Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Krywań. Narodowy szczyt Słowaków
10-08-24
Krywań. Fot, Wiesław Sz.TREKKING. Mówi się, że pójść na Krywań powinien każdy szanujący się Słowak, bowiem  od 1935 roku jest on narodową górą słowacką. Do 1793 r. był uważany za najwyższy szczyt Tatr. Tymczasem, mając 2494,7 m n.p.m., stanowi dziesiąty tatrzański szczyt pod względem wysokości. Uznawany jest za symbol słowackiej wolności - 16 sierpnia 1841 roku zdobyty został przez działaczy powstania narodowego i od tego momentu co roku w weekend najbliżej 16 sierpnia urządzane są narodowe wyjścia na niego, tzw. narodne vylety. Jak ważna to góra, przekonać się możemy oglądać słowackie eurocentówki — na nominałach o wartości 1, 2 i 5 centów znajduje się wizerunek Krywania. Jest także określany jako narodowy szczyt Słowaków.  Wspomniany jest w hymnie Słowacji, a w 1967 roku uznano go za najpiękniejszy szczyt tego kraju. I rzeczywiście — jego sylwetka jest bardzo charakterystyczna i o ile można się pomylić co do nazw innych tatrzańskich szczytów, tak do Krywania nigdy. 
 

Krywań. Opis szlaku

Szczyt ten należy do Wielkiej Korony Tatr i jako jeden z trzech (pozostałe to Sławkowski oraz Rysy) może być zdobyty legalnie, szlakiem turystycznym. Podczas planowania wycieczki trzeba pamiętać o zimowych zamknięciach szlaków w Tatrach Słowackich (obecnie, po zmianach, to okres od 1 listopada do 31 maja) oraz o wykupieniu ubezpieczenia uwzględniającego koszty ratownictwa włącznie z akcją ratunkową z użyciem helikoptera. Na całej trasie nie ma schroniska, a trasa nie jest krótka, więc trzeba zabrać ze sobą niezbędny zapas napojów i prowiantu. 
 
Kiedy popatrzymy na mapę, to przebieg wycieczki narzuci się sam. Można przejść zgrabną pętlę, zaczynając i kończąc w Trzech Źródłach (Tri Studnicky). Parking znajduje się obok głównej drogi i w wakacyjne weekendy szybko się zapełnia. My byliśmy tam we wrześniu — przyjechaliśmy rano przed 9-tą i mogliśmy wybrać jedno z wielu dostępnych miejsc. Współrzędne parkingu: 49.1343375N, 19.9691125E. Koszt całodziennego parkowania wynosi 5 euro (stan na 2023 r.). 
 
Tri Studnicky — Rozejście się szlaków w Krywańskim Żlebie (szlak zielony)
 
Czas przejścia: ok. 2:30 godz.
Przewyższenie: ok. 980 m.
Odległość: 5 km. 
 
To chyba najnudniejszy odcinek szlaku. Prowadzi początkowo przez coraz rzadszy las z widokami na Krywań, a później kosówką. Dzięki zakosom podejście nie jest bardzo męczące, a wysokość zdobywamy miarowo. Mniej więcej po 45 minutach wędrówki docieramy do miejsca, w którym zaczyna się ścieżka prowadząca do ruin bunkra partyzanckiego. Podejście do niego trwa tylko minutę. Po przekroczeniu granicy lasu robi się bardzo widokowo, ale dzięki temu widzimy też, że przed nami jeszcze daleka droga, a jej cel jest odległy. Mijamy kolejne wypiętrzenia grani, na które szlak nie prowadzi. Po strawersowaniu wzniesienia o nazwie Krivansky hrb (2000 m n.p.m.) dochodzimy do źródełka. Występuje ono jedynie okresowo, więc nie ma co liczyć, że w upalny dzień znajdziemy tu wodę. Jeszcze chwila podejścia i po przekroczeniu Krywańskiego żlebu docieramy do rozejścia się szlaków. W tym miejscu zaczyna się najlepsza zabawa :) 
 
Panorama z podejścia na Krywań, fot, Wiesław Sz.
 
Krywań. Fot. Robert S.
 
Wielki Żleb Krywański — Mały Krywań (2335 m n.p.m.) - Krywań (szlak niebieski)
 
Czas przejścia: ok. 1 godz. 15 min.
Przewyższenie: ok. 400 m.
Odległość: ok. 1,1 km.
 
Wchodzimy w skalisty teren. Zaczyna się podejście przez piargi. Przechodzimy przez małe "ścianki", czyli płyty, w których nie ma ani łańcuchów, ani klamer. Turysta musi liczyć tylko na pewne chwyty, dobre stopnie oraz własne ręce i nogi ;). W związku z przekonaniem, że każdy Słowak musi znaleźć się na Krywaniu, to bywa, że na tym odcinku można zaobserwować prawdziwą walkę o życie. Pamiętajmy, że podczas schodzenia strome miejsca pokonujemy, ustawiwszy się przodem do skały. Dużo wyraźniej widać wtedy stopnie. 
 
Podejście na Krywań. Fot. Robert S.
 
Na grani Krywania. Fot. Marcin Konior
 
 
Na grani Krywania. Fot. Marcin Konior
 
Na grani Krywania. Fot. Marcin Konior
 
Autorka na Krywaniu. Fot. Marcin Konior
 

Widoki ze szczytu rekompensują każdy poniesiony trud. Panorama z Krywania należy do jednej z najpiękniejszych i najrozleglejszych w Tatrach. Widać między innymi: Cubrynę, Hawrań, Koprowy Wierch, Mięguszowieckie Szczyty, Kołowy, Szczyrbski, Lodowy Szczyt, Rysy, Łomnicę, Wysoką, Szatana, Gerlach, Kończystą, Grań Hrubego, Furkot, Ostrą i Krótką, Czerwone Wierchy, Giewont, Kasprowy, Świnicę, Zawrat, spory fragment Orlej Perci, Smreczyński Wierch, Ornak, Kamienistą, Starorobociański, Bystrą, Rohacze i Baraniec. 

Krzyż loretański na szczycie Krywania. Fot. Wiesław Sz.

 

Panorama z Krywania. Fot. Wiesław Sz.

 

Panorama z Krywania. Fot. Wiesław Sz.

 

Panorama z Krywania. Fot. Robert S.

 
Na Krywaniu znajduje się krzyż loretański, symbol Słowacji, a na nim herb tego kraju. Mała ciekawostka: krzyż ten znalazł się na ziemiach słowackich za pośrednictwem Cyryla i Metodego, bizantyjskich misjonarzy ewangelizujących Słowian. Są uznani za świętych w kościele katolickim oraz prawosławnym i ustanowieni patronami Europy oraz Czech i Słowacji. 
 
Krywań — Jamski Staw (szlak niebieski)
 
Czas przejścia: ok. 2 godz. 20 min.
Przewyższenie: ok. 30 m.
Odległość: ok. 5 km.
 
Teraz czeka nas zejście. Do rozdroża pod Krywańskim Żlebem schodzimy ostrożnie, bo teren jest skalisty i nie ma tu żadnych zabezpieczeń. Potem szlak jest już łagodny, schodzimy i dość szybko tracimy wysokość. Z początku przechodzimy przez piarżysko, później wchodzimy w kosówki i tu po lewej stronie możemy oglądać piękną Dolinę Ważecką. Nie prowadzi przez nią żaden szlak.
Kiedy zaczyna się las, kończą widoki, ale to też znak, że Jamski Staw już całkiem blisko. A przy nim na strudzonych wędrowców czeka kilka ławeczek, przy których można odpocząć.
W latach 1935 - 43 znajdowało się tu schronisko "Krivanska Chata", ale spłonęło i nie zostało odbudowane. Przy brzegach stawu rośnie gaj limbowy, zasadzony przez pracowników TANAP-u na cześć bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego. 
 
Zejście z Krywania w stronę Jamskiego Stawu. Fot. Marcin Konior
 
Zejście z Krywania w stronę Jamskiego Stawu. Fot. Marcin Konior
 
 
Zejście z Krywania w stronę Jamskiego Stawu. Fot. Marcin Konior
 
Zejście z Krywania w stronę Jamskiego Stawu. Fot. Marcin Konior
 
Zejście z Krywania w stronę Jamskiego Stawu. Fot. Marcin Konior
 
Jamski Staw — Trzy Źródła (szlak czerwony — Magistrala Tatrańska)
 
Czas przejścia: 1 godz. 30 min.
Przewyższenie: ok. 30 m.
Odległość: ok. 4 km.
 
To najłatwiejszy odcinek szlaku — a przez Wielką Kalamitę, wichurę, która ponad 18 lat temu przeszła nad Tatrami i powaliła miliony drzew, jest również bardzo widokowy. Prowadzi łagodnie to w górę, to w dół ścieżką wśród kwiatów i traw. 
 
Na szlaku między Jamskim Stawem a Trzema Studniczkami. Fot. Marcin Konior
 
Autorka artykułu na Tatrzańskiej Magistrali. Fot. Marcin Konior
 
 
Zachód słońca na szlaku do Trzech Studniczek. Fot. Marcin Konior
 
Link do mapy trasy (a w niej zdjęcia, opis, mapa Sygnatury, czas przejścia i inne parametry): 
 
Krywań. Fot. Dori H.
 
 
Postaw mi kawę na buycoffee.to
 

Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy, wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:  

https://buycoffee.to/planeta.gor/   

Bardzo dziękujemy! 

 

Emilia Götz
Redakcja Portalu planetagor.pl 
 
Copyright by Planetagor.pl, 2024. Zdjęcia pochodzą z archiwum autorki oraz z TrekPLANNER-a. Ich autorzy zostali oznaczeni w tytułach zdjęć. data dodania: 08. 08. 2024. Data edycji: 10. 08. 2024.

Comments
  • There are no comments yet
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl