Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Tatry poza szlakiem. Kiedy można a kiedy nie?
08-11-17
Widok z TupejW związku z tym, że coraz więcej osób chodzi na pozaszlakowe wycieczki i uważa, że przynależność do Klubu Wysokogórskiego rozwiązuje problem legalności, spieszę z wyjaśnieniami, kiedy chodzenie poza szlakiem w Tatrach jest zgodne z prawem, a kiedy nie.
 
TATRY POLSKIE
 
Regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego jasno mówi, w jakich przypadkach chodzenie poza szlakiem w Tatrach jest zgodne z prawem. Każde zejście ze znakowanego szlaku jest niestety nielegalne. Wyjątek stanowią wycieczki z przewodnikiem tatrzańskim - jeśli cię stać na wydatek rzędu kilkuset złotych za wejście na przykład na Cubrynę lub Mnicha. Samodzielne wejścia turystyczne są niestety zabronione.
 
Co innego taternictwo - można je uprawiać na wyznaczonych do tego obszarach. Nie trzeba przy tym należeć do żadnego klubu wysokogórskiego. Jedynym obowiązkiem jest wpis do Książki Wyjść znajdującej się w każdym schronisku. 
 
Taternicy mogą schodzić ze szlaków, ale tylko po to, by jak najkrótszą drogą dostać się pod ścianę. Jeśli więc jesteś turystą, nawet zrzeszonym w klubie należącym do PZA i chcesz zdobyć Niżne Rysy lub Zadni Kościelec, to twoja wycieczka poza szlakiem jest niezgodna z prawem. Musisz się zatem liczyć z konsekwencjami.
 
Widok na Wysoką, Ganek, Rumanowy i Żłobisty z Tubej
Wysoka, Ganek, Rumanowy, Żłobisty z Tupej. Fot. M. Konior
 
Na różnych forach i grupach znaleźliśmy wiele wypowiedzi lekceważących ten stan rzeczy - niektóre osoby uważają, iż podczas spotkania ze strażnikiem można powiedzieć, że idziemy się wspinać lub właśnie skończyliśmy i wracamy. To dość naiwne podejście, bowiem turyści na ogół nie znają nazw nawet najłatwiejszych dróg wspinaczkowych w rejonie, w który się udają. Pamiętajcie też, że straż ma prawo was wylegitymować, dokonać przeszukania, a w razie oporu zastosować przymus bezpośredni. Żeby nie być gołosłowną, przytaczam poniżej ustawowe uprawnienia straży (dotyczą one każdego polskiego parku narodowego, nie tylko TPN):
 
"Ustawa o Ochronie Przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r.
5. Funkcjonariusz Straży Parku przy wykonywaniu zadań, o których mowa w ust. 1, ma prawo do:
1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia oraz świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu ustalenia ich tożsamości;
2) kontroli dowodów wniesienia opłat, o których mowa w art. 12 ust. 3;
3) zatrzymywania i przekazywania Policji lub innym właściwym organom osób w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia;
4) zatrzymywania i dokonywania kontroli środków transportu w celu sprawdzenia ich ładunku oraz przeglądania zawartości bagaży w razie zaistnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia;
5) przeszukiwania pomieszczeń i innych miejsc w przypadkach uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia;
6) zabezpieczenia jako dowodów rzeczowych, za pokwitowaniem, przedmiotów pochodzących z przestępstwa lub wykroczenia, a także narzędzi i środków służących do ich popełnienia;
7) kontroli i zatrzymania, za pokwitowaniem, dokumentów w zakresie legalności posiadania tworów lub składników przyrody i obrotu nimi, pochodzących z obszaru parku narodowego;
8) kontroli podmiotów prowadzących działalność gospodarczą na obszarze parku narodowego w zakresie przestrzegania przepisów ustawy.
6. Uprawnienia, o których mowa w ust. 5, przysługują dyrektorowi parku narodowego, jego zastępcy, nadleśniczemu, konserwatorowi obrębu ochronnego, leśniczemu, konserwatorowi obwodu ochronnego, podleśniczemu, starszemu strażnikowi i strażnikowi.
7. Czynności, o których mowa w ust. 5 pkt 1 i 3—8, funkcjonariusz Straży Parku ma prawo wykonywać w granicach parku lub poza jego granicami w razie uzasadnionego podejrzenia, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione na szkodę parku narodowego".
 
Innymi słowy jeśli znajdując się poza szlakiem utrzymujesz, że idziesz się wspinać, a jednocześnie nie powiesz, jaką drogę wybrałeś (nazwa, trudność) i w twoim plecaku nie będzie odpowiedniego szpeju, to możesz być pewny, że nie tylko dostaniesz mandat i zostaniesz zawrócony z powrotem. Ponadto w przypadku przebywania na terenie ścisłego rezerwatu zostaniesz zatrzymany i oddany w ręce policji. Brzmi niewiarygodnie?  Dodatkowo strażnik w stosunku do wyjątkowo opornych, wykłócających się, reagujących agresją osób może użyć przymusu bezpośredniego.
 
Oto dalszy ciąg ww. ustawy:
 
"Art. 109. 1. Funkcjonariusz Straży Parku może stosować wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego zadań określonych w ustawie następujące środki przymusu bezpośredniego:
1) siłę fizyczną w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony lub ataku;
2) kajdanki;
3) pałkę służbową;
4) ręczny miotacz gazu;
5) paralizator elektryczny.
2. Zastosowanie przez funkcjonariusza Straży Parku środka przymusu bezpośredniego powinno odpowiadać potrzebom wynikającym z zaistniałej sytuacji i zmierzać do podporządkowania się osoby poleceniom wydanym przez funkcjonariusza.
Art. 110. 1. Funkcjonariusz Straży Parku może być wyposażony w broń bojową oraz broń myśliwską, a pracownik Służby Parku w broń myśliwską.
(...)
7. Broń bojową, o której mowa w ust. 4, funkcjonariusz Straży Parku ma prawo użyć w następujących przypadkach:
1)w celu odparcia bezpośredniego zamachu na życie własne lub innej osoby;
2) przeciwko osobie, która, wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, nie zastosuje się do tego wezwania, a jej zachowanie wskazuje na bezpośredni zamiar ich użycia przeciwko funkcjonariuszowi Straży Parku lub innej osobie;
3) przeciwko osobie, która usiłuje przemocą odebrać broń palną funkcjonariuszowi Straży Parku".
 
Nigdy nie słyszeliśmy co prawda o przypadku, w którym wobec osoby łamiącej przepisy użyto siły, ale... warto o tym pamiętać. Spotkania ze strażnikami w przypadku nielegalnych wejść tak czy inaczej nie należą do miłych przeżyć, możecie mi wierzyć.
 
Zadni Mnich z Drogi Klasycznej na Mnicha
Zadni Mnich z Drogi Klasycznej na Mnicha. Fot. M. Konior
 
TATRY SŁOWACKIE
 
TANAP ma dużo bardziej konkretne przepisy dotyczące turystyki pozaszlakowej. Samowolne schodzenie ze szlaku jest zabronione. Wyjątkiem jest wycieczka z wynajętym przewodnikiem tatrzańskim, posiadającym stosowne uprawnienia.
 
Nie ma znaczenia popularny mit, że legitymacja klubu wysokogórskiego uprawnia do chodzenia poza szlakiem w Tatrach Słowackich, że wystarczy zapisać się do KW i można śmigać na Wysoką lub Lodowy. Przynależność do Alpenverein również nie daje prawa do legalnych pozaszlakowych wycieczek. 
 
Uprawiając taternictwo na Słowacji należy posiadać aktualną legitymację klubu wysokogórskiego zrzeszonego w UIAA i sprzęt niezbędny do uprawiania wspinaczki. Wypada więc napisać, co na terenie TANAP jest rozumiane jako wspinaczka. Otóż jest to poruszanie się po wszystkich drogach o trudnościach od II+ wzwyż. Innymi słowy - podchodzisz ścieżką wycenianą na 0+ lub I - jesteś kwalifikowany jako turysta bez przewodnika i płacisz mandat. Możesz mieć nawet kask, linę i buty wspinaczkowe - to nieistotne. Łamiesz słowackie przepisy, więc zapłacisz mandat. 
 
Grań Baszt z Wołowej Turni
Grań Baszt z Wołowej Turni. Fot. M. Konior
 
Warto wiedzieć, że Regulamin TANAP-u pozwala na wykorzystanie dróg o trudnościach od 0 do II wyłącznie do zejść. Uprawnienia strażnicy parku po słowackiej stronie Tatr mają podobne, jak w Polsce, więc naprawdę nie warto wdawać się w ewentualne kłótnie. Ponadto na wszystkie pozaszlakowe szczyty do Wielkiej Korony Tatr prowadzą ścieżki (celowo nie używam słowa "drogi", bo taka trudność to nie droga) od 0 do max. I, co oznacza, że turysta górski zdobywający WKT robi to nielegalnie, narażając się na mandat. I nie ważne, że ma buty podejściowe, kask, uprząż, linę oraz legitymację klubową. Uprawia turystykę w miejscu do tego nieprzeznaczonym, czym łamie obowiązujące prawo.
 
UBEZPIECZENIE
 
Jak jest z ubezpieczeniem w przypadku schodzenia ze szlaku? Czy Alpenverein wtedy działa, czy nie? 
AV obowiązuje zasadniczo na wszystkich terenach górskich do wysokości 6000 m n.p.m., co oznacza, że nawet jeśli jesteś poza szlakiem, to i tak powinieneś być objęty ubezpieczeniem. Jednak nadal twoja działalność jest nielegalna. Posiadanie legitymacji tego klubu nie uprawnia cię do przebywania w miejscach, w których być nie powinieneś. 
 
Będąc zrzeszony w AV lub innym dowolnym klubie wysokogórskim możesz jedynie wspinać się na Słowacji na drogach o trudnościach od II+. Ubezpieczenie dostajesz niejako w pakiecie. Dlaczego o tym w ogóle piszemy? Ponieważ na Słowacji akcje ratunkowe są płatne i nie są to małe kwoty, dlatego warto ubezpieczyć się i mieć problem z głowy. Podobnie jest w innych krajach, więc jeśli kilka razy w roku jeździsz w góry w różne rejony Europy, to koniecznie pomyśl o zapisaniu się do DAV lub OEAV.
 
BIWAKOWANIE
 
Zasadniczo jest zabronione na terenie obu parków. Nocować można jedynie w wyznaczonych do tego miejscach, czyli 
  • na Polanie pod Wysoką - należy wcześniej powiadomić o tym leśniczego w Białej Wodzie i uiścić stosowną opłatę
  • na Polanie Szałasiska - tylko w okresie letnim (konkretne terminy podawane są co roku na stronie PZA)
  • na Polanie Rogoźniczańskiej - j.w.
 
Warto wiedzieć, że z wyżej wymienionych miejsc biwakowych mogą korzystać również osoby niezrzeszone w klubach wysokogórskich.
 
MANDATY
 
Legendarne  grzywny na Słowacji w wysokości 5000 lub 10.000 euro można włożyć między bajki. Takie kwoty są zasądzane w przypadku nielegalnej wycinki drzew na terenie parku lub innych poważnych wykroczeń. Straż obu parków nie ma dowolności w nakładaniu grzywien, nie działa na zasadzie "widzimisię". Wysokość mandatów regulują stosowne rozporządzenia. I tak w przypadku zejścia poza szlak w TPN zapłacisz maksymalnie przy złamaniu jednego przepisu 500 zł, przy złamaniu dwóch lub więcej - 1000 zł. Możesz o tym przeczytać w Rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z 25 kwietnia 2005 roku. Z kolei w TANAP obowiązuje słowacki Kodeks Wykroczeń. Według tych przepisów mandat za zejście ze szlaku wynosi... 66 euro. Wyższe kary obowiązują za to w przypadku poważniejszych przestępstw, jak nieuprawniona wycinka drzew, zbieranie leśnych owoców lub grzybów, niszczenie gniazd, rozpalanie ognisk itp. itd. 
 
WAŻNE LINKI:
 
Emilia Götz
Redaktorka portalu Planetagor.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie w całości bądź fragmentach mojego tekstu, nawet z podaniem źródła. W przypadku naruszenia moich praw autorskich wyciągnę konsekwencje zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Wszystkie fotografie zawarte w tym artykule są integralną częścią portalu Planetagor.pl i stanowią własność ich Autorów. Zdjęcia użyte do artykułu zostały wykonane podczas legalnej działalności taternickiej.

Komentarze
  • Marcin KoniorDodał Marcin Konior 4 Dni temu
    0 punktów    
    Dzięki za świetną porcję informacji!
Copyright by planetagor.pl