Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Krew, pot i łzy - rajdy przygodowe
20-05-10

 

 

 

 

 

Biegi górskie już nie wystarczają? Bieg Rzeźnika to ledwie przebieżka, a wspinaczka w tatrzańskich ścianach to rozgrzewka? Szukasz czegoś więcej? Jeśli tak to najwyższa pora na rajd przygodowy.

 

 

 

 

Czym są rajdy przygodowe?

 

Rajdy przygodowe (ang. Adventure Racing) to wytrzymałościowy sport będący połączeniem kilku dziedzin. Precyzując są to zespołowe wyścigi, wymagające odporności fizycznej i psychicznej, doskonałego radzenia z brakiem snu, presją i niekorzystnymi warunkami.
Drużyny liczą od dwóch do czterech osób, przy czym muszą składać się z zawodników obojga płci. Co ważniejsze, by ukończyć bieg zespół musi dotrzeć na linię mety w komplecie - odpadnięcie nawet jednego zawodnika dyskwalifikuje cały zespół.
Niektóre rajdy dopuszczają uczestniczenie zespołów wspomagających, których zadaniem jest pomoc w naprawie sprzętu na punktach kontrolnych, szykowanie posiłków itp.

 

Outward Bound Adventure Race

fot. www.fasttraxskishop.com

 

 

 

O co chodzi w tych zawodach?

 


Sprawa jest bajecznie prosta: po ruszeniu z linii startu trzeba dotrzeć w jednym kawałku, w takim samym składzie, na linię mety. Jest tylko jedna jedyna trudność: dystans. Trasy liczą średnio od stu (sprint) do tysiąca kilometrów. Prowadzą one przez góry, rzeki, lasy, dżungle, lody i inne „okoliczności przyrody". Aby było jeszcze ciekawiej organizatorzy wymagają od uczestników pokonywanie określonych odcinków biegiem, kajakiem, rowerem, wspinając się, na nartach lub inny wymyślny sposób.



Naturalnie cała zabawa polega na mijaniu punktów kontrolnych, które należy pokonać w ściśle określonej kolejności.
Organizatorzy, co jakiś czas pozwalają strudzonym zawodnikom zajrzeć do własnych skrzyń ze sprzętem czy jedzeniem. Oczywiście to, co nie znajduje się w skrzyniach, zawodnicy muszą dźwigać na własnych plecach.

Już ten skrócony opis nie pozostawia złudzeń, że ten sport to morderczy bieg zapewniający ból całego ciała, w tym części, o których istnieniu wcześniej nie mieliśmy pojęcia.

 

The Patagonian Expedition Race

fot.funsporting.com

 

 


- Ból jest słabością opuszczającą ciało - uważa Gerard Fusil, francuski dziennikarz, człowiek odpowiedzialny za zorganizowanie w 1989 roku w Nowej Zelandii pierwszego, legendarnego już rajdu: Raid Gauloises.



Jeżeli komuś niestraszna hipotermia, udar cieplny, odwodnienie i halucynacje (to tylko najczęściej spotykane trudności) nie musi ruszać na drugi kontynent czy inną półkulę. W polskich górach cyklicznie odbywa się Bergson Winter Challenge. Co ciekawe, jako rajd zimowy jest zaliczany do prestiżowego międzynarodowego cyklu Adventure Racing World Series. Równie ekscytującym jest Salomon Adventure Cup, seria czterech imprez otwieranych rajdem Gringo.

 

 

Co w zamian za otarcia, krew, ból i łzy?

 

Rajdy przygodowe cieszą się ogromnym uznaniem mediów, przyciągają sponsorów. Zawody klasy międzynarodowej transmitowane są przez Eurosport i Discovery. Polskie wyścigi także oferują pokaźną pulę nagród.

Jednym słowem, jeśli chcesz poczuć samego siebie mocniej, chcesz być bliżej natury a twoje mięśnie to sploty stali, nie czekaj, wyszukaj rajd w kalendarium imprez Planety Gór lub wejdź na http://www.napieraj.pl i sprawdź aktualny kalendarz imprez.

 

 

Autor: Maciek Lewandowski
Redaktor Działu Biegi Górskie

 


Komentarze
  • Aneta  R.Dodał Aneta R. 2624 Dni temu
    1 punkt    
    Takie biegi to jak widzę niezła wyrypa! Chyba kiedyś spróbuję ;). Ale powiem wam, że słowa Gerarda Fusila są niezwykle przekonujące. Podczas takiego biegu człowiek może poznać samego siebie, zmierzyć się ze swymi słabościami, nie tylko z bólem przecież, no i walczyć z nimi. To dobra okazja do doskonalenia siebie. Poza tym - wcale nie trzeba takiego biegu skończyć, żeby się dowartościować.
  • Mikołaj GrzechDodał Mikołaj Grzech 2621 Dni temu
    0 punktów    
    Gdyby nie ten punkt, który mówi, że się mało śpi to bym już się dawno zapisał. Tak się składa, że ja szybciej leże niż Ty biegasz! :D
Copyright by planetagor.pl