Articles
WSPINANIE. Od kilku miesięcy trwa górska rewolucja u sąsiadów Słowaków, którzy chcą wprowadzić kilka znaczących zmian w dotychczasowym regulaminie korzystania ze słowackich Tatr. W internecie aż huczy od newsów na ten temat, dlatego i my spieszymy z krótką recenzją tego, co niesie się szerokim echem od środowisk turystycznych, przez skialpinistyczne, po przewodnickie. Uspakajamy, że zmian jeszcze nie wprowadzono w życie - przekształcenie regulaminu podlega ciągłym dyskusjom w wyżej wymienionych grupach górskich. Przyjrzyjmy się z bliska temu, co jest obecnie i a temu, co TANAP chce zmienić w najbliższym czasie.
Do tej pory szlaki w Tatrach słowackich zamykane były na okres od 01.11. do 15.06. Dotyczyło to oczywiście niemal wszystkich szlaków znajdujących się powyżej schronisk. Po modyfikacjach czas zamknięcia szlaków się zmieni - proponowany jest okres od 1.11 do 31.05. Jednak dodatkowo w zmianach tych nastąpi podział zamknięcia szlaków na trzy okresy:
-
szlaki zamknięte od 1. 11 do 31. 05., min. na Sławkowski Szczyt czy Krywań
-
szlaki zamknięte od 1. 11. do 30. 04. - od Doliny Juraniowej do Umarłej Przełęczy
-
szlaki zamknięte od 15. 12. do 30. 04. - rejony Doliny Mięguszowieckiej

Wielicka Dolina
Wspinanie na terenie Tatr Słowackich było prawie niczym nie ograniczone. Ma to ulec niestety zmianie. Z całorocznego okresu, w którym uprawianie taternictwa było dozwolone, zostaną wyodrębnione tylko dwa, tj. od 1. 06. do 31. 10. oraz od 15. 12. do 15. 04.
To najbardziej nie spodobało się członkom SHS JAMES (słowacki związek alpinistyczny) i w związku z tym powstała petycja pod hasłem „My też jesteśmy częścią Tatr”, sprzeciwiająca się proponowanym zmianom w regulaminie TANAP. Ponadto nowy regulamin zawiera inny niekorzystny dla taterników zapis, amianowicie uznaje, że wspinaczka zaczyna się od dróg o trudności powyżej III, a nie II+ jak było do tej pory. Odbiera to możliwość robienia niektórych dróg kursowych na Słowacji, a także wielu innych łatwych przejść wspinaczkowych, w tym graniowych.
Polskie tłumaczenie deklaracji znajdziecie pod linkiem https://ajmysmetatry.sk/pl/. Wspomniana petycja zawiera apel dotyczący rezygnacji z zamknięcia rejonów wspinaczkowych w proponowanych terminach. Zawarta jest w niej prośba o całoroczne ich otwarcie lub wyznaczenie innych rejonów wspinaczkowych na ten okres. Dyrekcja parku w swoich zapisach wyznaczyła również 13 obszarów, gdzie eksploracja wysokogórska nie będzie w ogóle możliwa.

Grań prowadząca na Lodowy Szczyt
Wprowadzenie legalnej zimowej turystyki poza szlakowej i szlakowej to kolejny punkt zmian. Obecny regulamin zabrania przebywania w okresie zamknięcia szlaków powyżej schronisk, z wyjątkiem szlaku na Skrajne Solisko. Dzięki zmianom będzie można legalnie przebywać w Tatrach Wysokich m.in. na Lodowym Szczycie, Baranich Rogach czy Świstowym Szczycie, a w Tatrach Zachodnich m.in. na Banówce, Hrubej Kopie czy Rohaczach - co będzie pewnie nie lada pokusą dla amatorów zimowego trekkingu. Postuluje się też o utworzenie letniej wersji legalnych wejść na szczyty znajdujące się poza szlakiem. W debatach wyłoniono kilka takich propozycji: Kończystą, Wysoką od Wagi, Mały Lodowy przez Lodową Przełęcz czy Łomnicę z Łomnickiej Przełęczy. Będzie w czym wybierać, gorzej natomiast z przygotowaniem się do zdobywania tych szczytów. Kto był na jednym z wymienionych, zdaje sobie sprawę, że nie są to proste szlaki dla zwykłego turysty.

Po lewej Lodowy Szczyt, a po prawej Baranie Rogi
zdj. G. Cieślik
Zmiany również dotkną właścicieli psów, którzy zabierają swoje czworonogi ze sobą w góry. Do tej pory z psem można było wchodzić na każdy szlak i w każdą dolinę słowacką. Warunkiem wymaganym do wprowadzania psa na teren TANAP-u było posiadanie psiego paszportu z aktualnymi szczepieniami oraz kagańca i smyczy. Jasną sprawą jest również, że pies nie może biegać luzem po parku. Stare przepisy umożliwiały spacery z psami wszędzie za wyjątkiem terenów 4 i 5 stopnia ochrony programu Natura 2000. Oznaczało to, że słowackie Tatry stały dla psiolubnych otworem. Miejscami najczęściej uczęszczanymi przez takie zespoły były wszystkie szlaki prowadzące do schronisk, w tym także te z większymi trudnościami. I tak np. miłym zaskoczeniem było dla mnie zobaczenie psa na Krywaniu, Sławkowskim Szczycie czy Kończystej. W tej chwili trwa dyskusja nad zamknięciem niektórych dolin przed psim nosem.

Szlak na Sławkowski Szczyt
Kolejnym modyfikacjom podlegać ma poruszanie się po terenie Tatr Słowackich jedynie od wschodu do zachodu słońca. Przypominamy, że taki sam zakaz obejmuje nasze polskie Tatry. Musimy pamiętać jednak, że w okresie zimowym zazwyczaj taternicy wychodzą dosyć wcześnie, aby zapewnić sobie bezpieczny czas na dojście pod ścianę, wspinaczkę, bezpieczne zejście i dotarcie do punktu wyjściowego. Nie tyczy się to oczywiście tylko tej grupy, ale wszystkich miłośników zimowej turystyki. Z doświadczenia jednak wiem, że turystów decydujących się na zimowe zdobywanie szczytów jest stosunkowo mniej, niż taterników czy grup wspinających się z przewodnikami. W okresie letnim obierając dłuższą trasę również warto zaczynać wycieczkę skoro świt lub nawet w nocy, w celu zrobienia największej części trasy za dnia.
Wschód Słońca w słowackich Tatrach Zachodnich
Jak już zauważyliście po przeczytaniu artykułu, nowy regulamin mocno uderza w każde środowisko, które działa w górach. W chwili obecnej na Słowacji nadal trwa gorąca dyskusja i szukanie złotego środka w tej papierowej wojnie. Miejmy nadzieję, że obie strony przeanalizują wszystkie plusy i minusy podczas negocjacji. W mojej opinii obecny regulamin jest odpowiedni i nic nie powinno się w nim zmienić. Wszystko jest tak, jak być powinno, każdy ma swoją przestrzeń do działania bez wywierania negatywnego na przyrodę Tatr. Natomiast udostępnianie niektórych szczytów i szlaków do zdobywania bez przewodnika może okazać się zgubne dla ludzi, którzy pokuszą się o wejście na nie bez jakiegokolwiek doświadczenia. I nie chodzi tu o to, aby komuś zabraniać, bo góry są dla wszystkich - chodzi tu przede wszystkim o bezpieczeństwo. A patrząc na to, co dzieje się w naszym „ogródku”, smutno byłoby patrzeć na to samo po nadal dzikiej i często mniej dostępnej, słowackiej części Tatr. Lepiej może nie przyklejać niechlubnej łatki „powietrznej taksówki” śmigłowcowi HZS, tak jak to niektórzy czynią po polskiej stronie Tatr.
Zapraszam zatem do dyskusji i do podpisania petycji, jeśli uważacie, że obecne regulacje nie powinny być zmieniane.
Petycję można podpisać tutaj:
https://www.petice24.com/na_podporu_horolezectva_a_vysokohorskej_turistiky_v_tanapu
Dorota Hazuka
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Autorka bloga Somewhere Over The Mountains

Kamzik...
