Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Nowy n.p.m. luty 2012 r.
23-01-12

TREKKING. W lutowym numerze „n.p.m." piszemy m.in. o górskich skandalach. Spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie, którzy nie weszli na szczyt, przekonują innych, że go zdobyli. Poza tym relacja z pierwszego polskiego wejścia na Baruntse (7129 m n.p.m.) i górskie wycieczki na Teneryfie oraz w Niskich Taurach. Z polskich gór polecamy wejście na tatrzański Wołowiec, a także Góry Izerskie, Beskid Żywiecki oraz Niski.

 

 1

 

 
Wspinaczy ciemne sprawki - Alpinizm od innych sportów odróżnia to, że najdonioślejszych osiągnięć nie dokonuje się na wypełnionym tysiącami kibiców stadionie, pod czujnym okiem kamer, mogących wychwycić najmniejszą nawet nieprawidłowość. Oczywiście górskie wyczyny też muszą być potwierdzone, ale oprócz zdjęć ważną kwestią pozostaje zaufanie. A tam, gdzie pojawia się taki margines, wielu korci, żeby coś na nim napisać.
Mgłę wątpliwości, która w ubiegłym roku spowiła grenlandzką wyprawę Elizy Kubarskiej i Davida Kaszlikowskiego i ich drogę Golden Lunacy, niektóre media nazywają największym skandalem w historii polskiego wspinania. W lutowym „n.p.m." nie chcemy już wracać do tego wydarzenia, ale sięgamy do historii. Niestety, góry znają wiele afer, rzucających cień na środowisko, w którym wzajemne zaufanie jest niezmiernie ważne. Przypominamy m.in. kobiecy wyścig o Koronę Himalajów i Karakorum, pierwsze wejścia na K2 i Cerro Torre, a także kontrowersje wokół Złotego Czekana, nagrody przyznawanej za spektakularne osiągnięcia górskie. Dlaczego ludzie, którzy nie weszli na szczyt, przekonują innych, że go zdobyli? Po co himalaiści koloryzują swoje dokonania? Czy jest jakaś recepta na uzdrowienie sytuacji w środowisku wspinaczy?

 

 

 Damskie spotkanie na szczycie - Baruntse jest jak kobieta - trochę kapryśna, nieprzewidywalna i niedostępna, ale jaka piękna! Problem polegał na tym, że od dwóch lat nikomu nie udało się jej zdobyć. Dodatkowo, Polacy w ogóle jeszcze na tym szczycie nie stanęli. Aż do jesieni 2011 r., kiedy Baruntse (7129 m n.p.m.) padło łupem dwojga Polaków. W lutowym „n.p.m." relacja z wejścia Izabeli Czaplickiej.

 

Wizyta u Heidi - Niskie Taury przypominają nasze Tatry. Podobna jest skala tych gór, są idealne na jednodniowe wycieczki i każdy znajdzie w nich coś dla siebie. Zarówno miłośnicy wymagającej Orlej Perci, jak i bardziej rekreacyjnych Tatr Zachodnich będą zadowoleni. Na wschód i nieco na północ od Taurów Wysokich, w Salzburgu i Styrii, rozciąga się ponadstokilometrowy łańcuch Niskich Taurów. Wysokością nie ustępują naszym Tatrom, a najwyższy szczyt - Hochgolling (2862 m n.p.m.) - przewyższa Gerlach o jedyne 200 metrów. Wyjazd godny polecenia.

 

Jak pogodzić morze z górami - Wyspy Kanaryjskie kojarzą się przede wszystkim z gorącymi plażami. Jak się jednak okazuje, nawet tam miłośnicy gór znajdą coś dla siebie. Dziesięć dni na szlaku po 12 godzin dziennie - taki scenariusz na Teneryfie jest możliwy do zrealizowania. Danie główne to szczyt wulkanu Pico del Teide (3718 m n.p.m.).

 

W pogoni za słońcem - Z tatrzańskich wędrówek tym razem polecamy zimowy wschód słońca na Grzesiu i jego zachód na Wołowcu. Kto powiedział, że nawet najbardziej popularne szlaki nie mogą dostarczyć turyście niezapomnianych wrażeń? Proponujemy zimową wspinaczkę na znane i oblegane szczyty, które jednak w lutym o nietypowych porach dnia nabierają innych kolorów.

 


 
A ponadto: 

 

 

 
Klasyk plus dodatki
- Droga z Jakuszyc do Orlego to izerski biegówkowy klasyk. Warto jednak uatrakcyjnić sobie tę oklepaną trasę, zbaczając nieco z utartych szlaków. Dwa razy dłużej, dwa razy ciekawiej! Zapraszamy na narty tam, gdzie w lutym Justyna Kowalczyk walczyć będzie o zwycięstwo w Pucharze Świata.

 

 

 Rycerze piechoty - Górski poligon dla przyjezdnych, a przy tym ikona dla miejscowych. Do tego pogromca kolan i wyciskacz potu w jednym. Raz w życiu trzeba jednak wyruszyć na solowy rajd przez Muńcuł. Ostatni z wielkich i jedyny tak charakterystyczny szczyt w grupie Wielkiej Raczy. A na deser odwiedzimy uroczą Bacówkę na Rycerzowej.

 

Śnieżne trasy przez lasy - Jakub Radliński, znany podhalański ratownik górski, miłośnikiem Beskidu Niskiego jest od lat. Kiedyś miało to związek z dzikością tego rejonu i możliwością izolacji od ludzi, jaką dawało to pasmo nawet w czasie kilkudniowego marszu górami. Z czasem Beskid nieco się ucywilizował, ale to ratownikowi nie przeszkadza. Radliński poleca najciekawsze trasy biegówkowe w Beskidzie Niskim.

 

Wbrew światu - Był rok 1895, trzeci w podróży dla Fridtjofa Nansena i Hjalmara Johansena. Po nieudanej próbie dojścia do bieguna północnego próbowali się przedostać do wybrzeży Spitsbergenu, gdzie mieli nadzieję złapać statek płynący do Europy. Nie znaleźliby się w tej beznadziejnej sytuacji, gdyby Nansen nie chciał udowodnić, że do bieguna północnego da się dopłynąć statkiem. Jego historię przypominamy nieprzypadkowo, bo na początku marca 2012 roku wyruszy wyprawa Tracking Nansen Expedition, której celem będzie przejście na nartach trasy z Bergen do Oslo, którą w 1884 roku pokonał Fridtjof Nansen. Patronat medialny nad nią objął m.in. „n.p.m.".

 

Gorąca sprawa - Dobrze wiemy, że nic tak nie cieszy jak ciepła strawa po zimowym trekkingu. Rozgrzewającą herbatą w chłodny dzień mało kto pogardzi. Zapach ulubionych biwakowych dań i ogrzewające się przy płomieniu dłonie to tylko niektóre z dobrze nam znanych górskich przeżyć. A wszystko to za sprawą kuchenki turystycznej. W poradniku „n.p.m." piszemy, o czym warto wiedzieć przed kupnem odpowiedniego modelu.

 

Rozmowa z Kazimierzem Furczoniem - Jakub Terakowski rozmawia z bacą, który jesienią ubiegłego roku wypasał owce na... krakowskich Błoniach. Kazimierz Furczoń pasjonująco opowiada nie tylko o wypasie i produkcji oscypków.

 

Źródło: "n.p.m." 
 
 


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl