Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Trekking dookoła Tre Cime
28-04-16
Tre CimeTREKKING. Dolomity to znane pasmo we włoskich Alpach. W samym ich sercu znajduje się skalista triada - Tre Cime di Lavaredo. Wszystkim, którzy wybierają się w tamte rejony szczerze polecam trekking wokół Tre Cime - będący chyba jednym z najsławniejszych szlaków w tych górach, pozostawiający na zawsze w pamięci niesamowite widoki. Obchodząc Tre Cime dookoła można nie tylko dokładnie przyjrzeć się im z każdej strony, ale również podziwiać piękno i majestat tych oraz okolicznych szczytów.
 
Na grupę Tre Cime składają się legendarne wieże o wysokościach około trzech tysięcy metrów, które ze względu na swoje położenie wyglądają wręcz monumentalnie. Masyw posiada trzy wierzchołkii: Cima Ovest - 2973 m n.p.m., Cima Grande - 2999 m n.p.m., Cima Piccola - 2857 m n.p.m. oraz dwie mniejsze turnie - Piccolissima i Punta di Frida. Na ich ścianach znajduje się wiele trudnych dróg wspinaczkowych. Nie ma niestety szlaku ani ferraty na żaden z wierzchołków, a najłatwiejszym wariantem wejścia jest wspinaczkowa droga zejściowa.
 
Tre Cime od południa
Tre Cime od południa i znajdujące się u ich podnóża schronisko Auronzo. Fot. M. Konior
 
Planując trekking w Dolomitach trzeba wziąć pod uwagę, że latem bywa nie tylko ciepło, ale i tłoczno, dlatego też warto wybrać termin w drugiej połowie wrześniaoraz słoneczny, w miarę ciepły dzień. Niestety po południu pogoda lubi się psuć się, temperatura spada nawet do zera, zaczyna wiać wiatr i może się zdarzyć, że lekko posypie śnieg. Takie zmiany pogody o tej porze roku są częste i trzeba się z nimi liczyć. We wrześniu nie ma już jednak tłumów, wycieczek z przewodnikami, rodziców z małymi dziećmi w wózkach, młodych ludzi rozmawiających nieustannie i głośno przez telefon oraz związanego z tym wszystkim hałasu, no i na parkingu na górze łatwiej znaleźć miejsce. Na pewno wczesnym rankiem będzie jeszcze ciszej, nie spotkamy prawie nikogo, z wyjątkiem wspinaczy i osób podążających na via ferraty. Wczesnym popołudniem co prawda szlak przemierzać będzie więcej ludzi, ale za to będzie okazja do zobaczenia Dolomitów pięknie rozświetlonych promieniami zachodzącego słońca.
 
Wycieczkę zaczynamy na parkingu przy schronisku Auronzo. Aby się tam dostać, trzeba najpierw dotrzeć do Misuriny, a następnie wyjechać na górę płatną drogą (ok. 24 euro - cena na wrzesień 2014). Serpentyny przecina szlak, jednak podchodzi się nim dość długo, dlatego też warto zaoszczędzić siły, by już po kilkunastu minutach jazdy znaleźć się pod schroniskiem (uwaga: droga jest dość stroma, wąska, są na niej ostre zakręty). Stamtąd ruszamy w kierunku wschodnim płaskim, szerokim, szutrowym szlakiem wyciętym w stromym zboczu.
 
W oddali schronisko Auronzo
Widok na schronisko Auronzo ze szlaku. Fot. M. Konior
 
Mijamy kapliczkę Cappella Degli Alpini, z grobami włoskich żołnierzy górskich, a następnie schodzimy w dół, do kolejnego schroniska - Rifugio Lavaredo.
 
Tre Cime z nowej perspektywy
Nowy widok na Tre Cime - na wysokości kapliczki. Fot. M. Konior
 
Schronisko Lavaredo
 
Schronisko Lavaredo. Fot. M. Konior
 
Tablica informacyjna pod schroniskiem Lavaredo
 
Tablica informacyjna pod schroniskiem Lavaredo. Fot. M. Konior
 
 
Następnie ścieżka wyprowadza na przełęcz Forcella Lavaredo (2454 m n.p.m.), po przekroczeniu której naszym oczom ukaże się osławiony widok Tre Cime od strony północnej, a po przeciwnej stronie schronisko Rifugio Locatelli alle Tre Cime di Lavaredo, czyli po niemiecku Dreizinnenhütte.
 
Widok na Tre Cime z przełęczy Forcella Lavaredo
 
Widok na Tre Cime z przełęczy Forcella Lavaredo. Fot. M. Konior
 
Z przełęczy Lavaredo w stronę schroniska Dreizinnenhutte
 
Z przełęczy Lavaredo w stronę schroniska Dreizinnenhütte. Fot. M. Konior
 
Dalsza droga to łagodny trawers wznoszącego się po prawej stronie szczytu Monte Paterno (2744 m n.p.m.). Miłośników ferrat z pewnością zainteresuje fakt, że z przełęczy Lavaredo przez ów szczyt wiedzie żelazna droga. Podczas jej tworzenia wykorzystano tunel i stanowiska wojskowe powstałe w czasie I wojny światowej oraz tworzące wówczas sieć fortyfikacyjną.
 
Trawers Monte Paterno
Trawers Monte Paterno. Fot. M. Konior
 
W schronisku Dreizinnenhütte możemy z okien jadalni oglądać Tre Cime jak na dłoni. Warto skosztować tam strudla z jabłkami i sosem waniliowym - jest naprawdę pyszny.
Od północy nad schroniskiem góruje niepozorny szczyt Sasso di Sesto (2539 m n.p.m.). Można nań wejść stosunkowo szybko i łatwo - wycieczka ta zajmie jedynie 30 minut. Warto to zrobić, bowiem z góry widok na Tre Cime i okolicę jest jeszcze ładniejszy. Z tyłu znajduje się wysoka wieża - Torre di Toblin (2617 m n.p.m.). Podczas I Wojny Światowej była ona jednym z licznych w Dolomitach punktów obrony. Jej wnętrze zostało ufortyfikowane, co oznacza, że wydrążono tam bunkry i tunele, a by móc dostarczać zaopatrzenie przebywającym na Torre di Toblin oddziałom zbudowano ferratę z licznymi drabinami. Została ona odnowiona w latach 70. ubiegłego wieku.
 
Schronisko Dreizinnen i wznoszące się nad nim Sasso di Sesto oraz Torre di Toblin
Schronisko Dreizinnen i Sasso di Sesto. Fot. M. Konior
 
Schronisko Dreizinnen i wznoszące się nad nim Sasso di Sesto oraz Torre di Toblin
 
Schronisko Dreizinnen i wznoszące się nad nim Sasso di Sesto oraz Torre di Toblin. Fot. M. Konior
 
Monte Paterno
 
Monte Paterno. Fot. M. Konior
 
Osławiony widok na Tre Cime od północnej strony
 
Osławiony widok na Tre Cime od północnej strony. Fot. M. Konior
 
Ze schroniska kierujemy się w dół za czerwonymi znakami, by znalazłszy się w małej dolince będącej jednocześnie miejscem krzyżowania się kilku szlaków zacząć krótkie podejście w stronę niewielkiego, prywatnego szałasu pełniącego głównie rolę bufetu - Langalm.
 
Przy skrzyżowaniu szlaków
Przy skrzyżowaniu szlaków. Fot. M. Konior
 
Cały czas po lewej stronie znajduje się masyw trzech wież. Po wejściu na plateau Grava Longia w oddali na zachodzie można dostrzec masyw Tofana di Roses.
 
Widok na południowy zachód
Widok na południowy zachód i śniegowe chmury. Fot. M. Konior
 
W tej chwili jesteśmy bardzo blisko Tre Cime i możemy przyjrzeć się dokładnie każdej formacji skalnej składającej się na te trzy olbrzymy.
Szlak mija szałas Langalm w odległości kilkudziesięciu metrów, wiodąc obok trzech małych jeziorek.
 
Szałas Langalm
Szałas Langalm. Fot. M. Konior
 
Czeka nas jeszcze krótkie podejście na przełęcz Forcella Col de Mezo (2315 m n.p.m.) i minięcie wież naprawdę z bardzo bliska. Po prawej stronie natomiast widzimy strome urwisko opadające do doliny Valle della Rienza. Po chwili skręcamy ostro w lewo i przez usianą kopczykami drogę dochodzimy do parkingu przed schroniskiem Auronzo.
 
Za zakrętem można zobaczyć postrzępioną grań Cadini di Misurina
Za zakrętem można zobaczyć postrzępioną grań Cadini di Misurina. Fot. M. Konior
 
 
Ostatni fragment trasy wiodący do schroniska Auronzo
 
Ostatni fragment trasy wiodący do schroniska Auronzo. Fot. M. Konior
 
Łąka z kamiennymi kopczykami
 
Łąka z kamiennymi kopczykami. Fot. M. Konior
 
INFORMACJE PRAKTYCZNE
 
Podsumowanie
Cały trekking wokół Tre Cime zajmuje od 4 do 5 godzin, nie licząc postojów. W tym czasie pokonujemy ok. 700 m przewyższenia. Trasa obfituje w zapierające dech w piersiach widoki. Nie ma ekspozycji, jedynie jeden raz szlak prowadzi nad stromym zboczem. Połowa szlaku poprowadzona jest szeroką drogą, po której śmiało można przejechać wózkiem. Większość schronisk w Dolomitach, w tym również na niniejszym szlaku jest czynna tylko do końca września. Trekking wokół Tre Cime polecany jest dla wszystkich, bez względu na kondycję i wiek, a to dzięki temu, że szlak jest świetnie przygotowany, pozbawiony jakichkolwiek trudności, a mniej więcej godzinę można się zatrzymać w którymś ze schronisk.
 
Dojazd
Najłatwiej dostać się pod schronisko Auronzo samochodem. Wyjazd do góry jest płatny - cena wynosi ok. 24 euro. Na parkingu można zabiwakować w samochodzie, kamperze lub własnym namiocie. Toaleta znajduje się kilkadziesiąt metrów od parkingu lub ewentualnie w schronisku. Można również wyruszyć do góry z Misuriny, jednak trzeba liczyć się z tym, że trasa będzie wtedy dużo dłuższa.
 
Nocleg
W Misurinie znajduje się camping "Alla Baita", czynny od czerwca do końca września. Jest tam wi-fi i można płacić kartą. Koszt dziennego pobytu dwóch osób z samochodem i namiotem wynosi w sezonie 23 euro, a poza sezonem 19 euro.
Warto wziąć pod uwagę, że noce w górach na wysokości powyżej 1700 m, a na takiej leży właśnie ów camping, mogą być bardzo zimne nawet latem - temperatura spada czasem do minus kilku stopni. Dlatego też warto mieć ze sobą ciepły, najlepiej puchowy śpiwór dający komfort termiczny w przedziale od -7 do 0 stopni.
 
Zwiedzanie
Okolice Misuriny są piękne i widokowe. Będąc tam można w dni restowe odpocząć nad jeziorem Lago di Misurina, w którym odbijają się majestatyczne masywy Tre Cime i Sorapis. Jest to widok wręcz pocztówkowy i koniecznie należy go zobaczyć. Warto także zaplanować kilka innych wycieczek górskich.
 
Źródła, linki:
"Dolomity. Tom 1. Wschód", Dariusz Tkaczyk.
Schronisko Auronzo: http://www.rifugioauronzo.it/
Schronisko Locatelli: http://www.dreizinnenhuette.com/
 
Trasy w Dolomitach w TrekPLANNERZE:
 
Autorka: Emilia Götz
Redaktorka portalu planetagor.pl
 
©Wszystkie prawa zastrzeżone. Tekst nie może być w części ani w całości kopiowany. Można korzystać ze zdjęć podając razem z nimi źródło w postaci aktywnego linka do artykułu.

Komentarze
  • Jacek KrólikowskiDodał Jacek Królikowski 362 Dni temu
    0 punktów    
    Świetny opis, extra zdjęcia! Miałem okazję być w 2000 roku i muszę powiedzieć, że była to niezapomniana wyprawa!
Copyright by planetagor.pl