Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Articles
Articles
Skalne percie... Małej Fatry
13-08-25
TREKKING. Mała Fatra Składa się z dwóch części: Krywańskiej i Luczańskiej, rozdzielonych głęboką doliną Wagu. Część z Velką Luką (Wielką Łąką po naszemu) rozpoczyna się od zamku Strecno, a kończy skalistym Kl'akiem i Revaniem. Część z Velkym Kryvaniem spięta jest klamrą Starego hradu z jednej strony i Wielkim oraz Małym Rozsutcem z drugiej. Obie części są zróżnicowane, znajdziemy na nich szerokie grzbietowe połoniny, boczne doliny z potokami i wodospadami, a także całkiem sporo szlaków poprowadzonych przez skały i wyposażonych w sztuczne ułatwienia, jak klamry, łańcuchy, drabinki i stalowe liny. Część tych perci znajduje się poza główną granią Małej Fatry, lecz mimo to są bardzo łatwo osiągalne. Niektóre atrakcje wyzwalające dodatkową dawkę adrenaliny są dostępne niemal wprost z parkingu. Należą do nich dwa masywy - Sokolie i Boboty. Wejście na nie dostarczy na pewno nieco emocji.Sokolie (1171 m n.p.m.) i Zbójnicki Chodnik
To krótka, lecz niebanalna grań boczna w części krywańskiej. Na Sokolie wychodzimy bądź to niebieskim szlakiem z parkingu znajdującego się tuż za wsią Terchova bądź Doliną Obsivanki, która pnie się do góry pomiędzy skalnymi turnicami. Cały szlak niebieski nosi nazwę Zbójnickiego Chodnika. Tuż po wkroczeniu na niego z parkingu musimy zmierzyć się ze stalowymi schodami, które są nie tylko ułatwieniem, ale też zabezpieczeniem przed osuwaniem się ziemi ze zbocza. Za chwilę naszym oczom ukazuje się krótka stalowa drabinka. Za nią można przejść kilka kroków w prawo, by dostać się na pierwszy z wielu punktów widokowych. W dole widzimy drogę, a na wprost nas grań wyprowadzającą na Boboty.

Pierwsze metry Zbójnickiego Chodnika
Fot. Marcin Konior
Dalej podążamy szlakiem dość monotonnie, choć stromo, szybko zdobywając wysokość. Miejscami ścieżka jest eksponowana, więc możemy przytrzymać się łańcuchów i stalowych lin. Idziemy raz z lewej strony grani, a raz środkiem. Sztuczne ułatwienia pozwalają zapomnieć o nudzie, a miejsca widokowe dają chwilę wytchnienia. Po dojściu na grzbiet robi się już mniej stromo, nie ma przepaści, ale chwilami brak też widoków. W pewnym momencie mamy do pokonania jeszcze jedną stalową drabinkę i kolejne podejście, a potem zmieniamy kolor szlaku na żółty.

Widok na Dolinę Vratną ze Zbójnickiego Chodnika
Fot. Marcin Konior

Stalowa lina nad eksponowaną ścieżką
Fot. Marcin Konior
Spokojnie podążamy granią na szczyt zwieńczony kilkoma skałkami. Za nim zaczynamy zejście, zrazu łagodnie, by następnie skręcić i już nieco mocniej w dół podążać na Przełęcz Prislop (916 m n.p.m.). Stamtąd kierujemy się albo Baraniarky, Żitne i Kroviarky, albo w dół przysiółka Stary Dvor, po czym wzdłuż asfaltowej drogi wracamy na parking. Zbójnicki Chodnik ma również drugą część, która została wyznaczona przez Dolinę Obsivanka, tak samo obfitującą w żelazne stopnie i liny. Planując wycieczkę warto pamiętać, że szlak ten jest sezonowo zamykany od 1 marca do 15 czerwca, ze względu na okres lęgowy ptaków.

Jedno z ostatnich ułatwień na szlaku - metalowa drabinka
Fot. Marcin Konior

Widok ze szczytu Sokolie na Mały i Wielki Rozsutec
Fot. Marcin Konior
Szlak na Boboty (1085 m n.p.m.)
Ten niewysoki szczyt dostępny jest zarówno z tego samego parkingu, co Sokolie, jak i ze Stefanovej przez Vrchpodziar. Którędykolwiek byśmy nie poszli, to podejście będzie tak samo strome, z tą jednak różnicą, że od parkingu w Doliniej Vratnej stalowe klamry i łańcuchy pojawią się niemal od razu. Parking w Stefanovej jest spory i niestety płatny. Zostawiamy tu samochód i podążamy za żółtymi znakami początkowo przez wieś, następnie lasem, by po pół godziny wyjść na rozległą polanę. Tutaj wybieramy szlak zielony na Boboty.

Wiosna na polanie Vrchpodziar
Fot. Marcin Konior

W okolicy wierzchołka. Las jak las. Wszystko, co najlepsze, jeszcze przed nami.
Fot. Marcin Konior
Czeka nas godzinne, bardzo strome podejście na szczyt. Do Tiesnav mamy 2:20h. Startuje tu również ścieżka dydaktyczna, która obchodzi masyw dołem — można nią wrócić na parking, zamiast deptać asfaltem. Sam wierzchołek niczym się nie wyróżnia. Niegdyś była na nim ławeczka, ale teraz jest już tylko niski, żółty słupek z obdartą naklejką i namalowanym zielonym szlakiem. Miejsce to w zasadzie łatwo przeoczyć. Widoków stąd nie ma, ale wszystko, co najciekawsze podczas tej wycieczki jeszcze przed nami.

Zaczynają się łańcuchy
Fot. Marcin Konior

Łańcuch nad przepaścią
Fot. Marcin Konior
Stopniowo schodzimy coraz niżej, by po wyjściu na otwartą przestrzeń rozpocząć zejście z początku eksponowanym trawersem, a następnie wykorzystując łańcuchy i klamry. Tutaj też zaczynają się widoki na główną grań Małej Fatry, Baraniarki, Zitne i Sokolie, W pewnym momencie szlak obchodzi przepaść zabezpieczoną łańcuchem. Podłoże pod naszymi stopami jest sypkie, łatwo o poślizgnięcie się, dlatego warto aktywnie używać sztucznych ułatwień. Im niżej się znajdujemy, tym bardziej widoczne stają się urwiska, nad którymi prowadzi szlak. Skalne ściany z dołu robią duże wrażenie.

Niewysoka, oklamrowana ścianka
Fot. Marcin Konior

Jeden z pierwszych widoków podczas schodzenia ze szczytu.
Fot. Marcin Konior
Skaliste percie Małej Fatry to nie tylko te dwa wyżej opisane szczyty. Również idąc przez Baraniarky i Kraviarske można natknąć się na łańcuchy. Podobnie jest w masywie Małego i Wielkiego Rozsutca, na słynnych Dierach, a także na Kl'aku (tutaj atrakcją jest urwisko opadające ze szczytu) i na jednej z bardziej znanych słowackich tras, via ferracie na Martinske Hole. Wejście na Kl'ak i przejście ferraty już opisywaliśmy, Rozsutce przedstawimy niebawem.
Przeczytaj inne nasze artykuły o Małej Fatrze:
Przed zaplanowaniem wycieczki warto pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu, ponieważ akcje ratunkowe na Słowacji są płatne.
Możesz skorzystać z porównywarki ofert towarzystw ubezpieczeniowych:
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy, wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/planeta.gor/
Bardzo dziękujemy! Od 15 lat tworzymy portal Planetagor.pl praktycznie pro bono, inspirując i edukując o górach, podróżach i wspinaczce. Dzięki wpływom z buycoffee możemy rozwijać się i opłacać koszty związane z funkcjonowaniem portalu (np. serwer i hosting).
Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Copyright by Emilia Götz & Planetagor.pl, 2018. Data dodania: 28. 12. 2018. Data edycji: 13. 08. 2025. Korzystając z wyszukiwarki Rankomat wspierasz rozwój portalu PlanetaGor.pl, ponieważ niewielki procent z transakcji zasila nasze konto i pozwala nam dodawać nowe funkcjonalności.
Copyright by planetagor.pl