Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Kurcze Felek, ale stromo
21-09-11


1

 

 

 

TREKKING. W klapkach i sandałach wyposażeni w reklamówki turyści szturmują tatrzańskie szlaki, a później narzekają, że stromo, że słońce parzy, a w schronisku tłumy i do piwa długa kolejka. W czasie minionych wakacji Tatry przeżywały prawdziwe oblężenie. Rekord padł w jeden z sierpniowych weekendów, gdy na szlaku nad Morskie Oko sprzedano niemal 13 tys. biletów. Tego dnia na wszystkie tatrzańskie trasy wybrało się 40 tys. osób.

 

 

Aby ominąć te tłumy, na górskie szlaki trzeba wyruszyć tuż po brzasku, o 6 rano. Wtedy doliny pokonamy w ciszy i spokoju, jednak powrót z grani i szczytów będzie nam już mijać na obserwacji i rozmowach z turystami, którzy często pierwszy raz w życiu zetknęli się z górskim szlakiem.

- Nie wie pan, gdzie to Krzyżne? - takie pytania można usłyszeć na szlaku na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów. Mimo wyraźnych oznaczeń, tabliczek turyści mylą trasy, kompletnie nie znają górskiej topografii. Rysy, Świnica czy Krywań to dla nich nierozpoznawalna, górska mieszanka. A wystarczyłoby kupić w Zakopanem za kilka złotych mapę, może jakiś niewiele droższy przewodnik i czytać wyraźne napisy na tabliczkach.

 

Tłumy nad Morkim Okiem.

fot. dreamstime.pl

- To czarny szlak, ten kolor jest najtrudniejszy, tam nie idziemy - słychać przy rozdrożu tras w Dolinie Pięciu Stawów, skąd czarnym szlakiem można wejść na Kozi Wierch. Nic bardziej mylnego, kolory tatrzańskich szlaków zupełnie nie świadczą o ich trudności, akurat czarna trasa na Kozi Wierch należy do najłatwiejszych w okolicach Orlej Perci.

 

O stroju i wyposażeniu turystów w Tatrach napisano już wiele artykułów. Niestety, wciąż kilka procent z nich wybiera się na skaliste trasy w klapkach, japonkach czy sandałach, a tylko solidny but powyżej kostek chroni przed skręceniem kostki. - Kurcze Felek, ale tu stromo - Edward z Katowic pierwszy raz w życiu wyruszył na tatrzańska ścieżkę. Chciał być oryginalny - zamiast Morskiego Oka wybrał Dolinę Roztoki i Pięć Stawów.W rękach przeszkadzająca we wszystkim reklamówka. - Co pan się czepia, że mam sandały na nogach? Jak się piwa napiję w schronisku, to dopiero będę po tych skałkach popylać - mówi, gdy pytamy o niezbyt odpowiedni strój do górskich wypraw.

 

W schronisku pan Edward też przeżyje szok, nie ze względu na stromiznę, ale kolejkę do życiodajnego, złocistego trunku. Na asfaltowej Drodze do Morskiego Oka spotykamy już kompletną turystyczną amerykankę. - Jezu, za dużo tego piwa wypiłem, nie wiem, gdzie idę - narzeka młody jegomość z puszką piwa w ręku, który za bardzo nie wie chyba, gdzie właśnie się znalazł. - Nie martw się, dasz radę, to jeszcze 15 minut - podtrzymują go na duchu towarzysze, zapominają tylko dodać, że do przejścia jeszcze niemal 10 kilometrów.

 

Na koniec wycieczki jeszcze rzut oka na zatłoczone parkingi na Palenicy i Łysej Polanie. Pozostaje tylko myśl, że już we wrześniu przyjdzie czas dla tych prawdziwych, szukających w górach piękna i spokoju, a nie krupówkowego tłoku turystów.

 

Autor: PP

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

A Wy jakie macie ciekawe doświadczenia z górskich spotkań w Tatrach z okresu wakacji? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum.

dop. Redakcja



Komentarze
  • Jadzia StafinDodał Jadzia Stafin 2191 Dni temu
    0 punktów    
    O tak, w tym roku byłam pierwszy raz we wrześniu w Tatrach i mogę przyznać, że niebo a ziemia w porównaniu z miesiącami wakacyjnymi :)
  • Michał  S.Dodał Michał S. 2190 Dni temu
    0 punktów    
    Potwierdzam!
  • Monika R.Dodał Monika R. 2185 Dni temu
    0 punktów    
    Fakt, wrzesień jest o wiele spokojniejszy... aczkolwiek w tym roku mogłam odwiedzić górskie szlaki tylko w sierpniu i wyruszając 6:00 nad ranem (lub wcześniej) spotykałam niewielu PRAWDZIWYCH TURYSTÓW :) A więc stwierdzenie, że : "już we wrześniu przyjdzie czas dla tych prawdziwych, szukających w górach piękna i spokoju, a nie krupówkowego tłoku turystów" nie zostało chyba najlepiej trafione. To oczywiste, że nie wybór miesiąca świadczy o klasie turystyki, ale nastawienie i kultura ludzi.
  • Paweł WiśniewskiDodał Paweł Wiśniewski 2180 Dni temu
    0 punktów    
    Ci "turyści", czy bardziej prawidłowo cepry, są wspaniali. Raz o mało z jednym się nie pobiłem jak puszczając techno z telefonu stwierdził, że zapłacił te kilka zł za bilet to może i żebym s***dalał, a tych historii można by opowiadać... w ogóle myślałem że nie wolno wnosić alkoholu do TPN-u
  • Magda J.Dodał Magda J. 2177 Dni temu
    1 punkt    
    Dlatego latem wybieramy Alpy:) Kocham Taterki, ale latem zdają się być zbyt małe...zwłaszcza dla tych którzy szukają cieszy, chwili wytchnienia...i oderwania od zgiełku codzienności...heh
Copyright by planetagor.pl