Links
News
Contact Us
About Us
Advertisement
Terms of use
FAQ
Add story
Partners
Invite a friend
Bookmark
Articles
Articles
Atrakcje czeskiego Podbeskidzia
01-04-19
TREKKING. Pomiędzy Novym Jicinem a Frydkiem-Mistkiem leży pasmo górskie o nazwie Podbeskydska parhokratina - czyli po prostu lokalne, czeskie Podbeskidzie. Często bywa mylone z Beskidem Śląsko-Morawskim, podczas gdy geologicznie to zupełnie inna kraina. Pasmo ma długość około 100 km, a jego najwyższym szczytem jest Skalka (964 m n.p.m.). Góry te pod względem wysokości nie dorównują pobliskim Beskidom z Lysą Horą, ale nie ta cecha decyduje o ich atrakcyjności. Poszczególne masywy oddzielone są od siebie dolinami, w lasach możemy znaleźć jaskinie i wapienne skałki, a dodatkową ciekawostką jest kilka uroczych zamków. Infrastruktura turystyczna i rowerowa są nader mocno rozwinięte. Nie ma tu problemów z parkingiem lub źle oznakowanymi szlakami. Całość Pogórza można spokojnie objechać w jeden dzień, również z dziećmi. Wiele ścieżek dydaktycznych zaspokoi ciekawość niejednego malucha.
Zamek, muflony i Lisek Chytrusek
Pierwszym punktem na trasie, do którego warto zajrzeć, jest zamek Hukvaldy, a w zasadzie jego ruiny. Budowla została wybudowana w XIII wieku na wzgórzu Hradni vrch. W połowie XVIII wieku spłonęła, więc dziś możemy oglądać jedynie jej pozostałości. Zamek udostępniony jest dla zwiedzających od kwietnia do października. Wstęp jest płatny. Parking (również płatny) znajduje się w centrum wsi. Stąd spacer na wzgórze zajmie około pół godziny. Wejścia do zamkowego parku broni masywna kamienna brama. Park zamkowy urządzony jest w stylu angielskim.

Brama do parku. Arch. Autorki
Na jego terenie założono rodzaj rezerwatu dla muflonów, danieli i jeleni. Nie potrzeba wcale wiele szczęścia, by spotkać tu stadko pasących się saren lub zobaczyć bażanta. Oprócz tego park zamieszkuje wiele chronionych gatunków ptaków. Przy głównej alei wzrok i słuch przyciąga rodzaj cymbałów z różnych gatunków drzew. Uderzając młotkiem w kolejne deseczki możemy usłyszeć, jak różny dźwięk wydają odmienne rodzaje drewna.

Lisek Chytrusek. Źródło: pixabay.com
Nieco dalej znajduje się pomnik Liska Chytruska, przy którym dzieci (i nie tylko) chętnie robią sobie zdjęcia. Ciekawostką przyrodniczą są wiekowe buki rosnące w wyższej części wzgórza. Ich splątane systemy korzeniowe wyglądają wprost niesamowicie. Są efektem przystosowania się roślin do erozji. Powstała nawet legenda dotycząca ich pochodzenia - według niej w korzeniach miał zostać ukryty skarb. Rzeczywiście, korzenie przypominają ręce, które strzegą czegoś i na pewno zrobią wszystko, by nie oddać ukrytej wśród nich tajemnicy. Ścieżka dydaktyczna "Hradni vrch", mająca dugość ok. 2 km pozwoli nam zajrzeć do najciekawszych zakątków parku i zwiedzić zamek. Planując wyjazd warto wziąć pod uwagę, że często odbywają się tu ciekawe imprezy tematyczne oraz koncerty. Na pewno festiwal średniowieczny będzie dodatkową atrakcją, szczególnie dla najmłodszych turystów.

Zamek Hukvaldy. Archiwum Autorki

Splątane korzenie w zamkowym parku. Arch. Autorki
Romantyczne ruiny i krok w przepaść, czyli co możemy zobaczyć w Koprivnicach
Drugim punktem wycieczki jest małe morawskie miasteczko Koprivnice. Zostało założone w XIV wieku, jako pogrodzie zamku Sostyn. Z biegiem lat miasto rozwijało się. Od 1850 roku na jego terenie działa fabryka Tatry. Niegdyś produkowano w niej bryczki konne, następnie wagony i samochody osobowe, a dziś głównie ciężarówki. W latach 90-tych XX wieku otwarto nawet Muzeum Tatry. Ekspozycja obejmuje kilkadziesiąt modeli samochodów osobowych, ciężarówek, a nawet zabytków lotnictwa. Miłośnicy techniki na pewno będą zadowoleni, jednak dla górskich turystów to za mało. Proponuję zatem udać się w pobliski masyw Piskovnej (584 m n.p.m.). Samochód zostawiamy na początku żółtego szlaku, obok pływalni. Idziemy dalej drogą asfaltową trawersując zbocze góry.

Ruiny zamku Sostyn. Arch. Autorki
W pewnym momencie ścieżka prowadząca do zamku Sostyn odbija w górę, a po krótkim, lecz stromym podejściu skręcamy w lewo. Przed nami znajduje się niewielki staw, a nad nim ruiny zamku. Powstał on jako twierdza, jedna z kilku broniących Bramy Morawskiej. Z jego murów widać było doskonale kolejny fragment tych umocnień - zamek w Stramberku. Dziś Sostyn - którego pierwotna nazwa brzmiała "Schornstein" to tylko resztki murów i dobrze zarysowana linia fosy. Na jego terenie prowadzone były prace archeologiczne, podczas których odnaleziono Wenus z Šostýna. To figurka kobiety wykonana z kości słoniowej, mająca 53 cm długości. Przypomina ona starożytne artefakty, lecz prawdopodobnie została wykonana w XIII wieku w Nadrenii, z której pochodzili pierwsi lokalni osadnicy.

Gotycki portal na zamku Sostyn. Archiwum Autorki
Z Zamku ruszamy żółtym szlakiem aż zobaczymy przed sobą Raškův kámen, czyli Kamień Raszki, pojedynczą skałę zbudowaną z jasnego wapienia stramberskiego. W 1951 roku została na niej zbudowana platforma widokowa, z małym "sky walkiem", który pozwala na zrobienie kilku kroków nad niewielką, 50-metrową przepaścią. Ze skały zobaczyć można pobliski szczyt Czerwony Kamień, Stramberk i górującą nad nim Białą Górę.

Kamień Raszki. Arch. Autorki
Oznaczona biało-zielonym kwadratem ścieżka dydaktyczna prowadzi nas dość długim grzbietem wzgórza Brdy (467 m n.p.m.). Na jego końcu stoi wieża widokowa "Bezručova vyhlídka". Ta drewniana konstrukcja została zbudowana w 2012 roku. Wspiąwszy się po 45 drewnianych stopniach podziwiać można podobną panoramę, jak z Kamienia Raszki. Długość ścieżki dydaktycznej wynosi ok. 16 km. Spod zamku Sostyn można nią powędrować dalej, na najwyższy szczyt Wzgórz Šostýnskich, Czerwony Kamień (690 m n.p.m.). Góra w przeciwieństwie do innych w okolicy, zbudowana jest z piaskowca. Na jej terenie ustanowiono chroniony obszar Natura 2000. Polany poniżej szczytu pełnią funkcję startowiska dla paralotniarzy.

Widok na Koprivnice i Bilą horę. Arch. Autorki
Uszy, trąba i Biała Góra. Osobliwości Stramberku
Miasto Stramberk zostało założone w 1359 roku, ale jego historia zaczęła się dużo wcześniej. Najbardziej znane jest ze sztamberskich uszu, miękkich, zwijanych w rożki korzennych ciasteczek. Początek tej tradycji cukierniczej wiąże się z najazdem tatarskim w 1241 roku i bohaterską obroną przeprowadzoną przez mieszkańców osady. Podobno zatopili oni obóz Tatarów wykorzystując w tym celu wodę ze zbiornika na górze Kotouc. Podczas przeszukania terenu obozowiska znaleziono worek odciętych chrześcijanom uszu, zakonserwowanych w soli. Miały one być wysłane do chana na znak zwycięstwa nad "niewiernymi". Na pamiątkę tych wydarzeń w Stramberku wypiekane są ciasteczka. Mają one dość miękką konsystencję i rzeczywiście przypominają uszy ;)

