Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
W sercu Bieszczad - Bukowe Berdo
06-03-13

Bukowe BerdoTREKKING. Ciągnące się kilometrami połoniny traw, poprzetykane gdzieniegdzie niewielkimi skałkami... Bukowe Berdo, jedno z najpiękniejszych miejsc polskich Bieszczad, szczególnie urokliwe jesienną porą...


Bukowe Berdo to masyw o trzech kumulacjach - 1201 m.n.p.m (Szołynia), 1238 m.n.p.m., 1313 m.n.p.m. - na grzbiecie ogromna połonina a także małe, piaskowe skałki. Południowo-zachdoni stok masywu opada stromo bezpśrednio do doliny Trebenowca (odzielającą Bukowe Berdo od maywu Szerokiego Wierchu), północno-wschodni stok przechodzi w grzbiety Obnogi, Grandysowej Czuby i Mucznego. Od Krzemienia odzielony jest przełączą Hrebeń o wysokości 1268 m.n.p.m. Na grzbiecie rozciągają sie trzy połoniny - Dydiowska, Łokiecka (w okolicach Szołyni), Dźwiniacka (w okolicach głównej kumulacji). Przy dobrej pogodzie z grzbietu połoniny roztaczają się piękne widoki na gniazdo Tarnicy, Muczne, Lutowiska, dolinę Sanu i Sianki (worek bieszczadzki), bieszczady ukraińskie, bliskie Kaminień i Kopę Bukowską, i nieco bardziej odległe Połoniny Caryńską i Wetlińską, Rawki - a także Magurę Stuposiańską i Dwernik.. Słowo „berdo" wywodzi się z prasłowiańskiego br'do i znaczy „góra", „pagórek", albo też „stroma góra", „przepaść". Nazwy „berdo" najdziemy także w innych miejscach Bieszczad np. Hnatowe czy Szare Berdo w masywie Połoniny Wetlińskiej. Z kolei nazwa „Bukowe" odnoścnie tej samej stromej góry jest najprawdopodobniej przypadkiem - prawidłowa nazwa regionalna powinna brzmieć „Pukowe Berdo", który wywodził się od dawnego właściciela tej góry, czyli Puka. Jednak pierwsze mapy tych okolic robili Austriacy, nie znający dobrze polskiego...


Bukowe Berdo

Bukowe Berdo wczesną jesienią, kumulacja o wys. 1238 m.n.p.m. W oddali masyw Rawek.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Na jednej ze skałek w pobliżu nienazwanego wierchołka o wys. 1238 m.n.p.m. zamontowano także małą tablicę upamiętniającą zmarłego w 2007 roku Mariana Hadło „Bacy", lekarza (jeden z organizatorów Rajdu Służby Zdrowia po Bieszczadach), a także wieloletniego prezes Grupy Bieszczadzkiej GOPR (w latach 1972-90, ratownik od 1965r., Honorowy Członek GOPR od 1998r.) - wspominanego ciepło w środowisku "bieszczadników". Przytoczony na tablicy cytat Zaszumiały Cię powietrza i odszełeś sam na szlak. Ten ostatni, ten najlepszy, Przyszedł Pan i dał Ci znak znany jest pewnie wielu miłośnikom poezji śpiewanej jako fragment Piosenki dla Wojtka Bellona, śpiewanej przez Stare Dobre Małżeństwo do słów  sł. Aleksandry Kiełb-Szawuły. W takich miejscach łatwo przypominamy sobie o ulotności naszego istnienia - i kruchości wobec majestatu gór.

Krzemień

W pobliżu szczytu Krzemienia

fot.: Paulina Wojciechowska

Ze względu na ogromne otwarte przestrzenie i oddalenie od „cywlilizacji" Bukowe Berdo przy złej widoczności, silnym wietrze, deszczu, a już szczególnie zimą, może być dość niebezpieczne. Całkiem niedawno, w lutym 2013 roku, o tych niebezpieczeństwach przekonała się grupka uczestników obozu przetrwania. sprowadzana na dół przez akcję ratowniczą złożoną z kilkudziesięciu GOPRowców. Biwak pod szczytem miał być zaliczeniem kursowego egzaminu, oblanego zarówno przez uczestników jak i przez organizatorów. Namioty ustawione w złym miejscu, poszarpane przez wiatr, nie dawały odpowiedniego schronienia. Akcja była bardzo trudna - prowadzona przy silnym wietrze (70-80 km/h) i mrozie ok. 7 st., przy grubości pokrywy śnieżnej ok. półmetra (jednak w miejscach nawianych potworzyły się spore zaspy). Sytuacja była groźna, na szczęście dzięki sprawnej akcji wszystkie osoby ( w wieku 16-19 lat!) zostały sprowadzone lub zniesione do Mucznego i zaledwie jedna osoba trafiła do szpitala z odmrożeniami. Opiekun „szkoły przetrwania" w tym czasie ... siedział spokojnie w Ustrzykach Górnych (z grupą kontaktował się telefonicznie) został zatrzymany pod zarzutami  umyślnego narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, bądź ciężkiego utraty zdrowia. Grozi mu 5 lat więzienia. GOPRowcy ocenili uczestników obozu jako "gadżeciarzy", zbytnio polegających na nowoczesnym sprzęcie (kupionym zapewne przez rodziców...) - jak przeczytamy jednak w każdym poradniku z cuklu "o czym należy pamiętać udając się w góry" - samo posiadanie najlepszego wyposażenia nie wystarczy, potrzeba jeszcze wiedzy jak się nim posługiwać.


Żółty szlak z Mucznego wprowadza na grzbiet Bukowego Berda w czasie około 1:140h - prowadzi wzdłuż ścieżki przyrodniczej „Bukowe Berdo" (inny wariant ścieżki wprowadza od Widełek, łączą się przy skrzyżowaniu szlaków). Droga zaczyna się za hotelem Muczne, w początkowym odcinku prowadzi łagodnym podejściem przez las, wkraczając na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Po marszu przez las i odrobinę stromym podejściu wychodzimy już na Połoninę Łokiecką, by po kilkunastu minutach znaleźć się na Szołyni (pierwsza klumulacja grzbietu Bukowego Berda), gdzie napotykamy opisany niżej szlak niebieski. Mamy stąd bardzo ładny widok na miejsce, z którego wyruszyliśmy oraz na rozległy grzbiet Bukowego Berda oraz wystającą Kopę Bukowską. Całość szlaku to około 3 kilometry i 420 metry podejścia, 7 pukntów GOT. Zejscie do Mucznego jest ok. godzine "czasu mapowego" krótsze niż wariant do Widełek, dlatego warto go przemyśleć w razie kiepskich warunków na grani.


Szlak niebieski prowadzi z Wołosatego (musimy tu wykupić bilet wstępu droższy niż w innych partiach Bieszczadzkiego Parku Narodowego - BPN dorabia sobie na Turystach-Wczasowiczach wędrujących jedynie na Tarnicę!). Na początku trasy mijamy stary cmentarz i cekrwisko, przypominające o dawnych mieszkańcach tych ziem. Szlak wprowadza na Przełęcz pod Tarnicą, później na Przełęcz Goprowską (in. Rówiń Jackowa - do niedawna znajdowała się tam sezonowa dyżurka ratowników), aby dość stromo wspiąć się w okolice skalistego szczytu Krzemienia (inaczej Kamienia, lub Kremienia 1335 m.n.p.m., szlak nie wchodzi na sam wierzchołek). Znakowana ścieżka prowadzi w dół na szeroką przełęcz Hrebień, aby następnie poprawadzić nas w górę w kierunku głównej kumulacji grzbietu Bukowego Berda. Szlak wiedzie dalej kilkukilometrowym grzbietem Berda - wąską ścieżynką, wiodącą wśród skałek i połonin. Za Połoniną Dyniowską przekraczamy granicę BPN. Po zejściu z grzbietu solidna wypoczynkowa wiata, następnie wchodzimy w niesamowity, nieco pornury, iglasty las - nawet w pogodny dzień jest tam nieco ciemno i tajemniczo. Szlak schodzi do Widełek położonych przy szosie prowadzącej z Ustrzyk Dolnych do Ustrzyk Górnych. Całość trasy Wołosate-Widełki to ponad 15 km i 820 metrów podejścia - 19 punktów GOT. Szlak niebieski prowadzi dalej m.in. na Magurę Stuposiańską i Otryt (Chata Socjologa), a kończy się w Ustrzykach Dolnych.


Bukowe Berdo
Urokliwa i wąska ścieżynka wiodąca grzbietem Bukowego Berda

fot.: Katarzyna Szewczyk

Atrakcyjne i wielogodzinne wycieczki w tej okolicy to na przykład przejście grzbietem Szerokiego Wierchu przez Tarnicę, przełęcz Goprowska i Bukowe Berdo  - lub marsz z Wołosatego przez Przełęcz Bukowską, Rozsypaniec, Halicz i Bukowe Berdo. Bazą wypadową do wyprawy mogą być Ustrzyki Górne (schronisko Kremenaros, Hotelik Biały, noclegi przy kościele, kwatery), Wołosate (kwatery), Widełki (szosą i ok. 40 minut szlakiem schornisko Koliba), Muczne (hotel) - tylko do tego ostatniego nie dojedziemy komunikacją publiczną w sezonie. Poza sezonem nie dojedziemy także do Wołosatego.


Wędrować w tej okolicy naprawdę warto!


Przełęcz Goprowska

Zejście z Przełęczy pod Tarnicą na Przełęcz Goprowską, stąd możemy odbić na lewo na Bukowe Berdo lub na prawo - Głównym Szlakiem Beskidzkim na Halicz.

fot.: Paulina Wojciechowska

Filmik z akcji ratunkowej z 4 lutego 2013 http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/section?category=wideo&id=pRdkHxs7OHs


Autorka Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking


Więcej atrykułów:

WSPINANIE: czytaj

TREKKING: czytaj

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

SKITURY: czytaj

SPELEOLOGIA: czytaj

ROWERY GÓRSKIE: czytaj


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl