Articles
TREKKING. SkÄ…d zacząć? – “niebiaÅ„ski” Wang i dlaczego dobrze mieć drobne – “diabelski” SÅ‚onecznik – Droga Przyjaźni Polsko-CzechosÅ‚owackiej – Dom ÅšlÄ…ski i incydent w górach – w audiencji u królewny Åšnieżki – zejÅ›cie przez kawaÅ‚ek tundry w Europie.

Widok ze szlaku
Dystans – 20,9 km
Przewyższenie – 1,10 km
Najwyższy punkt – Åšnieżka 1602 m n.p.m.
Skąd zacząć wycieczkę na Śnieżkę?
PlanujÄ…c wyjazd w góry warto użyć wczeÅ›niej TrekPlannera na Planecie Gór, by wyliczyć dystans i przewyższenia. Poniżej link do mojej trasy:
https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=28212
Na ÅšnieżkÄ™ prowadzi kilka szlaków. W moim przypadku zaplanowaÅ‚em trasÄ™, która obejmuje minimum 20 kilometrów i ponad tysiÄ…c metrów przewyższenia, bo wiem, że jestem z żonÄ… w stanie przejść taki dystans, majÄ…c na uwadze naszÄ… kondycjÄ™. Staram siÄ™ również nie schodzić z gór tym samym szlakiem, by po prostu wiÄ™cej zobaczyć.
Dla turysty zmotoryzowanego kolejną ważną kwestią jest parking. Staram się znaleźć bezpłatny, dogodnie usytuowany. W tym celu przeglądam wcześniej mapy w popularnej przeglądarce i opinie o miejscu parkingowym.
Jeśli wybierzemy trasę od Świątyni Wang Śnieżka będzie znajdować się ciągle pod słońce, dlatego zdjęcia w jej kierunku niekoniecznie dobrze wychodzą. Warto też pomyśleć o tym, czy wchodzić od strony wschodniej, czy zachodniej, czyli pod słońce, czy ze słońcem.
Na trasie trzeba przede wszystkim uwzglÄ™dnić miejsca ciekawe pod kÄ…tem zwiedzania. OsobiÅ›cie wolÄ™, gdy atrakcje turystyczne sÄ… na etapie wchodzenia pod górÄ™, bo ma siÄ™ wiÄ™cej energii, a przez to wiÄ™cej ciekawoÅ›ci do zwiedzania.
MajÄ…c powyższe na uwadze, wybraÅ‚em pÄ™tlÄ™ od parkingu dla “autobusów” (darmowy) pod Å›wiÄ…tyniÄ… Wang i przejÅ›cie szlakiem niebieskim, a potem żóÅ‚tym obok formacji skalnej Pielgrzymów, aż do skaÅ‚y SÅ‚onecznika. NastÄ™pnie szlakiem czerwonym na szczyt Åšnieżki. Powrót również czerwonym szlakiem na wschód i zejÅ›cie czarnym i zielonym, aż do BiaÅ‚ego Jaru.
“NiebiaÅ„ski” Wang i dlaczego dobrze mieć drobne
ZbliżajÄ…c siÄ™ do Å›wiÄ…tyni Wang można podziwiać charakterystyczne dla stylu sudeckiego, drewniane elewacje budynków.

InspirujÄ…ce elewacje budynków
Sama Å›wiÄ…tynia różni siÄ™ jednak od nich diametralnie. Wang jest wyjÄ…tkowa pod kilkoma wzglÄ™dami. WyglÄ…da jak z bajki, widoki z tarasu sÄ… doskonaÅ‚e, a historia zabytku inspirujÄ…ca.
Budynek zostaÅ‚ wzniesiony na wzór najlepszych przykÅ‚adów skandynawskiego, drewnianego budownictwa sakralnego z bardzo trwaÅ‚ego drewna sosny norweskiej nasyconej dodatkowo żywicami. ÅšwiÄ…tyniÄ™ pierwotnie zbudowano na przeÅ‚omie XII i XIII w. w poÅ‚udniowej Norwegii w miejscowoÅ›ci Vang, poÅ‚ożonej nad jeziorem o tej samej nazwie. Budynek byÅ‚ Å›wiadkiem wielu historycznych wydarzeÅ„, miÄ™dzy innymi w 1814 r. zostaÅ‚a w nim przeprowadzona pierwsza runda wyborów do Zgromadzenia Narodowego Norwegii. ByÅ‚y to pierwsze wybory w Norwegii. Postanowiono jÄ… jednak sprzedać, bo w planach byÅ‚ nowa - lepsza. ÅšwiÄ…tynia kupiona zostaÅ‚a w 1841 r. przez króla Prus Fryderyka Wilhelma IV, a hrabina von Reden, kierujÄ…c siÄ™ ponadprzeciÄ™tnÄ… pobożnoÅ›ciÄ…, namówiÅ‚a króla, aby gotowÄ… Å›wiÄ…tyniÄ™ przenieść do Karpacza dla swoich poddanych. Gdyby nie ta postać, Å›wiÄ…tynia podobno staÅ‚aby dziÅ› w Berlinie.

ÅšwiÄ…tynia Wang
Zwiedzanie kosztuje 10 zł od osoby dorosłej i 5 zł od dziecka. Warto mieć drobne, tym bardziej z rana. Na brak drobnych narzekali tu wszyscy, łącznie z panią w pobliskim WC (2 zł).
Przy świątyni znajduje się wejście do parku narodowego, gdzie uiszcza się opłatę wstępną. Jest to 8 zł dla dorosłych i 4 zł dla dzieci. Tu też nie mają drobnych, ale w przeciwieństwie do opłat w WC, można płacić kartą :). Paragon lub bilet wstępu trzeba koniecznie zabrać z sobą w trasę, ponieważ na szlaku z dużym prawdopodobieństwem można być skontrolowanym. Brak biletu może wiązać się z dotkliwym mandatem.
“Diabelski” SÅ‚onecznik
WybraliÅ›my drogÄ™ szlakiem żóÅ‚tym przez grupÄ™ skalnÄ… Pielgrzymy. Warto nadrobić kilka metrów wiÄ™cej, by przejść przez to miejsce. SkaÅ‚y granitowe o wysokoÅ›ci okoÅ‚o 25 metrów, szczególnie z daleka, przypominajÄ… trzy postacie, stÄ…d wyobraźnia ludzka nadaÅ‚a im miano Pielgrzymów.

Widok na Pielgrzymy
SÅ‚onecznik to skaÅ‚a wrÄ™cz legendarna w dosÅ‚ownym znaczeniu. Wiążą siÄ™ z niÄ… liczne opowieÅ›ci, miÄ™dzy innymi o Liczyrzepie, lokalizujÄ…c tu jego siedzibÄ™ i nazywajÄ…c je “gniazdem Ducha Gór”. Jedna z skaÅ‚ faktycznie wyglÄ…da jak stojÄ…ca postać, przywodzÄ…ca na myÅ›l kogoÅ›, kto patrzÄ…c w dolinÄ™ zastygÅ‚ na zawsze jako kamieÅ„. Wierzono, że jest to postać diabÅ‚a strzegÄ…cego Wielkiego Stawu. StÄ…d też w nazwach topograficznych, gÅ‚ównie po czeskiej stronie, wystÄ™puje czÄ™sta nazwa Czarta (np. ÄŒertův důl, ÄŒertova Louka).

Słonecznik
Nazwa SÅ‚onecznik (niem. Mittagstein) wzięła siÄ™ z faktu, iż dla miejscowoÅ›ci znajdujÄ…cych siÄ™ poniżej gór, w Kotlinie Jeleniogórskiej, wÄ™drujÄ…ce po niebie sÅ‚oÅ„ce, okoÅ‚o poÅ‚udnia, znajdowaÅ‚o siÄ™ bezpoÅ›rednio nad tÄ… skałą.

Duch Gór
Przy dobrej pogodzie można zobaczyć stÄ…d Åšlężę, a nawet sam WrocÅ‚aw. Poniżej na zdjÄ™ciu widzimy trzy pasma górskie. Na pierwszym planie Rudawy Janowickie. Po prawej Góry Kamienne, a po lewej Góry WaÅ‚brzyskie. Ostatnia linia na horyzoncie to Åšlęża i Radunia. Po lewej stronie we mgle na horyzoncie (czego nie widać na zdjÄ™ciu) można siÄ™ byÅ‚o dopatrzyć maÅ‚ego, sterczÄ…cego walca SkyTower z WrocÅ‚awia.

W kierunku Ślęży
Droga Przyjaźni Polsko-Czechosłowackiej
Na mojej starej PRL-owskiej mapie szlak czerwony jest oznaczony jako “Droga Przyjaźni Polsko - CzechosÅ‚owackiej”. DziÅ› jest to fragment GÅ‚ównego Szlaku Sudeckiego. WÅ‚aÅ›ciwie na tej mapie nic siÄ™ nie zmieniÅ‚o, ani kolory szlaków, ani wiÄ™kszość nazw. Jest jedna znaczÄ…ca różnica - pojawiÅ‚ siÄ™ nowy kawaÅ‚ek szlaku, prowadzÄ…cy na czeskÄ… stronÄ™; z szlaku czerwonego do schroniska Lucni Bouda - efekt otwartych granic.

Wielki Staw
Szlak z SÅ‚onecznika do schroniska Dom ÅšlÄ…ski jest bardzo malowniczy. Raz przebiega on poprzez szerokie łąki tundrowe, bÄ™dÄ…ce wyjÄ…tkowo głębokimi torfowiskami, a niekiedy graniÄ… nad przepaÅ›ciÄ…, z której to rozpoÅ›ciera siÄ™ malowniczy widok na KotlinÄ™ JeleniogórskÄ… i na jeziora w obu kotÅ‚ach u podnóży skaÅ‚. Wpierw z góry możemy siÄ™ raczyć widokiem Wielkiego Stawu, a nastÄ™pnie kotÅ‚a z MaÅ‚ym Stawem i dwoma schroniskami, SamotniÄ… i StrzechÄ… AkademickÄ….

Mały Staw
Od poczÄ…tku wejÅ›cia do Parku Narodowego zaskoczyÅ‚a mnie bardzo dobra jakość szlaków górskich. SÄ… to wÅ‚aÅ›ciwie wybrukowane dróżki lub skÅ‚adnie wyprofilowane kamienne Å›cieżki, w newralgicznych miejscach zabezpieczone po bokach Å‚aÅ„cuchami. Punkty widokowe ograniczone sÄ… barierkami. Na postojach czÄ™sto spotyka siÄ™ kosze na Å›mieci, z podziaÅ‚em na różne rodzaje, zgodnie z zasadami segregacji. Trasa jest też bardzo dobra dla biegaczy, których spotyka siÄ™ tu wielu.

Szlak czerwony
Ruch gęstniał w miarę zbliżania się do schroniska. Ze względu na zamknięty kawałek szlaku niebieskiego z Lucnej Boudy na Śnieżkę, cały ruch z czeskiej strony od zachodu kondensował się szlakiem czerwonym.
Dom ÅšlÄ…ski i incydent w górach
Dom ÅšlÄ…ski to schronisko z tradycjami. Jego powstanie zostaÅ‚o zdeterminowane rywalizacjÄ… Prus i Monarchii Habsburskiej. Wpierw powstaÅ‚o po stronie Habsburskiej schronisko Riesenbaude zwane od nazwiska wÅ‚aÅ›ciciela Heldmannbaude. W odpowiedzi na to w roku 1847 po stronie Å›lÄ…skiej powstaÅ‚ pierwowzór Domu ÅšlÄ…skiego. W roku 1888 schronisko to spaliÅ‚o siÄ™, niewykluczone że przy uczestnictwie wÅ‚aÅ›ciciela zagranicznej konkurencji. Obecny budynek wzniesiono w latach 1921-22 jako trzeci na tym miejscu - zatem za 3 lata bÄ™dziemy Å›wiÄ™towali jego stulecie. Projektantem budynku byÅ‚ wrocÅ‚awski architekt Herbert Eras, a sam projekt byÅ‚ wzorowany na podobnych obiektach znajdujÄ…cych siÄ™ w Alpach.

Widok na Dom ÅšlÄ…ski
MiaÅ‚em nieprzyjemność widzieć z góry zdarzenie, które byÅ‚o później w mediach szeroko opisywane, a dotyczÄ…ce reanimacji turysty na szlaku pod ÅšnieżkÄ…. WidziaÅ‚em z góry grupÄ™ gapiów i sÅ‚yszaÅ‚em sygnaÅ‚ pojazdu ratowników. DźwiÄ™k syreny rozlegaÅ‚ siÄ™ tak intensywnie, że nie sposób byÅ‚o go nie sÅ‚yszeć. ByliÅ›my w poÅ‚owie drogi na szczyt, pokonujÄ…c coraz bardziej intensywne porywy wiatru, kiedy poprzez ludzi przebiegÅ‚o coÅ› na ksztaÅ‚t fali. WiÄ™kszość ludzi przystanęła. W ludziach ciekawość jest cechÄ… tak atawistycznÄ… i pierwotnÄ…, jak potrzeba jedzenia i obrony życia. Tacy po prostu jesteÅ›my. Pomimo gwaÅ‚townego wiatru, sÅ‚ychać byÅ‚o powtarzane sÅ‚owo “wypadek”.
W mediach opisywana byÅ‚a sytuacja leżącego czÅ‚owieka, którego fotografowano zamiast udzielić pierwszej pomocy. Podczas udzielania pierwszej pomocy również krytykowano szkodliwe gapiostwo.
Wszechobecne telefony z coraz doskonalszymi aparatami fotograficznymi stajÄ… siÄ™ swoistym antidotum i reakcjÄ… na emocje i ich rejestracjÄ™. BezmyÅ›lnie bierze siÄ™ telefon do rÄ™ki i fotografuje. Prowadzi to do takich wÅ‚aÅ›nie negatywnych zachowaÅ„. W 1997 r. podczas powodzi stulecia w Raciborzu, jedynego towaru jakiego najpierw zabrakÅ‚o w sklepach, to filmów do aparatów fotograficznych. Wszystkie wykupiono, by robić zdjÄ™cia zdarzeniu, jakim byÅ‚a klÄ™ska powodzi. Zatem zjawisko nie jest nowe. Sama chęć dokumentowania wszystkiego nie jest moim zdaniem czymÅ› zÅ‚ym, jednak patologicznie siÄ™ rozrosÅ‚a do bezmyÅ›lnego i bezuczuciowego rejestrowania nawet tragedii. CoÅ› jednak szwankuje w spoÅ‚eczeÅ„stwie z poczuciem czÅ‚owieczeÅ„stwa i naturalnymi powinnoÅ›ciami z tym zwiÄ…zanymi; pod rozwagÄ™...
W audiencji u królewny Åšnieżki
Åšnieżka to najwyższy szczyt u naszych poÅ‚udniowych sÄ…siadów Czechów. Dla nich jest to prawdziwa królowa. Jej majestatu nie sposób trywializować. Góruje nad każdym okolicznym szczytem, przerastajÄ…c wszystkie o przysÅ‚owiowÄ… gÅ‚owÄ™.
Åšnieżka nie należy do grona przyjaznych, jest surowÄ… królowÄ…; czÄ™ste wiatry huraganowe (najwiÄ™ksza Å›rednia 10-minutowa prÄ™dkość wiatru zanotowana zostaÅ‚a 21 lutego 2004 roku i wynosiÅ‚a 64 m/s czyli 234 km/h), rekordowe porywy wiatru dochodzÄ… tu nawet do 80 m/s, zamglenie szczytu wystÄ™puje ponad 300 dni w roku, a budowle na szczycie niejednokrotnie doznawaÅ‚y dotkliwych uszczerbków.

Szlak w górÄ™
Na szczyt wiodÅ‚a procesja ludzi. CzÅ‚owiek podążaÅ‚ za czÅ‚owiekiem, by odwiedzić górÄ™. Pomimo podmuchów, które byÅ‚y intensywne, ludzie brnÄ™li pod wiatr.
Szczyt.
Po czeskiej stronie wierzchoÅ‚ek jest dobrze zagospodarowany. Istnieje tu bar z WC, górna stacja kolejki gondolowej, a nawet poczta.
Po stronie polskiej sÄ… dwie budowle; koÅ›cióÅ‚ Å›w. WawrzyÅ„ca i budynek stacji meteorologicznej.

Szczyt
KaplicÄ™ wzniesiono w 1681 r. dziÄ™ki hrabiemu Christofowi Leopoldowi von Schaffgotsch jako jego wotum za zwrot dóbr cieplickich. Historia koÅ›cioÅ‚a to pasmo szeregu nieszczęśliwych wydarzeÅ„. ByÅ‚y pioruny, niszczÄ…ca wilgoć, pÄ™kniÄ™cia murów, wojskowe potyczki, kradzieże, plÄ…drowanie. Przez pewien czas byÅ‚ to schron dla turystów. W 1850 r. powrócono do charakteru sakralnego i tak jest do dziÅ›. WyglÄ…d budowli przez 300 lat nie ulegÅ‚ wiÄ™kszym zmianom.

Widok na polskÄ… stronÄ™
Druga budowla jest nowa, ale równie ciekawa. To Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne na Åšnieżce im. Tadeusza HoÅ‚dysa (dÅ‚ugoletni zasÅ‚użony kierownik tego obiektu). Zbudowano je w 1974 r. obok później rozebranego starego budynku, w którym pomiary meteorologiczne byÅ‚y prowadzone od 1900 r. Obserwatorium na Åšnieżce jest jednym z dwóch, obok Kasprowego Wierchu obserwatoriów IMiGW włączonych do Å›wiatowego systemu stacji wysokogórskich i pomiary muszÄ… być tu wykonywane na okrÄ…gÅ‚o, bez przerwy. Chyba nie ma osoby, która nie zetknęła siÄ™ ze zdjÄ™ciem trzech charakterystycznych futurystycznych talerzy, jakie wchodzÄ… w skÅ‚ad budowli. Jedno wydarzenie w historii tego obiektu warte jest wspomnienia; katastrofa budowlana z roku z 2009 r., kiedy, mówiÄ…c w skrócie, odpadÅ‚a podÅ‚oga górnego dysku. Defekt naprawiono, jednak konieczność naprawienia błędów konstrukcyjnych, niewydolna kanalizacja (Å›cieki sÄ… rozsÄ…czane po zboczu) i stary wodociÄ…g, sÄ… oficjalnymi powodami, że restauracja jak i sam budynek nie jest udostÄ™pniany dla turystów od 2015 r., co spotyka siÄ™ z rozżaleniem licznych tu rzeszy turystów, którzy chcieliby mieć w nim możliwość odpoczynku i konsumpcji.
Warto poszukać starych zdjęć tego miejsca. Szczyt wygląda tam jak mała osada; kaplica, wieża obserwatorium i dwa dość pokaźne budynki mieszkalne. Historia miejsca jest też imponująca i warto do niej sięgnąć.
Zejście przez kawałek tundry w Europie
Opuszczamy surowÄ… królowÄ… i schodzimy ze szczytu w kierunku Czarnego Grzbietu. Karkonoska tundra to rzecz zupeÅ‚nie wyjÄ…tkowa. Miejmy to na uwadze podążajÄ…c przez ten niezwykÅ‚y kawaÅ‚ek gór.

Widok z góry
Przede wszystkim z powodu fauny i flory charakterystycznej dla tundry, powstaÅ‚ tu park narodowy. Przypomina to trochÄ™ film “Park Jurajski”, w którym znaleziono siedlisko gadów, które oparÅ‚y siÄ™ jakimÅ› cudem wymieraniu z okresu kredy. Tutaj w okresie zlodowacenia w czwartorzÄ™dzie, przeniknęła do Europy Åšrodkowej póÅ‚nocna tundra. Na grzbietach gór doszÅ‚o do spotkania alpejskiej i póÅ‚nocnej przyrody. Kiedy siÄ™ potem ociepliÅ‚o i lodowce ustÄ…piÅ‚y, w Karkonoszach pozostaÅ‚a wyspa tundry, którÄ… oddzielaÅ‚ od pozostaÅ‚ych terenów gÄ™sty las. DziÄ™ki temu, jak w Parku Jurajskim zachowaÅ‚o siÄ™ tylko tutaj wiele gatunków fauny i flory z dawnych epok lodowcowych. Obszar arktyczno - alpejskiej tundry, którÄ… tutaj mamy, jest przyrodniczym skarbem i miejmy tego Å›wiadomość podążajÄ…c szlakami.
/Sarum Keraj/