciwie chcemy, w wiÄ™kszoÅ›ci na pytanie o Azilal potrafili jedynie wskazać miejsce, z którego rano odjedzie busik. Ostatecznie przed opcjÄ… nocowania w Tabacie uratowaÅ‚a nas moja nieszczęśliwa mina i podstawowa znajmość jÄ™zyka hiszpaÅ„skiego ;)
Powrotne autobusy z Azilal do Marrakeszu też jeżdżą o Å›rednio przyjaznych turyÅ›cie godzinach - 5:30, 6:30 i 15:30 - ale zawsze jest opcja grand taxi. W Azilalu można zanocować w którymÅ› z licznych hoteli, ceny od 10 MAD za pokój. Znajdziemy tam też kilka restauracji i kawiarni, ale ponieważ ruch turystyczny jest niezbyt duży oferta nie jest za bardzo szeroka.
Na szlak wyruszamy bezpoÅ›rednio z wioski Agouti (1815 m n.p.m.). Wioska znajduje siÄ™ w szerokiej dolinie Ait Bougmez, nazywanÄ… też DolinÄ… Szczęśliwych Ludzi. Drogowskaz wskazuje wyraźne wioskÄ™ Arous, gdzie poczÄ…tkowo podążamy dolinÄ… o tej samej nazwie. Dolina zostaÅ‚a przez nas nazwana “marokaÅ„skim Grójcem” ze wzglÄ™du na liczne sady owocowe. Za wioskÄ… wÄ™drujemy caÅ‚y czas szutrowÄ… drogÄ…, dość wÄ…skÄ… dolinÄ…. W oddali widzimy potężny masyw Makuna. Wysokość zdobywamy powoli. Po ok. 3 godzinach wÄ™drówki docieramy do rozlegÅ‚ego pÅ‚askowyżu - peÅ‚nego azibów, czyli kamiennych chatek pasterzy. WÄ™drujemy tam jeszcze przez ok. 20 minut, do miejsca, gdzie od poÅ‚udniowego zachodu dociera dolina boczna. Przy jednym z ostatnich azibów widzimy szyld z tulipanem i napisem “gite d’etap”. JesteÅ›my w miejscu nazywanym w przewodnikach Azib n'Ikkis, na wysokoÅ›ci ok. 2200 metrów. W tym budynku można zanocować oraz kupić coÅ› do jedzenia i marokaÅ„skÄ… herbatÄ™. Jest też ujÄ™cie wody. OczywiÅ›cie można rozbić namiot.
Drugiego dnia wÄ™drówki mamy do pokonania ponad tysiÄ…c dwieÅ›cie metrów przewyższenia. Podążamy dolinÄ… bocznÄ… na poÅ‚udniowy zachód. Szlak "znakowany" jest pomaraÅ„czowymi kropkami pojawiajÄ…cymi siÄ™ z różnÄ… czÄ™stotliwoÅ›ciÄ…, oznaczenia sÄ… przeznaczone gÅ‚ównie dla poganiaczy muÅ‚ów. PoczÄ…tkowo podejÅ›cie wyglÄ…da niewinnie, podchodzimy po prostu dolinÄ…. Jednak u kresu doliny zaczynamy bardziej strome podjeÅ›cie, kierujemy siÄ™ lekko na póÅ‚noc - do wyboru mamy kilka wiariantów Å›cieżek pasterskich, które stromo i zdecydowanie prowadzÄ… w górÄ™. Po ok. 45 minutach jesteÅ›my na pierwszej przełęczy - Tizi n’Oumskiyq (2909 m n.p.m.) StÄ…d ruszamy dalej na poÅ‚udnie, znów stromo - dopiero w koÅ„cówce trasy możemy odpocząć na trawersie. Po okoÅ‚o póÅ‚torej godzinie docieramy na najwyższy punkt dzisiejszej trasy - przełęcz Aghouri Est (3400 m n.p.m.). StÄ…d rozpoÅ›ciera siÄ™ piÄ™kna panorama na pasmo Makuna. Widoczne naprzeciw nas góry majÄ… piÄ™kne “jesienne” kolory - królujÄ… pomaraÅ„cze i czerwienie. Widzimy też liczne okoliczne wzniesienia - skaliste szczyty przekraczajÄ…ce 3 tysiÄ…ce metrów. Do schroniska stÄ…d już niedaleko - okoÅ‚o póÅ‚torej godziny marszu w kierunku poÅ‚udniowo-wschodnim, poczÄ…tkowo dość mÄ™czÄ…co, ostro w dóÅ‚, po kamieniach. Ostatnie 20 minut wÄ™drujemy po rozlegÅ‚ym pÅ‚askowyżu, w kierunku niewielkiego kamiennego budynku schroniska.

Masyw Ighil Makun z płaskowyżu Tarkeddid.
fot.: Paulina Wojciechowska
Schronisko Tarkeddid znajduje siÄ™ na wysokoÅ›ci ok. 2900 m n.p.m. Nocleg w sezonie kosztuje 120 MAD, warunki sÄ… niezbyt luksusowe - po prostu killkanaÅ›cie prycz, podobnych troszkÄ™ do tych w starym Morskim Oku. W schronisku można też zakupić obiad (ok. 120 MAD) lub podbyt “all inclusive “ z wszystkimi posiÅ‚kami. Jest też woda (20 MAD) lub przekÄ…ski typu batonik czy czekolada. DostÄ™pne sÄ… niezbyt czyste toalety i prysznice (tylko zimna woda). Obok schroniska można też rozbić namiot.
Na szczyt Makuna można wyruszyć tak jak my “na ciężko” lub wrócić do schroniska drogÄ… podejÅ›cia. W tym warinacie nie ma zatem koniecznoÅ›ci noszenia namiotu i jedzenia.
Wedle wszelkich rad na szczyt powinno siÄ™ wychodzić wczeÅ›nie, ok 5 - 6 rano (a wiÄ™c kiedy jest jeszcze ciemno). Nie chodzi tylko o dÅ‚ugi dzieÅ„, który nas czeka - lecz także o burze, które podobno czÄ™sto zaczynajÄ… siÄ™ już ok. 14 - 15. PiszÄ™ “podobno”, bo podczas naszych wÄ™drówek po Atlasie burze zaczynaÅ‚y siÄ™ późnym popoÅ‚udniem lub wieczorem. MuszÄ™ jednak przyznać, że podczas obu noclegów spÄ™dzonych w pobliżu Makuna wyÅ‚adowania atmosferyczne rzeczywiÅ›cie byÅ‚y intensywne i trwaÅ‚y wiele godzin.
W dniu “ataku szczytowego” najwiÄ™kszym wyzwaniem nawigacyjnym jest znalezienie wÅ‚aÅ›ciwej Å›cieżki. Na pÅ‚askowyżu Tarkeddid jest mnóstwo dróżek pasterskich, w dodatku mapa, przewodnik a także maps.me pokazywaÅ‚y troszeczkÄ™ co innego. Oznakowania w postaci pomaraÅ„czowych kropek nie sÄ… już stosowane (muÅ‚y idÄ… innÄ… trasÄ… do miejsca nastÄ™pnego noclegu). ZresztÄ… jest kilka możliwoÅ›ci dotarcia na graÅ„ szczytowÄ…. My podchodziliÅ›my wedle wskazaÅ„ mapse.me, Å›cieżkÄ… znajdujÄ…cÄ… siÄ™ niemal naprzeciwko schroniska. Å»eby dostać siÄ™ na graÅ„ musimy pokonać ponad tysiÄ…c metrów przewyższenia - i tak, jest stromo :) Dodatkowo wchodzimy na wysokość niemal czterech tysiÄ™cy metrów i pewnie w wiÄ™kszoÅ›ci wypadków poczujemy, że zawartość tlenu, a wiÄ™c i wydolność organizmu sÄ… nieco inne, niż na nizinach :) Oba te czynniki mogÄ… nieco spowolnić tempo marszu.
Powyżej czterech tysiÄ™cy znajdujemy siÄ™ ok. 2 godzin. Na graÅ„ wchodzimy w okolicach wierzchoÅ‚ka Makun Zachodni (3978 m n.p.m.), później zdobywamy jeszcze na wierzchoÅ‚ek 4008 m i później dopiero szczyt wÅ‚aÅ›ciwy. Widoki sÄ… obłędne - ogromny kocioÅ‚ polodowcowy, kolorowe góry, piÄ™kne formacje skalne. Na grani szczytowej, a także 200 - 300 metrów poniżej możemy spodziewać siÄ™ Å›niegu, co uÅ‚atwia nam podążanie wÅ‚aÅ›ciwÄ… Å›cieżkÄ… - po prostu korzystamy ze Å›ladów naszych poprzedników. GraÅ„ jest dość wÄ…ska, wiÄ™c nawigacja nie sprawia problemów. Jednak w przypadku burzy, silnego wiatru czy zÅ‚ej widoocznoÅ›ci to miejsce mogÅ‚oby być dość niebezpieczne. Na grani byÅ‚o dosyć chÅ‚odno - najwyżej kilka stopni powyżej zera. BiorÄ…c pod uwagÄ™ upaÅ‚y panujÄ…ce w Marrakeszu - różnica może być dość odczuwalna.
PodejÅ›cia na grani szczytowej liczÄ… sobie najwyżej kilkadziesiÄ…t metrów, ale na tej wyskoÅ›ci mogÄ… być wyzwaniem. Na szczycie Makuna znajduje siÄ™ triangul - możemy wreszcie odetchnąć - jesteÅ›my. I nacieszyć siÄ™ rozlegÅ‚ymi widokami.

Widok ze szczytu Ighil Makun. Pogoda na szczęście stabilna. Przewodnik radzi by być na szczycie najpóźniej ok. 12 ze wzglÄ™du na burze.
fot.: Paulina Wojciechowska
ZejÅ›cie ze szczytu jest dość dÅ‚ugie. PoczÄ…tkowo schodzi siÄ™ naprawdÄ™ bardzo stromo w kierunku zachodnim do głębokiego kanionu Assif Ikraween, później ok. póÅ‚torej godziny maszerujemy wÄ…skÄ… Å›cieżkÄ… wÅ›ród skaÅ‚ prawym brzegiem rzeki. JeÅ›li jeszcze mamy siłę - podziwiamy ciekawe formacje skalne. Po przejÅ›ciu rzeki wspinamy siÄ™ jeszcze ponad dno doliny - i kolejnÄ… godzinÄ™ wÄ™drujemy wzdÅ‚uż rzeki - by w koÅ„cu w dole dostrzec obóz poÅ‚ożony nad jej brzegiem, na wysokoÅ›ci 2850 metrów. CaÅ‚ość wÄ™drówki to ok. 20 km i łącznie 1,5 tys. metrów przewyższenia. Dość dÅ‚ugo, jeÅ›li idziemy z ciężkim pleckiem.

Obóz w dolinie Oulmit. PrzypominajÄ…cy jurtÄ™ namiot należy do berberysjkich przewodników. W tle widzimy francuskich turystów szykujÄ…cych siÄ™ do wyjÅ›cia. Francuzi stanowiÄ… wiÄ™kszość osób odwiedzajÄ…cych region.
fot.: Paulina Wojciechowska
NastÄ™pny dzieÅ„ to wÄ™drówka wzdÅ‚uż doliny rzeki Oulimit - gdzie stopniowo tracimy wysokość do ok. 2300 metrów. Nie jest to jednak lekki dzieÅ„. WedÅ‚ug przewodnika wÄ™drówka powinna nam zająć ok. 5 godzin - w rzeczywistoÅ›ci zajęła ponad 7, w dużej części przez szukanie trasy. Åšcieżka ze znakami dla mularzy pojawia siÄ™ tylko czasami. Na poczÄ…tku czÄ™sto wÄ™drujemy dnem rzeki - jest wiÄ™c Å‚atwo. W dolnej części doliny pojawiajÄ… siÄ™ jednak malownicze wÄ…wozy - co wiąże siÄ™ nie tylko z kilkukrotnÄ… zmianÄ… brzegu (i szukaniem odpowiedniego przejÅ›cia - rzeka nie jest bardzo wartka, ale lekceważyć jej nie można). Wspinamy siÄ™ też na okoliczny grzbiet - momentami ok. 100 - 150 metrów nad dnem doliny. Na “obejÅ›ciach” Å›cieżka jest bardzo niewyraźna, zdarzaÅ‚o siÄ™, że “widzieliÅ›my” jÄ… na nawigacji tuż obok nas, ale nie mogliÅ›my dostrzec w rzeczywistoÅ›ci. Częściowo winne sÄ… roÅ›liny porastajÄ…ce ten teren - kÄ™pki miejscowych “traw” (nie polecam dotykać - bardzo ostre), także czasem trudno stwierdzić, czy idziemy Å›cieżkÄ…, czy też po prostu tak trawki siÄ™ tak ukÅ‚adajÄ…... Podczas caÅ‚ego dnia wÄ™drówki spotkaliÅ›my zaledwie kilku Berberów - nie ma wiÄ™c też kogo pytać o drogÄ™. Krajobrazowo jest to jednak najpiÄ™kniejszy odcinek trekkingu - malownicze wÄ…wozy, fantazyjne skaÅ‚ki, obłędne widoki na strome, niemal pionowe skaÅ‚y gÅ‚ównego masywu, a w oddali Å‚agodniejsze, choć wciąż wysokie, kolorowe zbocza.

Dolina Oulimit jest pełna niezwykłych formacji skalnych.
fot.: Paulina Wojciechowska
Kiedy docieramy do koÅ„ca doliny (przynajmniej takie jest wrażenie, rzeka po prostu skrÄ™ca ostro w lewo) zostaje nam pokonanie brodu - do dawnego schroniska Afalal Spings. Niewielki budynek jest dziÅ› opuszczony. Do miejsca biwaku mamy jeszcze kilka minut, wzdÅ‚uż bocznej dolinki. Jest tam rozlegÅ‚a polana - pastwisko - a nad nim niewielki azib. Przewodnik twierdzi, że można tam spać za niwielkÄ… opÅ‚atÄ…. Nam mieszkaÅ„cy pomogli we wskazaniu dobrego ujÄ™cia wody (opisane w przewodniku źródÅ‚o wyschÅ‚o), a rano przyszli też z jajkami (20 MAD za cztery sztuki).

Niewielka budowla obronna w pobliżu wioski Tighremt N-Ajt Ahmed
fot. Paulina Wojciechowska
Ostatni dzieÅ„ trekkingu to wÄ™drówka do doliny Ait Bogmez i wioski Tabant. PoczÄ…tkowo idziemy dolinÄ… Oulimit, kilkanaÅ›cie razy przekraczajÄ…c rzekÄ™. Docieramy do wioski Tightrmrnt N-Ajt Ahmed i szutrowej drogi, która towarzyszy nam podczas wÄ™drówki na górÄ™. Droga jet dość nowa - nie ma jej ani w przewodniku, ani na mapie. Åšcieżka jest momentami trudna do odnalezienia - bo pewnie coraz mniej osób z niej korzysta. PodejÅ›cie drogÄ… jest jednak sporo dÅ‚uższe, wiÄ™c kiedy tylko możemy korzystamy ze skrótów. Ku naszemu zdziwieniu od czasu do czasu natykam siÄ™ na pomaraÅ„czowÄ… kropkÄ™, Å›wiadczÄ…cÄ… o tym, że jesteÅ›my na gÅ‚ównym szlaku. Najwyższym punktem wÄ™drówki jest przełęcz Tizi-n-Ajt-Imi, 2905 m n.p.m. Tutaj nasza droga i pasterska Å›cieżka siÄ™ rozstajÄ… - sama Å›cieżka jest zatem wyraźniejsza. Z przełęczy żyzna dolina wydaje siÄ™ dość odlegÅ‚a - mamy w koÅ„cu ponad tysiÄ…c metrów wysokoÅ›ci zejÅ›cia. W poczÄ…tkowym odcinku Å›cieżka prowadzi dość stromo w dóÅ‚ - później wzdÅ‚uż doliny wyschniÄ™tej rzeki, wreszcie do pierwszych kamiennych wiosek. Do samego Tabantu docieramy pokonujÄ…c swoisty "labirynt" kamiennych, berberysjkich chatek.
Po zejÅ›ciu do doliny (ewentualnie przed samym trekkingiem) warto przespacerować siÄ™ trochÄ™ po Dolinie Szczęśliwych Ludzi. Znajduje siÄ™ tam kilka berberysjkich wiosek z tradycyjnÄ… zabudowÄ…. Nad samym Tabantem góruje niewielkie wzniesienie z grobowcem Sidi Musa, lokalnego "Å›wiÄ™tego". Budowla peÅ‚ni zarówno funkcje sakralne, jak i obronne - jest to tzw. agadir, czyli ufortyfikowany spichlerz, gdzie w razie zagrożenia chowajÄ… siÄ™ ludzie i zwierzÄ™ta. W wiosce Agured n-Ouzuru, oddalonej ok. 20 minut marszu od Tabantu, znajduje siÄ™ podobno odcisk Å‚apy dinozaura. PiszÄ™ podobno, ponieważ mimo wskazówek w przewodniku i nawet strzaÅ‚ki na drodze takich Å›ladów nie udaÅ‚o siÄ™ odnaleźć. A próby dowiedzenia siÄ™ czegoÅ› od mieszkaÅ„ców wioski speÅ‚zÅ‚y na niczym.
*
Na Ighil Makun można dostać siÄ™ korzystajÄ…c ze schronisk i dostÄ™pnego tam wyżywienia, jednak dla każdego, kto ma za sobÄ… kilkudniowe wÄ™drowanie z namiotem i wÅ‚asnym jedzeniem polecam zdecydowanie pÄ™tlÄ™ wokóÅ‚ tego masywu. I tu pojawia siÄ™ kwestia paliwa do kuchenek. W Marrakeszu jest kilka sklepów sportowych i w niektórych można kupić gaz - nie bÄ™dzie on jednak pasowaÅ‚ do wszytkich kuchenek. Na internetowych forach udaÅ‚o siÄ™ ustalić, że kartuszy do naszych palników EN417 nie uda siÄ™ dostać w caÅ‚ym Marrakeszu (być może można je kupić u podnóży Tubkala). My na ten wyjazd zaopatrzyliÅ›my siÄ™ po prostu w kuchenkÄ™ na denaturat. JeÅ›li chodzi o zakup jedzenia po drodze, to możliwy jest tylko na dwóch pierwszych noclegach. W przewodniku znajdziemy wzmianki o niewielkich "sklepikach" - żadnego z nich jednak nie spotkaliÅ›my w rzeczywistoÅ›ci. Kilkakrotnie próbowaliÅ›my nabyć miejscowy chleb (po berberysku aroum) - to siÄ™ jednak nie udaÅ‚o. Na opisanych w przewodniku noclegach nie ma problemu ze znalezieniem ujÅ›cia wody pitnej (berb. amen). Nie ma też żadnych ograniczeÅ„ prawnych co do samego biwakowania.
KorzystaliÅ›my z hiszpaÅ„skiej mapy Ighil Mgoun (Alto Atlas) hiking map 1:60 000 - do kupienia m.in. w Sklepie Podróżnika. Jest ona w wielu miejscach niezbyt dokÅ‚adna, dlatego częściej polegaliÅ›my po prostu na darmowej aplikacji maps.me. KorzystaliÅ›my także z przewodnika Alana Palmera Atlas marokaÅ„ski. Choć wiele zawartych w nim szczegóÅ‚ów, mapek i opisów noclegów byÅ‚o bardzo pomocnych, wiele informacji byÅ‚o już niektualnych, polskie wydanie opiera siÄ™ bowiem na oryginale z 2010 roku.
*
Bardzo cieszÄ™ siÄ™, że zdecydowaliÅ›my siÄ™ na wÄ™drówkÄ™ w masywie Makuna - piÄ™kno krajobrazu, dzikość gór, cisza i spokój wynagradzaÅ‚y trudy wÄ™drówki i poszukiwanie wÅ‚aÅ›ciwych Å›cieżek. SamodzielnÄ… wÄ™drówkÄ™ z namiotem możemy polecić tylko doÅ›wiadczonym turystom, bowiem w górach tych niezbyt czÄ™sto mijamy innych ludzi, nie ma też zasiÄ™gu, ani żadnych sÅ‚użb ratowniczych. Tych, którzy lubiÄ… górskie wyzwania, pÄ™tla wokóÅ‚ Ighil Makun z pewnoÅ›ciÄ… ich dostarczy, a na szlaku nie spotkamy ani odrobiny "komercji" ;)
Autorka: Paulina Anna Wojciechowska
Redaktorka Działu Trekking