Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Beskidzkie klasyki - Rysianka
27-09-18

Hala RysiankaWierzchołek Rysianki (1322 m n.p.m.) znajduje się poza szlakiem turystycznym, lecz mimo to okolica ta jest bardzo często odwiedzana przez turystów. Na pewno przyciąga ich klimatyczne Schronisko PTTK na Hali Rysianka i bajeczny widok na Tatry, Góry Choczańskie i Małą Fatrę. Na szczyt prowadzi kilka szlaków o różnej długości i stopniu trudności. Najbardziej popularnym jest zielony prowadzący z Żabnicy Skałki. Czas przejścia tego szlaku to 2:30 h w górę i 1:50 w dół. Początkowo prowadzi asfaltem, by po wejściu do lasu zyskać na stromości. Po przejściu najbardziej stromego odcinka już łagodniej, zakosami, wychodzimy na Halę Pawlusią, z której ładnie widać Beskid Śląski. Stąd już tylko kilka minut do schroniska. Kto chce udać się na szczyt, powinien za schroniskiem skręcić w prawo na ścieżkę bez znaków. Rysianka ma już na naszej mapie zaznaczone aż 83 zdobycia. Mimo, że leży poza szlakiem, postanowiliśmy "przymknąć oko" na wejścia na Halę bez zaliczania szczytu. W końcu to tylko zabawa, a chodzenie po górach ma być przyjemnością, a nie wiązać się z obawą, że ktoś zakwestionuje nasze dokonania.

 
GSB na Rysiankę
Przez Halę Rysiankę został poprowadzony Główny Szlak Beskidzki (kolor czerwony). Odcinek z Węgierskiej Górki na Rysiankę jest dość długi, ale malowniczy. Wędrówka nim zajmie nieco ponad 4 godziny, lecz warto się nim wybrać, głównie w ładne, ciepłe dni, kiedy będą nam towarzyszyć na podejściu piękne widoki na okoliczne wzniesienia. Po drodze dojdziemy do Stacji Turystycznej "Słowianka" (856 m n.p.m.), niewielkiego, prywatnego schroniska. Można tam zakupić drobny prowiant, stacja oferuje również noclegi. Ci turyści, którzy nie mają zbyt wiele czasu, mogą dojść na Słowiankę czarnym szlakiem z Żabnicy Skałki, jednak na dzień dzisiejszy (wrzesień 2018) jest on zamknięty z powodu zwózki drewna i całkowicie nie do przejścia (sprawdzone!). Ze Słowianki mamy dwie opcje dalszej wędrówki: szlakiem czerwonym lub żółtym przez Romankę. Pierwsza opcja jest równie ciekawa, jak druga. Podczas trawersu Romanki na szlaku czerwonym spotykamy jedyny w tej części Beskidu Żywieckiego łańcuch (a drugi po Perci Akademików). Miejsce nim ubezpieczone nie jest specjalnie trudne. Poradzi sobie z nim każdy, nawet osoba mało doświadczona. Łańcuch ten warto potraktować raczej w kategorii ciekawostki. Kilkaset metrów dalej znajduje się Hala Wieprzska, na której można na chwilę usiąść na trawie i odpocząć rozkoszując się panoramą Beskidu Żywieckiego i Śląskiego. 
 
Na Hali Rysianka
Na Hali Rysianka. Widok na Pilsko
Fot. Marcin Konior
 
Szlak przez Romankę jest bardziej wymagający kondycyjnie i dłuższy, niż czerwony. Pozbawiony jest również widoków, w każdym razie zanim znajdziemy się na Hali Łyśniowskiej. W masywie Romanki zamieszkuje od dawna niedźwiedzica, najczęściej mająca pod opieką młode, dlatego warto zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza wczesną wiosną i późną jesienią, ze względu na wzmożony okres żerowania u niedźwiedzi. 
Z kolei przechodząc kolejny fragment czerwonego szlaku nie można narzekać na nudę. Niedaleko za Halą Wieprzską już w lesie po naszej prawej stronie mijać będziemy sporych rozmiarów urwisko ze skałami po jego bokach. Z tego miejsca do schroniska mamy jeszcze ok. 20 minut.
 
Martoszka i Romanka
Martoszka i Romanka
Fot. Andrzej Piechocki
 
Szlaki z Sopotni i ze Złatnej
Krótkim, lecz mało popularnym szlakiem jest niebieski z Sopotni. Prowadzi częściowo asfaltową, a częściowo leśną drogą. Jego mniejszą popularność można tłumaczyć trudniejszym dojazdem do Sopotni. Na pewno do Węgierskiej Górki, skąd wychodzą szlaki zielony i czerwony łatwiej jest się dostać nie będąc zmotoryzowanym. Natomiast najkrótszy szlak to czarny ze Złatnej Huty. Czas dojścia na górę wynosi tylko 1:50 h. Nie obfituje on w widoki, ale mimo to jest ciekawy. Zaczyna się przy pozostałościach po hucie szkła, wybudowanej w latach 1815 - 1819. Był to sporych rozmiarów kompleks, z którego wyroby były sprzedawane w Galicji, na Śląsku i na Węgrzech. Do dziś zachowały się jedynie ruiny pieców hutniczych, kamienny krzyż i kilka innych pozostałości, m.in. występowanie w okolicy nazwisk czeskiego pochodzenia, noszonych przez potomków dawnych robotników z Czech.
 
Mapa sytuacyjna masywu Rysianki
Okolice Rysianki
 
Zresztą cała wieś Złatna jest warta odwiedzenia. Do licznych atrakcji znajdujących się na jej terenie można zaliczyć m.in. modrzewiowy dwór z XIX wieku (obecnie leśniczówka), lecznicze źródła siarkowo-wodorowe, liczące ponad 200 lat lipy (pomnik przyrody), wyżej wymienione pozostałości huty szkła oraz kilka zabytkowych kapliczek i krzyży. Wracamy tymczasem na czarny szlak. Wzdłuż niego wiedzie szlak papieski z Drogą Światła (XIV kapliczek, czy może raczej tabliczek z krótkim opisem i wizerunkiem Jana Pawła II). Ostatnia stacja znajduje się na Hali Lipowskiej. Ze szlaku w pewnym momencie odbija w prawo ścieżka, którą można dojść do przełęczy Szeroki Kamień, czyli Mutnanske Sedlo. Z kolei kawałek wyżej znajduje się kolejna krzyżówka, z której możemy udać się wprost do schroniska na Hali Lipowskiej. 
 
Zimowy szlak ze Złatnej
Zimowy szlak ze Złatnej
Fot. Marcin Konior
Z Żabinicy przez Boraczą
Na Rysiankę można pójść jeszcze przez Halę Boraczą. Wyruszamy z Żabnicy Skałki w prawo, szlakiem czarnym, mijając po drodze obszerną, zadaszoną wiatę z miejscem na ognisko. Szlak prowadzi drogą asfaltową na początku, a potem stromiej przez las. Po dojściu na Halę warto zajrzeć do schroniska i skosztować jagodzianek, z których obiekt ten słynie. Następnie pojawiają się przed nami dwie opcje dalszej drogi: albo za znakami żółtymi przez Redykalny i Boraczy Wierch, albo za zielonymi trawersując oba szczyty. Pierwsza opcja jest nieco dłuższa, ale jest niezwykle widokowa (Tatry, Góry Choczańskie, Beskidy). Przechodzi również przez dwie hale, na których niegdyś wypasano owce, a dziś porastane są przez rzadkie gatunki roślin. 
 
Hala Boracza
Hala Boracza
Fot. Marcin Konior
 
Schronisko na Rysiance (1290 m n.p.m.)
Którąkolwiek z dróg nie wybierzemy, to i tak w końcu dotrzemy do celu: na Halę Rysianka. Warto usiąść przed schroniskiem i rozkoszować się widokami na Tatry, ale zdecydowanie polecam zajrzeć do środka. Obiekt jest wiekowy, został wybudowany w latach 1936 - 37. Budowany był bez zezwolenia, co skończyło się zablokowaniem budowy przez władze. Towarzystwo Beskidzkie Beskidenverein posiadało inny obiekt schroniskowy, położony niedaleko, mianowicie schronisko na Hali Lipowskiej. Zrozumiałe, że zakaz budowy drugiego takiego obiektu w okolicy był Towarzystwu bardzo na rękę. Do dziś zresztą oba schroniska konkurują ze sobą, a turyści spierają się, które z nich jest lepsze. Tymczasem po interwencji Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy budowa na nowo ruszyła i w 1937 roku obiekt został oddany do użytku. Podczas wojny stacjonowało w nim niemieckie wojsko, następnie budynek stał pusty przez kilka lat i dopiero w 1947 roku objęło je w posiadanie PTT, by w 1955 roku oficjalnie przejęło je PTTK. Dziś w schronisku znajdzie miejsce noclegowe 50 osób. Dostępny jest pełny węzeł sanitarny oraz bufet oferujący pyszne jedzenie. Można skorzystać z pola namiotowego. Zarządcy prowadzą również stronę schroniska na Facebook'u, dodam, że prężnie działającą. 
 
Schronisko i Hala Rysianka
 
Hala Rysianka i schronisko w tle
Fot. Renata O.  
Zimą na Rysiankę
Miejsce to jest piękne o każdej porze roku, również zimą. Trzeba jednak pamiętać, że po dużych opadach śniegu nie każdy szlak może być przetarty. Najłatwiej wtedy się dostać, jeśli nie posiadamy nart skitourowych ani rakiet czarnym szlakiem ze Złatnej. Jest to bowiem droga dojazdowa do schroniska, wykorzystywana przez jego pracowników. Rysianka jest też celem skiturowców - bardzo polecam jej rejon na narciarskie wycieczki. Ścieżek poza utartymi szlakami jest wystarczająco, by choć przez kilka godzin poczuć prawdziwe, dzikie Beskidy. Potem można rozgrzać się w schronisku i posiedzieć podziwiając łunę zachodzącego słońca nad Tatrami.
 
Tatry z Hali Rysianka
Tatry z Hali Rysianka
Fot. Marcin Konior
Linki:
 
Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl
 
Copyright by Emilia Gotz i Planetagor.pl, 2018. 

Comments
  • There are no comments yet
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl