Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Articles
Articles
Dvigrad. Ruiny średniowiecznego miasta na Istrii
13-06-24
TREKKING. Choć na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że tajemnicze ruiny na wzgórzu należą do zamku, to jednak było to miasto, w dodatku o imponująco długiej historii. Powstało jako osada iliryjska, później pojawili się w nim Rzymianie, następnie pod koniec VI wieku zamieszkiwali je Słowianie. W późnym średniowieczu Dvigrad stał się łakomym kąskiem dla Wenecjan, którzy w 1381 roku spalili miasto, wymordowali jego mieszkańców i wywieźli z bazyliki relikwie św. Zofii. Wenecjanie podporządkowywali sobie po kolei wszystkie istryjskie miasta, aby w końcu w XV wieku zapanować nad całym półwyspem. Dalsza historia Dvigradu to powolne zmierzanie ku końcowi świetności. W końcu XV wieku nawiedziły go epidemie dżumy i malarii. W początku XVII wieku został zniszczony podczas wojny Wenecji i Austrii. Wtedy jego mieszkańcy zaczęli osiedlać się na pobliskich terenach. W 1630 roku mieszkało tam już tylko kilka rodzin, ale i one finalnie przeniosły się m.in. do pobliskiego Kanfanaru.



Średniowieczne miasto Dvigrad - jak dojechać, gdzie zaparkować?
Ruiny znajdują się blisko Kanału Limskiego, w "widełkach" pomiędzy autostradami A9 i A8. Zresztą z murów doskonale widać długi most na drugiej z autostrad. My jechaliśmy drogą A9 i skierowaliśmy się na Kanfanar, a następnie Dvigrad. Pod murami znajduje się niewielki parking, który zmieści kilka samochodów. Obok stoi budka z lokalnymi fastfoodami (głównie frytki i owoce morza oraz naleśniki). Jedzenie jest przeciętne, ale można tu kupić również lokalna oliwę z oliwek i miody. Współrzędne parlingu:
45.1264186N, 13.8129706E. Wstęp na zamek i parkowanie są darmowe.


Dvigrad. Dwa "wymarłe miasta" Istrii
Kiedy stoimy na wzgórzu, instynktownie szukamy drugiego miasta, w końcu "Dvigrad" oznacza "dwa grody". I rzeczywiście, istniały tu dwie osady, Moncastello i Parentino, które kontrolowały drogę do Kanału Limskiego. Były traktowane jako jedna miejscowość, jednak Parentin upadł wcześniej i dziś nie ma po nim praktycznie śladu. Nazwę Dvigrad przejęło Moncastello.


Na terenie wzgórza, na wysokości 150 - 175 m n.p.m. znajdują się ruiny podwójnych murów obronnych, bazyliki świętej Zofii oraz aż 220 budynków mieszkalnych. Aż dziw bierze, że tak duża osada znajdowała się na tak niewielkiej powierzchni. Idąc z parkingu przechodzimy przez jedną z bram miejskich, a następnie skręcamy w prawo i wchodzimy na teren zabudowań. Świątynia znajduje się na samej górze. Przygotowując się do pisania tego tekstu natrafiłam na informacje o źle zabezpieczonych grobowcach na terenie kościoła lub w ogóle o braku jakichkolwiek profesjonalnych zabezpieczeń murów. Nie zauważyłam żadnych rusztowań, ale część ruin jest ogrodzona i widać, że prowadzone są tam jakieś prace, być może renowatorskie. Żeby odbudować Dvigrad trzeba go najpierw "odkrzaczyć", bo niestety to, co można oglądać, to tylko część tego, co ukryte jest w zaroślach wokół miasta.


Spacer po Dvigradzie to wyjątkowe przeżycie. Sama świadomość, że oto jesteśmy w zupełnie opuszczonym miejscu, w mieście, które kiedyś tętniło życiem i miało obok swojego "bliźniaka", a potem zostało brutalnie potraktowane przez historię, sprawia, że czujemy się delikatnie nieswojo. Spacerujemy po uliczkach, których bruk pamięta czasy średniowieczne. Wchodzimy do domów, w których kiedyś toczyło się zwykłe codzienne życie. Widzimy piec, w którym pieczono chleb, wchodzimy do kościoła, w którym modlono się o zachowanie od zarazy, o ocalenie życia w czasie wojny... A dziś to tylko pozostałości murów, piach pod nogami i pochłonięte przez las domy.

Wspinanie w rejonie Dvigrad
Mury Dvigradu są wyjątkowo widokowym miejscem. Dostrzec możemy wzgórze, na którym znajdowało się Parentin, a także most na autostradzie A8. Po drugiej stronie mamy panoramę niewielkiej doliny, nad którą góruje skalny mur. Można się na nim wspinać - my przyjechaliśmy tylko obejrzeć ten rejon, choć Marcin kilkanaście lat temu już wspinał się w Dvigradzie. Podejście pod skały jest dość długie, prowadzi częściowo lasem, częściowo przez łąkę, ale trzeba się schylać, bo nad głowami mamy gałęzie krzewów. Wspinanie w rejonie Dvigrad polecane jest dla rodzin z dziećmi, choć ja bym tu polemizowała. Pod skałami nie ma za dużo miejsca na kocyk i zabawki, no chyba że mamy już starsze dzieci, które same się wspinają, to co innego. Łatwych dróg jest sporo i to na pięknych szarych wapiennych płytach. Skały mają południową wystawę, więc nie nadają się na lato, bardziej na wczesną wiosnę, jesień i zimę. Znajduje się tu też jedna z najtrudniejszych dróg wspinaczkowych na świecie, o nazwie Malvazija, wytyczona ponad 30 lat temu przez legendarnego Włocha Manolo. Wtedy wycenił ją na 8b+. Dopiero niedawno została powtórzona przez Cody'ego Roth'a, a jej wycena podniesiona na 8c+.



Rejon wspinaczkowy Dvigrad i średniowieczne miasto to jedno z tych miejsc, do których nigdy bym nie przyjechała, gdybym się nie wspinała. Nie ma tu wysokich szczytów, a najwyższe wzniesienia mają niespełna 300 metrów. Dla kogoś, kto tylko chodzi po górach i nie jest entuzjastą historii, Dvigrad nie jest wymarzonym celem. Takich odkrytych przez mnie atrakcyjnych punktów na mapie na Istrii, które dla przeciętnego turysty górskiego nie przedstawiają większej wartości, mimo że mają w sobie coś niezwykłego, jest o wiele więcej. Kto wie, może wkrótce stworzę darmowy przewodnik po tych miejscach?



Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy, wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/planeta.gor/
Bardzo dziękujemy!
Emilia Götz
Redakcja Portalu planetagor.pl
Copyright by Planetagor.pl, 2024. Autorem fotografii jest Marcin Konior.
Copyright by planetagor.pl