Articles
BIEGI GÓRSKIE. Po raz 54 w szwajcarskim Biel/Bienne odbyÅ‚o siÄ™ Å›wiÄ™to sportu. Tym razem start tej najwiÄ™kszej setki w Europie odbyÅ‚ siÄ™ w centrum miasta Biel. DzieÅ„ jak co dzieÅ„ od 19 lat, rano Å›niadanie, potem lekki spacerek do Kanionu i oczekiwanie na godzinÄ™ startu. W tym roku ultrasy jak i caÅ‚a Polska szykowali siÄ™ do kibicowania meczu w ramach ME Polska Grecja w Warszawie. Nie inaczej byÅ‚o też z całą naszÄ… szóstkÄ… biegaczy. KorzystajÄ…c z zaproszenia zaprzyjaźnionej polskiej rodziny Marty i Bogdana Maleszewskich, Przebrani w stroje startowe, flagi i symbole polskie na samochodzie, udaliÅ›my siÄ™ na mecz piÅ‚karski o oddalonego od Biel Sahligut o 10 km Briigg .

W polskim domu Maleszewskich też wszÄ™dzie widać symbole i doping Polaków. CaÅ‚y czas brawa i doping dla biaÅ‚o - czerwonych, nikt z nas nie myÅ›li jeszcze o starcie, który ma nastÄ…pić za ponad 3 godziny. Mamy w koÅ„cu upragnionÄ… bramkÄ™, sÄ… gromkie brawa, doping i fotka z telewizji radujÄ…cych siÄ™ piÅ‚karzy i kibiców. W miarÄ™ upÅ‚ywu czasu widać zmÄ™czenie i nieporadność naszej drużyny. Jednak nawet nikomu z nas i domowników przez myÅ›l nie przeszÅ‚o, że możemy nie wygrać tego meczu. Jest przerwa, wymiana zdaÅ„ i oczekiwanie na kolejne bramki. Po kolenym strzale naszych podrywamy siÄ™ i krzyczymy
Polska gola, sÄ…siedzi wiedzÄ… że w odwiedziny przyjechaÅ‚a Polska ekipa, która o godz 22:00 wystartuje na 100 km. WidzÄ…c coraz czÄ™stsze ataki Greków, stwierdzamy że nasi majÄ… albo za maÅ‚o zdrowia na 90 minut, lub za dużo im pÅ‚acÄ… w tej piÅ‚ce nożnej. My też jadÄ…c 1200 km do Szwajcarii za wÅ‚asne pieniÄ…dze, pÅ‚acÄ…c startowe, które na nasze zarobki jest dosyć sporym wydatkiem i biegnÄ…c nocÄ… przez 100 km okoÅ‚o 12 godzin mamy wyobraźnie co do wysiÅ‚ku. PiÅ‚karz to taki czÅ‚owiek, który od najmÅ‚odszych lat dostaje wszystko i w miarÄ™ upÅ‚ywu kariery coraz wiÄ™cej żąda, a nie zawsze, to wszystko idzie z postÄ™pem sportowym. I tak oto zamiast podwyższenia wyniku przez Polaków doczekaliÅ›my siÄ™ gola strzelonego przez Greków. Smutni po meczu udaliÅ›my siÄ™ do naszego schronu, odstawiajÄ…c samochód i mobilizujÄ…c siÄ™ do 100 kilometrowego biegu. Jeszcze tradycyjne fotki przed startem z ekipami Czech i SÅ‚oweÅ„ców. Kryzys tez nie ominÄ…Å‚ Szwajcarów, od dwóch lat nie ma już darmowych biletów na przejazd komunikacjÄ… miejskÄ… i kolejkami górskimi dla zawodników, posiÅ‚ek w kantynie też uboższy, a i coraz mniej zawodników zagranicznych. W tym roku w biegu na 100 km wystartowaÅ‚o tylko 9 zawodników z Polski w tym 6 z naszego podbeskidzkiego busa. W poprzednich latach do Biel przyjeżdżaÅ‚o nawet do 80 Polaków, SÅ‚oweÅ„ców kiedyÅ› przyjeżdżaÅ‚y dwa peÅ‚ne autokary i 28 osobowy bus, a w tym roku tylko 26 osób, a Czechów w poprzednich latach ponad 100, tym razem tylko skromna 3 osobowa ekipa z Jozefem KrejsÄ… na czele. Skoro szef SÅ‚oweÅ„ców stwierdziÅ‚, że to dla nich za drogie startowe to dla nas Polaków to jeszcze droższy wyjazd. O liczbie zawodników na 100 km niech Å›wiadczy fakt że w poprzednich latach startowaÅ‚o okoÅ‚o 5000 zawodników w tym roku tylko 1300. Jest godzina 21:40 zjawiamy siÄ™ na starcie przy Kongresshaus, w reku nasza biaÅ‚o-czerwona, spotykamy pozostaÅ‚ych 3 Polaków, wszyscy zaczepiajÄ… i pytajÄ… o wynik meczu, nasze symbole narodowe na caÅ‚ej trasie bÄ™dÄ… widoczne, ja biegnÄ™ w czapce z orzeÅ‚kiem na czole i flaga z tyÅ‚u czapki. Coraz bliżej do startu, zjawili siÄ™ tradycyjnie od 19 lat ( od mojego pierwszego spotkania) Marta i Bogdan Maleszewski, którzy nie opuÅ›cili nigdy mojego startu i finiszu w Biel. Stoimy w pierwszym rzÄ™dzie, przed nami taÅ›ma startowa i zawodnik z fundacji, który biegiem tyÅ‚em caÅ‚e 100 km chce wesprzeć oÅ›rodek rehabilitacji dla dzieci.

