Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Po słowackiej stronie Tatr
09-09-12

Lodowa PrzełęczTREKKING. Kolor skał, ukształtowanie terenu, tatrzańskie- wszystko niby tak dobrze znane z wielu wędrówek po polskiej stronie. A jednak ciut inaczej, bo i tabliczki ze szlakami żółte, i wielu z mijanych turystów odpowie mi „ahoj" na swojskie „cześć". W schronisku cenę przeliczam razy cztery, pytając się czemu tak drogo... Dolina Jaworowa. Rohacze. Płaczliwa Skała. Dolina Mięguszowiecka. Ciemne Smreczyny. Ganek. Krywań. Korpowy Wierch. Popradzki Staw. Hińczowe Stawy. Osterwa. I wiele innych. To wszystko Bóg i Historia przeznaczyli Słowakom...


Na Słowacji znajduje się większość powierzchni Tatr Wysokich (260 z 340 km2), większość Tatr Zachodnich, całe Tatry Bielskie. Na Słowacji znajduje się aż 26 wierzchołkó powyżej 2500 m.n.p., z czego najwyższy jest Gerlach, będący jednocześnie najwyższym szczytem całych Karpat. Południowe stoki gór są zwykle nieco łagodniejsze - ten kontrast możemy zauważyć stojąc np. na szczycie Rysów lub na Przełęczy pod Chłopkiem.


Osterwa

Widok z Osterwy na otoczenie Doliny Mięguszowieckiej. Po północnej stronie tej grani znajdują się Morskie Oko i Czarny Staw. U dole Popradzie Pleso z hotelem górskim.

fot.: Paulina Wojciechowska

Za wstęp na teren słowackiego parku narodowego - TANAPu (Tatransky Narodny Park) płacić nie musimy, jednak udając się wędrówkę po południowej stronie Tatr musimy pamiętać o innym ważnym elemencie - ubezpieczeniu od kosztów ratownictwa. Pomoc HZS, w przeciwieństwie do TOPRu nie jest bowiem bezpłatna. Ubezpieczenie, koszt ok. 1 euro na dobę, możemy kupić m.in. w siedzibie HZS w Starym Smokowcu. Można wykupić także standardowe ubezpieczenie podróżne, należy się jednak upewnić, że obejmuje ono koszty ratownictwa przy użyciu śmigłowca. Pieniążki z ubezpieczenia trafiają do kasy słowackich ratowników, dzięki czemu zapewniane są środki na udzielanie skutecznej pomocy kolejnym poszkodowanym.


W Tatry Bielskie najlepiej wędrować ze znajdujących się tuż za Łysą Polaną Jaworzyny i Zdziaru. Ze względu na ochronę przyrody znajdują się tu zaledwie dwa szlaki turystyczne. U podnóży Tatr Wysokich leży sztucznie utworzone Miasto Wysokie Tatry - której częściami składowymi są m.in. Stary Smokowiec i Tatrzańska Łomnica. Ze Smokowca wyjeżdża kolejka elektryczna, tzw. elektriczka, dowożąca turystów pod tatrzańskie szlaki. Ostatnią stacją kolejki jest Štrbské Pleso (1346 m.n.p.m.), osada o charakterze pensjonatowo-hotelowym. W Smokowcu kolejka rozgałęzia się w stronę Popradu i Tatrzańskiej Łomnicy. W 2012 roku przejazd osoby dorosłej ze Smokowca do Strybskiego Plesa kosztował 1,5 euro. Kolej kursuje od 5 rano do późnych godzin wieczornych. W Tatry Zachodnie możemy startować z m.in. Liptowskiego Mikulasza, Prybyliny, Orawic. Słowackie autobusy SAD kursują rzadko, szczególnie poza sezonem. Z Zakopanego do Smokowca i Liptowskiego Mikulasza kursują autobusy prywatnej linii Strama. Odjazdy od 6 do 19 umożliwiają odbycie dłuższej, całodniowej wycieczki na Słowację i powrót na noc na tańszą, polską stronę.


Grześ

Informacja o sezonowym zakazie wstępu na Grzesiu w Tatrach Zachodnich. Tylko od 16 czerwca do 31 października możemy planować legalne wycieczki na Słowację z Doliny Chochołowskiej - nawet w wypadku krótkich wycieczek warto jednak pamiętać o ubezpieczeniu.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Schroniska po słowackiej stronie Tatr mają najróżniejszy standard - od chat górskich po hotele. Najwyżej położone to Chata pod Rysami (2250 m.n.p.m), Chata Tery' ego (Terinka - 2015 m,n.p.m.), Zbójnicka Chata. Chata pod Soliskim i Skalnata Chata to przede wszystkim bufety - mają niewiele miejsc noclegowych. Położony u stóp Gerlachu Śląski Dom jest niezłej klasy hotelem, wysoki standard oferuje także Popradzkie Pleso, ale tam jest możliwośc przenocowania zbiorowej, turstycznej sali. W Tatrach Bieslkich przenocujemy w Chacie Plesniviec (Szarotce), w Tatrach Zachdonich w Żarkiej Chacie. Tatry Słowackie od kilku lat nie są już górami przyjaznymi studentom, za przyjemność zanocowania bliżej tatrzańskich szczytów musimy zwykle całkiem sporo zapłacić, zwykle ok. 14-18 euro za nocleg w sali wieloosobowej lub "podłogę". Musimy pamiętać, że nie w każdym schronisku dostaniemy nocleg zastępczy w wypadku pełnego obłożenia - dlatego przed planowanym noclegiem lepiej upewnić się, że będzie dla nas miejsce... Słowackie schorniska nie są własnością jednej organizacji przypominającej nasz PTTK, są to obiekty prywatne i różna może być polityka ich właścicieli. Ceny żywności, i w schroniskach i  sklepach są nieco wyższe niż w Polsce.


Charakterystycznym elementem słowackiego krajobrazu tatrzańskiego są nosicze - wysokogórscy tragarze zaopatrującymi w żywność i inne artykuły te chaty, do których nie można dojechać samochodem. Noszone na plecach konstrukcje zawierają ładunki ważące zwykle 60-80 kg. Na dół znoszone są śmieci (choć np. w Chacie Tery'ego koszy nie ma i proszeni jesteśmy, aby sami znieść swoje śmieci na dół). Nosiczowy rekord należy do chatara (gospodarza) Skalnatej Chaty przy Łomnickim Stawie - Laco Kulanga, który wniósł na wysokość ponad 1700 metrów 206 kg. Do Chaty pod Rysami żywność czy naftę mogą wnieść na górę sami turyści (punkt "przeładunkowy" niepodal schroniska nad Popradzkim Stawem) - w zamian mogą liczyć na gratisowy horski caj. Ładunki turystyczne są nieco skromniejsze, wynoszą zwykle ok. 10 kg.


Turysta-Wczasowicz znajdzie po słowackiej stronie liczne kolejki, umożliwiające bezzadyszkowe zdobywanie szczytów. Oczywiście zimą są to znaczne ułatwienia dla narciarzy. Największe natężenie "sztucznych ułatwień" znajduje się w rejonie Łomnicy. Kolejką gondolową możemy wjechać z samego dołu, czyli z Tatrzańskiej Łomnicy do Skalniatego Plesa (in. Łomnickiego Stawu., 1751 m.n.p.m.). Wyciągiem krzesełkowym dostaniemy się ze Skalniatego Plesa na Łomnickią Przełęcz. Jeszcze inną ze Skalniatego Plesa dostaniemy się na sam Lomnický štít, dla osoby dorosłej koszt dół-góra-dół wynosi ok. 25 euro. Kolejką przypominającą tę z Gubałówki możemy podjechać ze Starego Smokowca na Hrebionok (ok. 7 euro w dwie strony). Ze Strbskiego Plesa kolejką krzesełkową dostaniemy się na Przednie Solisko (zimą działa tam jeszcze kolejka od strony Doliny Furkotnej). Zimą dodatkowo funkcjonuje kolej krzesełkowa pod Przednim Salatynem (Tatry Zachodnie). Oczywiście szlaki okolicach kolejek są w sezonie mocno zatłoczone (w szczególności odcinek tzw. Tatrzańskiej Magistrali z Siodełka do Zamkowskiej Chaty), także nie należy ich polecać turystom ceniącym sobie ciszę i spokój. 


Łomnica

Widok z Łomnickiego Ramienia na Łomnicę, jednen z najpopularniejszych tatrzańkich szczytów. Nie prowadzi na niego znakowany szlak turystyczny - większość śmietlelników dostaje się na górę przy pomocy kolejki. Łomnica pokryta jest także siecią ciekawych dróg taternickich, dlatego na górze może czasem dojść do prawdziwego zderzenia światów...

fot.: Paulina Wojciechowska


Większość szlaków turystycznych zamknięta jest na okres zimowy - od 1 listopada do 15 czerwca. W miejscach, gdzie wejście na szlak jest niedozwolone - ustawiono tablice informacyjne. Zamykanie szlaków, praktykę stosowana od 1980 roku, Słowacy motywują ochroną przyrody oraz bezpieczeństwem turystów. Podejść możemy do większości schronisk, (poza Chatą pod Rysami), na innych szlakach możemy skorzystać z niższych partii szlaków - np. Doliną Białej Wody możemy dojść tylko do leśniczówki. Na tabliczkach informacyjnych z nazwami szlaków znajdziemy podobnie jak w Polsce czasy przejść, turyści skarżą się czasem, że jest trudniej niż w Polsce "wyrobić się w czasie mapowym". Dzięki przynależności Polski i Słowacji do Schengen granicę państwową możemy przekraczać swobodnie - jednak ponieważ w obu parkach narodowych poruszać się możemy tylko po znakowanych szlakach turystycznych, w praktyce legalnie przejdziemy tylko tam, gdzie stykają się szlaki. Nawet jeśli na Słowacji jesteśmy tylko "na chwilkę" - np. schodzimy z Rysów na herbatkę do schroniska - powinniśmy mieć przy sobie dokument tożsamości (dotyczy także dzieci). W Tatrach Zachodnich takich miejsc jest kilkanaście m.in. na Grzesiu czy Wołowcu. W Tatrach Wysokich granicę państwową możemy przekroczyć tylko na Rysach. Na Przełęcz pod Chłopkiem czy Wrota Chałubińskiego nie dochodzą już szlaki słowackie, z polskiej strony brak znakowanego podejścia na Gładką Przełęcz. Szkoda.


Lodowa Przełęcz

Widok z Lodowej Przełęczy na Ostry i Jaworowe szczyty, na drugim planie m.in. Gerlach i Staroleśny szczyt. Wycieczka do Doliny Jaworowwej jest długa i dość męcząca (z Jaworzyny pokonujemy ponad 1500 metrów przewyższenia), jednak widoki są piękne, a turystów niewielu. Nocować można w Terince, skąd na następny dzień wyruszyć możemy na emocjonującą Czerwoną Ławkę (szlak jednokierunkowy).

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Słowackie szlaki w Tatrach Wysokich są znacznie mniej zatłoczone niż te po polskiej stronie, jednak szczególnie w okolicach Starego Smokowca w pobliżu schronisk oraz na szlaku na Rysy natkniemy się na spory tłumek. Do tatrzańskich klasyków w Tatrach Wysokich należą z pewnością wycieczki na narodowy szczyt Słowacków, Krywań (2492 m.n.p.m), Rysy (2503 m.n.p.m., od strony południowej podejście jest znacznie łatwiejsze niż od Czarnego Stawu), Polski Grzebień (2200 m.n.p.m) i Małą Wysoką (2429 m.n.p.m.), Jagnięcy. Lubiącym łańcuchy i przepaście polecić można przejście przez Czerwoną Ławkę. Dla dysponujących niezłą kondycją fizyczną ciekawe mogą być wycieczki ze Smokowca "w poprzek Tatr" - przez Chatę Zbójnicką, Rohatkę, Dolinę Białej Wody na Łyską Polanę lub przez Terinkę, Lodową Przełęcz, Dolinę Jaworową do Jaworzyny. Szukającym spokoju można polecić za to Tatry Zachodnie. Tu niemałych emocji dostarczyć mogą Rohacze, nazywane "słowacką Orlą Percią", łatwo dostępne także ze schroniska na Polanie Chochołowskiej. Spokojniejsze wycieczki na łagodniejsze szczyty to np. podejście na grań Barańców lub na Bystrą. 


Na najwyższe i  najbardziej atrakcyjne szczyty słowackich, jak Gerlach(2655 m.n.p.m.), Łomnica (2634 m.n.p.m.) czy Lodowy (2627 m.n.p.m.) nie wiodą znakowane szlaki, zgodnie z przepisami możemy tam wejść tylko w towarzystwie uprawnionego przewodnika. Grupa liczy zwykle 2-5 osoby, a na prowadzeni jesteśmy przy użyciu profesionalneg sprzętu wspinaczkowego. Ok 70% wycieczek stanowią wypady na Gerlach, stosunkowo łatwy technicznie. Wielu turystów próbuje "oszczędzić" i zdobywać szczyty samodzielnie - jest to jednak pomysł nieco ryzykowny. Po pierwsze, słowaccy strażnicy parku wręczają mandaty znacznie częściej niż Polacy, po drugie - bardzo często zdarza się, że turyści gubią drogę i konieczne jest wzywanie pomocy. Ubezpieczenie nie pokryje kosztów akcji, jeśli przepisy złamaliśmy celowo...


Słowacka część Tatr jest znacznie rozleglejsza od "naszej" dlatego ich odkrywanie będzie z pewnością ciekawe dla wszelskiej maści tatromaniaków, zwłaszcza dla tych, którzy choćby z Pięciu Stawów na Krzyżne mogliby chodzić z zamkniętymi oczyma. Mimo wysokich cen, mimo czasem zbyt licznych Wczasowiczów, warto tu czasem zaglądać - z Zakopanego jest bliżej niż się wydaje...


Autorka: Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking

 

Więcej artykułów:


WSPINANIE: czytaj

TREKKING: czytaj

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

SKITURY: czytaj

SPELEOLOGIA: czytaj

ROWERY GÓRSKIE: czytaj


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl