Articles
TREKKING. Hrobacza Łąka (też Chrobacza), to szczyt o wysokości 828 m n.p.m., w grupie Magurki Wilkowickiej, w Beskidzie Małym. Na jego wierzchołku znajduje się 35-metrowy Krzyż III Tysiąclecia. Został tu postawiony w 2002 roku i od tej pory góruje nad Bielskiem-Białą i okolicznymi wsiami. Podświetlany w nocy jest świetnym punktem orientacyjnym - kiedy wracam ze Śląska lub Jury i widzę ten krzyż wiem, że do domu mam już bardzo blisko. Obok krzyża znajduje się niewielka platforma widokowa, z której możemy dostrzec panoramę Pogórza i Wyżyny Śląskiej. Nieco poniżej, 5 minut spacerkiem, dojść można do niewielkiego prywatnego schroniska, które oferuje noclegi i bufet.
Hrobacza Łąka - opis szlaków
Szlak niebieski/czerwony z Przegibka
Na Hrobaczą samochodem nie dojedziemy, ale dzięki możliwości wjazdu na przełęcz Przegibek (663 m n.p.m.) możemy zrobić sobie całkiem przyjemny spacer, który zajmie około 1:40h w jedną stronę. Nie jest to droga na wózek dziecięcy, ale na rower już tak. Zresztą okolice słyną z wielu single tracków, niekoniecznie oficjalnych ;) Trasa jest zróżnicowana pod względem podejść, zaczyna się ostrzej, potem jest już bardziej niewinnie. Przed szczytem Gaików dochodzimy do niewielkiej polany, na której można chwilę odpocząć przed dalszą drogą. Następnie łagodnie podchodzimy pod niewybitne Kopce, trochę wybitniejsze Groniczki i ostro w dół schodzimy na przełęcz U Panienki (710 m). Do tego miejsca docierają szlaki czarny z Lipnika i żółty z Kóz.

Szlak na Hrobaczą Łąkę z Przegibka
Fot. Marcin Konior

Przełęcz U Panienki
Fot. autorka artykułu

Panorama z platformy widokowej na szczycie Hrobaczej Łąki
Fot. Marcin Konior
Nasz szlak na Hrobaczą Łąkę ma nieco religijny charakter. Na przełęczy U Panienki stoi kamienna kapliczka, ufundowana w 1884 roku przez leśniczego Juliusza Beinlicha w zamian za uratowanie życia przed wilkami. Stąd ścieżka prowadzi ostro w dół, około 5 minut, do źródła maryjnego. Kiedyś zupełnie nie było zadbane, dziś znajduje się tu niewielka drewniana kapliczka z wizerunkiem Maryi. Źródełko lubi latem wysychać, ale warto mieć ze sobą butelkę - woda jest bardzo smaczna, a w tutejszych lasach znajduje się więcej źródeł. Część z nich doprowadza nawet wodę do domów w górskich przysiółkach Międzybrodzia. Przed nami ostatnie, dość strome podejście pod Hrobaczą Łąkę. Ten wariant wycieczki na Hrobaczą Łąkę jest najłagodniejszy i chyba najciekawszy.
Czas podejścia: 1:45 h
Przewyższenie: ok. 430 m
Czas zejścia: 1:40 h
Link do trasy (mapa, długość, przewyższenie i inne parametry):
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=32031
Szlak żółty z Międzybrodzia Bialskiego
Najbardziej nieprzyjemny dla nóg - praktycznie do granicy lasu prowadzi asfaltową drogą. Potem zmienia się ona w mieszankę kocich łbów, kamieni i szutru - wózkiem dziecięcym tamtędy nie przejedziemy. Cały czas wznosi się stromo do góry, nie ma żadnych zakosów ani urozmaiceń. Przed schroniskiem mijamy szeroką polanę z krzaczkami jagód - po lewej, kilkadziesiąt metrów od szlaku znajduje się wydajne źródło z pyszną wodą.

Na szlaku z Międzybrodzia na Hrobaczą Łąkę
fot. Paweł Truś
Czas podejścia: 1:55 h
Przewyższenie: ok. 470 m
Czas zejścia: 1:25 h
Link do trasy (mapa, długość, przewyższenie i inne parametry):
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=33530
Czerwony szlak spod zapory w Porąbce
Część Małego Szlaku Beskidzkiego. Przy zaporze znajduje się niewielki parking. Jeden z lepszych szlaków, mniej uczęszczany, ale za to o większym przewyższeniu. Po drodze miniemy źródełko i punkt widokowy. Poza tym ścieżka prowadzi ciągle przez las. Dla miłośników pozaszlakowych eskapad mam propozycję: można wybrać nieoznakowaną ścieżkę prowadzącą przez Bujakowski Groń i dopiero za nim dojść do czerwonego szlaku.

Na Bujakowskiej Górze
fot. Robert S.

Zapora w Porąbce
fot. Grzegorz W.
Czas podejścia: 2 h
Przewyższenie: ok. 520 m
Czas zejścia: 1:25 h
Link do trasy (mapa, długość, przewyższenie i inne parametry):
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=30083
Żółty szlak papieski z kamieniołomu w Kozach
Oznakowany dość oszczędnie, krótki i mocno stromy. Samochód zostawiamy w Kozach, przy kapliczce MB Koziańskiej - uwaga na błoto. Stamtąd podążamy za żółtymi znakami najpierw prosto, później lekko w lewo, aż do brzegu zbiornika wodnego. Potem ścieżka skręca w lewo, wchodzi w las i zaczyna się podejście, dodam, że mozolne. Dla tych, którzy wolą jeszcze stromiej polecam podejść na pierwsze piętro kamieniołomu (uwaga, urwisko nie jest niczym zabezpieczone, a ziemia jest krucha, pamiętajcie, by nie zbliżać się do jego krawędzi, bo może się to skończyć tragicznie), skręcić w prawo w przecinkę (bez znaków) i iść prosto w górę, by po mniej więcej 10 - 15 minutach (przy dobrej kondycji) dotrzeć do szlaku papieskiego.

Kaplica MB Koziańskiej
fot. M. Götz

Widok z górnego piętra kamieniołomu
fot. M. Götz

Schronisko na Hrobaczej Łące
fot. M. Götz
Natomiast znakowana ścieżka cały czas pnie się do góry, prowadząc przez kilka delikatnych zakrętów. Później skręca w prawo, mija ujście przecinki, zakręca kolejny raz i dochodzi do czerwonego szlaku z Porąbki. Teraz wystarczy pójść w prawo, by po 5 minutach znaleźć się na szczycie Hrobaczej Łąki.
Czas przejścia całej pętli: 2 h
Przewyższenie do pokonania na całej wycieczce: ok. 500 m
Link do trasy (mapa, długość, przewyższenie i inne parametry):
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=30601

Widok z polany pod szczytem na południowy wschód
fot. autorka artykułu

Widok na południe
fot. autorka artykułu

Widok z podejścia czerwonym szlakiem m.in. na Żar i Jezioro Międzybrodzkie
fot. Grzegorz W.
Atrakcje i ciekawostki w okolicy:
- Krzyż Jubileuszowy na Hrobaczej Łące - monumentalna stalowa konstrukcja o wysokości 35 metrów. Razem z betonową podstawą waży aż 7 ton. Został poświęcony w 2002 roku. W nocy podświetlany - jest widoczny nawet z odległych miejsc.
- Schronisko na Hrobaczej Łące - powstało w latach 30. XX wieku z prywatnej inicjatywy. Nigdy nie należało do PTTK. Jest właściwie bardziej stacją turystyczną, niż schroniskiem, oferuje bufet i jedynie kilka noclegów. W styczniu 2017 roku w budynku wybuchł pożar - od tamtego czasu sukcesywnie zaczęło być odbudowywane.
- Kamieniołom w Kozach - powstał około 1910 roku. Początkowo był w rękach prywatnego właściciela ziemskiego, a w 1921 roku został wykupiony przez Powiatowy Zarząd Dróg w Bielsku-Białej. Wydobycie trwało aż do 1994, kiedy to osiągnąwszy poziom 665 m n.p.m. i wyeksploatowano cały kruszec dobrej jakości. Dziś są tam tereny rekreacyjne, niezbyt dobrze co prawda zagospodarowane, ale można przyjść z kocykiem i zrobić sobie piknik. Z górnego piętra kamieniołomu (uwaga, nie podchodzimy do krawędzi urwiska) roztaczają się piękne widoki. Zdecydowanie jest to miejsce warte odwiedzenia.
Autorka: Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Nie wyrażam zgody na kopiowanie w całości bądź fragmentach mojego tekstu lub zdjęć, nawet z podaniem źródła. W przypadku naruszenia moich praw autorskich wyciągnę konsekwencje zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wszystkie fotografie zawarte w tym artykule są integralną częścią i własnością portalu Planetagor.pl. Część zdjęć pochodzi z tras dodanych przez użytkowników portalu w TrekPLANNERZE.