Bywał ktoś? Na tych początkowych edycjach Festiwalu, w Górnej Wetlince? Słyszałam, że tam to był klimat... Późniejsze edycje w Dołżycy to już podobno nie było to samo.
Po odejściu Krzysztofa Myszkowskiego z SDM-u w 2008 i po tegorocznej edycji, po której z organizacji wycofało się stowarzyszenie "Moje Bieszczady", to już chyba koniec Bieszczadzkich Aniołów...
Choć "Moje Bieszczady" chyba idą w tą konwencję i stworzą coś bardzo podobnego, o czym możecie przeczytać poniżej:
http://mojebieszczady.org/





