Articles
TREKKING. "Była późna jesień. Po niebie płynęły szare chmury, a w dolinach parowały mgły - gęste, jakby utkane z brudnej waty. Właśnie w taki dzień szedłem doliną Starej Roboty w kierunku Siwej Przełęczy, by potem wejść albo na Starorobociański, albo na Ornak. W miarę wznoszenia się w górę mgła gęstniała i stawała się coraz bardziej szara." - tak opisał początek jednej z wędrówek ks. Rogowski. Trasa klasyczna, na piękny szczyt, o którym chciałabym napisać dziś słów kilka.
Starorobociański Wierch nazywany niegdyś Klinem (tak brzmi też słowacka nazwa szczytu) lub Wysokim Wierchem, wznosi się na wysokość 2176 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem polskiej części Tatr Zachodnich (a piątym najwyższym szczytem Tatr Zachodnich w ogóle). Leży w głównej grani Tatr na granicy polsko-słowackiej – od Kończystego Wierchu oddzielony jest Starorobociańską Przełęczą – od Siwego Zwornika Gaborową Przełęczą. Góruje nad polską Doliną Starorobociańską oraz nad słowackimi Zadnią Raczkową i Gaborową. Zbudowany jest z białych wapieni i łupków krystalicznych. Jesienią góra ma nieco czerwonawe zabarwienie dzięki kwitnieniu situ skuciny. Swoją nazwę, pochodzącą od Hali Stara Robota, szczyt zawdzięcza prowadzonym prawdopodobnie od XVI wieku pracom górniczym. Panorama szczytowa należy do najpiękniejszych w Tatrach Zachodnich – na pierwszym planie mamy Błyszcz i Bystrą, Kamienistą i Tomanowy, na dalszym planie strzeliste wierzchołki Tatr Wysokich.
Za pierwsze wejście uważa się zdobycie góry przez szwedzkiego przyrodnika Görana Wahlenberga (1813 – pomiary wysokości), pierwsze wejście zimowe miało miejsce w 1910 roku.

Szczyt od strony Lilowego Karbu. Osoby, które nie mają dobrej kondycji to podejście może zaboleć - mimo to uważam, że warto :)
fot.: Paulina Wojciechowska
Starorobociański Wierch - opis szlaków
Starorobociański od wschodu zdobywamy podchodząc wcześniej na Liliowy Karb (1959 m n.p.m.), tam z kolei możemy dostać się od strony Siwej Przełęczy (1812 m n.p.m.) i Ornaku (1867 m n.p.m.), a wcześniej Iwaniackiej Przełęczy. Inna opcja to podejście do Siwej Przełęczy szlakiem czarnym, biegnącym dnem Doliny Starorobociańskiej (jednej z najmniej uczęszczanych w polskich Tatrach – polecam!). Dolina bywa czasem błotnista ze względu na częste zwózki drewna. Szczyt szczególnie imponująco wygląda od strony właśnie tej doliny, nad jej dnem wznosi się ok. 500 metrów, a stoki podcięte są stromym urwiskiem, tzw. Wielkimi Jamami. Podejście od Liliowego Karbu na sam wierzchołek zajmuje ok. 35 minut (po drodze zbobywamy niewybitny Siwy Zwornik), jest dość strome i szczególnie męczące w pełnym słońcu, a niebezpieczne w kiepskich warunkach pogodowych. Aby dojść do szczytu przez Ornak ze schroniska w Chochołowskiej lub w Kościeliskiej potrzeba ok. 4:30 h, przez Dolinę Starorobociańską z Chochołowskiej – 3:45 h.

Przy dobrej pogodzie trasa na Starorobociański jest bardzo widokowa - na zdjęciu widok ze zbocza Ornaku. Na pierwszym planie Tomanowy, Smerczyński i Kamienista.
fot.: Paulina Wojciechowska
Od zachodu zdobywamy Starorobociański od strony Kończystego Wierchu (2003 m.n.p.m.) „Czasem mapowym” to 40 minut – prawie 200 metrów różnicy na odcinku 850 metrów odległości daje w kość, choć znacznie mniej niż podejście od strony Lilowego Karbu. Szczyty oddziela Starorobociańska Przełęcz (1975 m.n.p.m.), później podchodzimy krętą ścieżką przez tzw. Gładką Ubocz. Na Kończysty Wierch możemy dostać się poprzez Trzydniowiański Wierch (1758 m.n.p.m.) i Czubik (1846 m.n.p.m.). Na Trzydniowiański z kolei wchodzimy albo Doliną Jarząbczą albo Krowim Żlebem (stromo) z Polany Trzydniówka. Od schroniska w Dolinie Chochołowskiej do szczytu powinniśmy się dostać w ok. 4h.

Rozległy widok ze Starorobociańskiego wynagradza trudy podejścia!
fot.: Paulina Wojciechowska
Ze Słowacji w okolice Starorobociańskiego możemy dotrzeć szlakiem żółtym przez Zadnią Raczkową Dolinę (z malowniczymi Raczkowymi Stawami, widocznymi także z grani) na Starorobociańską Przełęcz (przez Słowaków nazywaną Rackovo Sedlo). Czas przejścia z Niżnej Łąki 4:20h. Możemy także wybrać szlak zielony na Liliowy Karb przez Dolinę Gaborową. Szlak graniowy jest „wspólny” dla Polaków i Słowaków. Bardzo często można tam spotkać tatrzańskie kozice. Słowackie Tatry Zachodnie są „znane” z małej ilości turystów, niestety, niedostępne w okresie 1 listopada do 15 czerwca.
Starorobociański może być celem sam w sobie – może też być też fragmentem fajnej i całodniowej wycieczki graniowej Grześ - Ornak (gorąco polecam!). Wędrówka może mocno dać się w kość kolanom – różnica poziomów nawet od dna Doliny Chochołowskiej to ponad tysiąc metrów, trzy razy podchodzimy i schodzimy stromo ponad 200 metrów. Jeśli dodatkowo wybieramy wariant „od samego dołu” tj. od Siwej Polany/Kir to jest to naprawdę długaśna wycieczka

Szczyt od strony Siwej Przełęczy, kwiecień. Łatwo widoczne ślady po niewielkich lawinkach. W środku zimy bywa tu naprawdę niebezpiecznie.
fot.: Paulina Wojciechowska
Starorobociański Wierch zimą jest szczytem bardzo wymagającym. Z jego stromych zboczy schodzą zimą spore lawiny – jest to więc góra, którą należy traktować z należytym respektem mimo, że leży „tylko” w Tatrach Zachodnich. "Całorocznym" zagrożeniem są stromizny i piargi. Ryzykowne może być też pobłądzenie i szukanie drogi „na własną rękę” – północne zbocza Starorobociańskiego są dość strome, pokryte rumowiskami skalnymi. Podchodzenie na ten wybitny szczyt w sytuacji zagrożenia burzą także nie jest dobrym pomysłem.
Starorobociański oznaczyło jako zdobyty 110 użytkowników Planety. Być może jest nas jednak trochę więcej? :) Dla osób ze słabszą kondycją będzie to dobry cel całodniowej wycieczki, dla bardziej sprawnych górołazów - jednen z kilku dwutysięczników, które można zdobyć w okolicy.
Źródło:
Roman E. Rogowski, Mistyka Tatr, Kraków 2008
Propozycje tras na Starorobociański Wierch:
https://www.planetagor.pl/Szukaj/?name=Starorobocia%C5%84ski&country=&city=
Część tras posiada zdjęcia i opisy, warto się z nimi zapoznać przed wycieczką.
Autorka: Paulina Anna Wojciechowska
Redaktorka Działu Trekking
Data dodania artykułu: 04. 02. 2015
Data edycji: 27. 11. 2020.