Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Nowy "n.p.m." luty 2013 r.
24-01-13

TREKKING. W lutowym „n.p.m." prezentujemy subiektywny ranking górskich stron internetowych. A poza tym zapraszamy na biegówki w Góry Orlickie, wędrówki po Apeninach i po górach Wysp Owczych. Z kolei dla tych, co wolą wyjazdy bliżej domu, polecamy tatrzański Błyszcz, Masyw Śnieżnika, okolice Baraniej Góry i zapomniane Góry Leluchowskie. A na koniec Adam Bielecki w rubryce „Widziane z gór".

 

npm luty 2013


Górskie cyberoscary - Obecnie w internecie jest wszystko, a jeśli czegoś nie można znaleźć w sieci, to warto podać w wątpliwość, czy to coś w ogóle istnieje. Na szczęście o egzystencję gór nie musimy się martwić, gdyż Google po wpisaniu tej frazy oferuje aż 132 miliony wyników. Oznacza to, że internetowa strona gór jest całkiem silna, i warto zobaczyć, co się za nią kryje. W najnowszym numerze „n.p.m." prezentujemy subiektywny ranking górskich stron przygotowany przez Andrzeja Bazylczuka. Wyróżniliśmy trzy kategorie: serwisy ogólne, prywatne blogi i oficjalne strony różnych organizacji i inicjatyw. W numerze także rozmowa z socjologiem dr. Jakubem Isańskim o tym, jakie potrzeby zaspokajamy dzięki prowadzeniu górskiego bloga.
- Czas spędzany przed ekranem komputera przez przeciętnego internautę przekracza trzy godziny każdego dnia, tak więc liczba potencjalnych blogerów, jak i czytelników jest znaczna. Ponieważ wiele osób ma telefony
- komórkowe, które umożliwiają stały dostęp do sieci, najlepiej podsumować to można wnioskiem z jednego z socjologicznych badań, iż jesteśmy w stanie internetowego „czuwania" - przekonuje dr Isański.

W towarzystwie psich zaprzęgów - Zaledwie skrawek Gór Orlickich leży w granicach Polski. Na pierwszy rzut oka wyglądają na długi, nieciekawy grzbiet, pozbawiony walorów krajobrazowych. Ale to właśnie ta pozorna monotonia czyni je łakomym kąskiem dla wędrowca na deskach. Zapraszamy na biegówkową wędrówkę po głównym grzbiecie Gór Orlickich. To masywny, wyrównany wał o wysokości przeważnie 900-1000 m n.p.m., z którego wyrastają słabo zaznaczone kulminacje, w tym Wielka Desztna (czes. Velká Deštná, 1115 m n.p.m.) i Orlica (1084 m n.p.m. - najwyższa w polskiej części gór).

Śnieg, confetti i biała pustynia - Czy góry mogą być jeszcze bardziej porywające? Tak! Zwłaszcza gdy przed oczami ukaże się dziki masyw, a w ręce mamy z trudem zdobytą mapę i dość lakoniczny przewodnik. Do tego tydzień wolnego i plecak z wszystkim, co niezbędne. Taką właśnie rzeczywistość znaleźliśmy w Apeninach Środkowych, do których wrota stanowił Rzym. Najważniejszy cel to szczyt Monte Genzana (2170 m n.p.m.), leżący w masywie Abruzzo.

Wyjście z krainy mroku - Zamiast zdobywania zimą popularnych szczytów w Tatrach Wysokich tym razem zachęcamy do wędrówki w Tatrach Zachodnich. Nie idziemy jednak utartym szlakiem z Grzesia na Wołowiec. Polecamy wejście na położony nieco na uboczu Błyszcz (2158 m n.p.m.).

Dziko wszędzie, głucho wszędzie - Lodowa pustynia w najbardziej zagospodarowanym Beskidzie świata? Brzmi niedorzecznie nawet na papierze. To zupełnie tak, jakby wejść w pasmo Baraniej Góry i nie zahaczyć o jej wierzchołek. A przecież w ten sposób może być jeszcze ciekawiej. Ruszamy zatem z Węgierskiej Górki przez Magurkę Radziechowską do Przybędzy.


W Himalajach jestem przedszkolakiem -  Kiedy wymarzyłem sobie góry wysokie? Tego nie pamiętają najstarsi górale. Ale już od dziecka na pytania, kim chcę być w przyszłości, odpowiadałem, że alpinistą. W rubryce „Widziane z gór" w tym miesiącu - Adam Bielecki.


A ponadto:


Kroki do samopoznania - Ameryka Płd. to dla miłośników gór przede wszystkim Aconcagua albo ekwadorskie wulkany. My proponujemy niepozorny Park Narodowy Lauca w samym sercu Chile. Nawet taki zakątek świata może dostarczyć niezapomnianych wrażeń, zwłaszcza gdy wędruje po nim samotna kobieta.

Wichura u wikingów
- Ponad 1200 lat temu niewielkie łódki wikingów wpłynęły na brzeg wyspy leżącej na północnym Atlantyku. Padał deszcz, woda w morzu była lodowata i jak okiem sięgnąć nie rosło ani jedno drzewo. Ani warunki, ani krajobraz do gościnnych nie należały. Ale wikingom niespecjalnie to przeszkadzało. Sprawdzamy, jak dziś wyglądają góry na Wyspach Owczych.

Ponad trzema morzami - Gdzie można zimą znaleźć porządny śnieg, jeśli nie w Masywie Śnieżnika? Można się o tym przekonać nie tylko na kultowym szlaku z Międzygórza na Śnieżnik, ale i po czeskiej stronie Masywu, gdzie zaglądamy o wiele rzadziej.

Czereśnie dziko krwawią - Beskidy. Zima. Piękna pogoda, słońce, a do tego tłumy wylewające się z kolejki na Jaworzynę Krynicką. A może by tak, będąc na Ziemi Sądeckiej, zostawić to wszystko i pojechać tam, gdzie nie zagląda prawie nikt? W kolejnym numerze zapraszamy w zapomniane Góry Leluchowskie niedaleko Muszyny.

Nie daj się zrobić na szaro - Pod względem fotograficznym zima jest niezwykłą porą roku. Absolutny minimalizm barw i surowość krajobrazów urzekają swą prostotą i z całą pewnością urozmaicają nasze portfolio pełne kolorowych zdjęć z wakacji. Żeby jednak zrobić dobre zdjęcie, trzeba znać podstawowe zasady zimowej fotografii. O tym w najnowszym poradniku „n.p.m.".

Towarzysz Bierut idzie na Śnieżkę
- Tuż po II wojnie światowej komunistyczni notable odkryli piękno dolnośląskich gór. Przygodny turysta bądź kuracjusz, spacerując po parku w Kudowie-Zdroju, wędrując szlakiem na Śnieżkę czy też ucząc się jazdy na nartach w Zieleńcu, miał okazję spotkać się twarzą w twarz z prezydentem Bolesławem Bierutem, marszałkiem Michałem Rolą-Żymierskim czy też z ministrem ziem odzyskanych Władysławem Gomułką. Zetknięcie dygnitarzy z górami obfitowało w zabawne z dzisiejszego punktu widzenia przypadki, choć zdarzały się też sytuacje absurdalne. O najciekawszych pisze w historycznym reportażu Tomasz Rzeczycki.

Nie narzekam na nic - Kuba Terakowski rozmawia tym razem z Katarzyną Rogowiec, pochodzącą spod Lubonia Wielkiego, dwukrotną mistrzynią paraolimpijską w biegach narciarskich. Wydawać by się mogło, że po takim początku może być już tylko gorzej. - Mając niecałe trzy lata, podczas sianokosów straciłam obie dłonie pod kosiarką konną. Przecięte zostały wówczas też obydwa mięśnie czterogłowe nóg. Lekarze z trudem je uratowali - opowiada paraolimpijka. Mimo to dziewczyna cieszy się życiem i nie narzeka na nic.


Źródło: Magazyn "n.p.m"


Więcej artykułów:

 

WSPINANIE: czytaj

TREKKING: czytaj

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

SKITURY: czytaj

SPELEOLOGIA: czytaj

ROWERY GÓRSKIE: czytaj


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl