Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Udany Jubileusz Dudka !
21-01-11

 

 

Ponad 200 zawodników z całej Polski , oraz z Litwy mimo niekorzystnej aury stanęło na starcie Jubileuszowego Biegu Dudka. Zima i tym razem poskąpiła śniegu w Beskidach. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Komandor zaczął rozglądać się za trasami rezerwowymi. Najpierw przyjazny Szczyrk, ale i tam na trasach Olimpijskich zbyt mała warstwa śniegu. Później wszystko wskazywało na to, że 25 Bieg Dudka odbędzie się na trasach SMS Szczyrk w Buczkowicach.

 

 

bieg dudka

 

25 Bieg Dudka.

 

 

Jednak zapowiadana odwilż na zbliżający się weekend, zweryfikowała tę trasę. Dudek nie czekał z decyzją do ostatniej chwili, przypomniał sobie, że w awaryjnych sytuacjach jak przed laty na zimę w Dolinie Zimnika można liczyć. Jeszcze we wtorek poszła informacja do mediów, że biegi odbędą się w Zimniku. Po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń na wjazd do lasu, w czwartek z właścicielem hotelu Zimnik Jurkiem Kasoniem, zaczęto przygotowywać trasy do sobotnich zawodów. Zaratrakowano odpowiednio teren pod pole startowe, zrobiono 25 torów startowych, przez całą trasę poprowadzono 2 ślady, wszystko było na medal.

 

W piątek rano po nocnej odwilży śnieg zaczął gwałtownie topnieć, a polana startowa po świątecznym kuligu (Trzech Króli) wyglądała jak pobojowisko i w południe kolejna decyzja. Sypiemy śnieg w newralgicznych miejscach, wszak to jubileusz imprezy rozgrywanej nieprzerwalnie od 24 lat w wyznaczonym terminie. Z piątku na sobotę całą noc wiał halny z intensywnymi opadami deszczu. Rano skoro świt montujemy ekipę i na trasę. Ekipa skromna, ale mobilna, pierwszy widok jak się rozjaśniło to zamiast śniegu czysty świecący się asfalt. Szybka decyzja- przenosimy trasę wyżej bliżej Skrzycznego.

 

 

Pierwsza czynność to zapięcie nart i przejście całej trasy. Co po nocnych opadach jeszcze zostało? Udajemy się z synem Sebastianem- reszta ekipy łapie za łopaty. Sypią śnieg aż miło, do ekipy dołącza Zenek Król z Opawy (on też już nie raz bywał w takiej sytuacji, wszak u niego w Opawie za 3 tygodnie Memoriał Stasia Bodzka). Praca wre na całego pocieszamy się nawzajem. Damy radę! Wszak do startu pierwszego zawodnika tylko 2,5 godziny. Zenek wpada na super pomysł - daje na asfalt słomę dla filtracji wody i przysypujemy ją śniegiem. Jest dobrze, czas płynie szybko, docierają kolejni chętni do łopaty, wszak ci nowi to zawodnicy od nas z gminy. Jak zwykle trudno kogoś spotkać poza rodziną Dudków. Do zasypania było około 800 metrów, jeszcze tylko ubić śnieg nartami i już zakładam tory nie mechanicznie lecz na nartach jak przed laty.

 

W obrębie startu coraz więcej zawodników. Robimy zakaz wstępu na trasę przed startem, aby ostatni mieli pod nartami śnieg. Jako pierwsi wyruszają uczniowie kl. I - IV na 1 km. Piękna walka na trasie; wszak umiejętności różne, a rozpiętość wiekowa również. Wśród tej grupy wnuczka Komandora Julka Tombrowicz pierwszoklasistka, walczy dzielnie nie dając się pokonać przez rówieśnika Patryka z Juszczyna. Patryk od 4 lat przyjeżdża z mamą, która przed laty też startowała w Biegu Dudka, dziś przywiozła na bieg 4-miesięczną córeczkę i kilkoro młodych adeptów z Klubu Juszczyn. Kolejny start to dystans 2 km. Tu na starcie stają uczniowie 5 i 6 klasy. Kolejna grupa to gimnazjaliści- mają do pokonania 3 km. W końcu start całej, dużej prawie 150 osobowej grupy biegaczy, wśród tej grupy mamy młodzież, kobiety i mężczyzn w kat. wiekowych oraz lekarzy. Ta sama trasa dla wszystkich tylko dystans różny: juniorzy 1 okrążenie tj. około 4 km, panie, lekarze i starsi panowie po 60-tece - 2 okrążenia. A Bieg Główny to 4 okrążenia, cały czas na trasie część ekipy technicznej uzupełnia topniejący śnieg.

 

Na starcie kilka znanych nazwisk Kornelia Marek z Marklowic, Grażyna Jarecka-Baca, Regina Kozlowska- Niemenczyn, wśród mężczyzn Piotr Michałek i Jan Łacek z Jaworzynki Paweł Bubula z Wiśniowej , Marek Tokarczyk z Rytra, Jerzy Lewko z Niemenczyna. Jako pierwsza na mecie zameldowała się Kornelia Marek przed Edytą Olcoń z Białki Tatrzańskiej i Grażyną Jarecką-Baca. Wśród panów: Piotr Michałek zwycięża po raz 4-ty, przed Janem Łackiem i Pawłem Bubulą, który też już 2-krotnie zwyciężał  Bieg Dudka. Mistrzem Polski Lekarzy wśród kobiet została: Agnieszka Bolesta z Warszawy, wśród mężczyzn Paweł Bubula. Podczas Biegu Dudka były rozgrywane Mistrzostwa Polski Amatorów PZN. 

 

 

bieg dudka

 

Na starcie biegu.

 

 

Bieg Open SUPEX FARM wygrał Paweł Bubula z Wiśniowej. Podczas dekoracji odbyła się miła uroczystość. Komandor Edward Dudek otrzymał Puchar Marszałka woj. Śląskiego wręczony przez Radnego Sejmiku Mariana Ormańca, list gratulacyjny od Prezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego, statuetkę od Burmistrza Mieroszowa Andrzeja Laszkiewicza (miasto partnerskie z Gminą Radziechowy-Wieprz) oraz zaproszenie od Mera Rejonu Wileńskiego Mari Rekść na IX Bieg Gedemina w Bezdanach, a także gratulacje od Wójta Gminy Lipowa- Stanisława Caputy. Szkoda tylko, że zabrakło przedstawicieli Gminy Radziechowy-Wieprz, wszak Dudek przez 25 lat tego biegu promował tę gminę.

 

Były piękne medale, okolicznościowe dyplomy, foldery, nagrody rzeczowe i puchary, nie zabrakło też ponad metrowych kiełbas firmy Wojciecha Dobija. Był żurek, herbatka, kawa i pączki. Imprezę pięknie poprowadził przyjaciel Edka pasjonat sportu z Mieroszowa Jerzy Kliszewski. Bardzo pięknie zachowały się władze Gminy Lipowa, na której to terenie odbyłysię zawody, spontanicznie przygotowały upominki dla najlepszych. Słowa podziękowania dla Jerzego Kasonia właściciela Hotelu Zimnik za wszelaką pomoc. 

 

 

bieg dudka

 

Zdjecie z uczestnikami biegu.

 

 

Na zakończenie odbyło się losowanie dwóch wspaniałych nagród- nart firmy Salomon i pulsometru Nordic Sunday. Podziękowania dla sponsorów SZUPEX FARM Jan Szupina, EDBUD, EKO-WODBUD, TORK, GS W-G, Bank Spółdzielczy Radziechowy-Wieprz, GCKiT Radziechowy-Wieprz. Podziękowania również dla Zajazdu Horolna, oraz Starostwa Powiatowego za sfinansowanie pobytu delegacji Rejonu Wileńskiego. Po 25 lat organizacji tej imprezy stwierdzam jednak, że czas zamknąć rozdział tej myślę bogatej historii, władza lokalna nie jest zainteresowana promocją - więc nic na siłę. 

 

 

Autor: Baca


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl