Articles
TREKKING. W XIX wieku była percią dla taternickiej elity zwaną delikatnie "prawdziwą kozią drogą". Szlak na Przełęcz jest piękny widokowo i wiedzie wśród iście alpejskiej scenerii. O jego wybitności może świadczyć ilość przewyższeń sięgających około 915 metrów na odcinku 4 km! Szlak ten polecany jest stanowczo dla osób o silnych nerwach, gdyż miejscami trudności są dosyć spore, a odcinki przepaściste. Charakterystyczna nazwa wzięła się od samotnie sterczącej turni na wschodnim zboczu przełęczy, mierzącej 15 metrów, zwanej Chłopkiem. Jest to najwyżej położona polska przełęcz, na którą prowadzi szlak turystyczny. Jeśli szukacie mocnych wrażeń po polskiej stronie Tatr, to zapraszamy na Przełęcz.
Jedynym sposobem, by dotrzeć w okolice Kazalnicy, a dalej na Przełęcz pod Chłopkiem jest dojście asfaltowym potworem do Schroniska nad Morskim Okiem. Innej drogi na Przełęcz niestety nie ma. Dziewięć kilometrów asfaltem spędza sen z powiek niejednemu turyście. Najgorszy jest fakt wędrowania w totalnym tłumie, jeśli nie wyjdzie się odpowiednio wcześnie. Zalecam więc wędrowanie szlakiem czerwonym maksymalnie w godzinach wczesnoporannych, o ile nie chcecie się denerwować chaosem panującym na drodze do schroniska i mijającymi Was przepełnionymi bryczkami. Wiadomo, że dla większości z nas jest to dosyć irytująca sprawa, wywłująca rokrocznie falę negatywnych emocji i gorących dyskusji.

Mięguszowieckie Szczyty z poziomu Morskiego Oka
Nasza wędrówka rozpoczęła się o godzinie 3 rano z Łysej Polany. Atutem tak wczesnej godziny jest bezproblemowe zaparkowanie samochodu, samotny marsz przy blasku Księżyca, cisza w którą można się wsłuchiwać bez końca, odrobina adrenaliny wiążąca się ze spotkania z Panem tych włości, a także czas na wiele przemyśleń, co chyba każdy z nas czasem lubi popełniać w takich momentach. Z powodu przenikającego chłodu szybko minęliśmy charakterystyczne dla tej trasy punkty, by w końcu znaleźć się przy schronisku - co dziwne, pustym! Akurat przepiękny dzień budził się do życia, więc postanowiliśmy zrobić przerwę na małe śniadanie goszcząc się na ławce schroniskowej. Stąd już możemy zerknąć na cel naszej dzisiejszej wycieczki. Okalające ją Mięguszowieckie Szczyty i Pan Mnich witają się z nami tego poranka. Przy łyku ciepłej herbaty można zagubić się tu bez reszty.

Pogrążone w ostatnich śladach nocy okolice Morskiego Oka
Wędrówka brzegiem Morskiego Oka chłodzi nas dosyć solidnie. Idąc brzegiem przypominam sobie pierwszy raz, kiedy się tu znalazłam - był to rok 1992. Tonąc w myślach wchodzimy na szlak prowadzący na Czarny Staw. Stajemy nad jego taflą po 45 minutach marszu od schroniska. Jesteśmy na wysokości 1581 metrów. Stąd odbiegają dwa szlaki - czerwony prowadzi na Rysy, a drugi zielony na Kazalnicę.

Morskie Oko z Czarnego Stawu
Początkowo szlak prowadzi wśród kosodrzewiny. Z metra na metr okolica wygląda coraz bardziej okazale, a panorama na kocioł Czarnego Stawu i Morskiego Oka hipnotyzuje. To dopiero początek. Mocne wrażenia ciągle przed nami. Od 1700 m n.p.m. szlak wiedzie pod północną ścianą Kazalnicy. Jej ogrom przytłacza. Należy wspomnieć, że Kazalnica to cel na liście niejednego taternika. Posiada mnóstwo dróg i historycznych przejść, tak letnich, jak i zimowych. Na wysokości 1870 m znajdujemy się na dnie Kotła Mięguszowieckiego, zwanego popularnie wśród górali Bandziochem, który wcina się w grzędy między Mięguszowiecki Szczyt Wielki (2438) i Czarny (2410 m), aż pod podstawę Pośredniego (2393 m).

Mięguszowiecki Szczyt Wielki spod ściany Kazalnicy

Szlak na Kazalnicę
fot. Dominik H.
Na szlaku miniemy miejsce, gdzie leży płat wiecznego śniegu. Wchodząc wyżej czujemy już wysokość, na której się znajdujemy i zaczynają się pierwsze trudności techniczne. Dla wprawionego turysty nie są one problemem, ale sama nazwa „klamry” czy „łańcuchy” działa na naszą wyobraźnię. Oto nadchodzi moment charakterystycznego odcinka na klamrach, który przyspiesza pulsowanie krwi w żyłach. Z tego miejsca trawiasto-skalnym terenem wchodzimy na piękną Kazalnicę (2159 m). Rozpościerają się stąd cudne panoramy na Rysy (2503 m), Wysoką (2560 m), wschodnie ściany Mięguszowieckiego (2438 m) oraz majaczące w oddali Morskie Oko i schronisko. Warto tutaj odpocząć i pozachwycać się pokaźnymi widokami.

Ostatnie trudnosci przed szczytem Kazalnicy

Widok na Czarny Staw z czubka Kazalnicy

Widoczny wierzchołek Rysów i Wysokiej
Od tego momentu wcięta w ścianę ścieżka pnie się pod kopułą Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego. Tutaj wędrujemy ongiś zwaną ”powietrzną przełazką”. Sama nazwa puszcza rydwany fantazji co do wyglądu tej ścieżki. Jest lufiasto jednym słowem, więc osoby z lękiem wysokości muszą dwa razy się zastanowić nad dalszym wędrowaniem. Szlak w końcowych partiach ubezpieczony jest klamrami i łańcuchami. Jest dosyć stromy i trzeba być dobrze obytym w takim terenie. W porze deszczowej należy zachować szczególną ostrożność, gdyż szlak wiedzie nieraz po płaskich płytach, które pod wpływem wody mogą być bardzo śliskie. Końcowy odcinek przed wejściem na Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m) jest dosyć wąski i odkrywa piękno Tatr po słowackiej stronie.
Niewidoczna ścieżka na Przełęcz

W tyle Kazalnica

Szlak zawieszony w powietrzu - widok z Przełęczy pod Chłopkiem
Od strony południowo-zachodniej widzimy największe jezioro Tatr Słowackich - Wielki Hińczowy Staw mający 20 ha, głębokość prawie 54 metrów, Koprowy Szczyt oraz dalsze słowackie granie. Tutaj przebiega także granicę państwa, a na Słowację nie prowadzi żaden szlak, więc powrót odbywa się tą samą drogą. Bardziej doświadczeni taternicy przemierzają tędy grań Mięguszowieckich Szczytów.
Morskie Oko i Czarny Staw - widok z Małego Szczytu Czarnego

Wielki Hińczowy Staw

Grań Baszt, w dole Koprowa Dolina
Przełęcz pod Chłopkiem jest coraz chętniej odwiedzanym miejscem w Tatrach. Chcąc uniknąć tłumów na szlakach, zalecane jest wyjście bardzo wcześnie na szlak i przede wszystkim posiadanie kasku, który zwłaszcza w drodze powrotnej może mieć istotne znaczenie przy zwiększonym natężeniu ruchu turystycznego. Trasa jest dosyć długa i męcząca, więc przygotujmy się do niej odpowiednio zarówno pod względem fizycznym, psychicznym, jak i logistycznym.
Link do trasy:
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=14096
Link do schroniska:
https://schroniskomorskieoko.pl/pl
Dorota Hazuka
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Autorka bloga Somewhere Over The Mountains