Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Test plecaka Symbium Acces 50+10 l QUECHUA
16-06-15

Jest taki, jaki pownien być plecak trekkingowy - pojemny, bardzo wygodny, z wieloma praktycznymi kieszeniami i rozwiązaniami technicznymi ułatwiającymi wędrówkę.


Po rozpakowaniu od razu rzuciło nam się w oczy zaawansowanie techniczne plecaka. Jest on przeznaczony dla turystów, ale niektóre rozwiązania wydają nam się tak funkcjonalne, jak w wysokiej klasy plecakach technicznych. Wykończenie, użyte materiały, praktyczne kieszenie, schowki, ekspandery, system nośny dopasowujący się do sylwetki i łatwość jego regulacji, jak również aluminiowy stelaż wyglądają na dobrze przemyślane. Odkryciem, dość zadziwiającym, była dla nas możliwość przepięcia klapy z góry plecaka do przodu lub wypięcia jej całkowitego i noszenie jako mały, samodzielny plecak. W klapie naszą uwagę przykuła także kieszeń-mapnik z plastikową, odporną na zalanie "szybką". Podoba nam się, że prawie wszystkie zamki i klamry można z łatwością otworzyć bez zdejmowania plecaka, a do jego wnętrza można się dostać nie tylko z góry, ale i z przodu, a to dzięki laminowanemu zamkowi na całej długości.
 
plecak Symbium Acess
 
Przeznaczenie
 
Jest to plecak turystyczny, transportowy o pojemności 60 litrów, dostosowany wyłącznie do męskiej sylwetki. Kobiety nie będą czuły się w nim dobrze (sprawdzaliśmy). Te 60 litrów to nie jest górna granica, bowiem wszystkie troczki i ekspandery sprawiają, że bez problemu przypniemy do niego raki, czekany, kije trekkingowe, karimatę i dodatkową odzież, zwiększając tym samym pojemność plecaka.
 
Zastosowane rozwiązania techniczne i budowa plecaka
 
Plecak Symbium Acces jest dwukomorowy, co oznacza, że u góry znajduje się komora główna, a poniżej oddzielona od niej mniejsza komora dolna. Do dolnej można bez problemu dostać się z zewnątrz - dzięki dwukierunkowemu zamkowi. Taki typ zamka przedziela również obie komory od siebie.
 
Komory
 
Dostęp do górnej komory jest chroniony dwoma taśmami ze stoperami. Zaciągnięcie pierwszej spowoduje, że pojemność plecaka zmniejszy się o kilka litrów. U góry komina, przy drugiej taśmie po obydwu stronach umiejscowione zostały troczki do których można przypiąć coś, kiedy mamy odpiętą klapę. Na całej długości plecaka z przodu jest wyżej wspomniany laminowany zamek, który umożliwia szybkie dostanie się do wnętrza plecaka. Naszym zdaniem jest to rozwiązanie dużo bardziej praktyczne niż zamek boczny.
W środku, w głównej komorze w części pleców znajduje się kieszeń na system hydracyjny i zaczep (karabińczyk), do którego można przyczepić np. klucze. Camelbak nie znajduje się w komplecie, trzeba go oddzielnie dokupić. Wyjścia na rurkę z camelbaku znajdują się po obu stronach plecaka, tak że możemy je wyciągnąć z dowolnej strony.
 
Na zewnątrz komory dolnej mamy kieszeń, w której znajduje się pokrowiec przeciwdeszczowy, w kolorze ostrej pomarańczy. Jest on na stałe wszyty w kieszeń, co nie jest zbyt dobrym pomysłem - przy bezdeszczowej pogodzie można by go wyjąć, a tym samym zminimalizować wagę plecaka. Poza tym przez to pranie pokrowca jest utrudnione. Z drugiej jednak strony plecak transportowy taki jak Symbium Acces może być w użyciu przez nawet kilka tygodni, a wtedy pokrowiec na pewno się przyda.
 
zdjęcie 1
 
Na dolnej kieszeni znajdują się naszyte troki (dwa u góry i dwa na dole), do których można podczepić dodatkowy sprzęt (np. matę).
 
Klapa
 
Niezwykle funkcjonalna, choć dość ciężka, przypięta do plecaka w trzech miejscach. Jest dwudzielna - jej górną część można odpiąć od pierwszej i nosić ze sobą jako mały plecaczek lub przypiąć z przodu za pomocą klamer (klapa ma szerokie gumowe szelki, dzięki którym taka operacja jest możliwa). To ostatnie rozwiązanie jest proste i praktyczne - dzięki niemu dysponujemy szybkim dostępem do mapy oraz do praktycznej kieszeni na dokumenty i drobiazgi.
 
zdjecie 2
 
Góra klapy została wyposażona w pojemną kieszeń zapinaną na dwukierunkowy zamek z dużymi, łatwymi do uchwycenia nawet w grubych rękawicach końcówkami. Po drugiej stronie jest umiejscowiony duży mapnik zamykany na rzep, z wodoodporną "szybką" z PCV. U góry znajduje się ekspander, pod który można włożyć kurtkę lub polara lub co aktualnie chcemy mieć pod ręką. Co ważne - ekspander ma sklejone trwałym, gumowym laminatem końcówki, dzięki czemu nie ma obawy, że go zgubimy. Od spodu, w drugiej części klapy również znajduje się kieszeń.
 
Boki i przód plecaka
 
Z przodu na całej długości plecaka usytuowany jest wyżej wspomniany zamek ułatwiający szybki dostęp do komory głównej. Oprócz niego po prawej stronie znajdują się gumowe taśmy ze stoperami, w które można włożyć na kije trekkingowe lub czekan. Ciekawym rozwiązanie wydaje nam się aluminiowa listwa po bokach plecaka z taśmami kompresującymi. Umożliwia ona regulację tych taśm. Na ich końcach znajdują się zaczepy, które bardzo łatwo rozpiąć, uzyskując tym samym dostęp do dodatkowych, bocznych zapinanych na zamek kieszeni. Oprócz nich plecak wyposażono także w standardowe kieszenie siatkowe na drobiazgi. Jedna z nich odznacza się ciekawym patentem żywcem wyjętym z plecaków rowerowych lub biegowych - jedna z kieszeni siatkowych ma na dole nacięcie i gumowaną taśmę. Dzięki temu do kieszeni można włożyć bidon, a jego nakrętkę przełożyć przez ową tasiemkę, co sprawia, że butelka nie wypadnie podczas marszu, a zawsze jest pod ręką.
 
zdjecie 3
 
System nośny i pas piersiowy
 
Pas piersiowy jest regulowany zarówno pod względem szerokości, jak i wysokości położenia. To akurat już niemal standardowe rozwiązanie jest bardzo praktyczne. Na pasie znajduje się gwizdek alarmowy. Szelki są regulowane w szerokim zakresie, dzięki czemu z łatwością można dopasować długośc pasków do wzrostu i stopnia obciążenia plecaka. na szelki zostały naszyte dwie szlufki na dodatkowy sprzęt.
System nośny plecaka to element, który bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Oczywiście jest wykonany z grubej pianki, która dopasowuje się do bioder i pleców i w żaden sposób nie ugniata, obciska, ani nie obciera, podczas gdy plecak jest maksymalnie wypakowany. Plecak łatwo dopasować do wzrostu (od 170 do 200 cm), regulacja jest płynna. Na końcu szelek znajdują się "shock absorbery", które mają za zadanie wyłapać wstrząsy powstałe przy chodzeniu i zamortyzować je. Zostały zaprojektowane na podobnej zasadzie jak absorbery używane podczas chodzenia po via ferratach.Sprawdza się to głównie przy dużym obciążeniu i dynamicznym marszu.
 
zdjecie 4
 
zdjecie 5
 
Pas biodrowy jest regulowany, wyłożony porządną, grubą pianką, a na nim znajdują się dwie kieszonki z siatki zapinane na zamek oraz klamry do przypięcia górnej części klapy.
 
Użytkowanie
 
Plecak jest baaardzo pojemny i naprawdę spokojnie da się do niego zapakować wszystko, co potrzebujemy na tydzień górskich wędrówek. Dostęp do wielu kieszeni i do klapy jest możliwy bez zdejmowania plecaka - co jest sporym plusem. Pozytywnie zaskoczyła nas jakość wykonania - plecak został dobrze odszyty, mocnymi nićmi, a wszystkie materiały są odporne na otarcia i przetarcia.
 
System nośny jest wentylowany - podczas wędrówki w upale plecy nie robią się od razu mokre, nie ma tego rodzaju dyskomfortu, kiedy koszulka wręcz lepi się do pleców pod plecakiem. Zdecydowaną zaletą plecaka jest ściągalna klapa - wcześniej nigdzie nie spotkaliśmy się z tym rozwiązaniem, a jest ono dość praktyczne.
 
zdjecie 6
 
Zastanawialiśmy się, czy absorber wstrząsów to nie jakaś atrapa. W tym celu zbiegaliśmy w dół stoku i plecak zawsze był na swoim miejscu, nie podskakiwał, nie obcierał. I rzeczywiście dostrzegliśmy sporą różnicę między wędrówką ze zwykłym plecakiem a z Symbium Acces. Mieliśmy wrażenie mniejszego obciążenia i lekkiego sprężynowania szelek w rytm marszu. Po kilku godzinach różnica w komforcie między zwykłym plecakiem a testowanym modelem była już znacząca.

 

Do produktu dołączone zostały ulotki, które instruują, jak zmienić położenie klapy i wyregulować system nośny. Są one intuicyjne, obrazkowe, uniwersalne.
Pisaliśmy na początku, że plecak jest przeznaczony dla mężczyzn. Sprawdziliśmy - panie będą źle się w nim czuły, przede wszystkim dlatego, że dolny pułap regulacji zaczyna się od 1.70 m wzrostu oraz przez budowę systemu nośnego - ewidentnie dopasowanego do męskiej sylwetki.
Relacja ceny do jakości jest odpowiednia, to model ze średniej półki cenowej. 10 lat gwarancji i bardzo dobra jakość wykonania sprawi, że plecak Symbium będzie inwestycją na długi czas. Inne modele plecaków Quechua można zobaczyć tu: http://www.decathlon.pl/C-611074-plecaki-torby
 
Podsumowanie
 
Mnóstwo drobnych i całkiem sporych udogodnień nie sprawia wrażenia chaosu, a po prostu cieszy. Widać, że te wszystkie elementy są przemyślane i projektował je ktoś, kto po górach dużo chodzi i kto wie, co by się mogło przydać w plecaku, a co jest totalnie zbędne. Jedynym minusem mogłaby być waga plecaka - pusty waży ponad 2 kg. Jednak ogrom zalet, praktycznych rozwiązań, kieszonek, schowków, odpinana klapa, wygodny system nośny, pojemność i 10 lat gwarancji, które daje producent przeważają szalę na korzyść tego modelu. Polecamy go na długie wędrówki po wszelkiego typu górach.
 
Tekst powstał przy współpracy z firmą Decathlon.

 


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl