Articles
SKITURY. Beskidy kuszą swoja rozległością i dostępnością jednocześnie. Ogrom szlaków, leśne, zasypane śniegiem drogi i gęste lasy... To wszystko zwiastuje piękną, narciarską przygodę, która dla niektórych dostępna jest tuż po wyjściu z domu. Nie trzeba wcale daleko jeździć, by zakosztować zjazdów w puchu, usłyszeć świdrującą w uszach ciszę przetykaną skrzypieniem śniegu pod fokami i cieszyć się wolnością, którą dają tylko narty. Jeśli więc nie masz doświadczenia skiturowego i zastanawiasz się, gdzie wybrać się na pierwszą wycieczkę narciarską w Beskidy, to spieszę z kilkoma propozycjami, z których wybrać możesz najciekawszą według własnego uznania.



Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy,
wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:


- Skiturowe statystyki na Planecie Gór
- Skitury w Tatrach dla początkujących. Wielki Kopieniec
- Przydatne artykuły o sprzęcie i wycieczkach skiturowych
Przed zaplanowaniem wycieczki warto pomyśleć o ubezpieczeniu.
Możesz skorzystać z porównywarki ofert towarzystw ubezpieczeniowych:
Korzystając z wyszukiwarki Rankomat wspierasz rozwój portalu PlanetaGor.pl, ponieważ niewielki procent z transakcji zasila nasze konto i pozwala nam dodawać nowe funkcjonalności.
- Bendoszka też jest ok, można wyjść szlakiem na Przegibek, potem na nią, a następnie zjechać między choinkami na dół.
- Fajny opis. Kilka uwag z tegorocznych tur i ubiegłorocznej wędrówki zimą. Pilsko - żółty szlak z Miziowej nawet latem jest wymagający, wąskie półki, skaliste stopnie, szedlbym, ale tylko jeżeli jest dużo śniegu ni zakryta kosówka. Inaczej jednak czarnym bokiem trasy zjazdowej jak wszyscy w Austrii czy na Kasprowy. Można też z przełęczy Glinne choć pod szczyt może być ciężkie na podejście bo jest kilka stromych odcinków. Rysianka. Ze Zlatnej Huty najpierw jest szlak czarny, później łączy się z żółtym. Z Żabnicy Skałki w ttm roku poszedłem jak piszesz, dalej śodbiłem od leśnej drogi świeżą porebą w prawo ścieżką, którą widać na mapach satelitarnych od łuku drogi do Hali Wieprzskiej i stromo prawie do czerwonego szlaku.pomiędzy Wieprzską a Pawlusią. Zapchałem się w młodnik dosłownie 50 m pod czerwonym i po prawie godzinie drapania się przez śnieg pod ścieżkę z nartami lub w butach nie poszedłem już na Rysiankę tylko zjechałem do Płonego i do Żabnicy. Przed łańcuchem jadąc od Rysianki jest od ponad roku powalony w poprzek szlaku buk, którego ani górą, ani dołem. To rezerwat więc będzie tak leżał. Trzeba się pod nim.przecisnąć. Przy łańcuchu lepiej zdjąć narty. No i uwaga na skutery. Fajnie torują drogę ale lepiej się z nimi nie zderzyć. W zimie łatwo pomylić tam ścieżki i pobłądzić szczegolnie we mgle. GOPR ściągał w tym roku 6 osób z Pawlusiej z powodu wyczerpania, a niby tak blisko schroniska. Ze Slowianki szlak czarny i las jest mało zaśnieżony, szedłem w tym roku dwa razy na butach po solidnych opadach. I jeszcze ciekawa trasa z Żabnicy tak jak piszesz ale pod koniec drogi nie odbijać w prawo tylko w lewo drogą od placu gdzie składują drewno i dojść do malowniczo walącej się chaty w osadzie Koźliczyna, dalej można zjechać do drogi z Płonego.
- Spodobał Ci się artykuł? Zainspirował Cię? Doceń naszą pracę i poświęcony czas stawiając nam wirtualną kawę! Bardzo dziękujemy!
https://buycoffee.to/planeta.gor
