Articles

Jaskinia w Trzech Kopcach - przypomnienie artykuÅ‚u sprzed ponad 40-tu laty który na Å‚amach Kroniki Beskidzkiej (nr 2 z dnia 9 grudnia 1956 r.) opublikowali: Jan Malinowski i nie żyjÄ…cy już Å›. p. pan Jan Hoffmann...warto sobie uÅ›wiadomic z jakÄ… fascynacjÄ… podchodzono do dziÅ› już prawie zadeptywanej jaskini naszych gór, obecnie trzeciej co do wielkoÅ›ci w Beskidach po jaskini WiÅ›laÅ„skiej i jaskini Miecharskiej..
„Okolice Bielska-BiaÅ‚ej obfitujÄ… w wiele ciekawych obiektów godnych zwiedzenia przez turystów i zapalonych poszukiwaczy wrażeÅ„. NiewÄ…tpliwie do najciekawszych osobliwoÅ›ci Beskidu ÅšlÄ…skiego należy jaskinia skalna w Trzech Kopcach. Jej zwiedzenie i przejÅ›cie caÅ‚ego labiryntu korytarzy ma w sobie posmak przygody...
Ubrani w kombinezony i hełmy, zaopatrzeni w latarki i zapasowe ogniwa, opuszczamy się w głąb studni. Ogarniają nas ciemności i od tej chwili korzystamy jedynie ze światła naszych latarek.
Skalny chodnik jest wilgotny i chwilami ciasny, a pokryte Å›liskÄ… glinÄ… dno, zmusza do ostrożnego stÄ…pania. WiszÄ…ce bloki skalne i nierównoÅ›ci Å›cian czyhajÄ… na grotoÅ‚aza. Toteż co chwile rozlega siÄ™ gÅ‚uche dzwonienie heÅ‚mu o Å›cianÄ™. W wÄ…skim korytarzu, mimo Å›wiatÅ‚a latarki jest to nieuniknione. Od razu oceniamy przydatność naszych heÅ‚mów. Po chwili chodnik rozszerza siÄ™ i przedostajemy siÄ™ do jadalni. Jest to maÅ‚a salka stanowiÄ…ca wÅ‚aÅ›ciwie poszerzenie chodnika. Kilka ciasnych przejść, biegnÄ…cych nieznacznie pod górÄ™, prowadzi do przestronnej sali tzw. Komnaty Nietoperzy. By tu dotrzeć, musimy czoÅ‚gać siÄ™ przez wÄ…ski przecisk skalny. NazwÄ™ swÄ… zawdziÄ™cza sala licznym nietoperzom., które znajdujÄ… tutaj schronienie. Potężny blok skalny oderwany od stropu rozdziela KomnatÄ™ Nietoperzy na dwie części. Stale zwracamy czujnÄ… uwagÄ™ na chodniki. którymi poruszamy siÄ™ - jest to jedyne zabezpieczenie siÄ™ przed zabłądzeniem. Chodniki i przeciski sÄ… tak bliźniaczo podobne do siebie, że w ciemnoÅ›ciach, rozjaÅ›nianych jedynie latarkami, stale mamy wÄ…tpliwoÅ›ci, czy zapamiÄ™tane szczegóÅ‚y zdoÅ‚amy odróżnić w drodze powrotnej. Z Komnaty Nietoperzy posuwamy siÄ™ korytarzem, poczÄ…tkowo bardzo niskim, stopniowo powiÄ™kszajÄ…cym siÄ™ i po pokonaniu przecisku docieramy do Bloku Skalnego 13, u stóp trzymetrowego którym dostajemy siÄ™ do Sali Odkrywców. StÄ…d opuszczamy siÄ™ w głąb studni. Z dna dochodzimy prawym chodnikiem do miejsca, w którym rozwidla siÄ™ on na dwa korytarze, obydwa jednak prowadzÄ…ce do Sali Rycerskiej. Niskim chodnikiem usÅ‚anym odÅ‚amami skalnymi i zakoÅ„czonym głębokÄ… i trudnÄ… do przejÅ›cia studniÄ…, osiÄ…gamy ostatniÄ… salÄ™ zwiedzanej groty, zwanÄ… SmoczÄ…. Z sali tej biegnÄ… jedynie Å›lepe chodniki i dalszego przejÅ›cia nie udaje siÄ™ nam znaleźć.
Wszędzie jest mokro i przenikliwie zimno. W sali odczuwa się ruch powietrza co potwierdza pochylony płomień świeczki. Świadczy to o połączeniu szczelinami skalnymi ze światem na zewnątrz jaskini.
W drodze powrotnej zwiedzamy WilczÄ… GrotÄ™, która obok Komnaty Nietoperzy jest jednÄ… z najwiÄ™kszych sal zwiedzanej jaskini.
Na koniec zaglÄ…damy jeszcze do Jaskini Zbójców połączonej prostopadłą studniÄ… z jadalniÄ….
Nasz trzygodzinny pobyt pod powierzchnią ziemi kończy się. Jesteśmy przemoczeni, mocno zabłoceni, a w dodatku zmęczeni.
P. S. W Komnacie Nietoperzy Jan nabiÅ‚ sobie guza. Mówi siÄ™ trudno... „Zemsta nietoperza". W najbliższym czasie zwiedzamy nasz labirynt ponownie. Kto idzie z nami?
Jan MALINOWSKI, Jan HOFFMANN"
Przedstawił: Rycho Głowacki
ŹródÅ‚o: Kronika Beskidzka