Ostatni wywiad po angielsku udziela Krzysiek mnóstwo fleszy. Jest punktualnie godzina 22:00 barwny peleton 1300 biegaczy rusza na 100 km trasÄ™, na czele trzech Polaków z flagÄ… biaÅ‚o czerwona z orzeÅ‚kiem, Krzysiek Czupryna narzuciÅ‚ takie szybkie tÄ™po biegu, że tylko Czesiek MÄ™drala i Baca Edek mogli wytrzymać te szalone 800 m tÄ™po. ProwadziÅ‚ tak szybko, że flesze nie zdążyÅ‚y nam zrobić dobrego zdjÄ™cia, ale za to ku uciesze kibicujÄ…cych ludzi, a szczególnie Polaków mogliÅ›my siÄ™ zaprezentować i zebrać gromkie brawa. Tradycyjnie na trasie dużo ludzi, oraz mnóstwo festynów i zabaw do biaÅ‚ego rana, w oddali sÅ‚ychać dzwonki pasÄ…cych siÄ™ krów. Wszystko zorganizowane jak w szwajcarskim zegarku, sÄ… punkty żywnoÅ›ciowe, dobrze oznaczona trasa biegu co chwila migotaÅ‚a lampki sygnalizujÄ…ce trasÄ™ biegu. PoczÄ…tkowe kilometry biegniemy z KrzyÅ›kiem we dwoje, wszak byÅ‚a umowa, że na zabytkowy drewniany most w Aarbergu, gdzie zawsze oczekujÄ… Polacy biegniemy razem z flagÄ… ( tam zawsze sÄ… robione super fotki).
Krzysiek biegnie obok mnie, jednak co chwila pytany o wynik meczu Polska Grecja odpowiada po angielsku i jest tak podekscytowany że co chwila przyÅ›piesza, do 40 km biegniemy razem. Dalej biegnÄ™ swoim tempem wszak przez 48 lat biegania nauczyÅ‚em siÄ™ biegać odpowiednim rytmem, a znajÄ…c od 19 lat trasÄ™ w Biel wiem ile to jeszcze do mety. CaÅ‚y czas mam kÅ‚opoty żołądkowe, to chyba przez ten ich makaron i saÅ‚atÄ™ z octowym sosem, mój organizm nie chce siÄ™ przystosować do jego trawienia. W poprzednich latach jak znajomi mieszkali w Biel przy starcie to zawsze przed startem chodziÅ‚em do Maleszewskich na konkrecik tj. golonko. Ale jakoÅ› muszÄ™ dawać sobie radÄ™, wszak obiecaÅ‚em Marcie i Bogdanowi, żeby mnie oczekiwali na mecie po 11:30 godzinach biegu, a ostatnie 5 lat udawaÅ‚o mi siÄ™ przebiec w zaplanowanym czasie. Wszak to jest już nie ten wynik co przed laty, gdzie biegaÅ‚em poniżej 8 godzin, ale przecież jestem o 20 lat starszy. Kolejne punkty; woda,cola wafel energetyczny siadam na Å‚awce, z obolaÅ‚ym żołądkiem, szukam jakiegoÅ› Å‚yka piwa, może zmuszÄ™ żołądek do pracy, po 10 minutach ruszam dalej jest 56,5 km Kirberg. Już po punkcie żywieniowym spotykam dwóch fanów piÅ‚ki nożnej, brawo Lewandowski, brawo Polonia, trzymam kubek i otrzymujÄ™ trochÄ™ chmielowego napoju.
Jak zawsze od poczÄ…tku startów, może z lenistwa, może z tego, że jak przeszedÅ‚em na emeryturÄ™ z doÅ‚u kopalni to nie lubiÄ™ nosić lampy na gÅ‚owie i tym razem bez oÅ›wietlenia ruszyÅ‚em na groblÄ™ Hoszimin. Najtrudniejszy odcinek trasy z lewej duża rzeka Emma z prawej przepaść 20 m, a na grobli; korzenie, wystajÄ…ce kamienie , dziury i krzaki wszystko gÄ™sto zaroÅ›niÄ™te tak że tylko widać co jakiÅ› czas migajÄ…ce Å›wiateÅ‚ko. JakoÅ› przebiedowaÅ‚em te 8 km, trzeba siÄ™ zbierać, aby dotrzeć w wyznaczonym czasie. Powoli zaczynam siÄ™ rozkrÄ™cać jest 76,5 km kolejny punkt; kawaÅ‚ek czarnego chleba, Å‚yk wody i zaczyna siÄ™ wspinaczka ku górze, na szczycie trÄ™bacz wygrywa piÄ™kne utwory, co mnie jeszcze bardziej mobilizuje. Ze szczytu znów stromy zbieg nie lubiÄ™ tego, mam odgnioty na stopach, czujÄ™ jak piekÄ… pod skarpeta kilka drobnych kamieni. Na zbiegu dochodzi mnie przyjaciel z Czech w koÅ„cu poÅ‚owy góry zabieram siÄ™ do roboty i biegnÄ™ wyprzedzajÄ…c kolejnych zawodników. Jest 85 km biegu do mety coraz bliżej biegnÄ™ nad rzekÄ… AarÄ…, po kolei odzyskuje swojÄ… Å›wieżość, jest punkt, pamiÄ™tam go z ubiegÅ‚ego roku, nawet przed biegiem zamieÅ›ciÅ‚em te fotkÄ™ z kubkiem piwa w zabytkowym Biiren. I tym razem pod namiotem otrzymujÄ™ piwko do kubka w ten czerwcowy poranek, jest most w Biiren i przejÅ›cie na drugÄ… stronÄ™ kanaÅ‚u Biiren - Nidau. Nogi siÄ™ rozkrÄ™ciÅ‚y, zapomniaÅ‚em o bólu , myÅ›lami jestem już na punkcie w Briigg, gdzie mieli mnie oczekiwać Marta i Bogdan. Po chwili siÄ™ zorientowaÅ‚em, ze jak bÄ™dÄ™ na nich tu oczekiwaÅ‚ to nie zdążę na metÄ™ w zaplanowanym czasie. Ruszam dalej po chwili widzÄ™ znajomÄ… sylwetkÄ™ maszerujÄ…cego biegacza z napisem Poland, nie zwalniam, mijam go i rzucam na odchodne gdzie pan idzie. Po chwili zadowolony i zmotywowany Krzysiek dołącza do mnie i biegniemy.

W tym roku organizatorzy nawywijali tą trasą, ze ciągnie się jak cholera, ale my utrzymujemy tępo jak na początku biegu. Krzysiek w międzyczasie jak maszerował to zorganizował już patyk do chorągiewki, tak że przygotowani jesteśmy na wbiegnięcie do mety. Jest ostatnia prosta, tłumy ludzi przed metą i jak zwykle Marta i Bogdan ( bojąc się, żeby mnie nie przeoczyć przyjechali prosto na metę ). Są brawa zapowiedz spikera, Bogdan robi fotki, jest nasza flaga i identyczny czas na fotoceli po 100 km Krzysiek Czupryna i Edward Dudek ukończyli bieg z czasem 11:26 godz. Jesteśmy szczęśliwi - gratulacje od Marty i Bogdana są medale i zimne szwajcarskie piwo. Krzysiek bardzo szczęśliwy wszak to jego jubileuszowa 100 w Biel - 10, dla mnie to już 19 ukończona setka mam nadzieje,że w przyszłym roku uda mi się ukończyć po raz 20 ten wspaniały bieg o w takiej super atmosferze.
Najszybciej z naszej ekipy pobiegÅ‚ Zenek StÄ™pieÅ„ - Kielce 9:15 kat -45 m-ce 14, WÅ‚adek Olszowski debiutant na 100 km Å»arnówka 10:31 kat 45 - m-ce 40, Edward Dudek Baca Radziechowy 11:26 kat -55 m-ce 26, Krzysztof Czupryna Katowice 11:26 kat 40 m-ce 62, Sylwester Klinowski Drzonków 12:48 kat 50 m-ce 111, BogusÅ‚aw Maciejewski Kwidzyn 12:58 kat 50 m-ce 121, CzesÅ‚aw MÄ™drala Bielsko-BiaÅ‚a 13:00 kat 65 m-ce 7 , Marek Lubowski Bielsko-BiaÅ‚a 13:01 kat 45 m-ce 112, Jerzy Knapik Kraków 13:18 kat 65 m-ce 11. Na zakoÅ„czenie odbyÅ‚ siÄ™ tradycyjny bankiecik, wzniesiono kilka toastów, specjalne podziÄ™kowania dla Marty i Bogdana Maleszewskich za goÅ›cinność i doping na trasie. Do zobaczenia za rok na trasach Biel/ Bienne Szwajcaria.
Autor: Edward Dudek "Baca"
WiÄ™cej artykuÅ‚ów:
WSPINANIE: czytaj
TREKKING: czytaj
BIEGI
GÓRSKIE: czytaj
SKITURY: czytaj
SPELEOLOGIA: czytaj
ROWERY GÓRSKIE: czytaj