Jestem świeżo po kursie turystki - coś o rakach, czekanie, lawinach i zimie już wiem - no ale moja wiedza wciąż nie jest jakoś bardzo duża... Jakie trasy zimą są stosunkowo łatwe i stosunkowo bezpieczne od lawin? Pewnie Świnica, skoro się na nią wchodzi na kursach, kiedy jest dobra pogoda, coś jeszcze?
Orca :: Interactive Forum Script
trasy zimowe dla początkujących
- Treść
Tak z moich doświadczeń co sam przechodziłem, grań na Wołowiec, Goryczkowe aczkolwiek troche trudności skalnych jest i czasem przydaję się lina (ściśle granią), Kasprowy, Kościelec w dobrych, ubitych warunkach, Kozi od Piątki, Zadni Granat od Koziej, Żółta Turnia (za pozwoleniem) ale to dłuuuga grań, Szpiglas od Moka, Ornak, Czerwone Wierchy od Kopy Kondradzkiej to tak w naszych tyle pamiętam.
a które były najłatwiejsze ? :)
Wołowiec, Kasprowy, Zadni ale jedynie na progu Zmarzłego mogą (a nie muszą) być problemy (oblodzenia w żlebie bo to w sumie taka rynna) i wyglada czasem to tak:

a z góry tak

Oczywiście zawsze nawet na łatwych trasach trzeba sprawdzać warunki lawinowe, patrzeć czy nie ma nawianych poduch śniegu, albo czy podchodząc nie słyszymy dziwnych dźwieków jakie wydaje pokrywa sniezna (głuche tąpnięcia) itd. Myślę że np. takie podejście od piątki na Kozi żlebem może w pewno być niebezpieczne czasami. Oczywiście w ubitym śniegu i bezpiecznych warunkach taki Kozi od piątki to świetna wycieczka.
Podane trasy oczywiście podałem z nadzeją że ktoś kto się wybiera, zna elementy powstawania lawin i zagrożenia płynące z wędrówek zimowych. Na Kozi szliśmy wałem, na lewo od żlebu którym z reguły prowadzi letni czas. Po kursie powinnaś wiedzieć jakimi formacjami bezpiecznie się poruszać a zatem czekamy na relacje :)
na kursie turystyki są tylko podstawy wiedzy lawinowej - ale oczywiście jestem świadoma zagrożeń, i konieczności podjęcia podstawowych działań od obserwowania opadów i kierunku wiatru na tydzień przed po proste testy pokrywy śnieżnej i oczywiście pogadanka z panami z TOPRu. Oczywiście w zagrożonych miejscach w odstępach 10metrowych, oczywiście skoro nie mam sprzętu to muszę go pożyczyć :) Na razie raczej będę szła z ludźmi doświadczonymi - ale sama chcę też jak najwięcej wiedzieć, żeby nie zaufać ślepo, że jakiś szlak jest łatwy zimą - a prawda będzie taka, że będą bagatelizowali zagrożenie i mój brak z uwagi na to, że po prostu chcą ten szlak przejść :)
Myśmy dziś mieli wracać z pięciodniowego pobytu w Piątce. To można było grupowo na coś wejść. Ale stało się jak stało i póki nie wyliżemy ran, to zimę w Tatrach odpuszczamy.
Dzisiaj wchodziliśmy akademickim szlakiem na Babią. Jak w połowie drogi po torowaniu w metrowym i dziewiczym śniegu trzeba było założyć raki okazało się, że wspólnikowi gdzieś odpadły z plecaka po drodze. Niestety trzeba było wracać, ale może i dobrze bo nawet kanapki zamarzły na kość. Raki się znalazły.Wypad udany - parę błędów do poprawy.
No to ryzykowaliście sporo, wiadomo, w zimie szlak ten jest zamknięty ze względów zagrożenia lawinowego. W tym mrozie to w sumie groziła jakaś pyłówka. Może te raki "miały" się zgubić :)
Jak co roku staram się wejść na Babią tym szlakiem, bo to taka namiastka(bywa bardzo niebezpieczna)tatrzańskich szlaków. No i chciałem zdążyć przed ociepleniem(zimowe testy sprzętu i odzieży) Zawracając w poszukiwaniu raków i rezygnując z dalszego wejścia też myślałem podobnie jak Ty. Ale to nie zmienia faktu, że trzeba dokończyć to co zostało rozpoczęte. Chyba, że prędzej dotrę do Tatry. Najważniejsze jest to, żeby przygotowanie do wyjścia w góry(sprzęt, psychika i takie tam) było na dobrym poziomie. O szacunku i pokorze dla GÓR nie wspomnę bo to oczywiste.
jeżeli chodzi o zimowe Tatry, to ja polecam szlak na Zawrat od Piątki :) dobre dla baaaardzo początkujących, bo na kursie nie byłam, czekanu ani raków nie miałam a żyję :D
|
|