Widok na Stramberk. Źródło zdjęcia: stramberk-info.cz
Na dokładne poznanie okolic Stramberku potrzebujemy całego dnia. Przyjeżdżając tu pamiętajmy o parkingu - wjazd do centrum jest ograniczony, a parkowanie w wielu miejscach zakazane. Najlepiej jeśli zostawimy samochód na niewielkim placyku w okolicy szkoły i wejścia na teren wzgórza Kotouč (517 m n.p.m.). Stamtąd można rozpocząć zwiedzanie. Od razu skręcamy w lewo i przekraczamy bramę z napisem Národní sad (rezerwat). Po drodze oglądamy pomnik ofiar obu wojen światowych i rzeźbę Madonny posadowioną na skale, pochodzącą z roku 1946. Nieco dalej mijamy jedną z kilku kapliczek drogi krzyżowej prowadzącej z Nowego Jiczina do Stramberka. Została ona wybudowana przez jezuitów w XVII wieku. Do dziś zachowało się jedynie siedem kapliczek, a reszta została bądź zrekonstruowana, bądź zastąpiona drewnianymi krzyżami.

Brama do rezerwatu "Narodni sad". Arch. Autorki
Miejscem wartym odwiedzenia jest krasowa Jaskinia Šipka, w której zostały znalezione przedmioty pochodzące z epoki brązu, jak również dolna szczęka neandertalskiego dziecka. Z prowadzonych badań wynika, że ludzie zamieszkiwali tę jaskinię już 32 tysiące lat temu. Jest ona udostępniona dla zwiedzających (wstęp wolny) z wyjątkiem okresu od 9 do 22 maja. Prowadzi do niej czerwony szlak i zielono wyznakowana ścieżka dydaktyczna. Wędrując dalej docieramy do niewielkiej dzwonnicy z 1946 roku. Niegdyś znajdował się na niej napis: "Kto we mnie zadzwoni, będzie żyć aż do śmierci". Typowo czeski humor ;). Stąd rozciąga się też ciekawy widok na Stramberk i górującą nad nim zamkową wieżę.

Jaskinia Sipka. Fot. Kankovaa / wikipedia
Cały teren wzgórza Kotouc obfituje w przyrodnicze i historyczne atrakcje. Jego część została niestety pod koniec XIX wieku zniszczona - wybudowano tu kamieniołom wydobywający stramberski wapień. Z terenem tym wiąże się również legenda o pochodzeniu nazwy szczytu od imienia czarodzieja Kotouca. Miejsce to wraz z Radegastem w Beskidzie Śląsko-Morawskim, Pradziadem w Jesionikach oraz Hostynem w Górach Hostyńsko-Wsetyńskich należy do czterech morawskich gór mitycznych. Na trzech z nich również chrześcijaństwo odcisnęło swój znak. Na Kotoucu postawiono drogę krzyżową, na grani Radegasta kaplicę, a na Hostyniu duże i bardzo znane sanktuarium maryjne.

Rynek w Stramberku. Arch. Autorki
Drugim punktem wycieczki do Stramberka będzie samo miasteczko i jego urocza starówka oraz wieża Truba (trąba). Stramberk jest niepowtarzalny, miasteczko to architektoniczna perełka, której obszar został objęty specjalną ochroną. Na rynek samochodem nie wiedziemy, ale spacer z parkingu będzie należał do wyjątkowo przyjemnych. Uliczki otoczone malowniczymi, drewnianymi domkami zaprowadzą nas na uroczy rynek wokół którego stoją śliczne kamieniczki. W jego centrum wzrok przykuje fontanna, miejski browar oraz widok na Bilą horę. Historia miasta sięga XIV wieku, kiedy to został wybudowany zamek. Dziś została z niego tylko wieża w kształcie walca - Trąba.

Drewniane domy w Stramberku. Fot. pixabay.com
Ilość zabytków kultury w Stramberku jest tak duża, że doczekała się ona osobnego artykułu w Wikipedii. Nie będę tu przytaczać ich wszystkich, ale na pewno warto zwrócić uwagę na zabytkową architekturę drewnianą, neorenesansową fontannę na rynku, okazały budynek szkoły z początku XX wieku, zabudowania na rynku (część kamienic pochodzi z XVI wieku), browar miejski (wraz z restauracją serwującą przepyszne tradycyjne czeskie dania), dzwonnicę będącą pozostałością po gotyckim kościele, barokowy kościół św. Jana Nepomucena oraz górującą nad miasteczkiem Trubę (trąbę), do której dojdziemy schodami prowadzącymi spod zamkowych murów. Wstęp na wieżę jest płatny, ale koniecznie trzeba na nią wejść. Oprócz rozległego widoku na podbeskidzkie czeskie pagórki emocji dostarczy spacer wokół wieży po drewnianym pierścieniu złowrogo trzeszczącym pod nogami.

Wieża na Bilej horze. Fot. lasska-brana.cz
Nasyciwszy oczy zejdziemy na dół i podążymy wzdłuż murów niebieskim szlakiem na Bilą horę (557 m n.p.m.). Na trasie miniemy skałę "Rudy", nazwaną tak na cześć czołgu z "Czterech pancernych i psa". Po 20 minutach dojdziemy na szczyt Białej Góry. Jest on całkowicie zalesiony, ale znajduje się na nim kolejna wieża widokowa - tym razem nowoczesna. Została wybudowana w 2001 roku, ma 43 metry wysokości, a architekt podczas projektowania jej zainspirował się budową DNA. Moim zdaniem realizacja nie odzwierciedla zamysłu projektanta, ale to niech każdy sam oceni. Wstęp na wieżę jest ograniczony czasowo (od wtorku do niedzieli, od 21. 04. do 30. 10.).

Na Słonecznym Szlaku. Arch. Autorki
Z Bilej hory schodzimy zieloną ścieżką dydaktyczną - Słonecznym Szlakiem inspirowanym znakami zodiaku. Po drodze możemy przespacerować się boso po specjalnie przygotowanym chodniku. Kilka rodzajów podłoża na pewno pobudzi krążenie w naszych stopach, o ile nie będą zmęczone wyczerpującą wędrówką ;) Na kamieniach i ławeczkach wyryto znaki i symbole, schodząc można więc pobawić się w ich odszyfrowanie. Wszystko to sprawia, że wejście na Bilą horę może stać się bardzo atrakcyjne dla dzieci.

Bosy chodniczek. Arch. Autorki
Okolice Stramberku obfitują w skałki wapienne, na których można się wspinać. Najpopularniejszy wśród localsów jest Váňův kamen (dojście niebieskim szlakiem z Koprzywnic lub ścieżką z parkingu przy kamieniołomie). Na terenie pobliskiego, nieczynnego już kamieniołomu utworzono ogród botaniczny (czynny od kwietnia), a na wypełniających go skałach obito całkiem sporo dróg wspinaczkowych. Wybierając się na wspinanie w tamte rejony warto zwrócić uwagę na ilość wpinek - nierzadko zbyt małą oraz zabrać ze sobą kask (ze ścian lubią spadać czasem całkiem sporej wielkości kamienie).

Deszczowy widok na Stramberk. Arch. Autorki
Podbeskydska parhokratina mimo, że niewielka, to i tak bogata jest w atrakcje turystyczne, przyrodnicze i historyczne. W tekście przedstawiłam jedynie część zagadnienia i opisałam miejsca mi znane, lecz w rejonie tym wyróżnia się 7 mniejszych pasm górskich. Są to niskie pagórki z malowniczo położonymi zamkami, wieżami widokowymi i skałami. Wszystkie przedstawione przeze mnie miejsca można zwiedzić w ciągu jednego dnia, choć na Stramberk warto przeznaczyć trochę więcej czasu.
Przykładowe trasy wycieczek:
Stramberk i Bila hora: https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=25487
Linki:
Hukvaldy: http://www.hradhukvaldy.eu/
Stramberk: http://pruvodce.stramberskatruba.cz
Przewodnik po rejonie: https://www.lasska-brana.cz/
Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl
Copyright by planetagor.pl