Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Articles
Articles
Co ubrać zimą w góry?
06-01-24
GÓRSKIE KNOW-HOW. Jak się ubrać na trekking zimą to zagadnienie, które poruszamy w artykule. Codziennie odwiedza nasz portal wiele osób, które dopiero zaczynają przygodę z zimowymi wędrówkami po górach i nie mają w ogóle doświadczenia w tym temacie. Bawełna zdecydowanie "zabija", ale oczywiście tylko w górach i podczas wysiłku, a zwłaszcza w ujemnych temperaturach. Dlatego nie jest ona dobrym wyborem na zimę. A co jest?Ubieranie w zimie "na cebulkę". Warstwy odzieży zimowej w góry
W zimie musimy bardziej, niż podczas innych pór roku, zadbać o odpowiednią izolację termiczną (to, że ubranie "grzeje", to tylko skrót myślowy). Dlatego też ubieramy się warstwowo - pierwsza warstwa to baza, druga izolacja, a trzecia wierzchnia, chroniąca przed wiatrem i śniegiem.
Bazą jest bielizna - koszulka z długim rękawem i getry. Niezastąpiona jest tu wełna merino lub mieszanka merino i syntetycznych włókien. Dlaczego właśnie ten rodzaj wełny? Bo nie "gryzie", jest miękka, hydrofobowa, doskonale odprowadza pot, a mokra nadal izoluje. Poza tym nie chłonie nieprzyjemnych zapachów, więc można ją nosić dłużej bez prania. Jest też wyjątkowo odporna na zużycie, można w niej chodzić całe lata bez utraty jej wyjątkowych właściwości. Oczywiście jeśli ktoś ma alergię, to może ubrać koszulkę i getry z włókien syntetycznych, dedykowane specjalnie na zimę. Również będą chronić przed zimnem, ale po pierwsze szybko nasiąkają nieprzyjemnym zapachem (choć wyjątkiem są materiały z jonami srebra działającymi bakteriobójczo), a wilgotne przestają izolować.
Warstwa izolacyjna jest bardzo ważna, ponieważ zatrzymuje ciepło wydzielane przez ciało i nie pozwala wydostawać się mu na zewnątrz. Należą do niej polary i kurtki z wypełnieniem puchowym lub syntetycznym.
Polary mają różne grubości, od cienkiej "setki" (100 g/m2) przez średnią "dwusetkę" (200 g/m2) po najgrubszą "trzysetkę" (300 g/m2), ale tej ostatniej nie polecam podczas wysiłku aerobowego, bo jest zbyt gruba. Lepiej założyć kilka cienkich warstw i w razie potrzeby je zdejmować, niż "gotować się" w jednej, bardzo grubej bluzie. Polary produkowane są przez różne firmy, a najbardziej znaną jest Polartec. Można wybrać też elastyczną bluzę polarową z materiału typu Polartec PowerStretch. Odpowiada ona mniej więcej grubości 200 - 250. Dobrze przylega ona do ciała i szczerze mówiąc wolę bluzę z tego materiału, niż zwykłego, nierozciągliwego polara. Kwestia kaptura lub jego braku jest indywidualna, co kto lubi. Moim zdaniem bluza z kapturem jest bardziej uniwersalna.
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:
Bardzo dziękujemy!

Na szlaku do Chaty Plesnivec w Tatrach Bielskich
fot. Marcin Konior
Kurtki wypełnione naturalnym puchem mają różne grubości, a raczej sprężystości puchu, oznaczone jednostką cuin. Najczęściej mają od 600 do 800 cuin, co oznacza, że 1 uncja puchu zajmie bądź to 600, bądź 700, bądź 800 cali sześciennych. To, jak ciepła będzie kurtka, wcale nie zależy od ilości cuin, ale od rodzaju materiału i sposobu rozmieszczenia wypełnienia. Naturalny puch jest lekki i ciepły, ale mokry już niestety nie izoluje, za to włókna syntetyczne, poliestrowe, są cięższe, ale po zmoczeniu nadal zachowują właściwości termiczne.
Najbardziej znane wypełnienie syntetyczne to Primaloft, ale wielu producentów odzieży outdoorowej ma też swoje własne wypełnienia (np. Thinsulate, Superloft i inne). Taki puch syntetyczny nie jest tak mocno ściśliwy, kompresowalny, jak naturalny, no i ma zdecydowanie większą wagę, choć Lifaloft od Helly Hansen czy też seria kurtek Thermoball od The North Face zdecydowanie zaprzecza tej tezie. Kurtki z wypełnieniem z naturalnego puchu są na ogół droższe, niż z wypełnieniem syntetycznym. Poza tym warto zwrócić uwagę, że sposób pozyskiwania puchu jest nieetyczny - dlatego my preferujemy zakup odzieży używanej na którymś z popularnych serwisów sprzedażowych lub w second handach.
Warstwa wierzchnia, ochronna: kurtka i spodnie softshell lub przeciwdeszczowe.
Softshell to elastyczna tkanina o różnych grubościach, której zasadniczą funkcją jest ochrona przed wiatrem i dobra oddychalność, czyli zdolność do odprowadzania pary wodnej z potu. Na zimę najlepiej wybrać odzież pokrytą od wewnątrz drapaną, polarową warstwą. Taka konstrukcja tkaniny nie tylko izoluje od wiatru, ale i "ogrzeje".
Niestety softshelle nie są wodoodporne, dlatego jeśli planujemy wycieczkę w dzień, na który przewidziane są opady śniegu, to warto zabrać kurtkę z membraną.
Najpopularniejszą i najbardziej odporną na wodę membraną jest Gore-Tex. Oczywiście to tylko nazwa marki, bo samych typów membran gore-texowych jest przynajmniej kilka. Różnią się one ilością warstw, stopniem wodoodporności i oddychalności. My preferujemy dwa typy, Gore-Tex Active i Paclite. Są przeznaczone do intensywnej aktywności w górach, a przy tym bardzo lekkie. Jeśli zdecydujecie się kupić dobrą kurtkę z membraną innej marki, to pamiętajcie, że wodoodporność zaczyna się od 20.000 słupa wody/m2.
Dłonie
Rękawiczki polarowe mogą okazać się niewystarczające, więc polecamy model z tkaniny softshell z wypełnieniem syntetycznym. Klasyczne rękawice narciarskie też będą ok.
Głowa
Czapka, co za pewne nie będzie niespodzianką, najlepsza będzie z wełny merino. Żeby była jeszcze cieplejsza, to warto, by miała polarową podszewkę.
Szyja
Najlepszy będzie polarowy komin. Zmieści się pod kurtką czy bluzą i przylega do szyi i karku.
Stopy
Polecamy z merino lub z mieszanki syntetyku i wełny. Wełna ma lepsze parametry grzewcze, niż włókna poliesterowe, mokra, spocona, nadal izoluje.
Obuwie
My chodzimy w całorocznym, ale w zależności od potrzeb można wybrać zimowe buty trekkingowe, które będą cieplejsze. Kupując buty zwróć uwagę na rozmiar - stopy w grubych skarpetach są nieco dłuższe, przymierz więc buty mając założone te skarpety, w których będziesz chodzić po górach. Cholewka powinna sięgać ponad kostkę, żeby śnieg nie wsypywał się do butów. No i koniecznie obuwie muszą mieć membranę - pamiętajcie o impregnacji. Typ podeszwy nie jest aż tak ważny, jeśli będziemy używać raczków bądź choćby nakładek antypoślizgowych.
Co jeszcze przyda się w górach zimą?
Do podstawowego ekwipunku należą jeszcze okulary przeciwsłoneczne lub gogle, stuptuty czyli ochraniacze na buty, kominiarka lub maska na twarz, raczki i kijki trekkingowe. Ponadto plecak, termos z gorącą herbatą (u nas jeszcze termos z zupą), apteczka, krem przeciwsłoneczny, ciastka lub batony (polecamy chałwę, nigdy nie zamarza, bo jest zbyt tłusta), kanapki, mapa papierowa, folia nrc.
A co my ubieramy zimą w góry?
Na głowę czapkę wełnianą z podszewką polarową, na szyję polarowy komin, na dłonie rękawice wodoodporne z wypełnieniem Primaloft, na stopy skarpety z wełną merino.
Na górę koszulkę z mieszanki merino i poliestru, na nią bluzę PowerStretch, na to kurtkę z wypełnieniem syntetycznym, a na to niezniszczalną kurtkę z membraną Gore-Tex Active lub Paclite.
Na dół getry z wełny merino i spodnie softshell.
Buty trekkingowe uniwersalne, całoroczne i nakładki antypoślizgowe.
Gdzie kupić odzież zimową w góry?
Oprócz sklepów stacjonarnych oraz internetowych ekologicznymi i tanimi miejscami, w którym kupujemy ubrania trekkingowe na zimę są serwisy sprzedażowe z odzieżą używaną, outlety i lumpeksy. W sklepach wyprzedaże ruszają czasem już po Świętach, a czasem od połowy stycznia. Warto uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż zdarzy się okazja. Przy odrobinie nakładu pracy przed komputerem można zakupić pełny zimowy ekwipunek w rozsądnej cenie.
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to prosimy wspomóż rozwój naszego portalu i postaw nam wirtualną kawę:
Bardzo dziękujemy!
Oprac. Redakcja Portalu planetagor.pl
Copyright by Planetagor.pl, 2024. Zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu pixabay.com.
Copyright by planetagor.pl