Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Nie myślę, więc jestem
08-10-11

BieszczadyTREKKING. Cogito ergo sum - powiedział kiedyś słynny filozof, Kartezjusz. Chodziło mniej więcej o to, że nasze zmysły, świadomość mogą bardzo się mylić w ocenie rzeczywistości. Możemy być pewni jedynie jedengo - że skoro myślimy to jesteśmy. Cóż, Kartezjusz żył i mędrkował w XVII wieku, kiedy świat nie stał jeszcze na głowie... My zabiegane mróweczki w globalnej wiosce XX i XXI wieku mamy zupełnie inne dylematy...

 


Żyjemy w tak zwanym "społeczeństwie opartym na wiedzy" - gdzie innowacyjność, pomysłowość, kreatywność ... oraz przebojowość stają się największymi wartościami. Nie wystarczy zrobić coś raz a dobrze, trzeba wciąż myśleć, jak zrobić lepiej, jak nie wypaść z obiegu, jak być wciąż na czasie. Miliony bodźców, ważnych i nieważnych informacji wciąż dociera do naszych głów - domaga się obróbki, uwagi. Raz wyuoczony zawód nie wystarcza, wciąż musimy się doszkalać i obsługiwać zaktualizowane wersję informatycznego oprogramowania.

 

Bieszczady

Wsłuchać się w ciszę połoin...

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Dziś nie musimy tygodniami czekać na ważną wiadomość - w kilka kliknięć łączymy się z dowolnym miejscem w świecie. I sami wciąż jesteśmy dostępni - telefony komórkowe i zasięg mobilnego internetu sprawiają, że wszędzie możemy zabrać ze sobą swoje biuro ... i wszędzie logować się na Facebooka. Wciąż możemy być w kontakcie. Rozmawiać przez komórkę, wrzucać nowe zdjęcia... i tak naprawdę nie być samemu ze sobą.


Dla młodopolskiej inteligencji Tatry były przestrzenią wolnośći...władza galicyjskiego zabrocy kończyła się gdzieś w Nowym Targu. Dziś aby znaleźć się poza zasięgiem szefa, nie rozumiejącego, że na urlopie nie będziemy wypełniać naszych excelowych pliczków trzeba nieco bardziej się postarać. Wielu z nas postarać się nie chce - nawet jeśli nie ucieka przed szefem, to wciaż jest dostępna dla swoich niezliczonych znajomych. Nie ucieka od wygód cywilizaji - przeciwnie żąda i wymaga aby ta cywilizacja była dla niego dostępna - nawet w zaciszu górskiego lasu, nawet na niedostępnym szczycie. Wielu z nas boi się być samemu, boi się choć na chwilę zostawić co znane i bezpieczne...skute  jest jednak taki, że nawet jeśli wyjechało - to nie wyjechało tak naprawdę. Gonitwa myśli wciąż trwa.

 

Rysy

... gapić się w morze szczytów...

fot. Paulina Wojciechowska

 

Tylko czasem kiedy zmęczenie górskim szlakiem daje się we znaki tak, że myślimy już tylko o każdym kolejnym kroku. Kiedy śnieg zacina tak, że myślimy tylko jak się przed nim schować. Kiedy zimno sprawia, że chcemy tylko zaszyć się w cieple śpiwora. Kiedy spragnieni docieramy do górskiego strumienia i ta woda ma smak napoju bogów. Kiedy zgłodniali wcinamy w schronisku pomidorową zupę. Wtedy umiemy być nak naprawdę TU i TERAZ, w tej rzeczywistości, która jest nam dana.


Nieliczni z nas potrafią zaszumieć się w pięknie połoin. Usiąść na tatarzńskim szczycie przez godzinę gapić sie w szczyty. Wędrować i nie zastanawiać się, jak odpisać na meila lub co kupić na prezent na urodzinową imprezę w przyszłą sobotę. Wsłuchać się w historie górskich cmentarzy, Zostawić niziny - nizinom, a oddać górom, co górskie. Nie myśleć - i BYĆ. Wreszcie być całymi sobą.

 

Himalaje

... po prostu BYĆ!!!!!

 

Autorka: Paulina Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking


Komentarze
  • Marcin KoniorDodał Marcin Konior 1963 Dni temu
    0 punktów    
    Mądry i potrzebny artykuł, który po części odpowiada na odwieczne pytanie - po co właściwie chodzimy w góry?...
Copyright by planetagor.pl