Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Ahoj! Łatwe szlaki w czeskich górach
11-01-24

BozanovTREKKING. Mój ulubiony sposób spędzania urlopu w górach to biwakowanie gdzieś daleko od cywilizacji. Nie zawsze jest to jednak możliwe - czasem można pojechać nie tyle na górski wyjazd co na górski spacer. Dużo takich możliwości mamy u naszych południowych sąsiadów, Czechów. Góry są niskie, jest sporo możliwości podjechania autem względnie blisko szlaku. Wyjazd mogą umilić urocze miasteczka u podnóża gór (zero reklamozy!), a także nieustająca radość związana z obcowaniem z językiem. Bo to zawsze jakoś tak weselej zamówić rozpustną kawę albo kupić w pierkani cerstvy chleb :)

 

Całkiem niedaleko zatłoczonych Gór Stołowych mamy ich czeski odpowiednik - Broumovskié Stěny, których nazwa pochodzi od największego miasta w okolicy, Broumova. Ich wysokość nad poziomem morza jest niezbyt imponująca, najwyższy szczyt to Bozanovski Spicak, 773 m n.p.m. Podejścia raczej nie przekraczają godziny. Są więc łatwymi celami dla osób o mniejszej sprawności lub jeśli akurat tym razem zamiast zdobywania gór przez „krew pot i łzy” wolimy coś spokojniejszego. Na trasach mamy kilka punktów widokowych, jednak największą atrakcją są formacje skalne. Ikoniczna Kamienna Brama (cz Kamenná brána ), różne formacje skalne w okolicy Bozanowskiego Spicaka, Skalne Divadlo czyli po prostu skalny teatr, wraz z nieodległymi kaplicą i schroniskiem Hvezda. Najbardziej znanym wzniesieniem jest charakterystyczna  Koruna (769 m n.p.m.) z prawie kilometrowym spacerem wśród skał i zamontowaną na szczycie huśtawką. Łatwo zaplanować trasy liczące łącznie 3-4 godziny marszu i zaliczające 2-3 z wymienionych wyżej ciekawych skałek i punktów widokowych.

 

Bozanov

Sielski Bozanov z widokiem na charakterystyczną Korunę.

fot.: Paulina Wojciechowska 

 

Naszym ulubionym miejscem w tym górach - odwiedzonym już nie pierwszy raz - jest położona tuż za granicą wieś Bozanov. Mimo niewielkiej odległości od zatłoczonych Radkowa, Karłowa i Szczelińca - zupełnie spokojna i klasycznie wiejska. We wsi mamy sporo gospodarstw agroturystycznych i starych poniemieckich domów (Niemcy wyjechali z tych okolic dopiero po II wojnie światowej, więc ich spuścizna kulturowa jest bardzo widoczna). Znajdzie się sporo widokowych polan, z ładnymi panoramami na Broumovskie Steny, Góry Sowie i Wałbrzyskie. Cudnie prezentują się stamtąd zachody słońca.

 

Dodatkowo niedaleko Broumovskich Sten znajdziemy także popularne Adrspassko-Teplicke Skały z modnymi skalnymi miastami. Oba skalne miasta są ze sobą połączone - także można odwiedzić oba tylko raz płacąc za wstęp - jest to jednak wtedy wypad całodniowy a całościowo trasa liczy ok. 15 km. Ze względu na ogromną popularność wejścia są limitowane, więc warto wcześniej zakupić bilety - na konkretną godzinę.

 

Spokojne Góry Orlickie

 

Góry Orlickie to pasmo na granicy polsko-czeskiej i większość szczytów będzie łatwo dostępnych z obydwu krajów. Większe miasta po polskiej stronie to Duszniki-Zdrój, Bystrzyca Kłodzka i Międzylesie, po czeskiej Nove Mesto nad Matui i Zamberk. Najwyższy szczyt pasma to leżąca całkowicie w Czechach Wielka Destna (cz. Velka Destna )- 1115 m n.p.m, jest to jednocześnie najwyższy szczyt Sudetów Środkowych. Kolekcjonujący szczyty w ramach Korony Gór Polski zdobywają leżącą na granicy Orlicę (po czesku - Vrchmezí), 1084 m n.p.m, również z wieżą widokową. Poza wieżami w górach nie za dużo widać, wędrówka w większości odbywa się zalesionymi grzbietami, mamy też sporo ścieżek rowerowych czy na narty biegowe (co ułatwia komponowanie własnych wariantów tras). Parkingi możemy znaleźć stosunkowo wysoko - na 700-900 metrów, co sprawia, że wybrane trasy nie będą miały dużych przewyższeń. Na szlakach jest w miarę spokojnie. Atrakcją mogą być też liczne bunkry - pozostałości po budowanej w latach 30. linii umocnień - tzw. betonowej granicy.

 

Ponieważ stosunkowo niedrogi nocleg wypadł nam w Chacie Cihalka tuż przy granicy z Polską na wysokości ok. 730 metrów nad poziomem morza zdecydowaliśmy się na spacer na nieodległą Orlicę. Na szczyt można dojść korzystając z kombinacji szlaków pieszych, rowerowych i leśnych ścieżek, nie ma tam ostrych podejść i innych trudnych odcinków trasy. Tradycja stawiania wież widokowych na zalesionym szczycie Orlicy sięga jeszcze lat 80 XIX wieku. Obecna została ukończona w 2021 roku, ma 22,5 metra wysokości - przy dobrej widoczności zobaczymy stamtąd m.in. Góry Stołowe, Bystrzyckie, Sowie czy Bardzkie. Na leżącym całkowicie po czeskiej stronie wierzchołku Orlicy znajdziemy obelisk upamiętniający wizyty znanych ludzi, w tym Fryderyka Szopena z 1826 roku. Poza samym szczytem Orlicy całkiem widokowa jest znajdują się na czeskim szlaku czerwonym polanka z widokiem na pobliskie miasteczko Olesznice w Górach Orlickich (Olešnice v Orlických horách). W Chacie oprócz noclegów dostępny bufet - można się posilić po trasie, nie powinno być też problemów z parkowaniem.

 

Orlica

Widok z Orlicy

fot: Paulina Wojciechowska 

 

Z polskiej strony na Orlice wschodzi się od strony słynnego narciarskiego ośrodka, Zieleńca (i schroniska PTTK Orlica) lub od parkingu pod Sołtysią Kopą. Dłuższy (lecz wciąż bardzo krótki wariant) wycieczki z Zieleńca zakłada start z parkingu pod Hutniczą Kopą i odwiedzenie po drodze popularnej Masyrykowej Chaty.

 

Popularnym celem w Górach Orlickich jest przede wszystkim ich najwyższy szczyt - Wielka Desztna/Velka Destna, ze znajdującą się na nim od 2019 roku nietypową wieżą widokową. Najłatwiejsza trasa zajmuje ok. 2 godzin więc jest chętnie odwiedzana przez rodziny z dziećmi.

 

Na zachód od Gór Orlickich znajduje się Masyw Śnieżnika oraz modna ostatnio atrakcja - Dolni Morava z wiszącym nad przepaścią mostem Sky Bridge 721 - najdłuższym pieszym mostem linowym na świecie wraz z pakietem inny modnych atrakcji jak wieżą widokowa Sky Walk. Ze względu na wysokie ceny nie zdecydowaliśmy się wstąpić akurat tutaj - ale skoro to blisko to może niektórzy z Was skorzystają :)

 

Jesionki

 

Pomiędzy Masywem Śnieżnika a Jesionikami. W większości zalesione grzbiety górskie, miasteczka z wieżami (najcześniej nieczynnych) kościółków, liczne pukty widokowe, przydrożne krzyże i kapliczki. Jest sporo przestrzenie do szukania miejsca na spokojne wakacje.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Widokowe Jesioniki

 

Jesioniki to ostatnie na wschód większe pasmo Sudetów, leżące na pograbiczu historycznych krain Morawy i Śląsk. Najbardziej popularne jest najwyższe pasmo Wysoki Jesionik z najwyższym szczytem Pradziad, 1491 m n.p.m (jest to jednocześnie najwyższy punkt Sudetów Wschodnich). Na szczycie w roku 1980 ukończono budowę charakterystycznej wieży telewizyjnej o wysokości niemal 150 metrów, której szczyt jest najwyższym puntem w Czechach - liczy 1638 metrów, a więcej jest wyżej niż Śnieżka. Taras dla turystów (wjazd odpłatny) mamy na wysokości 1563 metrów - a przy dobrej widoczności możemy stąd zobaczyć m.in. Tatry, Małą Fatrę, Karkonosze, polskie Beskidy. W wieży mamy oczywiście trzygwiazdkowy hotel (część pokoi wieloosobowych w standardzie bliższym schroniskowemu) i restaurację. Ze względu na budowę tej wieży na sam szczyt oprowadzona jest asfaltowa droga - co oczywiście ułatwia zdobycie góry przez większe grupy turystów, w tym tych z małymi dziećmi, choć jednocześnie psuje urok chodzenia po górach :( Na szczycie jest dość zimno (średnioroczna temperatura to zalediwe 1 stopień) i wietrznie.

 

Pradziad

Na szczycie Pradziada - wieży widokowej strzeże drewniana rzeźba starca z długą, siwą brodą. Panorama ze szczytu jest dość rozległa, choć górski klimat bardzo psuje asfalt.

fot.: Paulina Wojciechowska 

 

Najpopularniejszy szlak na Pradziada wiedzie Doliną Białej Opawy z popularnego kurortu/uzdrowiska Kralova Studenka. Malownicza trasa wiedzie wzdłuż potoku, z licznymi kaskadami i wodospadami - największy Velky Vodospad liczy 8 metrów wysokości. Na trasie liczne drewniane mostki i drabinki, po pokonaniu wąwozu (60-90 minut) można nieco odetchnąć w schronisku Barborka. Stąd zaczyna się już asfaltowa droga w kierunku Pradziada (ok 60-90 min). Innę opcją dostanie się na szczyt jest wjazd prywatnym samochodem wysoko, bo aż w okolice Chaty Ovcarna (1300 metrów) - opłata wynosi obecnie ok. 120 PLN. Jest też możliwość wykupienia biletu na specjalny autobus. Wtedy wejście na Pradziada to spacer ok. 60-90 minut - odległość nie jest duża, ale droga asfaltowa jest bardzo mało stroma i wysokość zbobywamy powolutku. Na szczęście na tym etapie jest bardzo widokowo. Oczywiście ten wariant jest niesamowicie popularny - i łatwy do zdobycia i dla osób z ograniczoną sprawnością oraz rodzin z małymi dziećmi i wózkami.

 

My zdecydowaliśmy się na mniej znane podejście od strony szczytu Maly Ded (1369 m) i schroniska Svycerna. Zaczynamy również stosunlowo wysoko - na przełęczy Videlskie Sedlo - 930 m n.p.m. Wariant szlaku jest zdeycydowanie bardziej kameralny a irytujący asfalt zaczynamy dopiero za schroniskiem. Trasa oferuje też całkiem ładne widoki - granica lasu przebiega mniej więcej na wyskości 1250-1300 metrów.

 

Maly Ded

Na szczycie Malego Deda.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Przy lepszych możliwościach kondycyjno-sprawnośćiowych warto oczywiście przejść się na dłuższą wycieczkę grzbietem Wysokiego Jesionika. Grzbiet w większości znajduje się powyżej górnej granicy lasu, więc trasa oferuje wiele widoków oraz malowniczych wychodni skalnych.

 

U podóża Jesioników znajduje się urocze przygraniczne miasteczko miasteczko Zlaté Hory - leżące u podnóża Gór Opawskich i Biskupiej Kopy. Do zwiedzania polecamy szczególnie skansen górnictwa złota - w programie między innymi własnoręczne wypłukiwanie cennego kruszca ;) Skansen regurlanie organizuje międzynarodowe zawody w tej dyscyplinie.

 

Na koniec kika słów o schroniskach - zwanych tutaj „chatami” lub "boudami/boudami". Są to obiekty prywatne (choć właścicielem wielu z nich jest Klub Czeskich Turystów), funkcjonujące jak ładnie położone ośrodki wypoczynkowe/hotele. Ich standard będzie różny - zdarzają się takie eleganckie jak Spidlerova Bouda w Karkonoszach z czterogwiazdkowym hotelem i strefą SPA, ale także ośrodki przypominające wystrojem i klimatem miejsca, gdzie w latach 90. jeździliśmy na letnie kolonie. W czeskich chatach ze względu na ich położenie nie praktykuje się „gleby”, a w standardzie noclegu jest pościel, nie trzeba mieć śpiwora. Zwykle w cenie noclegu jest śniadanie. Są pokoje prywatne, ale także wieloosobowe gdzie możemy zostać zameldowani z obcymi ludźmi. W mniej atrakcyjnych lokalizacjach czy poza sezonem nie powinno być problemu z noclegiem, ale są też obiekty, do których lepiej nie ryzykować przychodzenia bez rezerwacji. W chatach zwykle możemy liczyć na całkiem niezłą ofertę gastronomiczną - z klasykami takimi jak smażony syr, zupa czosnkowa, knedliki. I oczywiście lane piwo. Myślę, że jeśli budżet na to pozwala warto nocować w takich chatach - choćby tylko ze względu na ich położenie i historię.

 

Oczywiście nasze wycieczki nie wyczerpują możliwości górskiego zwiedzenia Czech - warto zajrzeć choćby do Czeskiej Szwajcarii, w Góry Izerskie albo w Karkonosze. Możliwości zorganizowania łatwych wycieczek, delektownia się przyrodą, miasteczkami i jedzonkiem jest na szczęście sporo. 

 

Autorka: Paulina Anna Wojciechowska-Sutkowska

Redaktorka Działu Trekking

 


Comments
  • Marcin Koniorby Marcin Konior 918 day(s) ago
    0 punktów    
    Dzięki za solidną porcję wiedzy! Z Twoich propozycji na pewno skorzystamy!
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl