Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
W Koronie Gór Polskich - Wysoka
28-06-17


Polana pod WysokąTREKKING.
Bacówka pod  Bereśnikiem w Beskidzie Sądeckim oferuje piękny widok na sąsiednie pasmo Pienin. W dość równym grzbiecie wyróżnia się  taka śmieszna kopułka - to Wysoka, najwyższy szczyt tego pasma.  Choć pierwsze skojarzenia z Pieninami to Trzy Korony i Sokolica ze słynną sosną reliktową – to jednak właśnie mniej znana Wysoka góruje nad całym pasmem. Mimo iż Pieniny nie są częścią Beskidów (jest to zupełnie inny typ skał i osobna jednostka geologiczna) - Wysoka wliczana bywa do ich korony - m.in. przez Odział PTTK w Bochni, w którym możemy zdobyć odznakę Korony Polskich Beskidów.

 

Wysoka z Beskidu Sądeckiego

Z sąsiedniego Beskidu Sądeckiego nie sposób nie poznać, który szczyt to Wysoka.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Wysoka, po słowacku Vysoké Skalky (1050 m n.p.m) jest najwyższym szczytem nie tylko samych Pienin, lecz także tzw. Pienińskiego Pasa Skałkowego. Jest ona położona na polsko-słowackiej granicy. Szczyt znajduje się w głównym grzbiecie Małych Pienin, pomiędzy szczytami Borsuczyny (939 m) a Smerekową (1014 m). Od południa graniczy z Magurą Spiską. Południowe zbocza należą do słowackiego parku narodowego, północno-zachodnie są częścią polskiego rezerwatu przyrody "Wysokie Skałki". Widoki ze szczytu są bardzo rozległe – okazale prezentują się Tatry, ale widać także Beskid Żywiecki z charakterystycznymi Babią Górą i Pilskiem, Beskid Sądecki, Gorce, a także Góry Lewockie, Góry Czerchowskie i Magurę Spiską Widać oczywiście pozostałe szczyty Pienin z charakterystycznymi Trzema Koronami. „Klimat” psują barierki, ale pewnie są konieczne ze względu na tłumy, które przybywają tu latem.

 

widok z Wysokiej

Widok z Wysokiej - tego dnia niezbyt rozległy ze względu na "ciężkie" i nieprzejrzyste przedburzowe powietrze.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Leżąca u podnoża góry wieś Jaworki, wraz z sąsiednimi Szlachtową, Białą i Czarną Wodą stanowiły tzw. Ruś Szlachowską – czyli skupisko ludności łemkowskiej. Po II wojnie światowej spotkał ich ten sam los, co większość  Łemków - zostali wysiedleni (Rusini pozostali jednak po stronie słowackiej).

 

U stóp Wysokiej, na wysokości 763 m n.p.m. (ok. 20 minut od szczytu) znajduje się studencka Baza Namiotowa „pod Wysoką” prowadzona przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Łodzi oraz Towarzystwo Beskidzkie. Czynna jest jak większość baz w lipcu i sierpniu. Może pomieścić 70 osób w namiotach bazowych, jest też sporo miejsca na rozbicie własnego namiotu (podobno na kolejnych 70 osób). Do dyspozycji jest duża wiata kuchenna z niezłym wyposażeniem oraz namiot jadalny. Baza prowadzona jest od 1983 roku.

 

Polana pod Wysoką

Polana pod Wysoką - po prawej Wysoka.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Najpopularniejszą trasą na Wysoką jest zielony szlak z Jaworek przez Wąwóz Homole i Dubnatowską Dolinę. Szlak poprowadzony jest malowniczym, 800-metrowym wąwozem potoku Kamionka, zbudowanym z wapieni jurajskich i kredowych z udziałem łupków i margli. Wysokość ścian wąwozu dochodzi do 120 m, gdzieniegdzie ponad jego dnem wznoszą się malownicze skałki - Prokwitowska Homola, Wapiennik czy Wysoka Skała. Miejscami skały zabarwione są na czerwono - dzięki czerwonemu wapieniowi krynoidowemu, w któym występują związki żelaza i manganu. Cały krajobaz jest chroniony w ramach rezerwatu "Wąwóz Homole im. Jana Wiktora" (mieszkańca Szczawnicy, który w swoich utworach literackich opisywał piękno okolicy). Na całym szlaku znajduje się mnóstwo sztucznych ułatwień, umożliwiających bezpieczne przejście trasy nawet mało sprawnym turystom. Nad wyjściem z wąwozu znajduje się niewielka Dubnatowska Dolinka – z charakerystycznymi skałami Kamienne Księgi – na których według lokalnych wierzeń zapisane są podobno losy ludzkie. Dalszy fragment szlaku to szeroka droga gruntowa, powoli pnąca się pod górę. Docieramy do Polany pod Wysoką – stąd widać już, że do szczytu niedaleko. Przed wojną znajdowały się tu pola uprawne mieszkańców wsi Jaworki i zabudowania - przerobione później na studenckie schronisko (spłonęło w 1980 r.). W lesie tuż pod szczytem zmieniamy szlak na niebieski. Ostatni fragment podejścia jest dość stromy, a już pod samym szczytem pojawiają się metalowe schodki. Wejście z Jaworek na Wysoką to trasa licząca zaledwie 4 km oraz 500 metrów podejścia, do pokonania w niecałe dwie godziny. Szlak zielony spod szczytu Wysokiej schodzi na Słowację, do miejscowości Stranany.

 

Małe Pieniny

Na grzbiecie Małych Pienin możemy znaleźć pasterskie bacówki - z możliwością zakupu takich specjałów jak oscypek czy żętyca. Z psami pasterskimi - inaczej niż w Rumunii czy na Ukrainie - można próbować się zaprzyjaźnić ;).

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Dłuższą, ale zdecydowanie ciekawszą opcją, jest zdobycie Wysokiej po przejściu szlakiem niebieskim (wzdłuż granicy polsko-słowackiej) głównego pasma Małych Pienin (nazywane są "małe" pomimo, że najwyższe). Startujemy ze Szczawnicy: ze schroniska  Orlica (520 m n.p.m.) lub szlakiem żółtym (stromo!) przez Palenicę (719 m n.p.m., można wjechać kolejką). Po drodze zdobywamy m.in. Szafranówkę (719 m n.p.m.), Cyrhle (774 m n.p.m.), Wysoki Wierch (815 m n.p.m.) i Durbaszkę (934 m n.p.m. - poniżej szczytu jest schronisko, do którego można zajść na małe conieco). Mimo niewielkich wysokości grzbiet w większości nie jest zalesiony, możemy więc podziwiać widoki  - najlepiej widać sąsiedni Beskid Sądecki, ale dostrzeżemy także Tatry, Gorce, czy Beskid Wyspowy. Przewyższenia są niewielkie - stromawe jest podejście tylko na samą Wysoką. Szlak niebieski prowadzi następnie w dół, do Przełęczy Rozdziele, oddzielającej Pieniny od Beskidu Sądeckiego i dalej aż na Rogacz Wielki. Turysta plecakowy na kolejny nocleg może wybrać Bacówkę na Obidzy (jest to jednak położony w górach pensjonat, a nie schronisko z wieloosobową salą, kuchnią turystyczną etc.). Niestety w okolicy ze względu na popularność wśród turystów-wczasowiczów Pienin, Szczawnicy i Krościenka - trudno o nocleg w skromnych, turystycznych warunkach.

 

Jeśli nie przepadamy za tłokiem - nie należy wybierać się w Pieniny w wakacje czy długie weekendy, także w maju i czerwcu "ryzykujemy" spotkaniami z niejedną zieloną szkołą. Pieniny są proste technicznie, stosunkowo niskie, łatwo dostępne, a także atrakcyjne widokowo. Nie powinna zatem dziwić ich popularność. Mimo wszystko - warto od czasu do czasu tam zajrzeć, nie tylko wówczas, gdy kompletujemy Koronę Gór Polskich czy inną górską "kolekcję".

 

Przydatne linki:

 

Autorka: Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking

 

Tekst i fotografie zawarte w artykule są chronione prawem autorskim. Redakcja nie wyraża zgody na kopiowanie całości bądź fragmentów tekstu nawet z podaniem źródła.


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl