Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Howerla - w Koronie Europy
31-12-15

na szczycie HowerliTREKKING. Mozolne podejście na najwyższy szczyt Beskidów. Jest stromo, plecak waży swoje, więc momentami naprawdę mam dość. W dodatku mój strój wydaje się dość nieodpowiedni jak na to miejsce. Mijają nas Ukraińcy ubrani w dżinsy, dresy – a obuci w adidaski, sandały, nawet lakierki. I współczują, że do szczytu jeszcze daleko. Ze zdziwieniem patrzą na nasze wielkie plecaki… Dłuższy odpoczynek na Małej Howerli. Widoki piękne, w zasadzie można by już nie iść dalej. Tyle, że nocleg dopiero za wierzchołkiem Howerli, więc jakoś te niecałe trzysta metrów solidnego podejścia trzeba będzie pokonać...

 

 

Howerla (2061 m.n.p.m.) leży w głównym grzbiecie Czarnohory, pomiędzy Bereskułem (1912 m.n.p.m.) a Pietrosem (2020 m.n.p.m.) Jest najwyższczym szczytem Czarnohory, Beskidów Połonińskich, Beskidów, Zewnętrznych Karpat Wschodnich. A także najwyższym szczytem Ukrainy. Na północ od Howerli „właściwej” znajduje się Mała Howerla (1762 m.n.p.m.). Ze wschodnich stoków Howerli spływa Prut, który kilkaset kilometrów dalej stanowi granicę między Rumunią a Mołdawią. Howerla leży w granicach Karpackiego Parku Narodowego. Nazwa szczytu pochodzi od wołoskiego "hovirla", oznaczające trudne do przejścia wzniesienie.

 

W okresie międzywojennym przez grzbiet Czarnohory, a także przez wierzchołek Howerli, przebiegała granica polsko-czechosłowacka (gdzieniegdzie wciąż możemy natknąć się na słupki). Granica biegła następnie w stronę Małej Howerli i Wielkiej Koźmieskiej, Pietros znajdował się już całkowicie w granicach czechosłowackich.

 

Kukuł

Główny grzbiet Czarnohory widziany z Kukuła (1536 m.n.p.m) - Howerla ostatnia po prawej.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Karpaty ukraińskie często określane są jako „piękne, dzikie i bezludne”. Nie dotyczy to jednak Czarnohory. A w szczególności nie dotyczy Howerli. Latem niemal każdego dnia wchodzi tam jakieś kilkaset osób. Ukraińcy organizują także wejścia masowe – jedną z takich imprez jest Goverlyana, odbywająca się na początku kwietnia (kiedy panują jeszcze warunki zimowe). Popularnym dniem na "zbiorowe wejście" jest także święto niepodległości Ukrainy - 24 sierpnia. Oczywiście, im bardziej „przypadkowy” turysta tym bardziej jego ubranie wygląda jak z miejskiego deptaku czy rodzinnego obiadku. Howerla to szczyt, który odwiedzają nawet ci Ukraińcy, którzy po górach nie chodzą - "zaliczają" górę tak, jak zalicza się zabtyki, miejsca szczególnie ważne dla historii i kultury kraju.

 

na szczycie Howerli

Howerla jest ważnym szczytem w świadomości narodowej Ukraińców, podobnie jak dla Słowaków Krywań. Na szczycie znajdziemy wiele ważnych dla Ukraińców symboli. Fotografia z sierpnia 2015 roku.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Ponieważ szczyt jest dla Ukraińców tak ważny i tak często odwiedzany – możemy tam odnaleźć wiele symboli – flagę, trójząb, tablicę upamiętniającą uchwalenie Konstytucji oraz z ukraińskimi obwodami oraz najwyższym punktem każdego z nich. Ostatnio na szczycie pojawiła się ogromna flaga Unii Europejskiej. A także tablica z nazwiskami i zdjęciami żołnierzy, którzy zginęli w trwającej od marca 2014 roku wojnie.

 

Najpopularniejsze szlaki na Howerlę prowadzą z tzw. turbazy na Zaroślaku (ok. 1250 m.n.p.m.). Na Zaroślaku do II wojny światowej istniało polskie schronisko, prowadzone przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (w ostatnim „wariancie” mieściło nawet 150 osób), pierwsza koleba powstała jeszcze około roku 1876. Schronisko nie przetrwało II wojny światowej. W latach 70. Ukraińcy wybudowali tutaj „turbazę”, o której dziś mówi się „centrum sportowe” (jest nie tylko hotelikiem ale także centrum szkoleniowym dla sportowców). W otoczeniu bazy znajduje się pole namiotowe i  punkt ratowników górskich. Latem na Zaroślaku stoją także kramy z pamiątkami i innymi turystycznymi "cudami". Nie dostaniemy się tu transportem publicznym, busem z Worochoty jedziemy do miejsca oznaczonego „Na Howerlę”, skąd trzeba drogą podejść jeszcze ok. 4 km. Mimo dużego ruchu prywatnego niełatwo złapać stopa.

 

Z Zaroślaka prowadzą na Howerlę dwa szlaki - zielony (razem ze szlakiem czerownym) przez Małą Howerlę i niebieski przez tzw. Plecze. Oba wiarianty wiążą się z pokonywaniem stromego, północnego grzbietu Howerli. Na "masowe wejścia" wybierane są głównie te szlaki, dlatego jeśli chcemy mieć na trasie spokój należy po prostu z nich nie korzystać.

 

Na Howerlę można także dostać się szlakiem żółtym, prowadzącycm z bazy Koźmieszczyk (kilka kwater gdzie można nocować, sklep) przez Połoninę Gropa. Szlak dość łagodnie wporwadza na grzbiet do przełączki na wschód od Howerli, stąd jeszcze ok. 200 metrów podejścia na szczyt. Ten wariant jest korzystny dla tych którzy chcieliby wędrować także przez niższy grzbiet Czarnohory - Kukuł.

 

grań główna Czarnohory

 Widok z Howerli na główny grzbiet Czarnohory. Widoczna polodowcowa rzeźba terenu.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

 Głównym grzbietem Czarnohory prowadzą szlaki turystyczne  - na jego przejście sprawna kondycyjnie ekipa potrzebuje latem ok. 3 dni (jeśli korzysta z namiotów). W okolicach Howerli nocować można w okolicach Jeziorka Niesamowitego (1750 m.n.p.m. - do tego miejsca można dojść też żółtym szlakiem z Zaroślaka, w ten sposób będzie to ładna, całodniowa pętla). Dwa dobre miejsca na biwak znajdują się też między Howerlą a Pietrosem (jeden tuż po zejściu ze szczytu na Połoninie Harmanieskiej, drugi już bliżej Pietrosa, większy i z chatką strażników Parku). Podjeścia/zejścia grzbietem są zdecydowanie mniej stromę, jednak żeby dostać się na samą Howerlę trzeba pokonać ok. 200 metrów wysokości, co przy ciężkim plecaku zawierająym namiot będzie odczuwalne.

 

 

Warto dodać, że w dwudziestoleciu międzywojennym na wierzchołek Howerli dochodził Główny Szlak Wschodniobeskidzki (poprzednik GSB), który biegł dalej główną granią aż do Stoha, gdzie dawniej znajdował się trójstyk granic Polski, Czechosłowacji i Rumunii.

 

W okolicach Howerli nocować można w turbazie tudzież centrum sportowym na Zaroślaku, jest to jednak wariant raczej nie polecany przez turystów. Należy  zwrócić uwagę na fakt, że nie działa on na zasadzie polskich schronisk. To znaczy, jeśli nie ma miejsc nie przyjmą na glebę. I może nie mieć znaczenia, że noc czy zamieć. Nie ma większego problemu ze znalezieniem kwatery w jednej z miejscowości u podnóża gór – jednak wadą tego rozwiązania są duże przewyższenia i odległości, które trzeba pokonywać codziennie. Najlepszym rozwiązaniem jest więc namiotSmile 

 

nocleg pod Howerlą

Howerla z miejsca biwakowego pod szczytem. Jest dość popularne, także raczej nie będziemy tu jedynymi turystami. Miejsca jest sporo, trudniej o drewno na ognisko. Woda jest dostępna - ale ponieważ to grzbiet trzeba długo czekać na napełnienie butelki z niewielkiego cieku wodnego.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Jedną z większych miejscowości w okolicy jest Rachów, znajdującego się przy granicy z Rumunią. Jeździ pociąg ze Lwowa – trasę ok. 200 km pokonuje w ok. 6 godzin (ROZKŁAD JAZDY). Inne ważne ośrodki turystyczne to Worochta, Jasinia, Kwasy – leżące podobnie jak Rachów przy linii kolejowej i umożliwiające także wypady w sąsiednie pasmo Świdowca. W region Czarnohory można też dojechać autobusem ze Lwowa lub Iwanofrankowska, z przesiadką w Werhowynie. Jeśli zdecydujmy się na dojazd samochodem warto wziąć pod uwagę dłuższy lecz szybszy wariant przez Słowację i Zakarpacie. Szybszy ze względu na stan ukraińskich dróg. Nie ma większych problemów ze znalezieniem gospodarza, u którego można zostawić samochód.

 

Obecnie w Polsce można kupić przyzwoitej dobrej mapy np. Czarnohora i Świdowiec Compassu lub Mapę turystyczno-nazewniczą Wojciecha Krukara i Mateusza Trolla. Szlaki w okolicach Howerli są przyzwocie oznakowane i "przedeptane". Przyzowicie jak na warunki ukraińskie - bez mapy i kompasu się nie obejdzie.

 

Wedle statystyk na Planetagor.pl zdobyło zaledwie 8 osób. Szczyt polecam - nie tylko osobom, które "robią" Koronę Europy - uważam, po prostu że to piękne i ciekawe miejsceSmile A kilkastet osób dziennie wchodzące na Howerlę jest tłumem jeśli porównamy to z pustymi Gorganami, jest jednak niewielką grupką jeśli pomyślimy co w tym czasie dzieje się w Tatrach...

 

Źródła, linki:

http://rosynka.com.ua/goverlyana-2014

www.karpatywschodnie.pl

Korona Gór Ukrainy (21 szczytów)- coś dla marzących o nowych celach: http://rugala.pl/blog/2014/04/korona-gor-ukrainy/

O Howerli, Karpatach i Ukrainie z perspektywy społeczno-politycznej: http://blog.centruminicjatyw.org/2015/12/ukraina-z-perspektywy-gorskich-szczytow/

 

Autorka: Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking


Komentarze
Copyright by planetagor.pl