Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Mamy grupę której prawo nie sięga. To górscy rajdowcy.
10-10-12

TREKKING. W ostatnich dniach w internecie pojawiły się dwa nagrania pokazujące wydarzenia, do których doszło na beskidzkich szlakach. Ich autorami są turyści, którzy natknęli się na osobników rozjeżdżających góry motocyklami i quadami.

 

www.bielskobiala.gazeta.pl

Quady rozjeżdżają Beskidy.

(Fot. Marta Błażejowska / Agencja Gazeta)

 

Na pierwszym filmie, który powstał na szczycie Kiczery, widać, jak kierowca quada, rozwścieczony tym, że ktoś ośmiela się go nagrywać, podjeżdża do turysty i uderza w niego, przewracając na ziemię. Z późniejszych doniesień wiemy, że dla filmującego skończyło się to złamaniem nogi. Na drugim nagraniu, ze szlaku w pobliżu Bielska-Białej, możemy zaobserwować, jak w podobnej sytuacji "karę" innemu turyście wymierzają motocykliści. Jeden na niego najeżdża, drugi uderza pięścią, niszcząc kamerę.

 

Oba filmy są dla mnie nie tylko zapisem jednostkowych, bulwersujących sytuacji, do których doszło w górach. Są dowodem na to, że osoby, które bezprawnie szaleją po górskich szlakach swoimi maszynami, czują się absolutnie bezkarne.


Ten proceder opisujemy od lat. Od służb, których zadaniem jest pilnowanie przestrzegania prawa, zawsze słyszymy to samo: że nie mają wystarczającej liczby ludzi, aby posłać ich na wiele godzin w góry, że maszyny bez tablic rejestracyjnych są praktycznie nie do namierzenia, że nie mają potrzebnego sprzętu, a nawet jeśli już mają, to nie mogą się przecież ścigać z rajdowcami.

Trudno nie przyjąć tych argumentów, dlatego nie obwiniam policjantów czy strażników miejskich. Ale doszło do tego, że mamy w kraju grupę, której prawo nie sięga.

Quadowcy i motocykliści już nie tylko niszczą przyrodę, straszą zwierzęta, psują innym wypoczynek warkotem silników i stwarzają duże niebezpieczeństwo na szlakach dla zwykłych turystów. Teraz jeszcze posuwają się do bandyckich występków, co widać na filmach. Przekonani, że nigdy nie zostaną złapani, są po prostu coraz bardziej zuchwali. Uważają, że są bezkarni. I, niestety, mają rację.

Więcej, wraz z filmem w którym quadowiec atakuje turystę na szlaku znajdziecie tutaj.

Autor: Marcin Czyżewski

Źródło: www.bielskobiala.gazeta.pl

 

 


Komentarze
  • Emilia G.Dodał Emilia G. 1716 Dni temu
    0 punktów    
    Moim zdaniem rozwiązania przemocowe nie zdadzą egzaminu. Przecież nie chcemy rozpętać wojny z quadowcami crossowcami. Jedynie konsekwentne zgłaszanie problemu do odpowiednich miejsc może się przyczynić do rozwiązania tego problemu. Tyle że w niektórych miejscowościach podgórskich na crossach i quadach jeżdżą dzieci miejscowych sołtysów, sołtysi i policjanci. Zgłaszasz i zero reakcji ze strony policji, bo przecież o nich lub o ich kolesi chodzi. Poza tym w niektórych schroniskach prywatnych jak na przykład na Błatniej i w Chacie Wuja Toma na Karkoszczonce można sobie quada wypożyczyć. Z jednej strony mają więc usługi dla turystów górskich, a z drugiej strony dla przestępców, bo tak należy osoby na quadach jeżdżące w nieodpowiednich miejscach nazwać. Sama widziałam jak zimą na skuterach jechała z Błatniej na Klimczok cała wycieczka (skutery wypuszczające z siebie kłęby spalin i hałasujące jak nie wiem), a wzdłuż szlaku biegnie granica rezerwatu. Ja bym zaproponowała bojkot tych schronisk i podsyłanie im na maila listów z protestami!
  • Paulina Anna WojciechowskaDodał Paulina Anna Wojciechowska 1712 Dni temu
    0 punktów    
    W Starych Wierchach w Gorcach co czwartek (jeśli dobrze zrozumiałam jednego z nich) jest zjazd motocyklistów - za przyzwoleniem dzierżawcy - ma niezłą kasę z browarów które tam kupują... potem po tych kilku piwkach rozjeżdżają szlaki....
Copyright by planetagor.pl