Articles
Za sprawą będącego w życiowej formie Łukasza Dudka powstała na Wielkiej Cimie na Podzamczu (Ogrodzieniec) droga wspinaczkowa pretendująca do najtrudniejszej w Polsce. Nowa propozycja to kombinacja trzech ekstremalnie trudnych dróg na Cimie - Power of Love, Pijanych Trójkątów i Pierwszego Kroku ku Doskonałości - wszystkie o wycenach co najmniej VI.7.
Dla tak powstałej logicznej kombinacji Łukasz zaproponował wycenę VI.8 (francuskie 9a) i nazwę Made in Poland. Ponadto Łukasz proponuje również, aby tą drogę traktować jako nowy wzorzec wyceny dla stopnia VI.8 w polskich skałach. Należy dodać, że przejście Made In Poland to jedno z najtrudniejszych przejść w historii polskiego wspinania w ogóle. Tym większe gratulacje dla Łukasza!
Przypomnijmy, że Łukasz Dudek może pochwalić się znakomitym wykazem przejść zarówno w Polsce jak i na zachodzie. Poprowadził on takie linie jak Underground 9a, Martin Krpan 9a i Sanjski Par Extension 9a. W Polsce Łukasz rozprawił się także z najtrudniejszą propozycją Jaskini Mamutowej - drogą Bogdana Rokosza , Sprawa Honoru VI.8. Po przejściu tej ostatniej, Łukasz zaproponował jednak obniżenie wyceny do francuskiego 8c +. Łukasz jest też pierwszym Polakiem, który zrobił drogę w mitycznym stopniu 9a na weście (Matrin Karpan w Ospie, Słowenia).

Łukasz Dudek na Made in Poland VI.8
fot. Adam Kokot?
A oto jak Łukasz Dudek opisuje swoje wrażenia z prowadzenia nowej drogi Made In Poland (z bloga Łukasza na wspinanie.pl):
„(...)Krótka charakterystyka drogi: start Power of love, po zrobieniu najtrudniejszego miejsca przejście w Pijane trójkąty, po zrobieniu drugiego bulderu trawers najłatwiejszą możliwością (choć nie łatwe) do Kroku ku doskonałości i nim wyjście do zjazdowca. Nie jest to żaden wydumany wariant tylko logiczna kombinacja zbierająca najtrudniejsze miejsca na drodze. jej przebieg jest na tyle jasny ,iż nadaje się na przejście OS.Linia powstała z połączenia 3 dróg VI.7, zawiera ok. 50 ruchów podzielonych na 4 ewidentne buldery. Nad całością pracowałem 13 dni i z pewnością jest to najtrudniejsza linia po jakiej się wspinałem w Polsce, a wysiłek jaki musiałem w nią włożyć jest porównywalny z najtrudniejszymi drogami pokonanymi przeze mnie na Weście. Powinna służyć jako wzorzec stopnia VI.8(...)
(...) Największą przeszkodę stanowi początkowy boulder - najtrudniejsze przechwyty, jakie w życiu zrobiłem. Wykonuję pierwszą próbę od dołu - nic z tego, kolejną - to samo. Obraz niewiele się zmienił przy kolejnych próbach. Dopiero zmiana obuwia na bardziej miękkie daje pozytywny efekt. Utrzymuje w końcu strzał do dziury na jednego palca i do końca... jeszcze tylko 3 baldy. Crux z "Krucjaty" przechodzę na odlotach, ledwo broniąc się przed lotem. Przed kolejnym baldem z "Potęgi" jest chwila na odpoczynek (...)"
Źródło: blog Łukasza na www.wspinanie.pl