Trekking dookoła Dhaulagiri 8167 m n.p.m
Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Trekking dookoła Dhaulagiri 8167 m n.p.m
06-26-11

 

Dhaulagiri w Å‚oskieTREKKING. Nazwa szczytu, oznaczonego przez IndyjskÄ… SÅ‚użbÄ™ TopograficznÄ… numerem XLII, wywodzi siÄ™ z dwóch sankryckich wyrazów Dhavala Giri i oznacza Białą GórÄ™. Kiedy pierwsi podróżnicy docierajÄ…cy w Himalaje pytali miejscowÄ… ludność o nazwÄ™ dominujÄ…cego nad okolicÄ… szczytu, otrzymywali odpowiedź - Dhaulagiri. Prawdopodobnie zaskoczeni tym pytaniem, podawali pierwsze oczywiste okreÅ›lenie, jakie im przychodziÅ‚o do gÅ‚owy. Przecież wiÄ™kszość szczytów w Himalajach jest biaÅ‚ych.

 

I wtedy jÄ… zobaczyÅ‚em. Po prostu nie do opisania, górÄ™ potężnÄ… i niewypowiedzianie piÄ™knÄ… - Dhaulagiri - Kurt Diemberger

 

Dhaulagiri znajduje siÄ™ z Å›rodkowo-zachodnich Himalajach, oddzielony od pobliskiej Annapurny głęboko wciÄ™tÄ… dolinÄ… rzeki Kali Gandaki. Wznosi siÄ™ na wysokość 8167 m n.p.m. Jest siódmym co do wysokoÅ›ci szczytem Ziemi. Przez pewien czas, od pomiarów dokonanych w 1818 roku , aż do poÅ‚owy XIX wieku, uważany za najwyższÄ… górÄ™ Å›wiata. PierwszÄ… próbÄ™ wejÅ›cia podjęła wyprawa francuska w 1950 roku. W obliczu trudnoÅ›ci orientacyjnych, spowodowanych brakiem map i nieznajomoÅ›ciÄ… terenu, Francuzi zrezygnowali. Góra poddaÅ‚a siÄ™ 13 maja 1960 roku wyprawie szwajcarskiej kierowanej przez Maxa Eiselina. Na szczycie stanÄ™li wówczas: Kurt Diemberger, Peter Diener , Ernest Forrer, Albin Schelbert oraz szerpowie: Nawang Dorje i Nyima Dorje. Pierwszego wejÅ›cia zimowego dokonali w 1985 roku Andrzej Chok i Jerzy Kukuczka. 8 kwietnia 2009 roku podczas wejÅ›cia na Dhaulagiri zginÄ…Å‚ wybitny polski himalaista Piotr Morawski.


pm

Pamięci Piotra Morawskiego

fot.: Marek Bytom

Trekking wokóÅ‚ Dhaulagiri

DÅ‚uga, dość trudna technicznie i orientacyjnie trasa pozwala poznać dzikÄ…, wysokogórskÄ… dolinÄ™ Myagdi Khola, otaczajÄ…cÄ… od poÅ‚udnia i zachodu jeden z najwyższych szczytów Nepalu - Dhaulagiri (8167 m n.p.m.). W trakcie trekkingu przekraczamy dwie wysokie przełęcze: Francuzów (5360 m n.p.m.) i Dapa Col (5200 m n.p.m.). W najwyższych partiach trasy czÄ™sto zalega gruba warstwa Å›niegu. Wymagane jest odpowiednie przygotowanie kondycyjne oraz obycie z dużą ekspozycjÄ….

 

Etapy trekkingu

 

1. Beni (830 m n.p.m.) - Darbang - Dharapani (1560 m n.p.m.)

Z samego rana pakujemy siÄ™ do wynajÄ™tego busa i jedziemy w dalszÄ… drogÄ™. Jazda takim maÅ‚ym samochodem dostarcza wielu emocji. Po trzech godzinach podróży docieramy do koÅ„ca drogi - wioski Darbang. Osada ta leży po obydwu stronach rzeki Myagdi Khola. W 1988 roku podczas intensywnych opadów deszczu potężne masy ziemi zasypaÅ‚y wieÅ› zabijajÄ…c 110 osób W miejscowej chacie zjadamy dal-bata (ryż z warzywami i soczewicÄ…). Najedzeni i napojeni udajemy siÄ™ na szlak. Pierwszy odcinek nie jest dÅ‚ugi. Prowadzi czÄ™sciowo wykutÄ… w skale Å›cieżkÄ…, która wije siÄ™ wysoko ponad całą dolinÄ…. Późnym wieczorem dochodzimy do wioski Dharapani. Na nocleg zatrzymujemy siÄ™ w jednej z miejscowych chat, a na kolacje zajadamy siÄ™ ryżem.

 

2. Dharapani (1560 m n.p.m.) - Muri (1850 m n.p.m.)

DzieÅ„ rozpoczynamy skromnym Å›niadaniem skÅ‚adajÄ…cym siÄ™ z tybetaÅ„skich chlebów, jajek i dżemu. Rejon Dhaulagiri jest ubogi i inne jedzenie jest tu rzadkoÅ›ciÄ…. Z wioski możemy podziwiać piramidÄ™ Dhaulagiri. Trasa naszego trekkingu wiedzie przez rozlegÅ‚e pola ryżowe. Pogoda jest piÄ™kna, ale upaÅ‚ daje siÄ™ we znaki. Napotykana ludność z podziwem patrzy na nasze duże plecaki i ostrzega nas, że w dalszej części trasy jest trudno. My jednak jesteÅ›my dobrej myÅ›li. Wieczorem dochodzimy do Muri, wioski zamieszkaÅ‚ej przez lud Mogarów. W samym jej Å›rodku, na boisku szkolnym rozbijamy namioty. W osadzie odbywa siÄ™ festiwal oraz turniej siatkówki. Dla nas to nowe doÅ›wiadczenie i z chÄ™ciÄ… udajemy siÄ™ pokibicować miejscowym drużynom, a przy okazji zajadamy siÄ™ pysznymi pierożkami momo.

 

3. Muri (1850 m n.p.m.) - Boghara (2080 m n.p.m.)

DziÅ› dÅ‚ugi etap przed nami. Z wioski obniżamy siÄ™ do koryta rzeki, by przekroczyć jÄ… po wiszÄ…cym moÅ›cie. Dalej już wÄ™drujemy dnem doliny wÅ›ród bujnej roÅ›linnoÅ›ci. W jednym z biwakowych miejsc spotykamy sporÄ… grupÄ™ wojska. Z rozmów z nepalskim żoÅ‚nierzem dowiadujemy siÄ™, że oddziaÅ‚ zostaÅ‚ tu skierowany do naprawy szlaku wokóÅ‚ Dhaulagiri, aby byÅ‚ bardziej bezpieczny. Szef brygady wojskowej zatrzymuje nas na dobre dwie godziny. Wykorzystujemy ten czas na relaks oraz na zjedzenie nepalskiej zupy. Gdy tylko dostajemy pozwolenie na dalszÄ… drogÄ™ zakÅ‚adamy plecki i ruszamy. PoczÄ…tkowo szlak trawersuje strome zbocza. W dużej ekspozycji pokonujemy kolejne zakrÄ™ty. W pewnym momencie dochodzimy do miejsca, gdzie Å›cieżka urywa siÄ™ w przepaść. OkazaÅ‚o siÄ™ że wojskowi trochÄ™ przedobrzyli z poprawÄ… drogi i wysadzili całą Å›cieżkÄ™ w powietrze. Teraz na szybko wykuwajÄ… stopnie w skale i zakÅ‚adajÄ… porÄ™czówkÄ™. Miejsce to przechodzimy ze sporÄ… obawÄ…. Jest bardzo niebezpiecznie, ale jakoÅ› wszyscy szczęśliwie pokonujÄ… przeszkodÄ™. Później, już bez wiÄ™kszych emocji dochodzimy do maÅ‚ej wioski Boghara, gdzie zatrzymujemy siÄ™ na nocleg.

 

4-6. Boghara (2080 m n.p.m.) - Doban (2450 m n.p.m.) - Baza Włoska (3650 m n.p.m.)

Kolejne trzy dni to żmudne zdobywanie wysokoÅ›ci oraz przedzieranie siÄ™ przez nepalskÄ… dżunglÄ™. Co chwilÄ™ przekraczamy potoki po prowizorycznych mostkach. Szlak czasami zanika w bujnej roÅ›linnoÅ›ci. Już czuć bliskość Dhaulagiri. Nie spotykamy żadnych turystów. Trzeciego dnia dochodzimy do dużej łąki, na której stojÄ… dwa kamienne szaÅ‚asy. Jest to baza wÅ‚oska. Nad całą okolicÄ… góruje potężna zachodnia Å›ciana Dhaulagiri I.

 

7. Baza włoska - dzień aklimatyzacyjny (3650 m n.p.m.)

Fajnie jest być w górach i nie musieć nic robić. Można leżeć w namiocie, gotować i podziwiać piÄ™kne widoki na zewnÄ…trz. Taki relaksacyjny dzieÅ„ jest bardzo potrzebny, żeby dobrze siÄ™ zaaklimatyzować. JedynÄ… czynnoÅ›ciÄ… wymagajÄ…cÄ… wiÄ™kszego wysiÅ‚ku jest zejÅ›cie kilkadziesiÄ…t metrów niżej po wodÄ™ do gotowania. Po poÅ‚udniu do bazy przychodzÄ… miejscowi ze Å›wieżą dostawÄ… jajek. Zatem zamiast tradycyjnego dal-bata, na kolacjÄ™ zjadamy po omlecie z szeÅ›ciu jaj.

wł

Dhaulagiri - widok z bazy wloskiej

fot.: Marek Bytom


 

8. Baza włoska (3650 m n.p.m.) - baza szwajcarska (3730 m n.p.m.)

Dopiero popoÅ‚udniu wyruszamy w dalszÄ… drogÄ™. DziÅ› przed nami tylko trzy godziny marszu do kolejnego miejsca biwakowego. Etap krótki, ale wymagajÄ…cy szczególnej uwagi. Zaraz po opuszczeniu bazy czeka nas wymagajÄ…ce i bardzo nieprzyjemne zejÅ›cie na lodowiec. Dobrze , że mamy linÄ™ i podstawowy sprzÄ™t by zaÅ‚ożyć porÄ™czówkÄ™. Komin, który musimy pokonac , ma ze dwadzieÅ›cia metrów. Po osypujÄ…cych siÄ™ piargach i kamieniach wszyscy docieramy do podstawy lodowca. Pokonujemy strome moreny i w koÅ„cu naszym oczom ukazuje siÄ™ cel dzisiejszej wÄ™drówki - maÅ‚y kamienny szaÅ‚as. Jest to ostatnie miejsce na trasie, gdzie można kupić coÅ› do jedzenia. Nie zastanawiajÄ…c siÄ™ dÅ‚ugo, po rozbiciu namiotów rozkoszujemy siÄ™ pysznym dal-batem. Gdy tylko sÅ‚oÅ„ce zachodzi za szczytami, chowamy siÄ™ do namiotów. Robi siÄ™ coraz zimniej.

 

9. Baza szwajcarska (3730 m n.p.m.) - baza japońska (4200 m n.p.m.)

Wstajemy bardzo wczeÅ›nie. Choć dziÅ› też mamy tylko parÄ™ godzin marszu przed sobÄ…, to etap jest niebezpieczny. Szlak do kolejnego miejsca biwakowego wije siÄ™ w bardzo wÄ…skim kanionie. Z otaczajÄ…cych go Å›cian grożą nam lawiny kamieni oraz lodu. Dlatego etap ten chcemy pokonać zanim sÅ‚oÅ„ce przyÅ›wieci na okoliczne szczyty. Udaje siÄ™ nam to i w pierwszych promieniach dochodzimy do naszego dzisiejszego celu - bazy japoÅ„skiej. Rozbijamy namioty, a podczas przygotowywania posiÅ‚ku obserwujemy maÅ‚e lawiny, które schodzÄ… z otaczajÄ…cych bazÄ™ szczytów.

 

10. Baza japońska (4200 m n.p.m.) - baza Dhaulagiri (4750 m n.p.m.)

Dalsza droga biegnie w górÄ™ lodowca. Co chwilÄ™ spod zwaÅ‚ów piargu ukazuje siÄ™ nam szklisty lód. KluczÄ…c wÅ›ród szczelin, po piÄ™ciu godzinach marszu, dochodzimy do miejsca, gdzie wyprawy zazwyczaj zakÅ‚adajÄ… bazÄ™ przed atakiem na Dhaulagiri. W głębi doliny ukazuje siÄ™ nam szczyt Tukuche z charakterystycznymi faÅ‚dami skalnymi. Nad całą bazÄ… dominuje potężna sylwetka 3,5 kilometrowej Å›ciany oÅ›miotysiÄ™cznika, której najbardziej charakterystycznÄ… formacjÄ… jest ogromne urwisko zwane Eiger. Sama baza nas trochÄ™ odstraszyÅ‚a. WszÄ™dzie peÅ‚no pozostaÅ‚oÅ›ci po wiosennych wyprawach, do tego unosi siÄ™ nieprzyjemny zapach bazowej toalety. Nie zostaÅ‚o nam nic innego jak pójść dalej i poszukać innego, przyjemniejszego obozowiska. ZnaleźliÅ›my odpowiednie miejsce po nastÄ™pnej godzinie marszu.

 

11. Baza Dhaulagiri (4750 m n.p.m.) - Przełęcz Francuzów (5360 m n.p.m.) - Hidden Valley (5100 m n.p.m.)

Pobudka o szóstej rano. Szybkie pakowanie namiotów i caÅ‚ego dobytku. Jest przeraźliwie zimno. Tego dnia każdy swoim tempem podąża w kierunku najwyższego punktu na trasie - Przełęczy Francuzów. Z miejsca obozowiska droga wiedzie Å‚atwym lodowcem bez szczelin. Pierwsze promienie sÅ‚oÅ„ca dopadajÄ… nas dopiero po czterech godzinach marszu. Droga do przełęczy dÅ‚uży siÄ™ niesamowicie. Po pokonaniu stromych piargów i dÅ‚ugiej moreny ukazuje siÄ™ nam duże wypÅ‚aszczenie. Na jego koÅ„cu znajduje siÄ™ cel naszej wÄ™drówki - Przełęcz Francuzów (5360 m n.p.m.). W ciÄ…gu póÅ‚ godziny meldujÄ… siÄ™ tu wszyscy uczestnicy trekkingu. Robimy pamiÄ…tkowe zdjÄ™cie, odwiedzamy czorten ku pamiÄ™ci naszego wielkiego himalaisty mÅ‚odego pokolenia, Piotra Morawskiego, który zginÄ…Å‚ niespeÅ‚na póÅ‚ roku wczeÅ›niej, podczas próby zdobycia Dhaulagiri. Gdy zaczyna mocno wiać schodzimy w dóÅ‚ w kierunku nieznanej doliny. Na ogromnym wypÅ‚aszczeniu rozbijamy namioty. Szybkie gotowanie posiÅ‚ku i każdy wskakuje do swojego Å›piwora. Jest bardzo zimno.

hv

Zejście do Nieznanej Doliny (Hidden Valley)

fot.: Marek Bytom


 

12. Hidden Valey (5100 m n.p.m.) - Dapa Col (5244 m n.p.m.) - Yak Kharka (4100 m n.p.m.)

Poranek równie mroźny jak i caÅ‚a noc. Z namiotu kolegów dobiegajÄ… krzyki, u nich w nocy w Å›rodku byÅ‚o minus dwadzieÅ›cia pięć stopni. Moja herbata, przygotowana poprzedniego wieczoru , zamieniÅ‚a siÄ™ w bryłę lodu. Nawet z termosu wylewa siÄ™ tylko zimna ciecz, ale w koÅ„cu jesteÅ›my w wysokich górach. Åšniadanie jakoÅ› za bardzo też nie wchodzi. UdaÅ‚o siÄ™ zjeść trochÄ™ zupy zagryzanej kabanosem. Czas zacząć pakowanie zlodowaciaÅ‚ego namiotu i reszty sprzÄ™tu, by wyruszyć w dalszÄ… drogÄ™. Przed nami kolejna przełęcz do pokonania. OsiÄ…gamy jÄ… bardzo szybko, bo już po dwóch godzinach możemy podziwiać roztaczajÄ…ce siÄ™ z niej piÄ™kne widoki na całą grupÄ™ Annapurny. Po krótkim odpoczynku na przełęczy Dhampus schodzimy w dóÅ‚. Droga ciÄ…gnie siÄ™ w nieskoÅ„czoność. Zamiast wytracać wysokość, ciÄ…gle trawersujemy kolejne zbocza. Zajmuje nam to dużo czasu. Po drodze nie ma żadnego dogodnego miejsca biwakowego z wodÄ…. W ciemnoÅ›ciach dochodzimy do obozowiska Yak Kharaka.

 

13. Yak Kharka (4100 m n.p.m.) - Marpha (2670 m n.p.m.)

Åšpimy do oporu, wychodzimy z namiotów, kiedy sÅ‚oÅ„ce dobrze już ogrzewa ich Å›cianki. Po wczorajszej, dÅ‚ugiej trasie należaÅ‚o nam siÄ™ trochÄ™ odpoczynku. Bardzo leniwie zjadamy Å›niadanie. Na deser ktoÅ› z ekipy wyszukaÅ‚ w plecaku puszkÄ™ szynki krakowskiej. SmakowaÅ‚a wyÅ›mienicie. Leniwie pakujemy caÅ‚y nasz dobytek i schodzimy, do widocznej gdzieÅ› w dole , wioski Marpha. Z miejsca naszego biwaku podziwiać możemy przepiÄ™knÄ… panoramÄ™. Jak na dÅ‚oni widać krainÄ™ Mustang, przełęcz Thorong La i szczyty Nilgiri. Po trzech godzinach schodzenia jesteÅ›my w cywilizacji. Od razu swoje kroki kierujÄ™ do najbliższej lodży, gdzie podajÄ… zimne piwo. Ależ smakuje po takiej trasie ! Reszta grupy także rozkoszuje siÄ™ tym szlachetnym trunkiem. Później oczywiÅ›cie zajadamy siÄ™ specjaÅ‚ami miejscowej kuchni. Jako że wioska sÅ‚ynie z jabÅ‚kowych sadów, w naszym menu nie mogÅ‚o zabraknąć momo z nadzieniem jabÅ‚kowym oraz Aple Paia - ciasta w rodzaju naszej szarlotki. Później już tylko wygodne Å‚óżko w miejscowym schronisku i pierwsza kÄ…piel po dwóch tygodniach. W Marpha zostajemy dwa dni, by trzeciego, maÅ‚ym samolotem wylecieć z Jomson do Pokhara. Taki lot dostarcza wielu wrażeÅ„. Z okien samolotu podziwiać możemy ogromnÄ… Å›cianÄ™ Dhaulagiri, AnnapurnÄ™ oraz strzelisty Machhapuchhre. Po dwudziestu minutach lÄ…dujemy w skÄ…panej w sÅ‚oÅ„cu Pokhara. Część grupy udaje siÄ™ do Parku Narodowego Chitwan, ja natomiast odpoczywam przed czekajÄ…cym mnie kolejnym wyzwaniem - trekkingiem pod poÅ‚udniowÄ… Å›cianÄ™ Lhotse, ale o tym w nastÄ™pnej relacji...


zach

Himalaje o zachodzie słońca

fot.: Marek Bytom


Informacje praktyczne

 

Przygotowanie do wyjazdu
Trasa wokóÅ‚ Dhaulagiri jest trudnym trekkingiem. Przed wyjazdem należy być w dobrej kondycji fizycznej i posiadać obycie z dużą ekspozycjÄ… oraz znacznÄ… wysokoÅ›ciÄ…. Nie polecam tej trasy, jako pierwszego trekkingu w Nepalu. Jest to dobra trasa dla osób szukajÄ…cych czegoÅ› nowego w Himalajach, gdy już majÄ… wiÄ™kszość Å‚atwych trekkingów za sobÄ….

 

Odzież i ekwipunek
Do bezpiecznego przejÅ›cia trasy konieczny jest podstawowy sprzÄ™t górski. Należy zabrać kije teleskopowe i raki. W niektórych zalodzonych miejscach oraz gdy cześć szlaku pokryje warstwa Å›niegu przydatny jest czekan. Na strome zejÅ›cie z bazy wÅ‚oskiej do podstawy lodowca warto mieć linÄ™. Należy być przygotowanym na czÄ™ste zmiany pogody. Koniecznie trzeba zabrać dobry, ciepÅ‚y Å›piwór puchowy. Noce powyżej 4000 m n.p.m. sÄ… bardzo zimne. W Hidden Valey nasze termometry wskazywaÅ‚y minus 25 stopni. Konieczne zabieramy namiot - wiÄ™kszość noclegów spÄ™dza siÄ™ pod wÅ‚asnym dachem. Trzeba wziąć też palnik, najlepiej na gwint typu coleman. Nie polecam zabierania palnika typu campig gaz, bo sÄ… trudnoÅ›ci z zakupem do nich butli z gazem. Palnik, jak i gaz, sa do kupienia w sklepach w Kathmandu.

 

Opłaty, pozwolenia i transport

Aby wyruszyć na trasÄ™ wokóÅ‚ Dhaulagiri nie potrzebujemy specjalnych pozwoleÅ„. Musimy jedynie wykupić bilet wstÄ™pu do obszaru chronionego Annapurna oraz posiadać kartÄ™ trekkingowÄ… Tims. Za taki bilecik zapÅ‚acimy 2000 rupii. Należy posiadać 2 zdjÄ™cia. Fotografia jest także potrzebna do wyrobienia karty trekkingowej. Te formalnoÅ›ci zaÅ‚atwimy zarówno w Kathmandu, jak i w Pokhara. Trekking rozpoczynamy z wioski Beni, do której docieramy autobusem z Kathmandu lub Pokhara. Aby skrócić sobie pierwszy etap wÄ™drówki możemy z Bei podjechać busem do wioski Darbag. Ostatni etap trekkingu, po zejÅ›ciu do Marpha, pokonać możemy w dwojaki sposób. Pierwszy to caÅ‚odniowa jazda autobusem po krÄ™tej i niebezpiecznej drodze do Beni. Szybszy i o wiele wygodniejszy sposób zakoÅ„czenia naszej wÄ™drówki, to dwudziestominutowy lot z Jomson do Pokhara. Cena biletu to okoÅ‚o 70 dolarów.

 

Na szlaku
Trekkingu dookoÅ‚a Dhaulagiri nie musimy organizować go przez miejscowÄ… agencjÄ™ turystycznÄ…. Na trasÄ™ możemy udać siÄ™ indywidualnie, lecz samotne przejÅ›cie, bez osoby znajÄ…cej drogÄ™, jest ryzykowne. Warto wynająć przewodnika na caÅ‚a trasÄ™, zalecane jest posiadanie porterów (tragarzy). Strome odcinki mogÄ… być trudne do pokonania przy dużym obciążeniu.

W Kathmandu dziaÅ‚a wiele biur specjalizujÄ…cych siÄ™ w organizacji wypraw. Ceny sÄ… różne, w zależnoÅ›ci od żądanych wygód i zasobnoÅ›ci portfela uczestników. Polecam nie brać caÅ‚ego pakietu, a tylko ograniczyć siÄ™ do wynajÄ™cia przewodnika na trasÄ™ oraz do zabrania jednego tragarza na dwie osoby. Przewodnik to koszt 20-25 dolarów za dzieÅ„, tragarz to wydatek ok. 18-20 dolarów. Trzeba też opÅ‚acić im wyżywienie podczas caÅ‚ego trekkingu.

Jak wspomniaÅ‚em wczeÅ›niej, wiÄ™kszość nocy spedzimy we wÅ‚asnym namiocie. W wioskach można kupić kilka produktów żywnoÅ›ciowych. Prawie wszÄ™dzie możemy zjeść da-bata (ryż z warzywami i soczewicÄ…), czasem też można siÄ™ zaÅ‚apać na makaron oraz ziemniaki. Na Å›niadanie dostaniemy jajka i tybetaÅ„ski chleb. Bez problemu kupimy coca-colÄ™ oraz piwo. Ostatni dal-bat na trasie można zjeść powyżej bazy wÅ‚oskiej - w tzw. Swiss Camp. Na resztÄ™ dni, aż do zejÅ›cia do Marpha, musimy posiadać wÅ‚asne jedzenie. Warto zabrać trochÄ™ kalorycznej żywnoÅ›ci z kraju. Nie ma nic lepszego w górach, niż kawaÅ‚ek polskiej kieÅ‚basy czy boczku. Aby zminimalizować nasze jedzenie pod wzglÄ™dem wagi, dobrym rozwiÄ…zaniem bÄ™dzie żywność liofilizowana. Podczas trekkingu należy pić bardzo dużo pÅ‚ynów. W górach trzeba posiadać nepalskie pieniÄ…dze, dolary przyjmowane sÄ… niechÄ™tne.


Autor: Marek Bytom

Wszelkie dodatkowe informacje na http://www.marek.bytom.pl

 


Comments
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl