Articles
Rowertour”, marzec nr 3 (85) 2015
na szlaku

Drawieński Park Narodowy
Jeździmy z nadzieją zobaczenia czegoś, czego często nie da się zobaczyć. W przeciwnym razie radość z osiągnięcia celu nie byłaby nawet w połowie tak pełna, jak wówczas, gdy przydarza się nam to, czego oczekiwaliśmy tak nieśmiało. Tylko dlaczego nagroda spotyka tak często nie tych, którzy najbardziej tego chcą?
Mierzeja Wiślana
Mierzeję Wiślaną zwykle kojarzy się z piaszczystą wstęgą oddzielającą Zalew Wiślany od Zatoki Gdańskiej. To bardzo ciekawy fragment, z wieloma zabytkami i zaskakującymi widokami. Jednak mierzeja zaczyna się o wiele dalej na zachód i ma znacznie więcej do zaoferowania.
Polska Wschodnia Idea wyprawy: – Jeśli coś nie ma legendy, po prostu trzeba ją wymyślić – powiedziała Magda, znajoma. Bo z legendą jest ciekawiej. Miejsca stają się bardziej interesujące. Ludzie chętniej do nich lgną, przyjeżdżają, odwiedzają, dając wyobraźni pole do popisu. Stąd białe damy w zamkach, a potem noce z dreszczykiem i dźwiękami łańcuchów, odgłosy kroków na schodach lub poddaszu.
Z Łowicza do Bratysławy
Od 24 godzin mam urlop, Zuzę za 12 godzin czeka ostatni egzamin w sesji. Ile w sumie mamy czasu? Nie wiadomo. Wystarczy jeden telefon i będę musiał wracać do pracy, a tego bym nie chciał, bo sprzęt już uśmiecha się do mnie z kąta pokoju. Ruszamy do Częstochowy, skąd dopiero pierwszy etap naszej wspólnej podróży, na końcu której jest Bratysława, a tego miasta polecać chyba nikomu nie trzeba.
Przez Europę do Lizbony
„Każdy metr ma znaczenie” to hasło, które towarzyszy nam od 2011 roku, kiedy to wybraliśmy się na naszą pierwszą europejską wyprawę rowerową z Villach w Austrii do włoskiej Florencji. Przekonaliśmy się wtedy, że podróżując rowerem, obserwujemy miejsca, które przez szybę samochodu się nie zauważa. Tym razem postanowiliśmy zasilić konta fundacji „Akogo?” i pojechać do Lizbony.
wyprawa numeru
Mongolia
– Wjeżdżacie, nie wjeżdżacie? Trzeba się decydować, bo w każdej chwili możemy zamknąć wrota – zwraca się do nas zniecierpliwiony pogranicznik. Jeśli przekroczymy granicę, nie będzie już odwrotu. Nie on pierwszy mówi, że w zachodniej Mongolii szaleje epidemia. Jaka? Niestety, tego już nikt nie jest w stanie powiedzieć. Głosy w sprawie epidemii są podzielone. My się już jednak zdecydowaliśmy.
rowerowa baza podjazdów > Beskid Żywiecki: Rajsztag, Hala Boracza
W ramach kolejnego odcinka rowerowej bazy podjazdów zaglądamy w Beskid Żywiecki, na dwie atrakcyjne szosy położone na przeciwległych krańcach pasma. Jedna z nich prowadzi na mało znany Rajsztag, zaś druga na znacznie bardziej popularną Halę Boraczą. Obie drogi zaczynają się w dolinach rzek wyznaczających geograficzne granice Beskidu Żywieckiego – Czarnej Orawy na wschodzie i Soły na zachodzie.
Ponadto w marcowym magazynie „Rowertour”
poradnik > opony dla cykloturysty
Rowery i ich osprzęt ciągle ewoluują. Zmieniają się rozmiary kół, rośnie liczba dostępnych biegów, przybywa zw olenników jednośladów ze wspomaganiem elektrycznym, a do sterowania amortyzacją i przerzutkami wkracza coraz bardziej skomplikowana elektronika. Jeden problem nadal pozostaje jednak nierozwiązany. Jest nim niemożność kontynuowania jazdy z powodu przebicia dętki lub opony.
styl życia > Piotr Miśkiewicz
Z miłości do dwóch kółek stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm w Polsce, szyjącą odzież dla kolarzy. Choć nikt nie wierzył, że się uda, Piotr Miśkiewicz, właściciel BCM Nowatex w Puszczykowie, postawił na swoim. Ponad 20 lat temu założył firmę zajmującą się szyciem profesjonalnych strojów kolarskich. Prywatnie ma raczej sportowe zacięcie i na rowerze po prostu lubi się zmęczyć.
styl życia > Franiciszek Migaszewski
Jak wprowadzili na rynek ro werowy dwa innowacyjne, własne patenty: przekładnię przednią i piastę. Na czym polega ich innowacyjność? Jak działa ich mechanizm? Czy rodzina Migaszewskich jeździ na rowerach? Na te i na inne pytania odpowiada Franciszek Migaszewski, który w firmie rodzinnej wraz z tatą i braćmi zajmuje się wprowadzaniem na rynek innowacyjnych produktów rowerowych.
rower w mieście > karta rowerowa
W Polsce każdy cyklista w wieku 10-18 lat musi mieć dokument uprawniający do jazdy rowerem – czyli kartę rowerową, ewentualnie prawo jazdy. Niestety, kurs przygotowujący do egzaminu na kartę przewiduje dopiero podstawa programowa dla klas IV-VI szkoły podstawowej. Co w takim razie ma zrobić dziesięcioletni rowerzysta, który jeszcze nie uzyskał karty rowerowej?
korespondencja > Ameryka Pół nocna
Pierwotny plan podróży zrodził się na ściance wspinaczkowej „Elewator” w Gdańsku. Wystarczył rzut oka na mapę, powieszoną pewnie przez przypadek, aby wzrok powędrował w kierunku Alaski oraz północnych terytoriów Kanady. Doznałem objawienia: co za wspaniała pustka! Swój udział miała także lektura książki Jona Krakauera „Into the Wild” („Wszystko za życie”).
Jak co miesiąc w magazynie „Rowertour”:
kalejdoskop
fotoreportaż z gali wręczenia Nagród „Rowertoru” 2014
nowości
felieton > Na finiszu. Pisze dla nas Sławomir Bajew